MĘSKIM OKIEM: Kiedy facet powinien mieć prawo skorzystać z usług prostytutki?

Grzegorz twierdzi, że skok w bok z płatną kochanką czasami jest mniejszym złem.
MĘSKIM OKIEM: Kiedy facet powinien mieć prawo skorzystać z usług prostytutki?
17.03.2015

Prostytucja to zło w najczystszej postaci, sprzedające swoje ciała kobiety zasługują na wieczne potępienie, a ich klienci to potwory w ludzkiej skórze – mniej więcej takie „argumenty” padają zazwyczaj w dyskusji na temat płatnej miłości. Emocje jak najbardziej zrozumiałe, bo trudno wypowiadać się spokojnie w tak drażliwych sprawach. Jednak nie do końca fair, bo jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi – to zawód z wielowiekowymi tradycjami i najwyraźniej potrzebny.

Nie zachęcam do odwiedzania domów publicznych, ani korzystania z usług pań na telefon. Widzę w tym coś uwłaczającego, nie tylko dla płatnej towarzyszki, ale także dla spędzającego z nią czas faceta. Nie mam jednak zamiaru osądzać i twierdzić, że nie wyobrażam sobie nic bardziej upokarzającego i podłego. W niektórych sytuacjach należałoby nawet przymknąć oko i uznać, że nie ma sprawy. Dwie dorosłe osoby wyrażają zgodę na taką transakcję i nikogo nie krzywdzą.

Kiedy wizytę u prostytutki można uznać za mniejsze zło, a nawet próbować ją usprawiedliwić? Poznajcie męskie argumenty w tej kwestii i nie oburzajcie się na zapas.

 

zdrada z prostytutką

W ZWIĄZKU SEKSU NIE MA

I wcale nie mówię o tzw. białych małżeństwach, które świadomie podjęły decyzję o relacji opierającej się wyłącznie na bliskości duchowej, a nie fizycznej. To dziwne, ale nie ma w tym nic strasznego. Gorzej, jeśli nic tego nie zapowiadało, a po latach, jedyne co robicie w łóżku, to śpicie. Niezależnie od przyczyn, w większości przypadków to kobieta narzeka na chroniczny ból głowy.

Co w takiej sytuacji ma zrobić mężczyzna? Zwariować i trafić do zamkniętego zakładu, spróbować czerpać radość z porozumienia mentalnego, a nie uciech cielesnych, odejść lub ulżyć sobie. Trzy pierwsze możliwości będą zawsze frustrujące dla obydwu stron i w większości przypadków do niczego dobrego nie zaprowadzą.

Jeśli Twój ukochany decyduje się po kryjomu rozładować napięcie z płatną kochanką i nadal przy Tobie trwa, to znaczy, że kocha. Seks z prostytutką pozwala mu zachować wewnętrzną równowagę i higienę psychiczną. Czy to taka sama zdrada jak trwała relacja z obcą kobietą?

zdrada z prostytutką

MACIE SKRAJNIE RÓŻNE POTRZEBY

Do takich sytuacji dochodzi zwłaszcza wtedy, kiedy decyzję o małżeństwie i założeniu rodziny podejmujemy wyłącznie na podstawie uczuć. Te są piękne, ale mogą nie wystarczyć. Para, która nie zdążyła się „dotrzeć”, po czasie może przeżyć spore rozczarowanie. Nagle okazuje się, że dogadujecie się wszędzie, ale nie w sypialni.

Jej wystarczy raz na tydzień, po bożemu, przy zgaszonym świetle. On lubi skrajne emocje, długo i jak najczęściej. Teoretycznie porozumienie jest możliwe, bo miłość wszystko zwycięży, ale wszyscy wiemy, jak wygląda to w praktyce. Pragnienia nie znikną, a jedynie ukryją się pod dobrą miną do złej gry. Wielu z nas jest w stanie to przetrwać i naprawdę cieszyć się życiem.

Pod warunkiem, że raz na jakiś czas zrobimy to, na co naprawdę mamy ochotę. Jeśli nie z Tobą, to z inną.

zdrada z prostytutką

TO RELACJA NA ODLEGŁOŚĆ

Takie sytuacje zdarzają się niestety coraz częściej. Trudna sytuacja ekonomiczna doprowadza do tego, że jedno z nas pozostaje w kraju, a drugie wyjeżdża za chlebem na drugi koniec Europy czy świata. To wcale nie musi osłabić uczucia, ale może być bardzo frustrujące pod względem czysto fizycznym. Ile zdrowy facet może wytrzymać bez seksu?

Tych, którzy przegrywają z napięciem i skaczą w bok z płatną kochanką można potępiać, ale... wypadałoby także zrozumieć. Większość z nich nie zdecydowałoby się na taki krok, gdyby nie skrajne okoliczności. To często kochający i ceniący wierność faceci postawieni pod ścianą. Zdają sobie sprawę z trudności tej sytuacji, bo wiedzą, że przez najbliższy czas nic z tym nie zrobią.

A jeśli zrobią, i to za pieniądze, to czy naprawdę zasługują wieczne potępienie? Mam co do tego poważne wątpliwości.

zdrada z prostytutką

MĘŻCZYZNA JEST DŁUGOTRWALE SAMOTNY

Korzystanie z usług płatnych kochanek to oczywiście nie jest domena wyłącznie facetów w związkach, którzy muszą przeżyć jakiś czas z dala od partnerki albo zupełnie nie dogadują się z nimi w sypialni. Nie można zapominać o panach, których życie potoczyło się w ten sposób, że nie są w stanie lub nie mogą stworzyć stałej relacji.

Pierwszy lepszy przykład – wdowiec w średnim wieku, który po śmierci żony pozostał z dziećmi. Dla większości to bohater, który wbrew przeciwieństwom losu zaciska zęby i walczy o godność swojej rodziny. Jeśli jednak po jakimś czasie zbłądzi i zacznie szukać ukojenia w ramionach prostytutki, wtedy wszystkie jego zasługi się zerują. To kolejny podły samiec myślący wyłącznie przyrodzeniem.

A co innego miał zrobić, skoro ani on, ani jego najbliżsi nie są gotowi na jego nowy związek, a popęd nawet w tak skrajnie trudnych momentach nie znika?

zdrada z prostytutką

PRZYMUSOWA ABSTYNENCJA SEKSUALNA

Ktoś pomyśli, że na siłę próbuję szukać okazji, aby ratować honor rodzaju męskiego. Oczywiście, to sytuacja skrajna i niezbyt częsta, ale jak najbardziej realna. Wyobraźcie to sobie – kobieta zaczyna poważnie chorować, ulega wypadkowi, przechodzi przez kolejne operacje. To ogromny cios dla obydwu stron, ale... życie toczy się dalej.

Ona walczy o przetrwanie, a on, niezależnie od tego jak bardzo szlachetnym jest facetem, wciąż ma swoje potrzeby. Te, nawet w tak skrajnych sytuacjach, stresie i zmartwieniu nie znikną. Po jakimś czasie dadzą o sobie znać. Co wtedy? Zacisnąć zęby? Tak byłoby najlepiej, ale trudno potępiać tych, którzy się złamali.

To nie wydarzyłoby się, gdyby nie te trudne okoliczności. I kiedy wszystko będzie już dobrze,najprawdopodobniej już się nie wydarzy. Czy jest co rozpamiętywać?

zdrada z prostytutką

OBOJE SIĘ NA TO ZGADZACIE

Czy relację dwóch ludzi, którzy zgadzają się na takie rzeczy można jeszcze nazwać związkiem? Jeśli układ satysfakcjonuje obydwie strony, to dlaczego nie? Kimże jesteśmy, by ferować wyroki? Może to dziwne, ale jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, że facet spełnia swoje zachcianki w ramionach innej, z którą nie łączy go nic poza seksem, a po wszystkim wraca do kobiety, którą naprawdę kocha.

W tym momencie jestem w stanie zrozumieć tok rozumowania samych prostytutek, które uważają się za luksusowy, ale jednak towar. Być może są ludzie, którym taki układ jest na rękę i nie mam zamiaru ich oceniać. Nikt za nich życia nie przeżyje.

Nie pochwalam zdrad, uzależnienia od seksu i innych chorych sytuacji, ale te wymienione chyba można jakoś zrozumieć?

Grzegorz Lawendowski

Polecane wideo

Komentarze (117)

Ocena: 3.91 / 5
gość (Ocena: 5) 12.01.2019 08:40
"Może to dziwne, ale jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, że facet spełnia swoje zachcianki w ramionach innej, z którą nie łączy go nic poza seksem, a po wszystkim wraca do kobiety, którą naprawdę kocha." Co za hipokryzja. Miłość to tez szacunek do drugiej osoby i troska o jej emocje i godność, a nie tylko uczucie. Myli Pan miłość do ukochanej osoby z miłością własną.
odpowiedz
Psycholog (Ocena: 5) 12.01.2019 08:36
Panie Grzegorzu, jak Pan nie ma wiedzy na temat prostytucji i tego, co dzieje się z psychiką człowieka w takich sytuacjach, nawet jeśli wydawałoby się, że nic się nie dzieje, to proszę się nie wypowiadać. Bo Pana wiedza na ten temat to wiedza "chodnikowa", oparta na tym, co Panu się Wydaje, a nie na tym, jak naprawdę jest. Jestem psychologiem i doskonale wiem, o czym piszę. Najpierw niech Pan porozmawia z tymi, co pracują z prostytutkami ( pomagając im zrozumieć ich własną psychikę ), a dopiero potem niech się Pan wypowiada. Nazywanie prostytucji "zawodem" już na wstępie świadczy o uprzedmiotowieniu i proszę mi wierzyć, że nawet "szczęśliwa" i "świadoma" prostytutka nie jest wcale szczęśliwa i nie ma Pan żadnego pojęcia, jaki to jest dla niej wewnętrzny i psychiczny dramat, często uświadamiany sobie dopiero po latach, domorsły Panie "dziennikarzu"
odpowiedz
Ołówek (Ocena: 5) 14.12.2018 22:07
Trochę spóźniony komentarz ale dopiero do niego dotarłem. Chce wyrazić pewna opinie z jednej strony kto nie powinien korzystać a z drugiej kiedy jest to być może wskazane. Jestemem i jak niektórzy ludzie komentujący uważam że facet w związku absolutnie nie ma prawa korzystać z usług prostytutki. Jeżeli się coś nie układa i nie ma seksu w związku to szuka się pomocy u psychologa a jak to nic nie daje to sobie po prostu dziękujcie. Jeśli jeszcze nie ma dzieci jest łatwiej ale jak się pojawia dzieci to również musi to być bardzo przemyślana decyzja. Jednak jeśli dla faceta jest seks najważniejszy niż rodzina to lepiej poszukać innej partnerki niż korzystać z takich usług. Bo to jest za duże usprawiedliwianie. Nieby robi to dla dobra rodziny. Natomiast jest grupa ludzi która mimo szczerych chęci i wkładania wielu energii w stworzenie związku nadal jest samotna. Tacy ludzie sami powinni decydować czy są jeszcze w stanie wytrzymać bez seksu czy już nie. I nie powinni być oceniani przez późniejsze partnerki. Są też ludzie niepełnosprawni którzy mają normalne potrzeby fizyczno psychiczne a przez bycie osoba niepełnosprawna nie są w stanie stworzyć związku. Oni też powinni mieć możliwość skorzystania z takich usług bez obawy. To że ktoś jest niepełnosprawny nie znaczy że ma mniejsze potrzeby a wręcz przeciwnie. O tym jednym aspekcie autor zapomniał wspomnieć. Choć można ich dopisać do ludzi co nie są w stanie stworzyć związku. Sam jestem niepełnosprawny nie pracoje mimo że bardzo po mnie nie widać co mi jest. Po prostu bardzo dużo chorowałem od urodzenia. Obecnie mam ponad 30 lat i nawet jeszcze się nie całowałem. Dlatego coraz częściej się zastanawiam nad taką opcja. Ponieważ mimo prób i starań żadna kobieta nie dała mi nigdy szansy na coś więcej niż bycie kolega. Powoduje to frustrację i utratę wiary że kiedyś kogoś znajdę. A jak pisałem wcześniej posiadam normalne potrzeby i ktorych normalnie nie jestem w stanie zrealizować. A bez pracy jestem wykluczony społecznie. Mało pieniędzy na wychodzenie do ludzi bo trzeba za coś żyć. Zresztą kolejnym moim problemem jest lęk przed ludźmi. Oczywiście wolałbym znaleźć partnerkę niż korzystać z omawianych usług. Tylko jest to bardzo ciężko jeśli kogoś nowego poznaje się raz na 2 lata. A wszyscy znajomi z czasów szkolnych mają już dzieci. Trochę dodałem własnej historii ale może da to komuś do myślenia. Pozdrawiam.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 11.04.2018 16:42
Prostytutki byly sa i beda czy sie to komus podoba czy nie.Jezeli zdrowy, aktywny zadbany mezczyzna nie dostaje od partnerki tego co kazdy zdrowy czlowiek potrzebuje to bedzie szukal gdzie indziej ...wiadomo .Kazda sytuacja jest inna nie powinno sie oceniac.Prostytutka to przede wszystkim kobieta ktora wykonuje taka a nie inna prace( czy sprzataczki toalet publicznych rowniez nabawaja was obrzydzeniem?).Niedawno z mezem wybralismy sie razem do prostytutki i jestesmy bardzo zadowoleni , ze stazem malzenskim 22 lata z czasem zaczyna brakowac pomyslow na urozmaicenia lozkowe (nie wyobraxam sobie w takiej sytuacji mlodych malzenstw bo tu trudno sie nudzic ;) Ok, moze i nie jest to najlepszy (w odniesieniu do etyki i zasad moralnych)sposob na realizowanie swoich fantazji ale w tym przypadku mam odczucie ze najbezpieczniejszy pod kazdym wzgledem.To doswiadczenie nauczylo mnie zeby nie oceniac przedwczesnie bo sa tez prostytutki na poziomie , piekne, doswiadczone ktore po chwili przyjemnosci nie dzwonia do cudzych mezow szukajac glebszych relacji. To ze panowie korzystaja z takich uslug moze swiadczyc (CZASAMI) ze ich ukochane kobitki w domu sa zbyt leniwe zeby zrobic cos dla ukochanego wzrokowca. A musze przyznac ze choc mialam tylko raz takie doswiadczenie( ta pani z ktora bylismy to taka raczej z gornej połki ) nie dziwie sie ze zaniedbany przez zone mezczyzna chetnie do takiej pani wraca i korzysta z uslug regularnie .Osobiscie nie popieram skrajnych przypadkow gdzie przytrafia sie choroba i inne takie.
odpowiedz
Daga (Ocena: 5) 27.08.2015 15:46
To chyba jakaś kpina. Jeżeli facet jest na tyle inteligenty żeby stworzyć związek to powinien wiedzieć, że idąc do prostytutki hańbi nie tylko siebie. Kobiecie, z którą jest też sprawia krzywdę tym, że sobie poszedł do innej. Nawet jeżeli jest to tylko transakcja. Chyba nie potrafiłabym patrzeć na niego w ten sam sposób co wcześniej. Jeżeli facet jest sam to niech robi co chce. Ale jeżeli jest w związku to powinien szanować drugą osobę (to liczy się także pań). A co do odległości....błagam. Przecież ludzie wiedzą na co się decydują. Poza tym...kobieta to także człowiek i także ma swoje potrzeby. Co się tyczy par, w których związku nie ma seksu. Może warto się przejść do specjalisty, a jeżeli nic z tego nie przynosi skutku to lepiej sobie podziękować, bo jak dla mnie np seks jest bardzo mocnym aspektem w związku. Wg mnie wolałabym, żeby facet mnie zostawił dla innej niż skorzystał z usług prostytutki. Pozdrawiam
odpowiedz

Polecane dla Ciebie