Karezza. Dlaczego pary uwielbiają tę nietypową formę zbliżenia?

Podobno zapewnia doznania nieporównywalne z tradycyjnym stosunkiem.
Karezza. Dlaczego pary uwielbiają tę nietypową formę zbliżenia?
Fot. Pexels.com
24.05.2022

Udany stosunek = obowiązkowy orgazm? Niekoniecznie, choć nie da się zaprzeczyć, że jest swoistą wisienką na torcie. Jednak dążenie do jego osiągnięcia za wszelką cenę potrafi skutecznie zabić radość ze zbliżenia, o czym przekonuje się wiele par. 

Zobacz również: „Polacy współżyją rzadziej niż prawie 25 lat temu”. Zaskakujące dane na temat naszego życia intymnego

Ostatnio coraz częściej i głośniej mówi się o tym, że orgazm wcale nie musi, a wręcz nie powinien być traktowany jako cel, który koniecznie należy osiągnąć podczas zbliżenia. Seksuolodzy podkreślają, że o wiele ważniejsza jest bliskość między partnerami i zacieśnianie więzi oraz zaufania. M.in. z tych powodów tak wiele par bardzo ceni sobie stosunek określany jako karezza. Co kryje się pod tym pojęciem i dlaczego taka forma zbliżenia staje się coraz popularniejsza? 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Laura Berman (@drlauraberman)

Karezza, czyli stosunek powstrzymywany. Na czym polega? 

Karezza to bardzo wydłużony stosunek płciowy mający na celu jak najdłuższe utrzymanie obojga osób w fazie silnego pobudzenia. To pojęcie wywodzi się z włoskiego słowa “carezza”, które w dosłownym tłumaczeniu oznacza pieszczotę. 

Taki rodzaj współżycia charakteryzuje się więc szczególną czułością. Jego celem jest jak największe wydłużenie fazy plateau, czyli stanu między ekscytacją a orgazmem. Charakteryzuje go m.in. wzrost ciśnienia, przyspieszone bicie serca i zwiększone napięcie mięśni.  

Karezzy nie należy jednak mylić ze stosunkiem przerywanym, bo ten kończy się ejakulacją. Gdy mężczyzna czuje, że zbliża się do finału, zwalnia, tym samym przedłużając fazę silnego pobudzenia dającą rozkosz jemu oraz partnerce. 

Wbrew pozorom karezza wcale nie jest odkryciem ostatnich lat. Jej propagatorką była amerykańska ginekolożka Alice Bunker Stockham (1833-1912), piąta kobieta w Stanach Zjednoczonych praktykująca zawód lekarza. Stockham jest autorką książki poświęconej tej duchowo-seksualnej praktyce. Karezzę badał też John William Lloyd (1857-1940), Amerykanin, którego zdaniem ta technika pod wieloma względami wpływa korzystnie na zdrowie. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Jenny Keane | Holistic Sex Ed (@hellojennykeane)

Zwolennicy karezzy przekonują, że to doskonały sposób na zacieśnienie więzi między partnerami. Takie zbliżenie daje sporo satysfakcji, a przy tym zbliża do siebie partnerów, ponieważ nie jest jedynie pośpiesznym aktem seksualnym prowadzącym do szybkiego finału. Karezza pozwala odkryć swoje potrzeby i pragnienia. W ten sposób poznajemy swoje ciała i dajemy sobie sporo czułości.

Karezza odrzuca dążenie wyłącznie do fizycznego zaspokojenia. Tutaj znacznie ważniejsza jest uczuciowość, dotyk, pocałunki, pieszczoty, porozumienie dusz i ciał. Pod tym względem karezza ma wiele wspólnego z seksem tantrycznym, który prowadzi do uaktywnienia wszystkich zmysłów i uwolnienia całej wewnętrznej energii. 

Co sądzicie o takim rodzaju współżycia?  

Zobacz również: Wiemy, gdzie mieszkają najlepsi kochankowie na świecie. Jak w tym rankingu wypadli Polacy?

Polecane wideo

Mroczna strona znaków zodiaku. Oto ich najbardziej toksyczne cechy
Mroczna strona znaków zodiaku. Oto ich najbardziej toksyczne cechy - zdjęcie 1
Komentarze (7)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 24.05.2022 10:03
Mój mąż konczy po 2-2 minutach czyli po 1 trzeba przerwac?
zobacz odpowiedzi (6)

Polecane dla Ciebie