MĘSKIM OKIEM: Prawdziwy samiec vs. delikatny chłopiec (Kogo wolisz?)

Grzegorz twierdzi, że męskość jest przereklamowana.
MĘSKIM OKIEM: Prawdziwy samiec vs. delikatny chłopiec (Kogo wolisz?)
13.05.2014

Przez długie lata nie miałyście o nas najlepszego zdania. Polscy faceci nie byli doceniani nawet we własnym kraju. Wytykałyście nam kiepską kondycję, obwisłe brzuchy, włosy na plecach, skarpety w sandałach, fatalne ubrania, brak manier, brutalny język i milion innych szczegółów, za którymi dzisiaj coraz bardziej otwarcie tęsknicie. Kiedy wreszcie dogoniliśmy Zachód i zaczęliśmy być równie perfekcyjni, co nasi koledzy z Londynu i Paryża, znowu musimy mierzyć się z Waszym niezadowoleniem. Coraz częściej zadajecie sobie pytanie „gdzie ci mężczyźni?” i patrzycie z pogardą na to, co się z nami stało. Zdecydujcie się wreszcie!

W czasach, kiedy statystyczny Polak płci męskiej najlepiej czuł się w dresach i znoszonym polarze, a jedynym kosmetykiem, jaki używał, była podła woda po goleniu, uważani byliśmy za zaścianek Europy. Wciąż słyszeliśmy, że nie ma to, jak przystojny i zadbany Hiszpan, pachnący i modny Włoch czy nawet pierwszy lepszy Niemiec, którego stać na to, by wyglądać dobrze. Byłyście zachwycone mężczyznami, którzy spędzają więcej czasu w łazience, niż Wy, a wszelkie wolne środki inwestują we własny wygląd. Kiedy wreszcie się do nich upodobniliśmy, pojawiły się oskarżenia, że straciliśmy swoją męskość.

Całkiem naturalne jest przeświadczenie, że najlepiej byłoby tam, gdzie nas nie ma, a najfajniejsze jest to, czego nie doświadczamy na co dzień. Nie dziwcie się jednak, że współczesny młody Polak to bardziej zadbany, otwarty, delikatny i wypieszczony chłopiec, niż twardy samiec. Chciałyście, to macie. Możecie sobie narzekać, ale śmiem twierdzić, że tak naprawdę nie chciałybyście powrotu do przeszłości. W głębi duszy lubicie nas w takim wydaniu!

 

męskość

ODZIEŻ

Wydanie męskie:

Prawdziwy facet powinien mieć w głębokim poważaniu modę. Kiedy zaczyna czerpać przyjemność ze spacerów po centrach handlowych, obserwuje obowiązujące trendy i nie waha się wydawać sporych sum w najmodniejszych sklepach, wtedy jego męskość stawiana jest w wątpliwość. Samiec najlepiej czuje się w rozciągniętych dresach lub spranych jeansach. Zestaw uzupełnia uniwersalnym t-shirtem, klasycznymi slipami z bazaru i sportowym obuwiem. 

Kiedy sytuacja wymaga bardziej eleganckiej stylizacji, wtedy zakłada na siebie jedyny garnitur z szafy, nie przejmując się, czy krawat z postacią z kreskówki rzeczywiście pasuje do pożółkłej koszuli.

męskość

Wydanie niemęskie:

Mężczyzna z zaciekawieniem obserwuje obowiązujące trendy. Często towarzyszy Ci na zakupach, spędzając coraz więcej czasu na męskich stoiskach lub sklepach przeznaczonych tylko dla niego. Jest świadomy swojego ciała, więc unika zbyt szerokich spodni i obwisłych t-shirtów, zwraca uwagę na barwy, jakość i dodatki. Jego szafa zajmuje nieco więcej, niż jedną skromną półkę. Ubrania potrafi kupować sobie sam i czerpie z tego przyjemność. Nie czeka, aż Ty się zlitujesz i zrobisz to za niego.

Posiada odzież dopasowaną do różnych sytuacji, więc nie musisz obawiać się, że na oficjalnym spotkaniu pojawi się w wytartych sztruksach i sandałach. Inwestuje w swój wygląd. Nawet w tak drobne szczegóły, jak bielizna, której przecież nie widać.

męskość

HIGIENA

Wydanie męskie:

Prawdziwy samiec potrzebuje na poranną toaletę zaledwie kilku minut. Codzienny rytuał ogranicza do szybkiego wyszczotkowania zębów. Chyba, że brakuje mu czasu, wtedy zamiennie stosuje gumę do żucia. Na twarz nakłada najtańszy krem do golenia i maltretuje swoją skórę jednorazową maszynką, która jednorazowa jest tylko z nazwy. Szybkie pobudzenie do życia gwarantuje mu potraktowanie skóry wodą kolońską z zawartością alkoholu porównywaną do spirytusu. 

Krem do twarzy stosuje w sytuacjach skrajnych, czyli np. wtedy, kiedy jego twarz pod wpływem mrozu lub słońca zaczyna zmieniać skórę. Czasami pozwoli sobie na dezodorant, ale rozprowadza go bezpośrednio na ubraniu, żeby zapach dłużej się trzymał.

męskość

Wydanie niemęskie:

Mężczyzna zdaje sobie sprawę, że higiena to absolutna podstawa, a dobre kosmetyki zaprocentują w przyszłości. Jeśli jego cera tego wymaga, nie obawia się stosowania peelingów, kremów z filtrem UV, specyfików pod oczy, a nawet maseczek zwężających pory. Z uporem maniaka myje zęby nawet trzy razy dziennie, uzupełniając rytuał płynem do płukania ust. Nie obawia się chwycić po pęsetę lub nożyczki, by usunąć wyrastające z uszu i nosa włosy. 

Na co dzień stosuje sprawdzony antyperspirant, zwraca uwagę na długość i higienę paznokci, codziennie zmienia bieliznę i skarpety. Nie boi się zainwestować w perfumy pasujące do różnych sytuacji i odzwierciedlających jego nastrój. Ma odwagę, by zwrócić się nawet do kosmetyczki.

męskość

UCZUCIA

Wydanie męskie:

Romantyzm rezerwuje wyłącznie dla ukochanej. Możemy przez to rozumieć niezobowiązujący posiłek w popularnej sieci fast food lub kilka głębszych w domowym zaciszu. Nie lubi okazywać pozytywnych uczuć, bo w końcu nie jest babą. Nigdy nie pozwala sobie na głębokie rozmowy i wyznania, które mogłyby się skończyć uronieniem łzy. Prawdziwy facet nigdy nie płacze i nie traci czasu na bezsensowne rozmowy o miłości, zaufaniu i przyszłości. 

Zdecydowanie bardziej ceni konkretne podejście do życia, które objawia się prostymi komunikatami. Te zawsze rozpoczynają się od swojskiego „chce mi się...”. W zależności od potrzeb uzupełnia je takimi terminami, jak: spać, jeść, uprawiać seks lub skorzystać z WC. Nie okazuje słabości, więc nie spodziewaj się głębokich wyznań.

męskość

Wydanie niemęskie: 

Doskonale zdaje sobie sprawę, że wymagasz od niego nie tylko okazywania czułości, ale także opisywania jej słowami. Nie krępuje się wypowiadać takich kwestii jak: kocham, pragnę, szanuję, potrzebuję. Jeśli angażuje się uczuciowo, to w pełnym tego słowa znaczeniu. Potrafi przyznać, że nie wyobraża sobie bez Ciebie życia, że jesteś jego największym skarbem, a nawet uronić łzę, kiedy sytuacja staje się niezwykle intymna i romantyczna. Nie postrzega tego jako słabości, ale jako szczerość, która po prostu Ci się należy.

Nie traktuje Cię jako swojej własności i istoty podległej jego męskim potrzebom, ale równoprawną partnerkę. Chce Cię uszczęśliwiać na wiele różnych sposobów, nie mając wcale na myśli, że w ten sposób zaciągnie Cię do łóżka. Bo z nim, w przeciwieństwie do prawdziwego samca, można nie tylko się kochać i pokazać, ale także porozmawiać.

anthony gastelier

To tylko podstawowe kwestie, które w codziennym życiu rozstrzygamy na płaszczyźnie męskie vs. niemęskie, ale i tak nie mam wątpliwości, którą opcję wybierze większość z Was. Choć opisy te mogą wydawać się mocno stereotypowe, w każdym z nim odnajdziemy sporo prawdy. Chyba czas przestać postrzegać rzeczywistość w dwóch barwach i zacząć dostrzegać pozostałe odcienie. To, że facet lubi się dobrze ubrać i ładnie pachnieć, potrafi rozmawiać o uczuciach i rzeczywiście liczyć się z Twoim zdaniem, nie oznacza, że zgniła cywilizacja Zachodu wykastrowała go z wszelkiej męskości.

A nawet jeśli, to nie powinnyście mieć nic przeciwko. W czasach, gdy kobiety coraz częściej zakładają na siebie spodnie (nie tylko dosłownie, ale także mentalnie), musimy nieco „zmięknąć”, żeby jakoś ze sobą wytrzymać. Dwóch prawdziwych samców w związku to byłoby zdecydowanie za dużo!

Grzegorz Lawendowski

Polecane wideo

Komentarze (28)

Ocena: 3.57 / 5
Anonim (Ocena: 5) 18.05.2015 12:24
nie wolę śmierdzących brudnych facetów ale geja wrażliwszego ode mnie nie chce. Facet ma wyglądać i zachowywać się jak fcet nie jak baba. Facet ma być czysty i dbający o siebie ale to nie znaczy że ma z siebie robić panienkę.. DWIE RÓŻNE RZECZY CZYSTY I ZADBANY FACET A ZADBANY AŻ ZA BARDZO I WRAŻLIWY CZŁOPCZYK macie być naszą podporą mamy się czuć przy was bezpieczne a nie jakby zaraz mieli mi zgwałcić faceta bo będzie wyglądał bardziej kobieco ode mnie......
odpowiedz
heh (Ocena: 4) 04.08.2014 14:44
uważasz, że tęsknimy za śmierdzącym, brudnym faciem z wielkim brzuchem?! Ciebie chyba pogięło! przesada, żeby siedział w łazience dłużej niż ja i wszystkie środki przeznaczał na ciuchy...ale żeby się mył! i nie chodził kilka dni w tym samym poplamionym dresie (co też śmierdzi).ja tam nie przepadam, jak facet jedzie na kilometr wodą toaletową, mydło jest OK :) ale niestety teraz za wzorce są modele PODSUMOWUJĄC masz nie śmierdzieć, mieć w szafie kilka koszul i koszulek(a nie tylko i wyłącznie dres) i mieć elementarne (chociaż) zasady dobrego wychowania- jak byś był w miarę szczupły też by było fajnie :D
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 1) 01.08.2014 08:24
To wszystko jest wyssane z palca, znam i mam bliski kontakt z mężczyznami i to, że ktoś śmierdzi nie oznacza, że jest męski tylko jest niechlujem! Poza tym wiele cech podanych tutaj, nie zależy od płci, tylko wychowania i własnych cech. Dawno nie czytałam takiego gówna.
odpowiedz
Resa (Ocena: 5) 28.05.2014 16:59
Nie wstydzę się przyznać, że zdecydowanie wolę tę "mniej męską " wersję mężczyzny. Naturalnie wszystko musi być z umiarem. Męskość nie opiera się na ciele i okazywaniu emocji, ale także na stosunku wobec innych ludzi, branej na siebie odpowiedzialności, szacunku wobec wszystkich ludzi. No i może tylko dla mnie, ale męska jest także staromodna galanteria, nawet w niefrasobliwym, luźnym wydaniu.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 16.05.2014 17:29
Jezus Chrystus, wszystko można zrozumieć, ale ta higiena ,,męska" jest nie do pojęcia.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie