MĘSKIM OKIEM: Dlaczego bez studiów jesteś lepszą kandydatką na żonę?

Panowie wciąż obawiają się ambitnych i zaradnych kobiet. Dyplom nie zwiększa naszej atrakcyjności.
MĘSKIM OKIEM: Dlaczego bez studiów jesteś lepszą kandydatką na żonę?
Fot. Thinkstock
26.04.2016

Od mniej więcej kilkunastu lat wykształcenie wyższe stało się niemal normą. Na studia lgną wszyscy - nawet jeśli nie mają ku temu większych predyspozycji. Dyplom jest niezbędny do szczęścia, bo tak. Nie daje z automatu dobrej pracy i wysokich zarobków, ale „mgr” przed nazwiskiem zawsze się przyda. Komu? Być może wkładam kij w mrowisko, ale dla wielu mężczyzn partnerka z tytułem naukowym to może być problem.

Zapytałem kilku z nich, w jaki sposób zbyt wysokie ambicje kobiety mogą rzutować na życie męża i dzieci. Teraz przytaczam kilka najczęściej pojawiających się argumentów, zgodnie z którymi małżonka nie powinna za bardzo skupiać się na własnym rozwoju. Niektórzy z nas patrzą na rodzinę w bardzo tradycyjny sposób. Szerokie horyzonty i zwiększone szanse na rynku pracy nie są do tego potrzebne.

Nikt nie chce Was zniechęcać do samorealizacji, ale warto zdawać sobie sprawę z tego, czego skrycie się obawiamy… Dlaczego średnie wykształcenie wystarczy?

Zobacz również: 7 powodów, dlaczego nie powinnaś się wstydzić, że NIE MASZ wyższego wykształcenia

 

wykształcenie w związku

fot. Thinkstock

Niczego nie odkładasz na później

 

Młode kobiety, które zdecydowały się studiować raczej mają inne plany, niż założenie rodziny. Najpierw trzeba się dostać na wymarzony kierunek, potem kilka lat sporego wysiłku intelektualnego, staże, praktyki, pierwsza praca, kolejne szczeble kariery. Przed trzydziestką na pewno nic z tego nie wyjdzie. Dla niektórych z nas to zdecydowanie za późno. Marzymy o młodej żonie, która urodzi nam zdrowe dzieci i nie będzie tego żałowała, bo „przecież mogłam robić coś bardziej ambitnego”.

wykształcenie w związku

fot. Thinkstock

Masz inne cele w życiu

 

Wybierając się na studia dajesz sobie i wszystkim wokół do zrozumienia, że masz dosyć utartych ról przypisanych płci. Dawny układ, że kobieta siedzi w domu i troszczy się o rodzinę, a mężczyzna zarabia na utrzymanie najbliższych to dla ciebie relikt zamierzchłej przeszłości. Wszystko wskazuje na to, że interesuje cię przede wszystkim kariera, zarobki i wygodne życie. Kiedy z tego zrezygnujesz - z miejsca stajesz się wymarzonym materiałem na żonę, która nie jest radykalną feministką ani karierowiczką.

wykształcenie w związku

fot. Thinkstock

Zajmiesz się dziećmi

 

Kobiety po studiach także rodzą, czasami nawet zdarza się, że przed trzydziestką, ale wszyscy wiemy jak zazwyczaj się to kończy. Masz wysokie ambicje i chcesz coś osiągnąć, więc raczej nie zmusisz się do siedzenia w domu, zmieniania pieluch i gotowania obiadków. Cały czas będziesz odczuwała niepokój, że życie mija, a ty tracisz kolejne szanse. Potomstwo trafi do żłobka, skąd będziesz je odbierała mniej więcej około godziny 17. Nie z tym kojarzy nam się prawdziwa rodzina. Być może odzyskasz możliwość zabłyśnięcia na rynku pracy, ale stracisz okazję do zbudowania niezwykłej więzi.

Zobacz również: LIST: „Dlaczego osoby z niskim wykształceniem mają czelność pouczać mnie - studentkę?!”

wykształcenie w związku

fot. Thinkstock

Myślisz nie tylko o sobie

 

Kolejny raz wychodzi na to, że studentka czy już absolwentka = karierowiczka. Choć pewnie się z tym nie zgodzisz, coś musi w tym być. Jeśli stawiasz własny rozwój i ambicje na pierwszym miejscu, to znaczy, że nic i nikt nie będzie w stanie cię zmienić. Ślub? Byle jak najpóźniej, bo przecież nie ma się do czego spieszyć. Dzieci? W międzyczasie, najlepiej w dogodnym dla ciebie terminie. Szybki poród i powrót do normalności. To kiepsko wróży na przyszłość, bo nie zmienisz swojego nastawienia z dnia na dzień. Istnieje ryzyko, że do końca będziesz myślała w kategoriach „ja”, a nie „my”.

 

wykształcenie w związku

fot. Thinkstock

Dowartościujesz swojego partnera

 

To może zabrzmieć strasznie, ale problem wydaje się rzeczywisty. Wielu młodych mężczyzn ma kompleks związany z utraconymi szansami. Statystycznie kończymy studia rzadziej, niż kobiety. A mimo wszystko wciąż chcemy czuć się panami sytuacji i autorytetami. Z tego powodu łatwiej związać nam się z kimś na podobnym poziomie, niż przerastającym nas o głowę. W przeciwnym razie przez całe życie będę czuł się nieswojo. Nie wspominając o tym, że taka różnica prędzej czy później wyjdzie na światło dzienne i wszystko skomplikuje.

 

wykształcenie w związku

fot. Thinkstock

Nie będę twoim utrzymankiem

 

Im wyższe masz wykształcenie i większe ambicje, tym bardziej wzrasta szansa, że się na tym dorobisz. Brzmi nieźle, bo rodzina to worek bez dna, ale… nie dla nas. Przeciętny facet chciałby czuć się, jeśli nie panem sytuacji, to przynajmniej równoprawnym partnerem. Genialna żona zarabiająca miliony, a obok niej mąż ze przeciętnym wykształceniem, który nie osiąga nawet średniej krajowej to połączenie bardzo ryzykowne. Chora męska ambicja wciąż podpowiada nam, że to my mamy być panami sytuacji. Proszenie się o kieszonkowe partnerki oznacza upokorzenie.

Zobacz również: CZY WYKSZTAŁCENIE WPŁYWA NA JAKOŚĆ SEKSU?

 

Komentarze (21)

Ocena: 3.19 / 5
Studentka (Ocena: 1) 06.12.2016 04:20
Co za wierutna bzdura, chętnie poznałabym bliżej autora artykułu, bo jego poglądy wydają się niezwykle zabawne... Chcesz iść na studia, a może już je skończyłaś? Zatem jesteś samolubną egoistką pragnącą w życiu jedynie kariery i pieniędzy.
odpowiedz
Amnn (Ocena: 1) 03.08.2016 12:58
Masakra jaki zaścianek
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 02.05.2016 22:28
Alez nie ma czego się obawiać, wykształcone, zaradne kobiety nie będą chciały życiowych nieudaczników na mężów. Problem z głowy, naprawdę. Mężczyźni uratowani
odpowiedz
Nez (Ocena: 5) 28.04.2016 10:29
Czyli, że co? Jestem za "mądra" na dobrą żonę? xD
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 27.04.2016 11:05
Nie o to chodzi, Anonimie. Wydaje mi się, że Twojej przedmówczyni chodziło o półgłowka w stylu autora tego tekstu. Owszem, są mężczyźni bez studiów, którzy nie mają żadnych kompleksów i cieszą się, że ich partnerki mają wyższe wykształcenie. Tu chodzi o typków, którzy ze sobą nic nie zrobią i nie podoba im się, że ich dziewczyny są ambitne. Reasumując: woleli by ciągnąć swoją kobietę w dół niż jej dorównać, bo są zbyt leniwi.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo