MĘSKIM OKIEM: Sprawdź, czy jesteś już kobietą

Nie wystarczy pierwsza miesiączka, ani nawet pełnoletność. Musisz poczekać.
MĘSKIM OKIEM: Sprawdź, czy jesteś już kobietą
30.12.2014

Łączenie kobiecości z metryką to zabieg bardzo ryzykowny. Zazwyczaj chcecie uchodzić za istoty pozbawione wieku, czyli wiecznie młode. Same jednak najlepiej wiecie, że na przestrzeni lat zmienia się Wasze postrzeganie. Tak jak motyl wykluwający się z gąsienicy, przechodzicie przez kolejne stadia. Od małej dziewczynki, przez nastolatkę, dziewczynę, aż do momentu, kiedy można Was nazwać pełnoprawnymi kobietami. Granica ta nie jest jednak sztywna.

Nie sposób stwierdzić, że dokładnie w tym wieku kończy się dzieciństwo, w tym zaczyna młodość, a od tego momentu dojrzałość. Kobiecość to nie tylko wrodzona cecha, ale finał długotrwałego procesu. Raczej nie wystarczy dostać pierwszej miesiączki, ani uzyskać pełnoletność. Podjęcie studiów, pierwsza praca czy urodzenie dziecka to także nie jest wyznacznik. Więc kiedy?

Czas spojrzeć na ten temat z obiektywnej, bo męskiej perspektywy. My, jako bezstronni obserwatorzy, widzimy to najwyraźniej. Możesz z czystym sumieniem powiedzieć, że jesteś kobietą dopiero...

 

kobieta

25-30 LAT: RODZINA

Właśnie w tym wieku najczęściej decydujesz się na sakramentalne (lub świeckie) „tak”. Ksiądz (urzędnik) potwierdza, że stworzyłaś rodzinę, powinnaś się rozmnażać, żyjesz już na swoim i co z tego wynika? W teorii sporo, ale praktyka uczy, że do pełni kobiecości jeszcze trochę zostało. Nie wystarczy, że biologia, prawo i najbliżsi tak uważają. Sama musisz to poczuć.

W rzeczywistości wciąż nie jesteś pewna, czy wybrałaś najlepszą drogę. Drżysz na myśl o kolejnych nieodwracalnych decyzjach. Zaczynasz mieć wątpliwości, czy poradzisz sobie jako żona, a tym bardziej matka. W końcu nigdy wcześniej tego nie robiłaś, a jeden nieostrożny krok może się zakończyć bardzo bolesnym upadkiem.

Wreszcie wszystko wygląda jak w podręczniku – mąż, dziecko, dom, może nawet pies. Wszystko świadczy o tym, że jesteś już stuprocentową kobietą i nikt nie ma prawa w to wątpić. No, tak jakby...

kobieta

PÓŹNIEJ

Męska teoria (czyli obserwacja) oraz damska praktyka (życie) potwierdzają, że pełnia świadomości przychodzi dopiero później. Prawdziwa kobiecość to moment, kiedy wiesz, że stoisz już na własnych nogach i wiedziesz własne życie. Z mężem u boku i dzieckiem uwieszonym przy spódnicy, ale z pewnością, że to jest właśnie to.

Bez krępacji, wstydu, nieuzasadnionych obaw i chęci przypodobania się wszystkim. Dopiero ten bagaż doświadczeń pozwala Ci zrozumieć, jak naprawdę działa Twoje ciało i ile potrafisz. Nie jesteś już dziewczynką, nastolatką, studentką, ale świadomą i lubiącą siebie kobietą. Od momentu uzyskania dojrzałości płciowej minęło sporo czasu, ale tak to właśnie działa.

Spokojnie, nam, facetom, zajmuje to jeszcze więcej...

Grzegorz Lawendowski

kobieta

12-14 LAT: PIERWSZA MIESIĄCZKA

Z biologicznego punktu widzenia sprawa jest już załatwiona. W Twoim ciele zachodzą niezwykłe procesy i trudno uznać Cię za małą dziewczynkę. Być może wciąż jesteś niezbyt dojrzała emocjonalnie, ale gdybyś chciała, mogłabyś zostać matką. Na tym kończą się przesłanki.

To moment wielkich przemian, którym towarzyszy emocjonalne zagubienie. Podpaska to nie paszport do dorosłości. Nadal jesteś uczennicą i ukochaną córeczką swoich rodziców. To od nich w 90 procentach zależy Twoje życie. Być może przestałaś słuchać One Direction, kochasz się w starszych kolegach i wiesz już nawet, na czym polega seks, ale to dopiero początek.

Nadal jesteś zakompleksioną dziewczynką poszukującą akceptacji, a kobiecość to jednak pewność. Siebie, swojego ciała, innych ludzi. Natura trochę się pospieszyła.

kobieta

15-17 LAT: PIERWSZY RAZ

Świat zmierza w dziwnym kierunku, ale to właśnie w tym wieku statystycznie najczęściej przechodzicie przez kolejny chrzest bojowy. Mowa o mitycznym pierwszym razie, do którego wszystkich ciągnie, ale każdy się boi. Wreszcie dochodzi do bliskiego kontaktu z płcią przeciwną. I co?

To znowu wiele hałasu o nic. Zupełnie jak w przypadku menstruacji. Ciało daje do zrozumienia, że jest już w pełni ukształtowane i może wszystko, ale emocje i uzależnienie od pomocy tych naprawdę dorosłych także dają o sobie znać. To jedna z niewielu kwestii, w których tak naprawdę możesz o sobie decydować. Chyba nie o to w kobiecości chodzi.

Nie pozostaje nic innego jak poczekać na moment, który już na pewno da Ci pewność, że nie jesteś dzieckiem. W końcu tak mówi prawo.

kobieta

18 LAT: PEŁNOLETNOŚĆ

Wszystkie znaki na ziemi i na niebie świadczą o tym, że to już. Ciało rozwinęło się, jak trzeba, a na dodatek z prawnego punktu widzenia możesz wszystko. Świadomość, że gdybyś chciała, mogłabyś rzucić wszystko i uciec w siną dal, wydaje się nawet podniecająca. To jednak wciąż wiele hałasu o nic.

Kolejna cyferka w metryce niewiele o Tobie świadczy. Nadal jesteś finansowo i emocjonalnie uzależniona od swoich rodziców. Chodzisz do szkoły, którą teoretycznie możesz rzucić z dnia na dzień, ale raczej tego nie zrobisz. Relacje z chłopakami wciąż określasz mianem „chodzenia”, a słowo „związek” nie przechodzi Ci przez usta, ani nawet myśli.

Być może sama czujesz inaczej, ale wszyscy wokół nadal widzą w Tobie niedojrzałą nastolatkę. Może wystarczy zaczekać rok i wszystko się zmieni?

kobieta

19-24 LATA: STUDIA

Pierwszy poważny krok w dorosłość masz już niewątpliwie za sobą. Nadal się uczysz, ale to już nie jest zwykła szkoła. Nikt nie musi Ci pisać usprawiedliwień, czujesz że z prawnego punktu widzenia możesz wszystko i naprawdę o sobie decydujesz. Wydaje Ci się. Wciąż jesteś uzależniona od innych, a prawdziwa kobiecość dopiero majaczy gdzieś na odległym horyzoncie.

Rodzice Ci tego nie mówią, ale dla nich wciąż jesteś niezbyt zaradną córeczką, którą trzeba stale nadzorować. Wykładowcy nie widzą specjalnej różnicy między Tobą studentką, a Tobą uczennicą gimnazjum. Zasady pozostają niemal te same. Być może jesteś już w związku, który określasz mianem poważnego, ale ta powaga kończy się na pierwszym większym problemie. Jeszcze jest czas, by spróbować czegoś nowego.

Zarabiasz? Dla pracodawcy nadal jesteś żółtodziobem, który boi się własnego cienia i niewiele może. Jeśli czujesz się kobieco, to raczej teoretycznie.

Komentarze (45)

Ocena: 3.38 / 5
Paula (Ocena: 1) 17.03.2015 21:27
Poważnie? Kto to pisze? Stek bzdur. Kobiecość to to, jak się czujemy. Nie to, czy się współżyło, skończyło studia, ma się partnera... Czy 40 letnia dziewica bez studiów to nie kobieta? Proponuję przyłożyć palec to czoła i puknąć się w łeb. I nie wypisywać tych bzdur. Nikomu tym nie pomożecie. A z pewnością nei kobietom , które stracą pewność siebie przez wasze wypociny literackie.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 1) 29.01.2015 11:40
A bycie prawdziwym mezczyna zaczyna sie jak juz sie skonczy udawac ze wszystko sie wie o wszystkim :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.01.2015 20:37
A ja dawno nie czytałam czegoś bardziej trafnego o kobietach! Niestety z komentarzy wynika, że niewiele z Nas ma do siebie dystans..Trochę samokrytyki kobitki :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 15.01.2015 12:51
Ciekawa jestem kto to jest ten Pan Grzegorz Lewandowski wszechwiedzący :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 3) 02.01.2015 15:18
pod każdym artykułem tony hejtów, co komu to daje?
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo