Jak faceci nie lubią, gdy ich nazywamy? 14 najgorszych określeń

Mężczyźni nie uważają, aby były odpowiednie.
Jak faceci nie lubią, gdy ich nazywamy? 14 najgorszych określeń
Fot. iStock
26.04.2018

Wiele zakochanych osób wymyśla dla swoich drugich połówek pieszczotliwe przezwisko. Czasami jest ono typowe – można powiedzieć – oklepane, a czasami oryginalne. Wszystko zależy od pomysłowości, skojarzeń oraz dziwnych zachowań ukochanej osoby. Ale nie zawsze zyskuje ono uznanie w jej oczach, zwłaszcza w przypadku mężczyzn.

Tego w dziewczynach urodzonych po 1990 roku faceci NIE ZNOSZĄ

Faceci mają różne obiekcje dotyczące przezwisk wymyślonych przez swoje dziewczyny. Najczęściej zarzucają im, że są obraźliwe, ośmieszające, głupie albo nieodpowiednie z innego powodu.

Zrobiłyśmy listę przezwisk dla facetów, których oni sami bardzo nie lubią. To nie są pojedyncze przypadki negatywnych reakcji na dane przezwisko. Chociaż pod każdym przykładem opublikowałyśmy tylko jedną wypowiedź, było ich wiele i zostały uargumentowane w podobny sposób.

Przekonajcie się, jakich przezwisk nie tolerują mężczyźni. Niektóre z nich na pewno są wam znane.

Misiek

„Moja dziewczyna miała zwyczaj mnie tak nazywać, ale bardzo mnie denerwowało to przezwisko. Nie dlatego, że jest brzydkie czy w jakiś sposób obraźliwe. Po prostu mnóstwo dziewczyn nazywa tak swoich facetów. Wolałem, żeby mówiła do mnie po imieniu albo wymyśliła coś bardziej oryginalnego”.

Mój stary

„Moja panna ma dziwne nawyki, które najprawdopodobniej nabyła w swoim rodzinnym domu. Kilka razy zwróciła się do mnie „mój stary” i poczułem się głupio. O ile podobne określenie nie dziwi w przypadku starszej kobiety, która zwraca się tak do męża, o tyle w ustach młodej kobiety brzmi strasznie. Poza tym jest okropne”.

przezwisko dla faceta

Fot. Unsplash

Ojciec

„Ja i Iza jesteśmy małżeństwem dopiero od dwóch lat. Rok temu urodziło się nasze pierwsze dziecko. Od tej pory Izka zaczęła mówić do mnie „ojciec”. Na początku w żartach, ale potem tak się przyjęło. Już nie czuję się jak mężczyzna i kochanek. Mam wrażenie, że żona mnie wykastrowała”.

Kotku

„Myślę, że to bardzo fajne, pieszczotliwe przezwisko, ale dla dziewczyny. Poprosiłem moją dziewczynę, żeby mnie tak nie nazywała. Teraz mówi do mnie „kochanie” i jestem bardzo zadowolony”.

Po nazwisku

„Mówienie po nazwisku kojarzy mi się z surową nauczycielką. Moja była partnerka tak do mnie mówiła. Od początku czułem, że to nie jest zbyt dobry znak. No i już nie jesteśmy razem”.

Dzióbku

„Myślę, że dla prawdziwego faceta nie ma nic gorszego niż być nazwanym dzióbkiem. Poza tym moja dziewczyna przez jakiś czas nazywała tak samo swojego psa”.

przezwisko dla faceta

Fot. Unsplash

Aniołku

„Nie wiem, jak można tak powiedzieć do mężczyzny. Dziewczyna mojego kumpla tak do niego mówiła i to publicznie! Nieraz najadł się przez nią wstydu przed znajomymi”.

Tygrysku

„To głupie, infantylne przezwisko. Poza tym kojarzy mi się wyłącznie z Kubusiem Puchatkiem”.

Gnoju

„Niby pieszczotliwie, ale uważam, że nie ma nic przyjemnego w byciu nazwanym „gnojem”. Mimo wszystko są jakieś granice w żartowaniu, zwłaszcza w stosunku do ukochanego człowieka”.

Mężusiu

„Chodziłem kiedyś z dziewczyną, która mnie tak nazywała. Miałem wrażenie, że chce mnie zaobrączkować. Wpisała mnie też jako „mężusia” w swoim telefonie. Powiem wam tylko jedno – ten związek nie potrwał długo”.

przezwisko dla faceta

Fot. Unsplash

Głupku

„Nazywanie kogoś w ten sposób w ogóle nie jest śmieszne i nie powinno mieć miejsca w związku”.

Zobacz także: Faceci stworzyli RANKING IMION. Sprawdź, czy jesteś na liście

Brzydalu

„Jeżeli byłbym tak nazywany tylko w towarzystwie swojej dziewczyny, nie ma sprawy. Ale ona nazywała mnie tak przy innych ludziach. Po pewnym czasie tak bardzo przyzwyczaiła się do tego „brzydala”, że przestała używać mojego imienia. Pamiętam, że bardzo się o to pokłóciliśmy. Dziś już nie jesteśmy razem i chociaż przyczyna rozstania nie miała nic wspólnego z głupim przezwiskiem, ta sprawa mocno utknęła mi w pamięci”.

Pysiaczku

„To ksywka dla kota lub innego zwierzaka. Ja najbardziej chciałbym, aby moja dziewczyna nazywała mnie zdrobnieniem imienia”.

Słoneczko

„Mężczyzna może zwrócić się w ten sposób do kobiety, ale ona do niego już nie za bardzo. My faceci mamy swoją dumę i nawet takie drobiazgi nas krępują”.

Polecane wideo

Komentarze (6)

Ocena: 4.83 / 5
Stara baba (Ocena: 5) 28.04.2018 01:04
Mogę Was zapewnić, że raczej nic nie przebije słów na ch i na s. :>
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.04.2018 19:16
co złego jest w "stary"? To przyjacielskie określenie, a najlepsze związku opierane są m.in na przyjaźni między partnerami.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.04.2018 09:38
Mój uwielbia jak mówię do niego słoneczko
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.04.2018 08:56
Co jest złego w pieszczotliwym nazywaniu ukochanej osoby? Widocznie skoro takie coś odbiera facetom męskość to za wiele jej nie mają
odpowiedz
gość (Ocena: 4) 26.04.2018 08:03
Mój mąż ma 2 metry, waży 110 kilo, a mówię do niego Myszeczko :D. Ja natomiast mam 160cm i mówi do mnie Słońce - nie, nie ze względu na mase xD.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie