Historia Beaty: „Tomka wypatrzyłam w klubie. Błyskawicznie podjęłam decyzję, że...”

Kobieta jest z siebie dumna.
Historia Beaty: „Tomka wypatrzyłam w klubie. Błyskawicznie podjęłam decyzję, że...”
01.11.2017

Panuje przekonanie, że to mężczyzna powinien dominować w budowaniu relacji z kobietą, natomiast jej rolą jest pozwolić się zdobyć. Ale nie za łatwo! Najlepiej potrzymać go trochę w niepewności, od czasu do czasu odmówić na zaproszenie na randkę i pod żadnym pozorem nie ponaglać do oficjalnego oświadczenia, że są parą. Tak brzmi teoria. A praktyka? W praktyce bywa różnie. Wiele kobiet radzi przestrzegać powyższych wskazówek, ale nie brakuje takich, które są przekonane, że mężczyznę można zdobyć, wykazując dużą inicjatywę. Jedną z nich jest Beata.

Beata postanowiła napisać maila do naszej redakcji, aby zaprzeczyć powszechnej opinii, że kobieta powinna zachowywać się jak uciekający królik. Kobieta poderwała swojego faceta i doprowadziła do tego, że zostali parą. Obecnie są zaręczeni, a za rok mają ustalony termin ślubu. Beata jest z siebie dumna. Czy faktycznie ma ku temu powody?

- Niektóre kobiety są zdania, że mogą się skompromitować, gdy same zaczną zabiegać o mężczyznę. Natomiast inne uważają, że nie ma nic złego w otwartym okazywaniu względów oraz inicjowaniu spotkań.  Dla nich bardziej upodlające jest udawanie, że kobiecie nie zależy i manipulowanie mężczyzną, aby zaczął się zachowywać według ich oczekiwań. Ja należę do tej drugiej grupy.

Zawsze byłam śmiała, przebojowa i lubiana w towarzystwie. Mówiłam to, co myślałam, ale w żartobliwy sposób. To sprawiło, że miałam mnóstwo przyjaciół i adoratorów. Tak jest do tej pory.

Zobacz także: Jaka jest idealna różnica wieku w związku?

 

kobieta podrywa faceta

Fot. unsplash.com

Tomka wypatrzyłam w klubie. Stał samotnie i pił piwo. Był dokładnie w moim typie mężczyzny. Błyskawicznie podjęłam decyzję, że do niego podejdę. Chociaż serce waliło mi bardzo mocno, stanęłam przed nim i powiedziałam: „Hej, podobasz się. Mogę wypić piwo w twoim towarzystwie?”. Ku mojej uciesze zareagował śmiechem i odparł, że tak.

Beata spędziła w towarzystwie Tomka prawie cały wieczór. Była nim zachwycona i postanowiła go zdobyć.

- Lubię wyzwania. Faceci, którzy za mną biegają, w ogóle mnie nie kręcą. Ja jestem typem zdobywczyni. W Tomku dodatkowym wyzwaniem było to, że kilka dni temu rozstał się z dziewczyną i ciągle ją kochał. Postanowiłam, że to się wkrótce zmieni. Przed wyjściem wyciągnęłam od niego numer telefonu. Zadzwoniłam już następnego dnia.

Na pierwszą randkę Beata porwała Tomka do wesołego miasteczka. Kolejna odbyła się w kinie, a trzecia  w lesie – na grzybobraniu. Za każdym razem to Beata wychodziła z propozycją. Poza tym dzwoniła do niego kilka razy w tygodniu albo pisała zabawne SMS-y.

- Po około miesiącu dałam mu trochę luzu. Podczas ostatniej rozmowy powiedziałam otwarcie, że bardzo mi się podoba i chciałabym czegoś więcej między nami, ale to od niego zależy, jak dalej potoczy się znajomość. Dałam do zrozumienia, że będę czekać na sygnał z jego strony. Odezwał się po kilku dniach i zaprosił mnie na romantyczną kolację.

kobieta podrywa faceta

Fot. unsplash.com

Dziewczyny, które uważają, że muszą się zachowywać niczym lodowate księżniczki, żeby zdobyć faceta, są w błędzie. Mężczyźni lubią pewne siebie, śmiałe i wyluzowane dziewczyny, które wiedzą czego chcą i nie ukrywają tego. To, jak zachował się Tomek na pierwszej randce, która została zainicjowana przez niego, jest na to najlepszym dowodem. Zabrał mnie do najlepszej restauracji w naszym mieście i przyniósł wielki bukiet kwiatów. Tego samego wieczoru wyznał, że on również chce, abyśmy byli parą. Powiedział też, że jestem wyjątkowa, wspaniała i zakochał się we mnie. To był najlepszy wieczór w moim życiu.

Po roku bycia razem Tomek oświadczył się Beacie. Od razu ustalili datę ślubu. Ceremonia odbędzie się w czerwcu 2018 r.

Mężczyzna powiedział kobiecie, że najbardziej zauroczyła go tym, że nie gra. Mówi to, co czuje. Jest szczera we wszystkim i walczy o to, na czym jej zależy.
Dowiedziałam się, że takiej żony zawsze pragnął i będę idealną matką dla naszych dzieci. Nazwał mnie wojowniczką i najbardziej uroczą kobietą pod słońcem.

- Przez cały czas, gdy byliśmy razem, nigdy nie przestrzegałam reguł, że to on powinien się odzywać częściej, bardziej starać, itd. W ogóle nie zwracałam na to uwagi. Jak miałam ochotę, dzwoniłam. Zapraszałam go na randki. Odpisywałam po kilku sekundach, a nie po godzinie. Ale też nie ograniczałam jego swobody. Byłam sobą. Nie spinałam się.

Beata krytykuje inne kobiety.

Zobacz także: „Wyjaśnię Wam, dlaczego nigdy nie będę miała ani męża, ani dzieci. Część z Was weźmie mnie za wariatkę...”

kobieta podrywa faceta

Fot. unsplash.com

- Moim zdaniem kobiety, które udają niedostępnego króliczka, odrobinę się ośmieszają. Nawet nie wiem, ile razy obserwowałam taki schemat. Koleżanka obgryza paznokcie z nerwów, bo zastanawia się, czy mężczyzna zadzowni do niej po pierwszej randce. Czeka kilka dni albo i dłużej. W tym czasie nie żyje, ale egzystuje. Wieczory zawsze spędza w domu przed telewizorem z miską niezdrowego żarcia. Gdy facet odzywa się, następuje eksplozja radości. Oczywiście ona wtedy mówi, że nie może odpisać zbyt szybko. Czeka pół godziny, a w tym czasie kilka razy zmienia zdanie, co napisze. Potem odbywa się kolejne spotkanie i znowu ona się denerwuje przez jakiś czas, czy coś z tego wyniknie. Widziałam to mnóstwo razy u wielu kobiet: wykształconych, pięknych i dobrych. Gdy próbowałam im coś doradzić, zawsze uważały, że wiedzą lepiej. Teraz jedna jest po rozwodzie, druga przechodzi kryzys w związku, a pozostałe są singielkami.

Dziewczyny szanujcie się, ale jednocześnie nie manipulujcie facetami. Oni to wyczują prędzej czy później. Najlepiej jest być sobą. Poza tym, jeżeli czegoś pragniecie, walczcie o to. Facetom czasami trzeba jasno dać do zrozumienia, że wam zależy, bo to sierotki.

Zgadzacie się z Beatą?

Komentarze (9)

Ocena: 4.56 / 5
gość (Ocena: 5) 02.11.2017 19:28
|No nie wiem... Bardzo przystojni faceci ( a tylko w takich gustuje) raczej sa przyzwyczajeni do zachwytow.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 01.11.2017 20:44
Podchodzić o kogoś i mówić: -A ty mi się podobasz. Dla mnie to jest śmieszne i dziecinne, tak robią dzieci w przedszkolu lub podstawówce.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.11.2017 13:25
Sama nie miałabym odwagi zarwać faceta. Myślę, że ważne jest by być szczerym i otwartym, a nie bawić się w gierki (chociaż i pewnie są takie pary, które to po prostu lubią). Tak wyglądał początek znajomości z moim partnerem, na spokojnie, ale odważnie, bez dziwnych zachowań, które mogą być po prostu często nawet przez drugą osobę źle odczytane.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.11.2017 13:23
Tez jestem typem zdobywczyni 2 lata zabiegalam o faceta az w koncu zlapal sie na haczyk i sam zaczal zabiegac..i tak od kol3jnyvh 2 lat jestesmy razem
odpowiedz
asdaweq (Ocena: 5) 01.11.2017 13:08
Ja zawsze byłam zdobywczynią. Efekt był taki, że faceci się rozleniwiali, nie wykazywali inicjatywy - byli przyzwyczajeni do tego, że się o nich zabiega i nie potrafili tego wynagrodzić. Teraz jestem w najlepszym związku, jakiego nawet śmiałości nie miałam sobie wyobrazić. Facet mnie zdobywał i zdobywa nadal. Stara się, dba o mój komfort i zaskakuje mnie miłymi niespodziankami. Ja jestem bardziej wyluzowana i szczęśliwa i również staram się mu umilać życie :) Niedługo na świat przyjdzie nasz syn, czego nie daliby mi tamci, którzy nie mieli jaj walczyć o kobietę.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo