„Moja dziewczyna flirtuje z kim popadnie. Ostatnio podrywała nawet...”

Jurek twierdzi, że jego partnerka ma słabość do innych facetów.
„Moja dziewczyna flirtuje z kim popadnie. Ostatnio podrywała nawet...”
Fot. iStock
11.01.2018

Mężczyźni mówią, że to kobiety zdradzają częściej, a kobiety zrzucają winę na mężczyzn. Są też osoby obojga płci, które twierdzą, że wszystko zależy od charakteru oraz poczucia szczęścia. Jak jest naprawdę?

Zaskakujące wyniki badań pod tym względem zaprezentował portal se.pl. Dowiadujemy się z niego, że tylko 9 proc. mężczyzn dopuściłoby się zdrady partnerki w razie okazji, natomiast zrobiłoby to aż 25 proc. kobiet. Autorami badania są brytyjscy psycholodzy. Do jakich wniosków doszli? Kobiety zdradzają częściej ponieważ potrzebują ciągłego zapewnienia o swojej atrakcyjności. Kiedy mężczyzna nie dba o kobietę albo kiedy do związku wkrada się rutyna, ryzyko zdrady wzrasta. Czy to znaczy, że wszystkiemu winni są faceci?

Jurek jest jednym z mężczyzn, którzy są przekonani, że kobiety to flirciary. Jego dziewczyna wykorzystuje każdą okazję, aby zwrócić na siebie uwagę innych. Jurek zastanawia się, czy nie powinien poszukać sobie nowej partnerki. Obawia się, że jeżeli zabrnie w związek za daleko, rozczarowanie będzie większe.

Zobacz także: 9 sygnałów, że już go nie pociągasz

dziewczyna flirciara

Fot. unsplash.com

- Nie znam Ady zbyt długo. Pierwszy raz spotkaliśmy się rok temu na imprezie u znajomego. Ada jest koleżanką naszej wspólnej znajomej. Od razu mi się spodobała, ale nigdy nie sądziłem, że mogę mieć szanse u takiej dziewczyny jak ona. Podobała się wszystkim facetom. Była słodka, zabawna i zwracała na siebie uwagę.

Obserwowałem ją dyskretnie przez cały wieczór, ale nie miałem śmiałości podejść i porozmawiać. Poza tym ciągle ktoś się koło niej kręcił. To ona podeszła do mnie i zapytała, czy chcę spróbować przyrządzonego przez nią drinka. Poszedłem za nią do kuchni. Niedługo pobyliśmy sami, bo zaraz się ktoś pojawił, ale bardzo dobrze mi się z nią rozmawiało. Przede wszystkim rzuciło mi się w oczy, że zachowywała się inaczej niż w dużej grupie ludzi. Nie zdobyłem się jednak na odwagę, aby pod koniec wieczoru wziąć od niej numer telefonu. Okazało się jednak, że ona wzięła od kumpla mój. Kilka dni po imprezie zadzwoniła i zaprosiła mnie na randkę.

Wystarczyły dwa spotkania z Adą, aby Jurek nabrał śmiałości. Potem przejął inicjatywę i zostali parą.

- Na początku było między nami cudownie. Spotykaliśmy się prawie codziennie po zajęciach na uczelni. Jeździłem na drugi koniec miasta tylko po to, aby ją zobaczyć. Ona również okazywała duże zaangażowanie. Poznawaliśmy się coraz lepiej i utwierdzałem się w przekonaniu, że będzie z tego coś poważnego. Właściwie byłem pewien. Sylwestra spędzliliśmy razem w Zakopanem i wtedy wyznałem jej uczucie. Ada również przyznała, że mnie kocha. Niestety relacja między nami zaczęła się psuć.

dziewczyna flirciara

Fot. unsplash.com

Zauważyłem, że kiedy wychodzimy gdzieś razem, ona strzela oczami naokoło i stara się zwrócić na siebie uwagę, zwłaszcza, gdy pojawia się przystojny mężczyzna. Kilka razy, gdy szliśmy razem ulicą, zauważyłem, że uśmiechała się do obcych facetów. Zwróciłem jej na to uwagę, ale ona powiedziała, że ma dobry humor i to nic takiego.

Niedawno zostawiła też u mnie na kompie włączonego Facebooka. Nie mogłem się powstrzymać i zajrzałem. Znalazłem mnóstwo wiadomości od obcych facetów. To nie były żadne fikcyjne konta. Zagadywali ją, a niektórym odpisywała. Oni próbowali flirtować, ale ją trudno było wyczuć. Mimo wszystko odpisywała im. Po co, skoro ma faceta?

Ada jest piękna i przyciąga uwagę. Do tego ma ten specyficzny urok typowy dla uwodzicielek. Na początku tego nie dostrzegałem, ale podczas ostatniego wyjścia ze znajomymi złapałem ją na flircie z jednym z moich kolegów. Zastałem ich razem przy wejściu do klubowej męskiej toalety. Oboje mieli bardzo speszone miny, ale ona zaraz mnie pocałowała i zagadała. Prawdę powiedziawszy to bałem się spytać, co tam robili. Niby nic się nie stało, ale nie mogę zapomnieć. Od tamtego czasu zastanawiam się, czy ona jest zdolna do zdrady. A może już mnie zdradziła?

Ada zapewnia Jurka, że po prostu ma taki charakter, a on to źle odbiera.

Zobacz także: EXCLUSIVE: Moja dziewczyna jest strasznie brzydka


dziewczyna flirciara

Fot. unsplash.com

Starłem się w to wierzyć, ale zwątpiłem. Była też sytuacja w moim domu, która dała mi do myślenia. Otóż wydaje mi się, że Ada próbowała flirtować z moim ojcem. Kiedy wszedłem do pokoju, siedziała bardzo blisko niego na kanapie i nachylała się nad nim. Robiła też te wszystkie kobiece gesty, które świadczą o flircie. Na przykład bawiła się swoimi włosami. Mój ojciec był cały czerwony i zachowywał się nieswojo podczas całej wizyty. Zapytałem się Ady, co się stało, ale ona powiedziała, że po prostu rozmawiali. Dałem jej do zrozumienia, że nie wierzę w to wytłumaczenie i wtedy po raz pierwszy się pokłóciliśmy. Poza tym ojciec wziął mnie ostatnio na rozmowę i zasugerował, żebym znalazł sobie inną dziewczynę, bo ta kiedyś przyprawi mi rogi.

Jestem załamany. Kocham Adę i nie chcę, żeby nasz związek się rozpadł. Z drugiej strony nie mam też ochoty zostać rogaczem. To dziwne, ale Ada nie ma opinii flirciary w towarzystwie. Jest postrzegana jako żywiołowa i bardzo otwarta. Niestety moje obserwacje mówią same za siebie. Ojciec potwierdził moje przypuszczenia. Są też wiadomości na Facebooku, które ją obciążają.

Zerwać z nią? A może porozmawiać na poważnie i powiedzieć, że musi się zmienić, jeżeli chce ze mną być?

Marcin czeka na Wasze opinie.

Komentarze (17)

Ocena: 4.24 / 5
gość (Ocena: 5) 12.01.2018 10:53
Bardzo trudno jest być kobietą.... Szczególnie, jeśli przy okazji jest się w miarę atrakcyjną. Nieporozumienia dosłownie na każdym kroku. Wystarczy się do kogoś uśmiechnąć, a już się jest posądzoną o flirt. Nikt nie wierzy w Twoje czyste intencje, najlepiej byłoby, gdyby takie kobiety zawsze chodziły ze spuszczoną głową, nie zaprzyjaźniały się z nikim i były wiecznie smutne. Ja mam odwrotną radę, jeśli jesteście mistrzami nadinterpretacji, to po prostu po poznaniu tej jedynej/ tego jedynego, nie wychodźcie więcej z domu. Po co Wam narażanie się na te wszystkie problemy? Jeszcze, nie daj Bóg, ktoś na zewnątrz będzie miły i zaraz Wam się będzie wydawało, że Was podrywa/ chce Wam ukraść partnera. Bajkopisarze obojga płci mnie już strasznie męczą, ludzie, zajmijcie się sobą i nie dopowiadajcie sobie teorii do każdego uśmiechu, a jak nie macie pewności, czy jakaś kobieta flirtuje, czy po prostu jest uprzejma, to ją zapytajcie po prostu. Gwarantuję, że większość Was wyśmieje i wycofa się ze znajomości. Po co przebywać w towarzystwie ludzi, którzy ze wszystkiego robią dramat? Nie mówię, że nie istnieją typowe flirciary, ale nie ma ich tak znowu dużo.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.01.2018 02:52
Po co ci dziewucha, której krocze to miejsce publiczne? Większość kobiet w dzisiejszym świecie to kur.ewki nieszanujące siebie i partnera
zobacz odpowiedzi (3)
Kociłapci (Ocena: 2) 11.01.2018 17:22
To w końcu JUREK czy Marcin? XD
zobacz odpowiedzi (1)
ja (Ocena: 3) 11.01.2018 14:39
rzuć tego szona
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.01.2018 11:50
Kochasz typowa kurfe i tyle
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo