FACET RADZI: Czy dziewczynie wypada wyjść z inicjatywą?

Jak mężczyźni odbierają kobiece zaloty? Okazuje się, że tylko na to czekają!
FACET RADZI: Czy dziewczynie wypada wyjść z inicjatywą?
27.06.2013

Chciałabyś wiedzieć, co tak naprawdę myślą mężczyźni? Kontynuujemy nasz cykl, w którym możecie podzielić się swoimi spostrzeżeniami i problemami z facetem. Dzisiaj kolejny ważny temat, który rozpala Waszą wyobraźnię. Jeśli anonimowo chcesz zapytać o coś Tomka, skontaktuj się z nami, wysyłając maila na adres redakcja(at)papilot.pl.

Szanowny Tomku!

Wydaje mi się, że konkretny z Ciebie facet, więc może poradzisz coś młodej i zagubionej dziewczynie? Mam 17 lat, już coś tam w życiu przeżyłam. Miałam chłopaków i mniej więcej wiem, czego oczekują. Nie będę się na ten temat rozpisywała, bo chyba sam dobrze wiesz. Do tej pory to oni za mną biegali, robili podchody, prosili o chodzenie. Myślałam, że inaczej się nie da i tylko chłopak ma prawo wybierać sobie dziewczynę. Na szczęście zmądrzałam i doszłam do wniosku, że ja też mam takie prawo. Tylko nie wiem jak z niego skorzystać...

W liceum wypatrzyłam chłopaka, który strasznie mi się podoba. To nie jest typ duszy towarzystwa, ale też nie żaden cichy wymoczek. Ładnie się uśmiecha, ma wielu znajomych, więc zachowuje się całkiem normalnie. Jest w tym samym wieku co ja, ale chodzi do innej klasy, dlatego niewiele o nim wiem. Próbowałam go trochę szpiegować na korytarzu, ale z jego rozmów z kolegami nic konkretnego się nie dowiedziałam. W każdym razie – podoba mi się i chyba jest całkiem fajny.

I teraz problem. Nie zdarzył się cud i on nie odwzajemnił mojej ciekawości. Nie rozmawialiśmy jeszcze, on specjalnie mi się nie przygląda. Mam nadzieję, że lubi dziewczyny i chodzi o coś innego. W końcu w szkole jest pewnie ponad 100 lasek, więc dlaczego miałby się interesować akurat mną? Chciałabym sprawdzić, czy zobaczy coś we mnie po bliższym poznaniu. Tylko jak to zrobić? Boję się podejść do niego w szkole, bo mógłby się speszyć, albo mnie spławić. A wtedy oboje mielibyśmy niezły wstyd. Jak inaczej to rozegrać?

Gosia

Droga Gosiu,

jesteś jeszcze młoda i wiele przed Tobą. Nie zrażaj się tą sytuacją. Nawet nie wiesz ile poważnych związków zaczęło się z inicjatywy kobiet. Śmiem twierdzić, że jesteście w tym względzie znacznie skuteczniejsze od nas. My często się wygłupiamy i zostajemy spławieni przez dziewczyny, ale kiedy to niewiasta nawiązuje kontakt, wtedy wygląda to zupełnie inaczej. Jeśli nie odstrasza wyglądem, potrafi się wysłowić i wydaje się sympatyczna, wtedy żaden z nas nie przepuści takiej okazji. Chyba, że gej (na to nic nie poradzisz) albo zajęty (tutaj pojawiają się jakieś możliwości, ale rozbijanie związków sprawdza się chyba tylko w „Modzie na sukces”).

Można ze sporą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że wymarzony chłopak już na Ciebie czeka. Nawet jeśli sam nie zdaje sobie z tego sprawy. Rozmowa i uśmiech naprawdę czynią cuda. Oczywiście, w zależności od okoliczności. Szkoła to nie najlepsze miejsce na tego typu eksperymenty. Chyba, że nadarzyłaby się jakaś niespodziewana sytuacja, ale zazwyczaj lepiej tego unikać. Może się speszyć, krępować przed znajomymi z klasy itd. Zawsze możesz spróbować zrobić to na neutralnym gruncie. Całkiem możliwe, że wypatrzysz go wracającego do domu, kiedy nie będzie obstawiony osobami postronnymi. Wtedy łatwiej nawiązać kontakt. Jeśli nie chcesz prosto z mostu, to zapytaj o coś związanego z nauką. Czy ma może taki i taki podręcznik i mógłby go pożyczyć, czy pisał już takie i takie wypracowanie i mógłby Ci pomóc. W końcu jesteście na tym samym roku, więc zabrzmi to wiarygodnie.

Inne wyjście – podpytaj jego kolegów z klasy. Oni chętnie Ci o nim opowiedzą. Dowiesz się, czy kogoś ma, jaki jest itd. Na tym oczywiście się nie skończy. Znajomi natychmiast poinformują go, że o niego wypytywałaś. Wtedy zacznie Ci się przyglądać i istnieje szansa, że sam się odezwie. Przypomina to trochę zabawę w podchody, ale w tym wieku robi się różne dziwne rzeczy. Ewentualnie ustal jego dane osobowe (choć podejrzewam, że już je znasz) i poszukaj go na Facebooku. Może znajdziesz jakieś publicznie dostępne zdjęcia lub posty? Z nich można wiele wyczytać. Zawsze możesz spróbować zaprosić go do znajomych. Napisz, że jesteś z tej samej szkoły, chodzicie do różnych klas, ale często się mijacie. A tak w ogóle, to wypadałoby się poznać. To może przynieść spodziewany efekt.

Nie wmawiaj sobie, że to facet zawsze wychodzi z inicjatywą. Niektórzy z nas nie mają śmiałości lub sami nie wiedzą czego chcą. Czasami dziewczyna potrafi nam to uświadomić. Nie znam przypadku, kiedy chłopak odrzuca takie zaloty (pod warunkiem, że zainteresowana nie wygląda odrażająco i nie ma kiepskiej opinii). To dla nas pewnego rodzaju nobilitacja. Dasz radę!

Tomek

Komentarze (36)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 23.11.2015 19:55
Jestem 28 letnią kobietą, która przeżywała wzloty i upadki. Jednak uczucie pustki po tym jak zostawia Cię ukochana osoba jest zdecydowanie gorsze aniżeli utrata pracy czy przyjaciółki. Dla mnie to był jakiś koszmar, masakra, przestało mi zależeć na czymkolwiek. Musiałam go jakoś odzyskać. Z pomoca przyszedł mi rytualista ze strony urok-milosny.pl spróbowałam rytuału na powrót partnera i rzeczywiście powrócił. Jednakże muszę stwierdzić, że pomimo iż widze jak mu zależy, ja już nie jestem tą samą ufną kobietą. Ślad po rozstaniu już na zawsze pozostanie w mojej psychice.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 15.07.2015 14:14
A ja nie miałam w ogole powodzenia u facetów, pomogły mi dopiero feromony ( zamawiałam z pherowin.pl) teraz w końcu moje Zycie seksualne wygląda tak jak zawsze chciałam.
odpowiedz
Clary Zoey (Ocena: 5) 08.11.2014 22:58
To twoja decyzja i to ty wiesz najlepiej nie potrzebne Ci rady innych kieruj sie sercem i powinno byc dobrze
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.06.2013 22:26
ja nie do konca się z tym zgodzę. z wlasnego doswiadczenia wiem, ze z tym pisaniem do chlopaka jako pierwsza, bywa roznie. ja osobiscie pierwsza napisalam do chlopaka raz w zyciu, bo bardzo mi sie podobal, i zostalam zpławiona, a wyglądem 'nie odstraszam' . Więc duzo zalezy po prostu, od drugiej osoby
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 27.06.2013 22:02
Swoja droga to chlopcy w wieku 17 lat to dzieci!!! zreszta to chyba malo powiedziane!!!! wiec po co sobie zawracac glowe no chyba ze to ma byc zabawa wiec skoro tak to po co sie zatanawiac kto wyjdzie z inicjatywa?????? jak mozna tworzyc zwiazek w tym wieku w tych czasach..... przeciez teraz ludzie po przejciach z bagazem doswiadczen nie potrafa utrzymac zwiazkow ... a co dopiero nastolatki ?
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo