„Czy on chce mnie tylko wykorzystać? Każda nasza randka przebiega tak samo...” (Historia N.)

Dziewczyna dostaje mylne sygnały i nie wie, co myśleć o tej znajomości.
„Czy on chce mnie tylko wykorzystać? Każda nasza randka przebiega tak samo...” (Historia N.)
Fot. Thinkstock
23.01.2018

Kobiety bardzo często przekonują się w swoim życiu, że faceci to uwodziciele, którym chodzi jedynie o skok w bok. Nie mają przy tym wyrzutów sumienia. Mówią komplementy, obiecują różne rzeczy i traktuję wybranki niczym księżniczki. Potem okazuje się, że stworzyli iluzję i wykorzystali. Chociaż teoretycznie wiemy, jak zachowują się typowi uwodziciele, kobiety wciąż padają ich ofiarami. Nie ma też znaczenia, czy osoba posiada duże doświadczenie z mężczyznami czy małe. Trzydziestolatki bywają tak samo naiwne jak nastolatki.

Natalia podejrzewa, że facet, z którym spotyka się od miesiąca, chce ją wykorzystać. Kilka szczegółow w jego zachowaniu, skłoniło ją do napisania maila do naszej redakcji i zapytania o radę w tej sprawie. Natalia ma nadzieję na jak największy odzew z waszej strony.

Czy dziewczyna jest nawina, ufając Markowi? Poznajcie jej historię.

Zobacz także: Jak zachowuje się ŁATWA dziewczyna? (Męskie opowieści BEZ CENZURY)

czy on kocha

Fot. unsplash.com

- Często czytam historie, które są tutaj publikowane, ale nie myślałam, że kiedyś znajdę się po drugiej stronie. Myślę, że jestem w sytuacji, kiedy potrzebna jest obiektywna ocena. Znajome nie są w stanie jej wystawić, uważają mnie za szczęściarę, która zdobyła względy jednego z najprzystojnieszych mężczyzn w mieście. Przekonują mnie, że mam niepotrzebne obiekcje. Ja jednak wolę być ostrożna. Na szczęście nigdy miłość nie zaślepiła mnie na tyle, abym straciła zdrowy rozsądek. Boję się, że może się tak stać po raz pierwszy, więc wolę to wyprzedzić.

Natalia opowiada, jak wyglądają ich spotkania.

- Marek nigdy nie zaprosił mnie na prawdziwą randkę. Zawsze przyjeżdża po mnie późnym wieczorem, a potem jedziemy na pobocze i siedzimy w samochodzie. Rozmawiamy, żartujemy, całujemy się i przytulamy. Jest bardzo miło. Zawsze czułam się przy nim bezpiecznie i swobodnie. Łącznie mieliśmy pięć takich spotkań. Na ostatnim Marek próbował mnie dotykać, a ja mu pozwoliłam. Gdy zaczął się dobierać bardziej, kazałam mu przestać i posłuchał.

Znamy się od miesiąca i trudno mi ocenić sytuację. Marka poznałam przez koleżankę. Akurat rozstał się z dziewczyną. Ja jestem sama od pół roku. Marek wziął ode mnie numer telefonu i umówiliśmy się. Zawsze spędzamy czas tak samo.

czy on kocha

Fot. unsplash.com

Dziewczyna przyznaje, że chciałaby, aby Marek zaprosił ją do kawiarni albo do kina.

- Trochę mi głupio wyjść samej z propozycją. Wspomniałam mu, że moglibyśmy pójść do kina, bo grają fajny film, ale on tylko przytaknął i do tej pory nie zaprosił mnie. Mogłabym to zrobić sama, jednak wolałabym, aby to on na początku bardziej się postarał. Wiem, że ma pieniądze. Jeździ drogim samochodem, który dostał od rodziców. Dlatego jego opór nie jest spowodowany brakiem pieniędzy.

Natalię niepokoi to, że mężczyzna niedawno zaczął jej wysyłać sprośne SMS-y. Pyta się w nich dziewczynę, czy nie wykąpię się z nim albo nie zrobi mu erotycznego masażu. Marek zasugerował też, że znajmość powinna przejść do kolejnego etapu i miał na myśli zaangażowanie seksualne.

- Nie mam dużego doświadczenia randkowego, więc trudno mi go wyczuć. Skończyłam 24 lata, ale byłam tylko w jednym, dłuższym związku. Z moim byłym wszystko wyglądało inaczej, ale byliśmy dużo młodsi.

Marek wysyła mi też słodkie wiadomości, w których pisze, że zależy mu na mnie. Prawi mi komplementy i często chwali. Podoba mu się, że jestem ambitna i zaradna. Pytałam się go, czy myśli o mnie poważnie i przyznał, że tak. Był też o mnie zazdrosny, gdy niedawno poszłam na imprezę bez niego. Dodałam zdjęcie na Instagrama i zaraz wysłał mi wiadomość z pytaniem, z kim się bawię.

Zobacz także: „Moja dziewczyna flirtuje z kim popadnie. Ostatnio podrywała nawet...”

 

czy on kocha

Fot. unsplash.com

Znajome mówią mi, że jestem przewrażliwiona i jemu na mnie zależy. Mimo wszystko uważam, że on zbyt szybko posuwa się do przodu w sprawach łóżkowych. Dotyk mnie jeszcze nie dziwi, ale Marek chce czegoś więcej. A my nawet jeszcze ze sobą nie chodzimy.

Natalia zastanawia się też, dlaczego nie stwierdził, że są razem i dlaczego nie traktuje jej jak swojej dziewczyny, skoro mówił o poważnych zamiarach.

- Skoro przechodzi do tematów łóżkowych i zależy mu na mnie, to chyba powinna być naturalna kolej rzeczy, że zaczynamy ze sobą być. Tymczasem nie było ani randki z prawdziwego zdarzenia, ani żadnych deklaracji czy przedstawienia znajomym. Do łóżka natomiast mu się spieszy.

Ja szukam tylko czegoś poważnego, więc nie chcę się wkręcić w relację bez przyszłości. Nie wiem, jak mogę go sprawdzić oprócz przetrzymania. Boję się jednak, że wpadnę po uszy. Już jestem zauroczona. Jeżeli się zakocham, będę już na niego patrzeć mniej krytycznym okiem i niewykluczone, że ulegnę.

Natalia mówi, że słyszała o Marku dobre rzeczy.

- Koleżanka go zna i mówi, że on jest w porządku. Co prawda miał sporo dziewczyn, ale z każdą chodził. Ostatnia go zdradziła. Pozostałe znajome są nim zachwycone. Pokazywałam im jego zdjęcia. Poza tym słyszały o nim, że ma duże powodzenie u kobiet i jest jednym z najprzystojniejszych facetów w mieście.

A wy jak uważacie? Czy Marek chce mnie wykorzystać?

Komentarze (18)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 26.01.2018 23:28
Dziewczyno uciekaj i to jak najszybciej! Ja też byłam w związku, gdzie spotykaliśmy się u niego lub u mnie w domu. Nigdy nie zaprosił mnie do kawiarni czy do klubu. Każde spotkanie polegało na przytulaniu się i prowadziło do zbliżenia. Swoim kolegom przedstawił mnie jako koleżankę. Był tak bezczelny, że podszczypywal dziewczynę mojego taty i to w mojej obecności. Dowiedziałam się, że jemu zależy na moim majątku, gdyż odziedziczyłam spory spadek. Natychmiast z nim zerwałam.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.01.2018 17:24
Wygląda na to, że chce cię tylko wy...c..
odpowiedz
meryli (Ocena: 5) 23.01.2018 23:45
powiem tyle- mam 25 lat i takie sytuacje przerabialam już 5 razy, za każdym razem koleś proponował spotkanie, odbywało się w samochodzie, z reguły późną porą, po 22. Jedno, drugie, trzecie spotkanie i rączki wędrowały tam gdzie nie powinny, gdy okazywałam sprzeciw,że przestaje mi się to podobać i z takimi rzeczami wolałabym poczekać, a przede wszystkim moglibyśmy wyjśc do ludzi, a nie tylko siedzieć w samochodzie-znajomość się kończyła :) dwa lata temu zmądrzałam/wydoroślałam i jeśli chłopak proponuje spotkanie, przyjeżdza po mnie a następnie nie wyśili się chociażby na głupi spacer,czy herbate,tylko oczekuje siedzenia w aucie, a dodatkowo godzina jest mocno późna-znajomość jest skreślona. Jakieś pół roku temu poznałam chłopaka, który spotkał się ze mną,nie przyjeżdzając po mnie, tylko o normalnej godzinie 18. w miejscu publicznym, poszliśmy coś zjeść, zaproponował,że zapłaci, na drugie spotkanie zaprosił mnie do kina, na trzecie chciał mnie zabrać do kolegi na urodziny, niestety do niego nie doszło,bo nie czułam chemii, jednakże ta sytuacja uświadomiła mi,że właśnie tak wygląda znajomość,gdzie facetowi zależy na mnie, a nie na krótkiej znajomości, obracającej się wokół seksu. Dziewczyny,trzeba się szanować, lepiej poczekać kilka lat na jednego faceta, który okaże szczerze zainteresowanie waszą osobą, niż 10 przelotnych romansików, kiedy to koleś liczy na darmowy seks i traktuje Was, jak lale do rozładowania napięcia seksualnego(czyli jak przedmiot). Pozdrawiam.
odpowiedz
Jola (Ocena: 5) 23.01.2018 23:29
Dziewczyno uciekaj gdzie pieprz rosnie od takiego typa. Dorosli ludzie i randka w samochodzie na poboczu? No przeciez sama widzisz ze to zalosne! Powiem wiecej - mialam to samo, dokladnie to samo tylko niestety ja sie zauroczylam na samym poczatku i mi to nie przeszkadzalo. Teraz jestesmy malzenstwem i i on nawet o zadnym rachunku nie pomysli zeby zaplacic. Powodem naszych "randek w samochodzie" bylo po prostu jego skąpstwo ktorego ja wczesniej nie widzialam przez cholerne zauroczenie. Ten typ tak ma ze potrafi tak kobiete omamic ze ta nie widzi podstawowych rzeczy. Ale Ty jestes w o tyle lepszej sytuacji ze dostrzegasz ze cos nie gra wiec wycofaj sie poki sprawy nie zaszly za daleko.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.01.2018 17:08
Miałam kiedyś podobną sytuację do Ciebie z moim byłym ale wtedy oboje mieliśmy jeszcze po naście lat. Poznaliśmy się na imprezie, zaskoczyło ale on wgl nie zaproponował mi randki tylko po prostu przyjeżdżał do mnie (rodzice wynajmowali mi mieszkanie i mieszkałam sama) i rozmawialiśmy. Do domu wracał albo w nocy albo nad ranem. Pocałował mnie na 3 spotkaniu na pożegnanie, potem nic. Trwało to jakieś 3 tygodnie widywaliśmy się prawie codziennie ale zawsze tylko siedzenie, ewentualnie jedzenie czekolady (która rzecz jasna przynosił), rozmowa... W końcu się wściekłam i spytałam wprost o co mu chodzi. To powiedział, że mu bardzo zależy i że chciałby spróbować ze mną być. I tak zostaliśmy razem na kilka lat. Później wyszło, że była go zdradziła, bardzo to przeżył, do tego po prostu chciał mnie lepiej poznać zanim zaczniemy gdzieś wychodzić. Prawie od razu przedstawił mnie rodzicom i wychodzenie na kawę, ciastko, do kina czy na kręgle było na porządku dziennym. No ale tak jak pisałam byliśmy znacznie młodsi i się do mnie nie przystawiał :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo