Niepokojąca historia Darii: „Stało się. Jestem zaręczona z wyznawcą islamu”

Kobieta opowiada o swoim związku. Jest kilka spraw, które ją niepokoją.
Niepokojąca historia Darii: „Stało się. Jestem zaręczona z wyznawcą islamu”
Fot. Unsplash
09.10.2017

Obecność muzułmanów w Europie budzi wiele wątpliwości nie tylko ze względu na narastającą przemoc oraz niechęć przybyszów do asymilacji. Nasuwa się kwestia związków mieszanych. Nie od dziś wiadomo, że Europejki lubią ciemnoskórych mężczyzn, a oni białe kobiety. Niestety ta sympatia nie zawsze kończy się dobrze. Wiele związków z biegiem czasu się rozpada, a kobiety wychodzą z nich poturbowane fizycznie i psychicznie. Poza tym mieszkanki Europy często są wykorzystywane przez mężczyzn w celach wizowych. Po otrzymaniu obywatelstwa znikają bez śladu.

Trochę inaczej przedstawia się sprawa muzułmanów żyjących w Europie od urodzenia. Niektórzy przekonują, że dzięki temu nie przypominają oni swoich braci wychowanych w Afryce i na Bliskim Wschodzie, ale nie brakuje takich, którzy w to powątpiewają. Są zdania, że to zależy od tego, jaką naukę wpoją im rodzice. Zdania są podzielone zwłaszcza w przypadku kobiet. Daria opowiada się za pierwszą grupą. Od dwóch lat jest w związku z Francuzem pochodzenia algierskiego. Mężczyzna poprosił ją niedawno o rękę. Daria na początku była szczęśliwa i przyjęła oświadczyny. Teraz pojawiły się wątpliwości.

- Miałam napisać na jakimś forum internetowym, ale tam zapewne zostałabym dosłownie zalana opowieściami o złych mężach muzułmanach. Przeważnie z taką reakcją się spotykam, gdy mówię, że jestem zaręczona z wyznawcą islamu. Ja wszystko rozumiem, ale moja historia jest inna. Mój muzułmanin nie jest typowym muzułmaninem. To Francuz. Od urodzenia mieszka we Francji. Jego matka jest rodowitą Francuzką, a ojciec Algierczykiem.

Zobacz także: Jak muzułmanie „bawią się” kobietami

 

chłopak muzułmanin

Fot. unsplash.com

Znam rodziców mojego narzeczonego. Matka co prawda przeszła na islam dla męża, ale chodzi normalnie w dżinsach, a nie burce. Nosi tylko hidżab. Poza tym to wykształcona kobieta. Nie pracuje zawodowo, bo nie musi. Ojciec jest lekarzem i utrzymuje całą rodzinę. Nie bije swojej żony, odnosi się do niej z ogromnym szacunkiem, a ona go nadal kocha. To widać gołym okiem. Poza tym moja „teściowa” jest rozpieszczana przez męża. Chodzi w markowych rzeczach i nie musi się liczyć z pieniędzmi. Raz byłyśmy na zakupach i kupiła mi sweter za ok. 700 zł. Byłam również miło zaskoczona tym, że wychodzi z domu kiedy chce i gdzie chce. Mąż jej nie kontroluje, więc nie każdy muzułmanin jest taki, jak przedstawiają go media.

Daria opowiada, jak poznała H.

- Poznaliśmy się trzy lata temu. Byłam we Francji w ramach uniwersyteckiej wymiany. H. spotkałam na uczelni. Na początku byłam uprzedzona, bo wiadomo jak jest w Polsce – każdy ciemnoskóry od razu musi być gwałcicielem i damskim bokserem. Bardzo szybko przekonałam się, że to mit. H. zdobywał mnie powoli. Zapraszał na kawę, zostawiał słodkie rogaliki pod drzwiami mieszkania i kupował kwiaty. Żaden facet w Polsce mnie tak nie rozpieszczał. Z dnia na dzień byłam coraz bardziej na tak, ale dopiero gdy wracałam do Polski, zrozumiałam, że go kocham. Zadzowniłam do niego od razu, gdy wylądowałam i wyznałam miłość. H. nie posiadał się z radości. Ustaliliśmy, że niedługo znowu polecę do Francji. I tak się stało. W ciągu dwóch lat odwiedzałam go, a niedawno dostałam pierścionek.

H. nigdy nie dał Darii poważnych powodów do niepokoju, ale trzy kwestie dotyczące życia z nim trochę ją martwią.

chłopak muzułmanin

Fot. unsplash.com

- Zacznę od tego, że H. jest bardzo kulturalnym, a do tego wykształconym człowiekiem. Zawsze otaczał mnie czułością, odgadywał zachcianki i rozpieszczał drobnymi prezentami. Niepokoi mnie jedynie jego zabroczość. Raz, gdy szliśmy ulicą, zagwizdał na mnie obcy mężczyzna. H. zdenerwował się. Najpierw przeklął, a potem krzyknął coś za tamtym w języku, którego nie rozumiałam. Nie chciał mi powiedzieć, o co chodziło. Ogólnie to nie miał pretensji do mnie, tylko do tamtego gościa. Doradził mi też, abym ubierała się skromniej, jak gdzieś wychodzę, ale nie dlatego, że mu to przeszkadza, tylko ze względu na moje bezpieczeństwo. Drugim razem trochę mi się oberwało i posprzeczaliśmy się. Chodzi o to, że nocowałam u koleżanki i padła mi bateria w telefonie. Następnego dnia, gdy podładowałam go, okazało się, że dzownił H. Oddzwoniłam do niego, a on na mnie nakrzyczał. Dopytywał się, gdzie byłam i dlaczego nie odbierałam. Wytłumaczyłam mu, ale na początku nie uwierzył. Nie odzywaliśmy się do siebie przez tydzień, ale potem on sam zadzownił, przeprosił, a nawet dał prezent. To było takie słodkie...

Daria przyznaje, że wiele razy rozmawiała z H. na temat tego, jak będzie wyglądało ich życie po ślubie.

H. bardzo by chciał, abym przeszła na islam i to jest właśnie druga rzecz, która mnie niepokoi. Jego mama powiedziała, że mnie wprowadzi w ten świat. Powiedziałam szczerze, że nie za bardzo chciałabym zmieniać religię, chociaż nie jestem zagorzałą katoliczką. Oni byli wyrozumiali i powiedzieli, że do niczego mnie nie zmuszają i zrobię, co zechcę. Po prostu łatwiej byłoby mi się odnaleźć w ich rodzinie. Ktoś mógłby zapytać, dlaczego zatem się martwię? Chodzi o to, że może będą bardziej nalegać po ślubie, przecież tego nie wiem.

chłopak muzułmanin

Fot. unsplash.com

Trzecia sprawa dotyczy zamieszkania we Fracji z rodziną H.

- Nie mam nic przeciwko mieszkaniu we Francji. Rodzice pewnie trochę by pogadali, ale wiem, że udałoby mi się ich przekonać. Problemem jest to, że nie mielibyśmy z H. osobnego lokum. Jego rodzina ma duży dom. Mieszkają w nim rodzice oraz brat z żoną. Więc z jednej strony są cywilizowani i wykszatłceni, ale z drugiej siedzą na kupie, brzydko powiedziawszy. To cudowna, serdeczna rodzina, a jednak przez to mam wątpliwości.

Jeżeli chodzi o hidżab, H. powiedział, że nie będę musiała go nosić w razie przejścia na islam, jeżeli nie zechcę. Więc sama już nie wiem, czy te moje obiekcje są przesadzone czy nie. Jego matka ma się dobrze, więc chyba nie powinnam się za bardzo martwić. Jak myślicie? Proszę o poważne rady.

Zobacz także: Najseksowniejsi UCHODŹCY: Czy przystojni muzułmanie zmiękczą Twoje serce?

 

Komentarze (55)

Ocena: 4.64 / 5
gość (Ocena: 5) 26.07.2018 16:42
Z tego co przeczytałem to związek z tą osobą jest o bardzo wysokim stoniu ryzyka.Albo będziesz musiała o wszystko walczyć co jest bardzo męczące i po prostu psuje związek narasta niechęć do tej osoby i związek się psuje,rozpada,albo się poddasze ale za to u ciebie będzie nerastać flustracja. Odradzał bym.Możeś wyjść bardzo pokaleczona z tego związku.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.10.2017 16:05
Po co komu studia z arabistyki, politologi, kulturoznawstwa czy stosunków międzynarodowych? Każda tutaj wie wszystko najlepiej
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 1) 12.10.2017 10:17
Do wszystkich obrończyń biednych muzułmanów. Co innego u nas co innego u nich i nauczcie się rozróżniać pojęcia. Gwałt w Polsce to patologia surowo zabronione i karane przez społeczeństwo. U nich kobieta pójdzie siedzieć za to, że na ulicy została zgwałcona albo lepiej ... ulubiona rozrywka w ich społeczeństwie kamieniem w łeb. U nas kobieta zgwałcona zostanie otoczona opieką . U nich kobieta zgwałcona zostanie poniżona wyśmiana i zdeptana jak robal. U nich Allah mówi zabijać nie wiernych . U nas miłuj bliźniego jak brata swojego . Serio nie widzicie różnicy ? To co u nas w społeczeństwie jest niedopuszczalne u nich jest super okazją do zabicia .
zobacz odpowiedzi (5)
gość (Ocena: 1) 12.10.2017 09:34
Nie słuchaj tych co Ci zazdroszczą. Bądź mądra i wyjdź za swojego Abdula, on da Ci szczęście (i nie tylko), nie to co jakiś nędzny "Janusz" z Polski. A co, jak się sprz.... ehmm cenić to trochę egzotyki nie zaszkodzi.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 11.10.2017 22:38
Powiem jedno - zwiewaj. Mnie najbardziej niepokoiłby fakt, że tak zależy mu na zmianie religii. I tak jak sama piszesz, nigdy nie wiadomo, czy po ślubie nie zacznie naciskać jeszcze bardziej.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo