MĘSKIM OKIEM: Dlaczego faceci kochają tipsiary, solary i blachary?

Przez wielu wyśmiewane, przez mężczyzn kochane. Za co?
MĘSKIM OKIEM: Dlaczego faceci kochają tipsiary, solary i blachary?
Fot. favim.com
30.07.2013

Na początku naszych rozważań należałoby się zastanowić, czy plastikowe dziewczyny faktycznie cieszą się aż takim powodzeniem. Dałbym wiele za to, by móc zaprzeczyć, ale rzeczywistość wskazuje na to, że naprawdę radzą sobie całkiem nieźle. Mają wzięcie. Ich notowania są wysokie nie tylko wśród domorosłych kulturystów podnoszących worki z ziemniakami we własnej piwnicy czy wśród miłośników sportowej elegancji, dla których najbardziej odświętnym strojem są świeżo wyprane i wyprasowane dresy. Śmiem przypuszczać, że nawet poważny biznesmen pod krawatem chętnie zawiesi oko na tlenionej blondynce, której jedynym problemem nie jest pokój na świecie, ale ładnie zrobione paznokcie.

W społeczeństwie spotykamy tapeciary, tipsiary, blachary, solary i inne podobne twory. Albo po prostu stwory. Zresztą, terminologia jest w tym względzie bardzo bogata, ale zazwyczaj wszystkie te określenia opisują jeden typ dziewczyny. Specjalnie unikam zakwalifikowania ich do grupy kobiet, bo to wymagałoby z ich strony chociaż kropli oleju w głowie. Niestety, jedyny olej z jakim mają najczęściej do czynienia, to olejek do opalania.

 

NIE MA WIĘKSZYCH PROBLEMÓW

Wcale nie chodzi o to, że tleniona mulatka nie ma życia emocjonalnego, uczuciowego, rodzinnego czy zawodowego. Prawdopodobnie nawet tak przyziemne sprawy spędzają jej sen z powiek. Przypalona na solarium skóra jest jednak na tyle gruba, że jej wewnętrzne rozterki nie wydostają się na zewnątrz. Jedyne problemy, którymi dzieli się ze swoim partnerem, dotyczą spraw bardziej zasadniczych.

Zamknęli solarium. Lampy były za słabe. Tips się złamał. Prostownica spaliła mi włosy. Obcas w kozaczku się złamał. Nierównomiernie się opaliłam. Umyj samochód. Mięśnie ci sflaczały. No dobrze, może odrobinę przejaskrawiam, ale jak wspominałem – to estetki i celem ich życia jest piękno. Niezależnie od tego, czy podzielamy te kanony, powinniśmy to docenić. Wspomniane wcześniej kobiety, które z biegiem czasu przykładają do wyglądu coraz mniejsze znaczenie, są ich totalnym zaprzeczeniem.

JEST POSŁUSZNA I ODDANA

Kolejny stereotyp, którego nie sposób pominąć. Niektórzy stwierdzą, że wygląd to nie wszystko i nawet pod spaloną skórą i kiczowatym wdziankiem może kryć się wartościowa i inteligentna istota. Takie rozważania pozostawmy jednak specjalistom od science fiction. To zdarza się niezwykle rzadko. Wystarczy zamienić kilka słów z przypadkowo spotkaną przedstawicielką tego gatunku, by potwierdzić ten podobno krzywdzący osąd. Na pewnym poziomie rozwoju kobieta po prostu nie pozwoliłaby sobie na taką stylistykę.

Co za tym idzie, tipsiara, solara, blachara czy jakkolwiek byśmy jej nie nazwali, nie wykazuje zazwyczaj zbyt skomplikowanych procesów myślowych i woli polegać na teoretycznie bardziej zaradnym i mądrzejszym facecie. Jeśli ten odpowiednio dobrze zarabia i spełnia jej zachcianki, wtedy może liczyć na ich pełne oddanie. No cóż, feministki z tlenionymi włosami jeszcze nie spotkałem.

Niektórzy mogą stwierdzić, że cały ten wywód to ślizganie się po stereotypach, ale kto powiedział, że takim obiegowym opiniom nie można zaufać? Miałem przyjemność poznać dziewczęta tego typu oraz ich partnerów. Swoim stylem życia potwierdzają tylko te wnioski. Czy to znaczy, że są ludźmi gorszej kategorii? Absolutnie nie. To fantastyczne, że mimo specyficznego podejścia do rzeczywistości mają możliwość odnalezienia drugiej połowy. To nasz polski folklor, który trzeba pielęgnować.

Grunt to szczęście, a tego nie możemy im odmówić. Cieszą się z małych rzeczy, które większości wydają się niepoważne. I dobrze. Drogie tipsiary, solary i blachary – trwajcie w swoich przekonaniach, jeśli są one zgodne z Waszym wnętrzem. Są faceci, którzy na Was czekają.

Grzegorz Lawendowski

ŁADNIE WYGLĄDA

Chciałoby się przytoczyć znane powiedzenie, które mówi o tym, że o gustach się nie dyskutuje, ale w tym przypadku byłoby to zbyt poważne. Cechy charakterystyczne dla przedstawicielek tego gatunku wymieniłem już wcześniej, ale to nie koniec. Zadajmy sobie proste pytania, które zaprowadzą nas do jedynych słusznych wniosków.

Czy blondynki uchodzą za najseksowniejsze? Czy wyeksponowany dekolt podoba się mężczyznom? Czy opalenizna kojarzy się zdrowiem i zadbaniem? Tak, tak, tak. Solary, blachary i tipsiary spełniają wszystkie te wymagania. Zazwyczaj reprezentują sobą full zestaw i dla większości wygląda to zbyt karykaturalnie, ale wielu to doceni.

ZAWSZE ŁADNIE WYGLĄDA

Przykład moich znajomych potwierdza regułę, że kobiety po wielu latach związku bardzo się zmieniają. Szczególnie po ślubie, kiedy wydaje im się, że mogą sobie odpuścić. Dotyczy to przede wszystkim wyglądu. Kiedyś seksowna i zgrabna niunia w skąpej bieliźnie, dzisiaj napuchnięta baba we flanelowej koszuli nocnej. Tak też się zdarza. Nawet częściej, niż myślicie.

Czy zadbana solarka pozwoli sobie na takie zaniedbanie? Prawdopodobieństwo jest bardzo małe. To, co odróżnia je od „zwykłych kobiet”, to fakt, że one stroją się same dla siebie, a cała reszta skupia się jedynie na zadowalaniu facetów. Kiedy już jakiegoś upolują, wtedy można dać sobie spokój. Solarka dalej będzie atrakcyjna.

NIEWIELE WYMAGA

Nie mam zamiaru nikogo obrażać, ale stereotyp może mieć wiele wspólnego z rzeczywistością. Czego oczekują od związku dziewczyny tego typu? Przykładają dużą wagę do swojego wyglądu, więc tego samego oczekują od partnera. Zazwyczaj gustują w napakowanych samcach, krótko ostrzyżonych, z karnacją przypominającą ich własną.

Kiedy facet już porządnie wygląda, wtedy wystarczy wsadzić go do imponującego samochodu i ideał gotowy. Niektóre oczekują także miłości, wierności i tym podobnych banałów, ale pierwszeństwo ma bez wątpienia wspólny lans na mieście. Nie chodzi o to, że są materialistkami. Raczej estetkami.

girl

Fot. favim.com

No więc, są, istnieją, chodzą po tym łez padole i niczym się nie przejmują. Na pierwszy rzut oka wzbudzają grymas politowania, ewentualnie gwałtowny napad śmiechu, ale wcale nie wyginęły. Kolejne pokolenia dziewcząt chcą być takie jak one. Za co je kochamy?

Być może nie jestem targetem i nie mieszczę się w ich grupie docelowej, ale po pierwsze – mam wyobraźnię, a po drugie – znam kilku facetów, którzy doceniają ich wdzięki. Na dodatek potrafię ich zrozumieć. Czy w tym momencie przyznaję się, że gustuję w osiedlowych laseczkach? Mniejsza o to. Spróbujmy zastanowić się nad tym, co takiego ma w sobie opisywana dziewczyna, poza sztucznymi paznokciami w pstrokate wzorki, niebezpiecznie brązową twarzą, białymi kozaczkami, kolczykiem w pępku i tlenionymi włosami. Wciąż mam nadzieję, że to nie jedynie kwestia wyglądu, choć ten także ma znaczenie. Spróbujmy to wszystko uporządkować. Lista ich zalet w kolejności całkowicie przypadkowej.

Komentarze (167)

Ocena: 4.98 / 5
kama (Ocena: 5) 01.01.2015 04:23
świetny artykuł :)) czytajcie powoli dokładnie to zauważycie zawarty sarkazm, ironię i ogólną ocenę niektórych panienek tego typu. (niektórych bo nie każda solara jest pusta emocjonalnie)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 2) 17.08.2014 22:50
Opalenizna kojarzy mi się z nowotworem.
odpowiedz
ewka (Ocena: 5) 15.10.2013 19:28
hehe, czytajcie ludzie ze zrozumieniem a kobiety nie chwalcie się jakie to nie jestescie inteligente, bo wszystkie jestsmy mądre i piękne, po co od razu te nerwy :):):)
odpowiedz
marta (Ocena: 5) 12.10.2013 16:30
co za bzdura taka dziewczyna jest oddana?no jasne oddana ale nie jednemu chŁopakowi tylko wszystkim!
zobacz odpowiedzi (1)
Agata (Ocena: 5) 10.09.2013 19:17
Śmieszne, jak kobiety się spinają "jestem blondynką i jestem mądra". Śmieszne jest to, że w ogóle wam zależy co myślą o was inni? Sama jestem naturalną, zadbaną blondynką z ponadprzeciętną urodą, a raczej nie spotykam się z opinią innych ludzi co do braku wiary w moją inteligencję, uczę się ponadprzeciętnie. Wystarczy, że się odezwę i wszystko jest jasne:) Proszę .. nie kompromitujcie się udowadniając "nie jestem głupia".. I wcale się nie dziwię, że mężczyźni wolą "wytapetowane, głupsze" dziewczyny, które nie mają takich problemów jak wy - zakompleksione kobiety. Wcale nie tłumaczę ich, niech prowadzą życie takie jakie chcą. A co do autora, uwielbiam tą sarkastyczną nutkę w tekstach :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo