MĘSKIM OKIEM: Dlaczego kobiety kochają nasze pieniądze?

Grzegorz twierdzi, że to wcale nie musi o nas źle świadczyć.
MĘSKIM OKIEM: Dlaczego kobiety kochają nasze pieniądze?
16.12.2014

Już sam tytuł może zabrzmieć jak zarzut dużego kalibru, ale spokojnie. Nikt tu nie chce nikogo obrazić, a jedynie stwierdzić fakty. A te są jednoznaczne – kobieta ma prawo i najczęściej z niego korzysta, by wymagać od partnera poczucia bezpieczeństwa. To nieuchronnie wiąże się z jego stanem posiadania. W drugą stronę to nie działa, bo statystycznego faceta nie za bardzo obchodzi sytuacja finansowa partnerki. Najważniejsze, że jest atrakcyjna i pozytywnie nastawiona (do świata i niego osobiście).

Nie wygląda to zbyt sprawiedliwie, ale teorię o absolutnym równouprawnieniu chyba czas włożyć między bajki. Inaczej postrzegamy świat, mamy różne potrzeby i sposoby ich realizacji. W świecie, w którym męskość kojarzy się z rozwojem, władzą i bogactwem, to musi tak działać. I wiecie co? Nie mam nic przeciwko, nie obrażam się i nie widzę w tym nic złego. Jeśli u boku majętnego partnera masz być szczęśliwsza, to droga wolna. Ale błagam – przynajmniej się do tego przyznaj.

Ze szczerością w tym temacie jest wyjątkowo słabo. Niesłusznie, bo my naprawdę jesteśmy w stanie to zrozumieć...

 

Tom Ford

ZAGROŻENIE: ŻEROWANIE NA UKOCHANYM

Po moich wcześniejszych wnioskach można odnieść wrażenie, że pieniądze to żaden problem. Kobieta ma prawo, a nawet powinna zadbać o swój dobrobyt. Także poprzez wybór odpowiedniego partnera. Niestety, nie ma tak dobrze. I tutaj pojawia się wiele niebezpieczeństw, w tym to największe – kiedy jego stan konta staje się największą, a może jedyną wartością związku.

Stereotypy na temat kobiet zwracających uwagę na majętność ukochanego nie wzięły się znikąd. Znane są przypadki relacji damsko-męskich, w których chodzi wyłącznie o pieniądze. Wystarczy spojrzeć na młode kochanki mocno dojrzałych miliarderów. Co może dać im facet, który stoi już jedną nogą nad grobem, poza bezpieczeństwem finansowym?

Takiego układu nikt nie zrozumie.

Tom Ford

ZAGROŻENIE: JEDYNY SPOSÓB NA GODNE ŻYCIE

Znane są niestety także przypadki, kiedy związek traktujecie jako polisę ubezpieczeniową na przyszłość. Nie wierzycie we własne umiejętności i siły, dlatego z premedytacją szukacie lepiej sytuowanego faceta. Wmawiacie sobie, że bez męskiej pomocy niczego więcej nie osiągnięcie. To nie tylko bezczelne, ale zwyczajnie przykre. „Miłość” przypominająca transakcję wiązaną to szczyt upokorzenia.

Jak widzicie, pieniądze są ważne i w większości przypadków wcale nie muszą być problematyczne. Jeśli nie traktujesz ich jako celu samego w sobie, a jedynie jako szansę na stabilizację i bezpieczeństwo, to nie ma się czego wstydzić. Proszę tylko o jedno – nie oburzajcie się, kiedy ktoś stwierdzi ten prosty fakt.

Korzystajcie z życia, ale nie udawajcie, że tak nie jest.

Grzegorz Lawendowski

Tom Ford

TO ZUPEŁNIE NORMALNE

Świat wygląda, jak wygląda i zanim coś się zmieni, trzeba zaakceptować rządzące w nim reguły. Przeciętny facet zajmuje wyższe stanowisko, a tym samym lepiej zarabia. Nie powinno zatem dziwić, że przeciętna kobieta ma ochotę na bliższą relację z człowiekiem sukcesu. Skoro los nie daje Wam możliwości zadbania o siebie same, konieczne jest wejście w związek, który nieco ułatwi życie.

Nie mam na myśli relacji opartej jedynie na pieniądzach, chęci posiadania i próżności. Wierzę, że naprawdę go kochasz, a jego sytuacja finansowa jest jedynie przyjemnym dodatkiem do całej reszty. Nie dziwię się, że spośród kilku kandydatów, niemal odruchowo zwrócisz się w kierunku tego bardziej zaradnego.

Tak podpowiada Ci zdrowy rozsądek.

Tom Ford

IDEAŁ FACETA NIGDY NIE JEST BIEDAKIEM

Powiedzmy to sobie szczerze – pieniądze mają znaczenie i nie zmieni tego nawet powszechne zakłamanie, że liczy się tylko bogate wnętrze, szerokie horyzonty i dobre serduszko. Dziwnym trafem, kiedy już zwiążesz się ze swoim ideałem, okazuje się, że na biednego nie trafiło. W tym także nie ma niczego dziwnego.

Nie posądzam Was o to, że najpierw patrzycie na jego stan posiadania. To wychodzi w praniu i relacja z mężczyzną, który sobie radzi, ma w naturalny sposób większe szanse na przetrwanie. Gdyby okazało się, że ledwo wiąże koniec z końcem i to Ty musiałabyś Was utrzymywać, jego cudowna osobowość traci na znaczeniu.

Tak podpowiada Ci instynkt samozachowawczy.

Tom Ford

POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA I STABILIZACJI

Nie przypuszczam także, że jesteście zachłannymi materialistkami, które pieniądze partnera kojarzą wyłącznie z przyjemnością zakupów, własnym lenistwem i wygodą. W zdecydowanej większości traktujecie sprawy finansowe jako sposób na osiągnięcie celu, a nie wartość samą w sobie. Wcale nie chodzi wyłącznie o ładne ciuszki, egzotyczne wakacje i fajny samochód.

W grę wchodzą sprawy o wiele większej wagi – Twoje osobiste i Wasze wspólne poczucie bezpieczeństwa oraz stabilizacji. Doskonale zdajesz sobie sprawę, że tam, gdzie brakuje pieniędzy, tam nawet najszczersze uczucie może nie wystarczyć. Miłość potrzebuje warunków, w których mogłaby rozkwitnąć.

Tego uczy Cię doświadczenie.

Tom Ford

TROSKA O DOBRO SWOJE I DZIECKA

Wreszcie, choć może o tego powinienem zacząć, stan posiadania partnera pozwala Ci myśleć o sprawach fundamentalnych. Kiedy przekonasz się na własnej skórze, że ukochany daje Ci poczucie bezpieczeństwa, a jego zaradność wyklucza nieprzewidziane wstrząsy i problemy, poczujesz, że to właśnie ten jedyny. Jest nie tylko dobrym materiałem na towarzysza, a także ojca Twoich dzieci.

Nie oszukujmy się – fascynacja, głębokie uczucie i wzajemne porozumienie nie wystarczą, byś pomyślała o nim w ten sposób. Macierzyństwo to ogromna wartość, ale także wyzwanie o charakterze zupełnie przyziemnym. Dziecko potrzebuje miłości rodziców, ale ładne ubranka, pampersy i jedzenie też by się przydały.

To wynika z Twojej odpowiedzialności.

Komentarze (19)

Ocena: 4.53 / 5
gość (Ocena: 5) 26.05.2018 06:43
Nie zgadzam sie kobiety nie leca na kase bo wtedy kazdy je znienawidzi i powie jakie sa naprawde to samo sie tyczy facetów. Ja sie spotykałem z dziewczyna ze wsi a rodziców mam lekarzy nie mowilem jej NIC o tym przez 2 miesiace ale w koncu zadala mi pytanie dlaczego nigdy nikogo u mnie w domu nie ma . Odpowiedz byla bardzo prosta bo sa w pracy i nie maja innego zycia i wyszło ze siedza w szpitalu az jej było smutno jak to powiedziałem
odpowiedz
Bart (Ocena: 3) 22.07.2015 19:35
nie ma to jak ozenic sie z prostytutka
odpowiedz
Moni (Ocena: 5) 03.05.2015 22:46
A cóż teraz jest już taki świat . Ja mam 20 lat i dużo osób mówi mi że jestem ładna bo jestem ale nie mam chłopaka .Bo ja nie patrzę za bardzo na pieniadze tylko żeby był inteligentny i miał w sobie //Wiare, Nadzie i Miłość //trudno mi będzie trafić na takiego chłopaka jakiego chcę aż tracę troszeczkę nadziej .
odpowiedz
amin (Ocena: 1) 17.12.2014 17:25
widać ze mężczyzna pisał!!!!!!!!!!!
odpowiedz
JA (Ocena: 2) 16.12.2014 17:36
Spotykałam się z trzema facetami do tej pory, mam 24 lata. ZAWSZE to ja miałam pieniądze, nawet jeżeli nie miałam ich dużo. Nigdy więcej nie umówię się z kimś, kto zarabia mniej ode mnie. Dlaczego? Nie ma nic gorszego niż urażona męska duma. Oczy faceta któremu kupujesz obiad, piwo, książkę czy jakiekolwiek inne pierdoły są jak oczy zbitego psa. Ostatnio dostałam dobrą, średnio dobrze płatną pracę, dzięki której mogę podróżować i robić to co kocham. Facetom, którzy nie mają pieniędzy ciężko jest znieść sukces kobiety. Zero wsparcia, defensywna postawa, pretensje. O wyciąganiu pieniędzy z portfela nie wspominając.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo