FACET RADZI: Kiedy (i jak) wyznać facetowi miłość, żeby go nie przestraszyć?

Sprawdź, co zrobić, by przyjął to wyznanie na klatę.
FACET RADZI: Kiedy (i jak) wyznać facetowi miłość, żeby go nie przestraszyć?
24.10.2013

Chciałabyś wiedzieć, co tak naprawdę myślą mężczyźni? Kontynuujemy nasz cykl, w którym możecie podzielić się swoimi spostrzeżeniami i problemami z facetem. Dzisiaj kolejny ważny temat, który rozpala Waszą wyobraźnię. Jeśli anonimowo chcesz zapytać o coś Tomka, skontaktuj się z nami, wysyłając maila na adres redakcja(at)papilot.pl.

Nie chcę narzekać na facetów, bo tak jest najłatwiej, ale z nimi naprawdę zawsze jest tyle problemów... Chciałabym móc robić i mówić, co wydaje mi się słuszne, ale ciągle muszę się powstrzymywać. Zwyczajnie boję się, jak on zareaguje, co pomyśli i czy przypadkiem nie da sobie ze mną spokoju. Nie jestem bardzo doświadczona, bo to mój drugi poważny chłopak, ale doskonale wiem, że podobne wątpliwości mają moje znajome. Zrozumiałam, że go kocham. Niby fajnie, ale nie jestem tego taka pewna.

Jest dla mnie kimś bardzo ważnym, wydaje mi się, że rozumie mnie w 100 procentach, a i tak nie wiem co robić. Musiałam się już kilka razy gryźć w język, żeby się nie wygadać. Chciałabym prosto z mostu powiedzieć mu, że go kocham, ale tyle się nasłuchałam na ten temat... Podobno większość facetów nie znosi tego najlepiej. Dla nich to ostateczna deklaracja, na którą kiedyś przyjdzie czas. Ale kiedy?

szkolna miłość

Oboje przeżyliśmy około 20 lat, więc chyba nie jesteśmy już małymi dziećmi. Spotykamy się, coraz częściej mówimy o wspólnej przyszłości, ale wszystko to jest takie ogólne... Chciałabym już teraz powiedzieć, co dokładnie czuję i jak to widzę, ale boję się, że go tym wystraszę. Nie mogę być pewna jego reakcji. Pewnie pomyśli, że po takich wyznaniach liczę na szybki ślub i nie wiadomo co jeszcze. Nawet jeśli się domyśla, albo sam odwzajemnia te uczucia, chyba woli, żeby takie słowa jeszcze nie padły.

A może za bardzo się przejmuję i to nie będzie dla niego żaden problem? Gorzej, jeśli naprawdę dziwnie to przyjmie. Wiadomo, jeśli już się odważę, to liczyłabym na jakąś reakcję... Najlepiej gdyby odpowiedział tym samym „kocham cię”, albo czymś podobnym. Nie wiem co zrobię, jak to przemilczy. Czy da się to jakoś rozegrać po ludzku, żeby wszystko było jasne, a on nie czuł się osaczony?

Aleksandra

szkolna miłość

Czy kobiety rzeczywiście uważają, że faceci nie są skłonni do uczuć, a tym bardziej do ich wyrażania? Czy naprawdę sprawiamy wrażenie, że wyznanie miłości może być dla nas ciężarem, a nie całkiem miłym akcentem? Czy jesteśmy aż tak dziwni? Chciałbym w tym momencie zaprzeczyć, ale to nie jest taka prosta sprawa. Delikatnie mówiąc – wszelkie deklaracje traktujemy niezwykle poważnie i nie lubimy nimi szastać na lewo i prawo. Jeśli „przeciwnik” zaskoczy nas podobnym wyznaniem wcześniej, wtedy możemy stracić głowę. Zwłaszcza, jeśli jesteśmy jeszcze na początku naszego życia i wolimy dmuchać na zimne.

Powiedzmy to sobie uczciwie – facet w wieku ok. 20 lat nie jest wzorem męskości, odpowiedzialności i zdecydowania. Zazwyczaj to tylko poza z naszej strony. Świadcząca jednak o tym, że bardzo się staramy i być może będą z nas kiedyś ludzie. To jednak zdecydowanie za wcześnie, by z pełnym przekonaniem wyznawać miłość do grobowej deski i nie obawiać się tego konsekwencji. Dlaczego? Boimy się, że za bardzo weźmiecie to sobie do serca...

Wiem, jak absurdalnie może to brzmieć, ale naprawdę coś w tym jest. Młode kobiety często nie znają umiaru i przykładają nadmierną wagę do słów. Tak, wyznanie miłości to zawsze poważna sprawa, ale nie oczekujmy, że dla 20-letniego chłopaka takie deklaracje są czymś zupełnie naturalnym. Nie są. Dla wielu z nas to zbyt poważna sprawa, żeby przejść nad nią do porządku dziennego. Dlatego, jeśli naprawdę nie możesz się powstrzymać i chcesz wreszcie wypowiedzieć te sakramentalne słowa, zrób wszystko, by nie zabrzmiały one jak wyrok.

O co chodzi? W porządku, niech wie, jak bardzo go kochasz, ale lepiej żeby nie miał wrażenia, że w takim razie czekasz tylko na ślub, nie rozstaniecie się już nigdy i wszystko zostało postanowione. Nawet jeśli darzy cię wielkim uczuciem, to jeszcze za wcześnie na taki „wyrok”. Musi się z tym oswoić, a to wymaga czasu i cierpliwości. Strategia, którą powinnaś podjąć, zależy już jednak od twoich własnych obserwacji. Skoro wiesz, jak może się to skończyć, ale mimo wszystko nie chcesz dać za wygraną, najlepsze będzie przyzwyczajanie go do niektórych kwestii.

Być może mówimy o dorosłych ludziach, którzy nie powinni bawić się w tanie sztuczki, ale kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Proponuję zacząć od niewinnych stwierdzeń, które może puścić zupełnie pomimo uszu, ale jeśli się z nimi osłucha, to potem łatwiej będzie mu przyjąć jasne wyznanie na klatę. Zrobił coś miłego dla ciebie? Coś mu się wybitnie udało? Rzuć w jego kierunku coś w stylu „I właśnie za to cię kocham” czy „I jak tu cię nie kochać?”. Niby wszystko jasne, ale nie poczuje się przyparty do muru.

Możesz także spróbować wyznań jaśniejszych w przekazie, ale zdecydowanie bardziej do przełknięcia dla młodego faceta. Od czasu do czasu zakończ SMS-a lub maila niewinnymi pozdrowieniami „kocham cię, Ola” czy „kochająca cię Ola”, buziaczki, uściski i tym podobne. Że niby niczym się to nie różni od identycznie brzmiącego wyznania prosto w twarz? Absolutnie nie. W tym przypadku także nie będzie zmuszony do natychmiastowej reakcji. Jeśli odpowie w ten sam sposób – w porządku, jeśli nie – spokojnie.

Być może brzmi to niepoważnie i takie zabawy powinny być zarezerwowane dla dzieci, ale kto powiedział, że oficjalnie dorosły facet nie ma w sobie małego chłopca? Jeśli poprosisz go o „poważną rozmowę”, on usiądzie jak na szpilkach, a ty z grobową powagą wypowiesz TE SŁOWA, wtedy nie pozostaje nic innego, jak odruchowo odpowiedzieć w ten sam sposób, albo uciec. Jeśli nie dosłownie, to mentalnie. Chłopak zatnie się w sobie, zgłupieje i choćby nawet czuł to samo, raczej nie zrobi na tobie najlepszego wrażenia.

Wzniosłe deklaracje i dramatyczne wyznania sprawdzały się w starych powieściach lub na łożu śmierci, ale nie w takich okolicznościach. Niech to będzie spontaniczne i radosne „kocham cię”, rzucone niby przypadkiem, ale wyraźne w swoim przesłaniu, a nie emocjonalny cios, po którym niedojrzały facet może się nie pozbierać. Sama najlepiej wiesz, czy jest na to gotowy. Jeśli nie – nie naciskaj. W przeciwnym wypadku on się zestresuje, a ty staniesz się uczestniczką dialogu „-Kocham cię. - Dziękuję”. A tego chyba nie chcesz?

Komentarze (40)

Ocena: 4.95 / 5
gość (Ocena: 5) 06.04.2018 22:34
Dzienki ale mi to nie pomogło wyśmiał mnie i wyszłam na ostatnią idiotkę.! ! !
odpowiedz
Daria (Ocena: 3) 15.03.2017 17:21
Witam jestem mega zakochana ale nie wiem jak to mam powiedziec facetowi w ktorym jestem zakochana i ktorego kocham pomozcie.
odpowiedz
JA (Ocena: 5) 14.11.2016 10:48
Ona do mnie kocham cie, ja do niej, jak mnie kochasz to mi zwal. Kłamała...
odpowiedz
Pati (Ocena: 5) 28.05.2016 04:30
Odpowiedz do dupy! Dalej k* Niewiem czy warto wyznac milosc czy nie
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 18.11.2015 02:03
W moim związku kilka razy się rozstawaliśmy, jednak za każdym razem wracaliśmy do siebie. Jednak za którymś razem on już nie chciał powrotu. Świat mi się zawalił. Nie widziałam co z sobą począć. Skorzystałam ze strony urok-milosny.pl i zamówiłam rytuał miłosny. Mężczyzna mego życia do mnie wrócił i wiem że już nie wypuszczę go z rąk.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo