„Nie potrafię żyć w monogamicznym związku. Miałam WIELU facetów” (Historia Izy)

25-letnia dziewczyna ma większe doświadczenie z mężczyznami niż niejedna 50-latka.
„Nie potrafię żyć w monogamicznym związku. Miałam WIELU facetów” (Historia Izy)
Fot. iStock
03.08.2018

Niektórzy ludzie mają duży problem z dochowaniem wierności partnerowi. Chodzi zarówno o kobiety, jak i o mężczyzn. Zdradzają oni swoje połówki albo wymieniają je niczym rękawiczki. Twierdzą, że nie są w stanie nic na to poradzić, tak ukształtowała ich natura. Nigdy nie będą monogamistami.

Wyznanie Ani: „Mąż zarabia kilka razy więcej niż ja. Ma do mnie pretensje, że wydaję jego pieniądze”

Innym trudno w to uwierzyć. Podobne wyznania uważają za przesadzone, a ich autorów postrzegają jako osoby niedojrzałe do poważnej relacji. Czy jest tak naprawdę? Iza zaprzecza. Sama siebie uważa za osobę niezdolną do normalnego związku. Nie wyobraża sobie spędzenia życia z jednym mężczyzną. Jej doświadczenie to potwierdza. Iza ma 25 lat. Wyznaje, że miała już prawie...30 facetów.

- Nie z każdym wylądowałam w łóżku – zapewnia na wstępie. – Z niektórymi chodziłam, ale nie doszło do niczego poważnego. Tylko się całowaliśmy. Zdaję sobie jednak sprawę, że liczba mężczyzn, z którymi chodziłam, jest imponująca. Doszło już nawet do tego, że kiedy poznaję kogoś nowego, nie zdradzam jej. Mówię tylko o dwóch chłopakach, z którymi byłam najdłużej. Z jednym wytrzymałam 5 miesięcy, a z drugim prawie rok. To byli moi pierwsi faceci. Mam wrażenie, że z każdym następnym było coraz gorzej.

Iza nie potrafi dokładnie wyjaśnić, dlaczego tak często zmienia partnerów.

- Po prostu po pewnym czasie zaczynają mnie nudzić. Jestem typem, którym szybko się zakochuje i jeszcze szybciej odkochuje. Na przykład trzy miesiące temu zakochałam się w dostawcy pizzy. Zamawiałam ją codziennie przez dwa tygodnie, żeby tylko go zobaczyć. W końcu zaczęłam z nim flirtować i zaprosił mnie na randkę. M. był wspaniały. Inteligentny, czuły, opiekuńczy i bardzo pomysłowy. Kiedy się widywaliśmy, buzie dosłownie nam się nie zamykały. Szalałam za nim przez trzy tygodnie. Potem poczułam się, jakby ktoś zdjął mi klapki z oczu. Przeraziłam się, że mogłabym spędzić z nim całe życie. Tylko z nim. To takie ograniczenie! Nadal uważałam, że jest wspaniały, ale stwierdziłam, że nic do niego nie czuję i już nie poczuję. Zaczęłam go postrzegać jako przeszkodę w korzystaniu z życia. Tak uleciała moja miłość. Złamałam mu serce.

Nie utożsamiam seksu z uczuciem i to jest kolejny powód, dla którego uważam monogamię za przeżytek. Nie dziwię się osobom, które zdradzają, ponieważ po kilku latach, a co dopiero kilkunastu czy kilkudziesięciu, seks musi być bardzo nudny. Pary dopada rutyna, mają na koncie różne doświadczenia i nie chce im się starać. Trudno ich winić za to, że zaczynają się rozglądać na boki. Rzecz jasna, jeśli coś ślubowali, powinni dotrzymać przyrzeczenia. Myślę jednak, że to trochę bezmyślny przejaw działania. Życie samo pokazuje tym ludziom, że trudno wytrwać z jedną osobą przez wiele lat. Ja nie dałam rady nawet przez rok...

Iza zazdrości ludziom mieszkającym w krajach, gdzie dozwolona jest poligamia.

- Niestety w większości przypadków to mężczyźni są szczęśliwcami i mogą mieć kilka żon, a kobiety są poszkodowane. Bardzo zazdroszczę tym facetom. W takim przypadku jeszcze można zdecydować się na małżeństwo. Ja już z całą pewnością wiem, że nie nadaję się do monogamicznego związku.

Dziewczyna przyznaje się do kilkunastu partnerów seksualnych.

- Po pewnym czasie każdy z nich zaczynał mi się nudzić. Schemat był zawsze taki sam. Teraz dziwię się tylko jak mogłam wytrzymać tyle miesięcy z moimi pierwszymi chłopakami. Potrzebuję ciągłych bodźców, ciągłych doznań. Najgorsze jest to, że właśnie wtedy, kiedy ja się w nich odkochuję, oni zakochują się we mnie. Zaczynają regularnie dzwonić, zapraszać do restauracji i być mili aż do znudzenia. Muszę się bardzo powstrzymywać, aby nie pokazywać im swoich odczuć.

Przez trzech zakochanych facetów musiałam zmienić nr telefonu. Kilku nachodziło mnie też przez dłuższy czas w mieszkaniu. Rozważałam przeprowadzkę. Na szczęście mój kolega zgodził się na udawanie mojego faceta i odprawił delikwentów. To był dopiero koszmar. Dziwię się dziewczynom, które narzekają, że mężczyźni nudzą się nimi po kilku miesiącach. U mnie jest zupełnie na odwrót. Chętnie bym się z nimi zamieniła. Miałabym święty spokój.

Iza nie łudzi się, że kiedyś zajdzie w niej zmiana.

- Znam siebie i jestem już dojrzałą kobietą. Prawdopodobnie czeka mnie ciężkie życie – tu, w Polsce. Ludzie są przyzwyczajeni do monogamii oraz wartości, które są mi zupełnie obce. Takie kobiety jak ja są postrzegane jako łatwe. Inni nie rozumieją, że to nie moja wina. Tak już jestem, a nikomu nie mam zamiaru kraść męża czy chłopaka. Jakieś zasady mam i trzymam się ich. Wiem, że już i tak skrzywdziłam wielu ludzi.

Czy jest wśród was dziewczyna z podobnymi doświadczeniami?

Apetyczne dziewczyny PLUS SIZE. Do tych seksownych krągłości wzdycha wielu mężczyzn!
Apetyczne dziewczyny PLUS SIZE. Do tych seksownych krągłości wzdycha wielu mężczyzn! - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (13)

Ocena: 4.77 / 5
gość (Ocena: 5) 05.08.2018 23:31
Rozumiem cię całkowicie. Mam podobnie ale nie jestem odważna jak ty aby kończyć relacje szybko, czasem jest mi wygodnie ze mogę na kogoś liczyć a ktoś na mnie a poza tym nie chce łamać serc. Jestem miekka bo nie chce sprawiać cierpień ale w końcu ktoś napisał o tym otwarcie. Ja jestem w stanie skupic się na jednym facecie przez 3 miesiące później dostrzegam innym i tez nie chce być w związku. Bycie singielka było dla mnie wygodne bo nikogo nie okłamywałam.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.08.2018 09:44
Tylko leczenie w psychiatryczne, normalna to raczej nie jest. Lub wyjazd do pracy w Niemczech do czerwonego domu z różowymi zasłonami.
odpowiedz
szninkiel (Ocena: 5) 05.08.2018 09:40
Na własne życzenie kobiety rujnują swoje życie. Podobno w islamie lub judaizmie jest ciekawiej.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.08.2018 15:01
dziewczyna jest ostro zaburzona - wie kim jest, wie co robi i to powtarza , ehh brak slow
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.08.2018 16:05
Też tak mam, więc w żaden sposób nie będę negować jak pozostałe, bo najlepiej się wypowiadać a tak na dobrą sprawę to jest męczące, bo nawet chcąc się zaangażować, po prostu nie wychodzi to i nie uważam, że to moja wina czy wina autorki, bo chciałabym umieć stworzyć zdrową relację, a nie potrafię....
odpowiedz

Polecane dla Ciebie