Coraz więcej osób mówi o sobie „bi-curious”. Czy Ty też jesteś wśród nich?

Co kryje się pod tym pojęciem?
Coraz więcej osób mówi o sobie „bi-curious”. Czy Ty też jesteś wśród nich?
Fot. Unsplash
20.02.2021

W ostatnich latach coraz częściej i głośniej mówi się o tym, że seksualność stanowi naprawdę szerokie spektrum. Wielu osobom trudno przyjąć to do wiadomości, zwłaszcza jeśli od zawsze byli uczeni, że jedyna “słuszna” orientacja to ta heteroseksualna. A przecież w sferze emocji i intymności nic nie jest czarno-białe, a szufladki często okazują się za ciasne i całkowicie zbędne. 

Zobacz również: Autoseksualizm. Coraz więcej osób właśnie tak określa swoją orientację

Wiele osób dopiero zaczyna dowiadywać się o takich orientacjach seksualnych jak m.in. demiseksualizmpanromantyczność czy autoseksualizmOstatnio eksperci z zakresu seksualności posługują się nowym terminem - “bi-curious”. Ich zdaniem oznacza on nie tyle orientację, co pewną tendencję. Co kryje się pod tym pojęciem? 

„Bi-curious”. Co to oznacza?

Termin “bi-curious” określa osoby, które są zainteresowane odkrywaniem swojej tożsamości seksualnej z osobami tej samej lub innej płci, mówiła w rozmowie z magazynem “Cosmopolitan” Elyssa Rider, edukatorka seksualna. 

Pojęcie “bi-curious” oznacza, że ktoś kwestionuje swoją seksualność oraz miejsce, które zajmuje na jej spektrum. Moim zdaniem tego określenia używają zwłaszcza osoby, które wcześniej identyfikowały się jako heteroseksualne ale teraz myślą, że mogą odczuwać pociąg do osób o tej samej płci. Niektórzy identyfikują się z tym określeniem w sytuacji, gdy czują pożądanie do takich osób, ale nie odkrywały jeszcze swojej tożsamości seksualnej w sposób fizyczny. 

Jednak Cory Bush, edukatorka seksualna specjalizująca się zwłaszcza w sferze LGBT+ zwraca uwagę na fakt, że wiele osób “bi-curious” traktuje relacje z osobami tej samej płci jako fazę przejściową i eksperyment, co jest dla nich wyjątkowo krzywdzące. 

Wiele osób nie-heteroseksualnych doświadczyło bycia “eksperymentem” osoby “bi-curious”, który miał im pomóc odkryć ich własną tożsamość seksualną. Proces takiego odkrywania nie jest niczym złym, ale należy pamiętać, że mamy do czynienia z prawdziwymi osobami, które mają własne zdanie, uczucia, potrzeby i granice. Myślę, że nie ma nic złego w byciu “bi-curious” pod warunkiem, że takie osoby pamiętają o szacunku i uczuciach innych. 

Co sądzicie o takim zjawisku?

Zobacz również: Znaki, które świadczą o tym, że jesteś panromantyczna. Co to mówi o Twojej seksualności?

Polecane wideo

Kiedyś mówiono o niej „żywa lalka”. Dziś znacznie wydoroślała i zachwyca wyglądem
Kiedyś mówiono o niej „żywa lalka”. Dziś znacznie wydoroślała i zachwyca wyglądem - zdjęcie 1
Komentarze (6)
Ocena: 4.33 / 5
gość (Ocena: 5) 18.03.2021 15:24
Snap Monika_6769
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.02.2021 13:37
Nie, ja jestem totalną waginosceptyczką.
odpowiedz
K (Ocena: 1) 20.02.2021 23:06
Wszyscy jesteśmy biseksualni, każdy może nawiązać romantyczną relację lub podniecić się tą samą płcią, a nawet zwierzętami, drzewami i innymi pojebanymi rzeczami. Każdy. Ale chłop z chłopem bachora nie zrobi, a wszyscy mają dość lgbt, nawet zdeklarowani geje już hejtują ten chory wymysł propagandy. Ta strona to ściek prawie równy wyborczej.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 20.02.2021 12:13
Jprd...bi to bi, na ch*j drążyć temat ?
odpowiedz

Polecane dla Ciebie