Historia Klaudii: „Facet mnie upokorzył! Dał mi pierścionek zaręczynowy, który...”

Jak dziewczyna zachowała się w tej sytuacji?
Historia Klaudii: „Facet mnie upokorzył! Dał mi pierścionek zaręczynowy, który...”
Fot. iStock
07.10.2017

Pierścionek zaręczynowy to bardzo ważny symbol miłości. Każda kobieta chce, aby był ładny i najlepiej nie z najniższej półki cenowej. Niestety oczekiwania czasami kończą się rozczarowaniem. Biżuteria nie trafia w gust narzeczonej albo jest zbyt tania. Zdarza się też, że problem tkwi w czymś innym. Świadczy o tym historia Klaudii.

Moje zaręczyny były wręcz wymarzone – rozpoczyna swoją opowieść dziewczyna. – Zawsze opowiadałam Piotrowi, że chciałabym, aby odbyły się w eleganckiej restauracji. Pod tym względem przeszedł moje najśmielsze wyobrażenia. Wybrał jedną z najdroższych w stolicy, w dodatku pomyślał o tym, aby serwowano w niej moje ulubione danie. Kiedy kelner zaprowadził nas do stolika, czekał już na mnie wielki bukiet czerwonych róż. Po posiłku przyniesiono nam deser. Oprócz kawałka ciasta na talerzu zobaczyłam czerwone pudełeczko w kształcie serca. Chociaż domyślałam się, że Piotr mi się oświadczy, serce waliło mi jak oszalałe i czułam gulę podchodzącą do gardła. Piotr kazał mi otworzyć pudełko i zapytał, co myślę o tym, żeby spędzić z nim resztę życia. Zgodziłam się, a wtedy on wsunął mi pierścionek na palec. Przez miesiąc byłam najszczęśliwszą narzeczoną na świecie. Przysięgam. Kocham Piotra z całego serca, poza tym miałam oświadczyny jak z bajki i dostałam piękny pierścionek. Później dowiedziałam się o czegoś, co dosłownie mnie zmroziło. Chodzi o pierścionek. Piotr kupił go dla swojej pierwszej narzeczonej.

Zobacz także: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego niektórzy faceci celowo oszczędzają na pierścionku zaręczynowym?

 

 

pierścionek zaręczynowy po eks

Fot. unsplash.com

Klaudia usłyszała przypadkiem rozmowę dwóch znajomych Piotra. To wtedy poznała prawdę.

– Byliśmy wszyscy na weselu u wspólnych znajomych. Koleżanki Piotra chciały zobaczyć mój pierścionek. Powiedziały, że jest bardzo ładny, ale zrobiły dziwne miny, a Piotr odrobinę się speszył. Nie wiedziałam o co, chodzi, ale pomyślałam, że może są zazdrosne. Dostałam przepiękny pierścionek z białego złota z brylantami. Moja siostra, która kiedyś pracowała w salonie jubilerskim, powiedziała, że takie cacko kosztuje kilka tysięcy złotych. Ta wiadomość uskrzydliła mnie jeszcze bardziej. Do czasu tego wesela. Byłam w kabinie w toalecie, gdy usłyszałam, że ktoś wszedł. Po głosach poznałam, że są to znajome Piotra, a chwilę później zorientowałam się, że mówią o mnie i moim pierścionku zaręczonowym. Na początku jedna z nich nazwała mnie biedaczką, która o niczym nie ma pojęcia, a druga odparła, że mi współczuje, ale nie wypada mi nic powiedzieć. Wymieniły jeszcze kilka słów, a ja wywnioskowałam, że mój pierścionek należał wcześniej do byłej narzeczonej Piotra, która mu go zwróciła. O narzeczonej wiedziałam, ale o pierścionku już nie. Nie wychodziłam z kabiny, dopóki nie usłyszałam, że dziewczyny zajmują miejsca obok. Dopiero wtedy wyszłam i wmieszałam się w tłum weselnych gości. Zabawę miałam już zepsutą, ale z Piotrem porozmawiałam dopiero następnego dnia.

Mężczyzna w ogóle nie był zażenowany. Przyznał, że faktycznie wcześniej kupił go dla innej kobiety, ale tamta go zwróciła. Na poczatku miał zamiar oddać pierścionek do sklepu, jednak potem się rozmyślił. Postanowił go zatrzymać. Gdy dowiedział się, że Klaudia nosi mniejszy rozmiar, kazał zmniejszyć pierścionek.

pierścionek zaręczynowy po eks

Fot. unsplash.com

– Piotr powiedział, że pierścionek jest piękny i dlatego nie chciał go oddać. Po jego zachowaniu nie było widać, że uważa, że popełnił nietakt. Usłyszałam, że niepotrzebnie mam pretensje, bo niejedna kobieta chciałaby taki dostać. On zrobił wszystko, aby zaręczyny były niezapomnianie i mam się nie wygłupiać.

Zabolały mnie jego słowa i to, że mnie nie zrozumiał. Poczułam, że nie jestem warta poszukiwań nowego pierścionka i można mnie zadowolić błyskotką po byłej narzeczonej. Czuję się tak, jabym była gorsza od niej, jakbym zbierała po niej resztki. Może to nie do końca trafne porównanie, ale coś w nim jest. Jak sobie pomyślę, że dostałam pierścionek po jego byłej, nachodzi mnie gniew. Na niego i na nią. Tymbardziej, że to ona zostawiła jego, a nie na odwrót. Nie podważam w żaden sposób uczuć Piotra do mnie, aczkolwiek poczułam sie mniej pewnie. Już nie jestem taka szczęśliwa.

Klaudia oddała Piotrowi pierścionek i poprosiła, aby wymienił go na inny.

– Nie potrafiłabym spojrzeć sobie prosto w oczy, gdybym tego nie zrobiła. Za bardzo się szanuję. Może dla niektórych to śmieszne zachowanie (tak właśnie określił je Piotr), ale gdybym do końca życia miała świadomość, że noszę pierścionek po innej kobiecie, czułabym się więcej niż niekomfortowo. Piotr oczywiście nie był zachwycony. Usłyszałam mnóstwo słów w stylu, że się wygłupiam. Ale czy na pewno? W końcu nawet z rozmowy tych dziewczyn w toalecie można było wywnioskować, że takie postępowanie nie jest do końca w porządku.

pierścionek zaręczynowy po eks

Fot. unsplash.com

Najbardziej boli mnie to, że prawdopodobnie wszyscy znajomi Piotra wiedzą, a ja wyszłam na niczego nieświadomą biedaczkę – nagrodę pocieszenia. Nie chcę nawet o tym myśleć. Jeżeli dostanę inny pierścionek, na pewno to zauważą i będą komentować, ale na to już nic nie poradzę.

Cała ta sprawa pozbawiła mnie optymizmu i mam wrażenie, że to jakiś zły znak. Nad naszym związkiem chyba zawisły ciemne chmury. Pierścionek oddałam Piotrowi tydzień temu i do tej pory się nie odzywa. Czyżby stroił fochy? To chyba ja mam większe powody do niezadowolenia. Właściwie miałam nadzieję, że pozwoli mi coś wybrać w ramach rekompensaty. Marzyłam, że mnie przeprosi, powie, że nie przemyślał tego do końca, ale zrobi wszystko, żeby mi to wynagrodzić, bo tak bardzo mnie kocha. A on powiedział tylko, że dobrze i nie odzywa się. Boję się też, że wymieni pierścionek na coś tańszego. Jak tylko go dostanę, od razu pokażę siostrze, żeby oceniła. Nie chodzi o to, że jestem płytka i oczekuję drogiego prezentu. Gdyby wybrał coś dużo tańszego, miałabym wrażenie, że mniej dla niego znaczę niż tamta. Bo jej kupił przepiękny i drogi pierścionek z brylantami.

Czy ja przesadzam?

Klaudia czeka na Wasze komentarze.

Zobacz także: REPORTAŻ: Ile wydałem na pierścionek zaręczynowy?

Komentarze (53)

Ocena: 4.77 / 5
gość (Ocena: 5) 08.10.2017 19:06
Dokladnie. Faceci mysla inaczej niz my. Pamiętam jak moj chłopak jeszcze jak ze soba nie bylismy chcial mi dac wisiorek, a jakos wyszlo ze kiedys go kupil dla kogos innego. Oczywiscie przez to go nie przyjelam. Wymienil wiec na inny,ktory mam do tej pory chociaz tamten bardziej mi sie podobal ,ale juz mu o tym nie mówiłam :D
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.10.2017 17:13
Bedziesz miala z takim typem problemy w przyszlosci.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.10.2017 17:12
Juz widze mine faceta, gdy mu mowie, ze nosi koszulke mojego bylego, ktora jeszcze nim pachnie... albo kupilam mu perfumy, ktore uzywal moj byly bo chce, aby pachnial jak on...Kobiety szanujcie sié... kto chce resztki po innej?! sorry za brak polskich znakow
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.10.2017 23:40
A skąd wy wiecie pu$taki skąd są wasze pierścionki zaręcznynowe ?! Myślicie że ze sklepu a tu taki ch*j, możliwe że też po byłych swoich facetów nosicie obrączki i nawet o tym nie wiecie :D
zobacz odpowiedzi (3)
xD (Ocena: 5) 07.10.2017 21:25
Serio kobiety? Czy naprawdę to ma jakiekolwiek znaczenie? Wydał kupę kasy i nie chciał tego robić znowu, przecież to ma doskonały sens. Zawsze to chociażby już trochę więcej pieniędzy na wesele. Jaką różnicę robi pierścionek?? To tylko przedmiot. Mój facet oświadczył mi się zawleczką od puszki po orzeszkach i byłam najszczęśliwsza na świecie. Co za pustota wszędzie... Nie ma znaczenie pierścionek, a osoba, która Ci go wręcza...
zobacz odpowiedzi (4)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo