FACET RADZI: Jak traktować swojego chłopaka na Facebooku?

Wbrew pozorom, niewinny portal może popsuć relacje między Wami.
FACET RADZI: Jak traktować swojego chłopaka na Facebooku?
21.11.2013

Chciałabyś wiedzieć, co tak naprawdę myślą mężczyźni? Kontynuujemy nasz cykl, w którym możecie podzielić się swoimi spostrzeżeniami i problemami z facetem. Dzisiaj kolejny ważny temat, który rozpala Waszą wyobraźnię. Jeśli anonimowo chcesz zapytać o coś Tomka, skontaktuj się z nami, wysyłając maila na adres redakcja(at)papilot.pl.

Mój problem może się wydać dziwny i głupi, ale mnie to bardzo interesuje. Bardzo mi zależy na moim chłopaku i nie chciałabym, żeby Facebook popsuł coś w naszych relacjach. To niby tylko Internet, ale sami wiemy, jak to jest... Jestem jego znajomą na Fejsie od dawna, ale od kilku miesięcy jesteśmy razem. Zauważyłam, że trochę się wtedy pozmieniało. Kiedyś klikałam „lubię to” przy niektórych jego zdjęciach i postach, a dzisiaj mam wrażenie, że powinnam przy wszystkich.

Skoro jesteśmy razem, to powinnam go we wszystkim wspierać i akceptować wszystko, co robi, więc lajkować czy nie? On się tym raczej nie przejmuje i sam rzadko klika u mnie na profilu, ale tak naprawdę nie wiem, czy ma to dla niego jakieś znaczenie. Tak samo ze statusem związku. Ja od razu zmieniłam i umieściłam tam jego nazwisko, a on do tej pory nie zrobił tego samego. Często piszę u niego na tablicy, że tęsknię, kiedy się nie widzimy, albo oznaczam go na swoich zdjęciach... Nie widzę w tym nic złego, a on?

 

facebook

Nie powiedział nigdy wprost, czy mu się to podoba, czy denerwuje. Jak już coś napiszę, to czasami skomentuje, ale mam wrażenie, że w sieci jesteśmy od siebie dalej, niż w rzeczywistości. Trzyma mnie na dystans. A ja chciałabym swobodnie zalogować się z nim w kinie czy restauracji. Potem sobie do tego wracam i wiem, że tego i tego dnia byliśmy tam i tam. Sam z siebie nigdy tego nie robi. Wstydzi się mnie, czy co?

To dla mnie poważna sprawa, więc nie chcę zostać wyśmiana. Myślę, że w wielu związkach mogą się pojawić takie wątpliwości. Czy powinniśmy przenosić naszą relację do Internetu? Mnie się nie mieści w głowie, że miałabym udawać, że go nie znam. Jemu specjalnie na tym nie zależy. To znaczy, że ja też nie powinnam? Może on tego nie lubi, tylko boi się otwarcie o tym powiedzieć?

Proszę o poradę,

Joanna

facebook

Niektórzy mogą stwierdzić, że jeśli na poważnie zajmujemy się tematem Facebooka, to znaczy, że świat kroczy ku ostatecznej zagładzie. To w końcu tylko portal i nikt normalny nie będzie się nim przejmował. To błąd. Skoro przez Fejsa tworzą się nowe i rozpadają stare związki, to chyba jednak jest coś na rzeczy. Internetowe relacje naprawdę mogą mieć znaczenie. Być może nie kluczowe, ale kropla drąży skałę. Jeśli będziesz go denerwowała w sieci, to w realu może się to na Tobie odbić. Warto przemyśleć swoją strategię postępowania, żeby wszystkiego nie popsuć.

Nasza Czytelniczka przyznała otwarcie, że dla niej to ważna kwestia. Komentuje, lajkuje, postuje, taguje, a jej wybranek zachowuje wobec tego dystans. Co więc powinna zrobić? Obrazić się, że on w sieci nie odwzajemnia jej uczuć? Zrobić awanturę i zmotywować go do większej aktywności? Nie. Powinna się przede wszystkim zastanowić, czy nie za bardzo go osacza. Swoich partnerów na Facebooku powinniśmy traktować jak partnerów, a nie zachowywać się jak psychofani. Czego koniecznie unikać?

STATUS ZWIĄZKU

Dla niektórych to przełomowy moment. Jesteśmy razem i niech cały świat się o tym dowie. Pierwszy pocałunek, poważna rozmowa o przyszłości i... bach! Zmieniamy status na „w związku”, koniecznie dodając nazwisko wybranka. Niech wszyscy wiedzą, że ktoś mnie kocha. Warto przedyskutować tę kwestię i nie działać zbyt pochopnie. Porozmawiaj ze swoim chłopakiem na ten temat. Zaproponuj, że zmienicie status razem, a jeśli on nie widzi takiej potrzeby – uszanuj to.

CZAT

Czasami może nam się wydawać, że skoro jesteśmy dla kogoś najważniejsi, to on zawsze znajdzie czas i ochotę na konwersację. Przemyśl, czy to słuszne założenie. Z Facebooka korzystamy w różnych okolicznościach – w domu, w pracy, w szkole, na smartfonie – gdziekolwiek. Czy wybranek ma obowiązek za każdym razem, kiedy zobaczy Cię online, napisać cokolwiek? Czy zawsze musi odpowiedzieć na Twoją wiadomość, jeśli w rzeczywistości nie jest to najlepszy czas i okoliczności? Nie! Więc nie obrażaj się z tego powodu.

ZDJĘCIA

Fotki wykonujemy już nie tylko przy ważnych okazjach, ale zawsze i wszędzie. Siedzimy razem w domu – pstryk, jemy hamburgera z McDonaldzie – pstryk, spacerujemy po parku – pstryk, ostro imprezujemy – pstryk, kupujemy ziemniaki w markecie – tym bardziej pstryk. Zrozumcie, nie każda fotografia nadaje się do tego, by ją upublicznić. Nie zalewaj Internetu dziwnymi fotkami i nie stawiaj go w niezręcznej sytuacji, kiedy za każdym razem tagujesz go na takim zdjęciu. Wyobraź sobie, że automatycznie zobaczą to wszyscy jego znajomi. A on może zwyczajnie nie mieć na to ochoty.

TABLICA

Dla niektórych pogawędki na facebookowym czacie to za mało. No bo jak to? Wszystko ma pozostać między nami i nikt nie będzie świadkiem naszego uczucia? Wtedy pojawia się pomysł, by wypisywać na tablicy partnera posty. Jakiekolwiek. Dzień dobry, dobranoc, kocham cię, tęsknię. I do tego serduszka... Dużo serduszek! To już przesada. Nie dość, że sam poczuje się osaczony, to na dodatek może być skrępowany. Kolejny raz przypominam – to zobaczą wszyscy Twoi i jego znajomi.

ZNAJOMI

Jesteś dla niego tą jedyną, więc nie ma żartów. Ty kochasz jego, a on ma nie tylko odwzajemnić uczucie, ale także przymknąć oczy na wszystkie inne przedstawicielki płci pięknej. Spotkałem się z sytuacją, kiedy związek prawie się rozpadł, bo zazdrosna dziewczyna nie mogła zaakceptować pięknych znajomych jej chłopaka. Z uporem maniaka przeglądała listę internetowych przyjaciół i nie mogła znieść, że jakieś inne kobiety mogą mieć z nim kontakt. Opanuj się! To naprawdę nie dowód na zdradę!

KOMENTARZE

Chłopak dodał post lub zdjęcie. Znajomi lajkują, często także komentują. Ty przemieniasz się w szpiega. Na bieżąco czytasz, czy ktoś przypadkiem nie napisał czegoś przykrego, albo co gorsze – jakaś ładna dziewczyna nie dodała komentarza, że Twój facet wygląda jak niezłe ciacho. A wtedy wkraczasz do akcji. Albo próbujesz obronić go przed ironią i krytyką komentatorów, albo zaznaczasz swoje terytorium. Podkreślasz, że to TWÓJ chłopak i tylko Ty masz prawo docenić jego urodę. Tak się po prostu nie robi!

LUBIĘ TO

Wątek, o którym wspomniała już Czytelniczka. Sama dodajesz zdjęcia lub posty i masz w głębokim poważaniu, czy znajomi je polubią czy skomentują. Liczy się tylko to, czy on w jakikolwiek sposób zareagował. Niektórym wydaje się, że partner ma obowiązek lajkowania wszystkiego, jak leci. Jeśli bezczelnie coś przegapi, to znaczy, że chyba mu jednak nie zależy. Brzmi jak absurd i w rzeczywistości nim jest. Zrozum, że Twój chłopak to nie maszynka do klikania komplementów. Może nie mieć czasu lub ochoty, ale to nie powinno niczego zmienić w Waszej relacji.

MIŁOŚĆ NA FEJSIE

Powyższe przykłady udowadniają, że niewinny z pozoru portal może stać się powodem wielu nieporozumień. Ale tylko w ekstremalnych sytuacjach. Jeśli za bardzo Ci zależy i oczekujesz, że on zacznie wylewać miłość do Ciebie także w sieci, może lepiej skasuj swoje konto lub usuń go ze znajomych? Tak będzie lepiej dla Ciebie i Waszego związku.

Tomek

Komentarze (86)

Ocena: 5 / 5
Agata (Ocena: 5) 03.06.2015 18:35
Cokolwiek moj chlopak doda to ta SAMa dziewczyna mu polubia ...co to oznacza?
odpowiedz
Boli... (Ocena: 5) 26.11.2013 17:21
Chce zwrócić uwagę jeszcze na to, że posty typu:"loff ju :*** Tęsknie misiaczku" (no baa w końcu nie widzieli się od dwóch godzin...) cholernie irytują osoby, których ma sie w znajomych.Przecież każdy musi się dowiedzieć, że "tak bardzo się tęskne" Błagam, przecież takie posty to żenada a ja to muszę oglądać bo to MUSI być upublicznione. Takie "związki" to DNO !
odpowiedz
Dno Dna (Ocena: 5) 23.11.2013 01:19
Jak ktoś jest taką idiotką, że zależy jej na statusie na fejsie i ma dylematy czy ma polubić zdjęcie czy nie, ma zawalać tablice postami "kocham cie tesknie bla bla bla" to nie powinna w ogole korzystac z internetu, co to problemy 15 latek czy dorosłych kobiet? Na prawdę któraś z was ma takie problemy? Ja pieprze... ja i mój mąż mamy facebooka nie zalewam jego tablicy postami kocham cie bla bla ani on mojej, mamy wspólne zdjęcie. Uwielbiam koty, więc czasem on wstawi mi na tablice obrazek jakiegos kota, a ja jemu czegoś co on lubi, ale nikt nie robi z tego fanaberii czy powinnam czy nie czy to czy siamto... Tak samo śmieszą mnie osoby, które wstawiają posty "dziś kolacja we dwoje" i zdjęcie wina kieliszków i jakiegoś jedzenia.. ta napisz jeszcze, że właśnie idziecie do łóżka a po wszytskim obwieść znajomym jak było. Niektórzy sami niszczą swoją prywatność, idioci nie powinni korzystać z takich serwisów. Co to w ogóle za artykuł? Dno dna
odpowiedz
Kamil Oxford (Ocena: 5) 22.11.2013 19:32
Przeciez Facebook to kolejna wersja " Naszej klasy" "Grona" itp itd. Mysle, ze warto bylo by nie brac na powaznie niczego co jest "Virtualne" FB to nie rzeczywistosc, i moim zdaniem zadnego zwiazku nie powinno przelewac na bity i bajty. Pozdrawiam
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 22.11.2013 10:48
a co to jest twitter i co tam sie robi?
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo