MĘSKIM OKIEM: Co on o Tobie myśli, jeśli nie poszłaś na studia?

Sprawdź, czy wykształcenie ma znaczenie w relacjach damsko-męskich.
MĘSKIM OKIEM: Co on o Tobie myśli, jeśli nie poszłaś na studia?
fot. Thinkstock
15.12.2015

Czego pragną mężczyźni? Niektórzy sądzą, że przy wyborze partnerki kierujemy się wyjątkowo prostym (jeśli nie prostackim) myśleniem. Kobieta ma być ładna, zgrabna, uległa, gotowa na eksperymenty, a przy okazji kochająca dzieci. Cała reszta, czyli inteligencja, zaradność czy wykształcenie nie mają żadnego znaczenia. Dyplom i naukowy tytuł nie sprawdzą się ani w sypialni, ani w prowadzeniu domu. Przesadnie wysokie IQ mogłoby być wręcz przeszkodą, bo im mądrzejsza niewiasta, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że będzie się z nami bezkrytycznie zgadzała.

Ile w tym prawdy? Już dawno minęły czasy, kiedy samo studiowanie czy nawet ukończenie studiów świadczyło o jakiejś niezwykłej zaradności. Studiują wszyscy, bo tak wypada, coś trzeba ze sobą zrobić, nikomu z nas nie spieszy się do pracy, podobno tak trzeba. Kobieta-żak to sprawa absolutnie normalna i powszechna. Płeć piękna stanowi wręcz większość na polskich uczelniach. A gdyby tak sobie odpuścić, zakończyć karierę naukową na szkole średniej i zająć się czymś praktyczniejszym?

Postanowiłem sprawdzić, co młodzi mężczyźni myślą o równie młodych paniach, które zdecydowały się nie marnować czasu na uniwersytetach. Czy naprawdę mają się czego wstydzić?

nie idę na studia

fot. Thinkstock

Jakoś nie wyobrażam sobie, że można było w dzisiejszych czasach nie studiować. Robią to wszyscy, bo wyższe wykształcenie stało się niemal obowiązkowe. Kiedyś był wybór, teraz to przymus. Po szkole średniej nic nie umiesz i nic na rynku pracy nie zdziałasz. Skoro wśród absolwentów najlepszych uczelni bezrobocie szybuje w górę, to aż strach myśleć, jak to wygląda przy braku wyższego wykształcenia. Nie bardzo rozumiem, jak można świadomie podjąć decyzję, że nie będę studiować, bo nie. Nie dostaniesz się na uczelnię państwową, to idziesz na prywatną. Liczy się sam fakt. Raczej nie chciałbym być blisko dziewczyny, która tego nie rozumie. To musi wynikać z lenistwa i braku pomysłu na siebie, a mnie ktoś taki po prostu nie pociąga. Wcale nie chciałbym być w związku tym mądrzejszym – przekonuje Radek.

 

nie idę na studia

fot. Thinkstock

Zupełnie mnie nie interesuje, czy ktoś studiuje, studiował albo w ogóle sobie odpuścił ten temat. Ja mam to za sobą i co z tego wynika? Nie czuję się ani lepszy, ani specjalnie mądrzejszy. Zdobyłem tytuł magistra, który niewiele znaczy, uczyłem się przedmiotów, które niewiele mi dały, pracodawcy wcale nie ustawiają się do mnie w kolejce. Chyba nigdy wykształcenie nie było tak mało istotne, jak dzisiaj. Nawet bym się ucieszył, gdybym spotkał kobietę, która nie uległa terrorowi wykształcenia. Bardziej cenię mądrość życiową. Fajnie, jak dziewczyna ma odwagę robić wszystko po swojemu. Najwyraźniej nie chciała tracić czasu, miała inny pomysł i grunt, żeby coś z tego wyszło. Gdyby tak było, to okazałaby się odważniejsza i zaradniejsza ode mnie – twierdzi Maciej.

 

nie idę na studia

Sam nie wybrałem się na studia, więc wolałbym się związać z kimś podobnym. Dziewczyny po studiach bywają zarozumiałe. Zwłaszcza, jak rozmawiają z kimś, kto magistrem nie jest. Zupełnie tak, jakby ten świstek papieru, czyli dyplom, świadczył o ich genialności. Magistrów mamy w kraju setki tysięcy i czy coś to zmieniło? Wolałbym, gdyby kobieta zrobiła to, co ja. Nie poszedłem do liceum, chociaż mogłem. Wybrałem technikum, nauczyłem się praktycznych rzeczy, zdobyłem jakiś tam tytuł zawodowy i teraz robię to, co lubię. Wbrew pozorom, wcale nie klepię biedy. Większe prawdopodobieństwo takiego obrotu spraw jest w przypadku absolwentów, którzy kończą uniwersytety, a nic nie potrafią. Nawet nie wiedzą, co ich pasjonuje. Kobiety niestety w tym przodują i to jest przykre – uważa Aleksander.

 

nie idę na studia

fot. Thinkstock

Ja wiem, co się mówi o studentach, ale jednak trochę wstyd zakończyć naukę na szkole średniej. Jest tyle różnych kierunków, że naprawdę każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Nawet jak dziewczyna nie garnie się do książek, to zawsze może skończyć kosmetologię czy inne projektowanie wnętrz. Jeśli z góry twierdzi, że to bez sensu i zrobi karierę bez wykształcenia, to trochę mi jej żal. Tak, według statystyk absolwenci mają problem ze znalezieniem pracy, ale ci po liceum mają jeszcze większy. Odpuszczenie sobie to pójście na łatwiznę i brak wyobraźni. Muszę przyznać, że dla mnie jednak nauka jest sexy. Bardziej mnie kręcą koleżanki, które biegają z wykładu na wykład, niż te, które nie spróbowały i wylądowały np. na kasie w sklepie – to teoria Bartka.

 

nie idę na studia

fot. Thinkstock

Powinienem powiedzieć, że studia to ściema i zachęcać wszystkich do odpuszczenia sobie. Zawsze to mniejsza konkurencja na rynku pracy. Ale prawda jest taka, że młoda dziewczyna, która kończy przygodę na maturze, jest dla mnie zwyczajnie podejrzana. Co jej siedzi w głowie? Dlaczego nie chce się dalej rozwijać? Może jest za słaba i nigdzie się nie dostała? Ktoś jej wmówił, że się nie nadaje? Albo, co gorsze, uwierzyła, że studia są dla frajerów, a normalni ludzie idą od razu do pracy? Związek z kimś takim raczej odpada. Wolę kobiety ambitne, które próbują. Wyższe wykształcenie to zawsze mniejsze ryzyko, że za chwilę wyląduje na bezrobociu i to ja będę musiał ją utrzymywać. Ok, studia może nie dają patentu na mądrość, ale przynajmniej pokazują, komu naprawdę zależy – twierdzi Adam.

 

Polecane wideo

Komentarze (35)

Ocena: 4.83 / 5
Anonim (Ocena: 5) 05.02.2016 16:50
A dla mnie idiotyczne jest właśnie takie myślenie, że dzisiaj wszyscy muszą studiować, bo inaczej są jacyś bez wyobraźni? Nieporadni? Głupsi? Jeśli ktoś nie chce studiować z różnych powodów, może ma jakiś inny pomysł na siebie to bez sensu żeby się zmuszał, bo boi się "co powiedzą inni". Poza tym przerażają mnie ci wszyscy gamonie na uczelniach, czy to państwowych, czy prywatnych, którzy liceum przeszli na farcie, matura jakoś tam im poszła, mieli to 30% i nagle chcą być specjalistami w dziedzinach, o których nie mają pojęcia. Uczą się tylko przy sesji a tak to tylko imprezują.. a później takie głąby uczą w szkole nasze dzieci.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 19.12.2015 18:52
WITAM, sprzedam zestaw WOW złozonego z Mifepristone i Misoprostol . Miferpistone blokuje wydzielanie hormonu progesteronu, który warunkuje utrzymanie ciąży. Bez tego hormonu przerywa się więź między zarodkiem a ścianą macicy, wystepują skurcze. Misoprostol natomiast wzmacnia skurcze, pomagając wydalić produkty ciąży z macicy. W przypadku zamówienia środków ze strony women on web wpłącasz pieniądze na konto a paczki w 90% przechwytywane są na granicy kraju przez urząąd celny. Wynikiem tego jest znaczne opóźnienie (około 6 tygodni) lub niedostarczenie przesyłki - na co nie można pozwolić gdyż każdy DZIEŃ PRZY TAKIEJ KURACJI JEST ISTOTNY. Środki sprowadzane są z jednej z hurtowni medycznych na terenie Holandii. Wysyłam je z Polski więc paczka dotrze do Ciebie na 100%, nie będzie obaw o przechwycenie jej za granicą. W ciągu dwóch dni roboczych otrzymasz przesyłkę. Z swojej strony udzielam dokłądnych informacji o kuracji po trzymaniu paczki. Zawartość przesyłki: 1x Mifepristone 8x Misoprostol Instrukcja dawkowania Tanio!! KONTAKT: 66314trzy828
odpowiedz
lena (Ocena: 5) 17.12.2015 14:14
hmmm... sama nie poszłam na studia, bo zawodu, który zawsze chciałam wykonywać nie ma na żadnej uczelni. jestem piercerką, uwielbiam swoją pracę, zarabiam fajne pieniądze i papierek z uczelni do tego potrzebny mi nie jest. Mojemu mężczyźnie też to nie przeszkadza, choć sam jest po studiach. Uważa, że najważniejsze w życiu jest robić to co się kocha i co sprawia nam przyjemność.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 16.12.2015 00:23
Ile jeszcze będzie tych durnych artykułów "co on myśli" a co to kogo obchodzi co jakiś facet myśli o tym co robi dziewczyna ?! Niedługo będzie "męskim okiem : co on o tobie myśli gdy dowie się że kobiety jednak s*ają ?" "co on o tobie myśli gdy myjesz zęby, co on o tobie myśli gdy siedzisz przed komputerem dłużej niż 20min". Dajcie coś przydatnego w końcu.
odpowiedz
Aga (Ocena: 3) 15.12.2015 21:44
Zabawny artykuł. Powinien być wiek tych panów podany... Ja skończyłam szkołę policealną (kiedyś wymagano do tego matury, a jej zdanie wymagało 51%) i dzięki temu mam poza maturą dyplom zawodowy, to co robię to moja pasja, jestem w tym świetna, na dodatek zarabia "to" na siebie w mojej własnej firmie. Co do poziomi ludzi po studiach i tego, że nabiera się tam ogłady - za tak ogładę ja dziękuję, nudzą mnie ci wszyscy magistrowie od siedmiu boleści, brak pasji, chęci życia, brak elementarnej kultury i wiedzy o świecie. To nie studia i wykształcenie, to raczej indywidualne podejście. Mam szeroką wiedzę ogólną, poza tym dość "dogłębną" z kilku innych branż, w każdym towarzystwie czuję się swobodnie, lubię czytać, dokształcam się dodatkowo niemal bez przerwy (praca=pasja!), a moja wiedza i obycie przekracza nierzadko tą, którą magistrowie mają... Tak, wiem, powinnam się biczować i poniżać, ale ja jestem osobą o szacunku do siebie i otoczenia, doceniam osiągnięcia i zaangażowanie. Swoje również. Pozwalam powyobrażać sobie jakiego mam wspaniałego faceta :p
odpowiedz

Polecane dla Ciebie