Historia Weroniki: „Rzucił mnie, bo poszliśmy do łóżka na pierwszej randce. To był TEST!”

Chciał w ten sposób sprawdzić, czy dziewczyna ma szacunek do siebie. Oblała.
Historia Weroniki: „Rzucił mnie, bo poszliśmy do łóżka na pierwszej randce. To był TEST!”
Fot. Unsplash
07.12.2017

Żyjemy w czasach, kiedy wciąż mówi się o równouprawnieniu. To często jednak tylko teoria. Prawdziwe życie pokazuje, że wciąż obowiązują nas inne standardy. Mężczyźni oczekują od nas bardzo wiele, ale brakuje im konsekwencji. Sami uważają, że im wypada i wolno niemal wszystko. Dobitnie pokazuje to historia krótkiej i burzliwej znajomości Weroniki i Kamila.

26-latka szczerze wierzyła w to, że znalazła tego jedynego. A przynajmniej materiał na oddanego chłopaka. On też dawał jej nadzieję, że może być z tego coś więcej. Czar prysł w momencie, kiedy para wylądowała ze sobą w łóżku. Młody mężczyzna w jednej chwili całkowicie zmienił o niej zdanie i zerwał kontakt. Wcześniej dając jej do zrozumienia, że nie jest zainteresowany związkiem z dziewczyną, która nie szanuje samej siebie.

O co poszło? O seks na pierwszej oficjalnej randce, na który oboje się zgodzili. Później okazało się, że to był dla niej test.

Zobacz również: Po czym poznać, czy mu się podobasz?

seks na pierwszej randce

fot. Unsplash

- Kamila znałam od niedawna. Spotkałam go kilka razy u znajomych i od razu poczułam, że coś może z tego być. Jestem jednak na tyle nieśmiała, że nie potrafiłam wyjść z inicjatywą. Dobrze nam się rozmawiało, ale on też niczego nie zaproponował. Wygadałam się naszej wspólnej koleżance, że on mnie kręci. Szczerze? Miałam nadzieję, że ona mu to powtórzy i tak też się stało. Zaprosił mnie do znajomych na Facebooku, wymieniliśmy kilka wiadomości i wreszcie mieliśmy się spotkać bez świadków - wspomina.

Weronika umówiła się z chłopakiem na oficjalną randkę. Najpierw kino, później drink w modnym lokalu. Niczego nie zakładała, choć miała nadzieję, że to początek bliższej znajomości. Wszystko poszło zgodnie z planem. Prawie wszystko.

- Na koniec zaproponował, że odprowadzi mnie do domu. Byliśmy już po kilku drinkach, więc wracaliśmy komunikacją miejską. Okazał się troskliwy. Nie chciał, żebym podróżowała sama w środku nocy. Chciałam go do siebie zaprosić i zrobiłam to. Nie wahał się, a ja nie naciskałam. Emocje wzięły górę i wylądowaliśmy razem z łóżku - zdradza.

Zobacz również: Uprawiałam seks, na który nie miałam ochoty. Dobrze zrobiłam?

 

seks na pierwszej randce

fot. Unsplash

26-latka przekonuje, że nie jest zwolenniczką seksu na pierwszej randce. Coś takiego zdarzyło jej się dotychczas tylko raz i nie wspominała tego najlepiej. Tym razem jednak zapomniała o swoich zasadach. Była przekonana, że to ktoś wyjątkowy, dla kogo warto zrobić wyjątek.

- Czułam między nami bardzo silną chemię. Nigdy nie doświadczyłam tak mocnego przyciągania. Zrobiliśmy to, bo oboje chcieliśmy. Żadne z nas nie wywierało presji. Wyszło całkowicie spontanicznie. Powiem tylko, że spełnił moje wszystkie oczekiwania. Nie dość, że przystojny, inteligentny, wygadany, to jeszcze potrafi zadowolić kobietę. Po wszystkim byłam już pewna, że to nie będzie nasza ostatnia randka. Może to przez alkohol i miłą atmosferę, ale zaczęłam myśleć o nim, jak o moim chłopaku. Zastanawiałam się, kiedy znowu się spotkamy i czy zaproponować mu wspólne spędzenie Sylwestra. On też nie wyglądał na takiego, który konsumuje znajomość na pierwszym spotkaniu. Musiał poczuć to „coś”. Wyszedł nad ranem i jeszcze pocałował mnie w czoło. Mieliśmy się zdzwonić - relacjonuje.

Kontakt jednak nagle się urwał. Przez kolejne dni Weronika czekała na jego pierwszy krok. Wreszcie sama odważyła się napisać. Szybko tego pożałowała. Kamil stwierdził, że bardzo go rozczarowała i nie jest zainteresowany kontynuowaniem tej relacji.

Zobacz również: Odpowiesz przecząco na te 5 pytań? W takim razie ty i ten facet NIE pasujecie do siebie

 

seks na pierwszej randce

fot. Unsplash

- Miałam mętlik w głowie. Pomyślałam sobie, że albo on ma schizofrenię albo tak się upił, że zrobił coś wbrew sobie. Koniecznie chciał urwać kontakt, ale wtedy nie zaznałabym spokoju. Uparcie dopytywałam, w czym problem. Przecież było miło. Przespał się ze mną, bo tego chciał. Zdążył mnie już trochę poznać, podobałam mu się, więc o co chodzi? Odpisał: „Nie obraź się, ale oczekuję od dziewczyny czegoś innego. Zacznij się szanować, to może wreszcie na kogoś trafisz. Swoim zachowaniem udowodniłaś, że masz luźny stosunek do wszystkiego i nie zależy ci na poważnej relacji. Seks na pierwszej randce nigdy dobrze nie wróży. Sprawdziłem cię i wiem wszystko”.

Okazało się, że to był test. Kamil uwiódł i zaciągnął Weronikę do łóżka, żeby… sprawdzić, czy ma do siebie szacunek. O swoim udziale całkowicie zapomniał. On ma prawo zaliczyć dziewczynę na pierwszej randce, skoro ta nie odmawia. A powinna, bo wtedy udowodniłaby, że jest inna, niż wszystkie.

- To jakaś pokręcona logika, a raczej jej brak. Koleś idzie z tobą do łóżka, jest mu dobrze, a po wszystkim ma pretensje, że go nie przegoniłaś. Mam nadzieję, że faceci naprawdę tak nie myślą i to tylko wymówka. Pewnie gdybym odmówiła, to wtedy wyszłabym na sztywną i też by się wycofał. A może nie? Może oni tak nas testują i uważają, że tak można? - zastanawia się.

Komentarze (34)

Ocena: 4.53 / 5
gość (Ocena: 5) 10.12.2017 00:47
Mogłaby mówić że ją rzucił jakby byli po paru randkach, a tak goś zaliczyl na pierwszej randce i się pożegnał. Żadna strata i materiał na faceta
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.12.2017 07:43
Trzeba było powiedzieć, że to ty go chciałaś przetestować czy się nadaje na faceta i zobaczyć czy jest dobry w łóżku. Podsumować, że i tak byś z nim nie była bo był za slaby, a to zbyt ważne.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.12.2017 23:32
To może ja zrobie sobie taki ranking "testów"? A po wszystkim powiem ze "byłeś łatwy, spadaj".
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 07.12.2017 23:27
zasłużyła
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 07.12.2017 23:21
Sz ma ta i tyle gdzie te baby mają rozum
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo