Historia Kasi: „Przystojniak zaproponował mi randkę. Nie wiem, czy nie robi sobie ze mnie żartów, bo jestem strasznie gruba”

Doradźcie dziewczynie, czy powinna zaryzykować i iść na spotkanie.
Historia Kasi: „Przystojniak zaproponował mi randkę. Nie wiem, czy nie robi sobie ze mnie żartów, bo jestem strasznie gruba”
Fot. Unsplash
01.09.2017

Czy mężczyznom podobają się dziewczyny z nadwagą? Większość facetów deklaruje, że związałoby się tylko ze szczupłą osobą. Co prawda nie wychudzoną niczym patyk, ale taką o normalnych kształtach. Niektórzy wolą dziewczyny noszące rozmiar 36, a inni 38 czy 40. Jednak wszystkie można uznać za standardowe. A co, jeżeli w grę wchodzi większy rozmiar? Czy dziewczyny z otyłością mają szansę na miłość?

Każda z nas na pewno ma wśród znajomych przynajmniej jedną grubszą koleżankę. Prawda jest taka, że są wśród nich dziewczyny, które znajdują facetów, bo znaczenie ma także osobowość, posiadanie ciekawych zainteresowań i ładne ubrania. Poza tym liczy się, jak bardzo otyła jest osoba i jaki kształt ma jej figura. Kilogramy mogą rozkładać się proporcjonalnie albo deformować sylwetkę. Nie zapominajmy też o twarzy. Dziewczyny posiadające ładne rysy twarzy i długie włosy cieszą się zainteresowaniem płci przeciwnej.

Kasia należy do grona grubszych dziewczyn. Ma 165 cm wzrostu i waży 95 kilogramów. Dziewczyna próbowała już wielu diet, ale po każdej pojawiał się efekt jo-jo. Obecnie dała sobie spokój i postanowiła skupić na innych aspektach życia. Wraz z powzięciem tej decyzji nastąpił cud – odezwał się do niej szkolny przystojniak. To właśnie ze względu na niego odchudzała się wcześniej. Dziewczyna ma jednak pewne wątpliwości. Zastanawia się, czy zainteresowanie chłopaka jest prawdziwe.

Zobacz także: Grupa pożądanych kobiet: Typy dziewczyn, do których ustawiają się tłumy facetów

gruba dziewczyna

Fot. unsplash.com

Mam już 18 lat, ale nigdy nie zainteresował się mną żaden facet. Pisząc „nigdy”, chcę dać do zrozumienia, że mogłam pomarzyć nawet o tym, żeby dostać walentynkę. Dziewczyny przechwalały się, ile kartek otrzymały, a ja wtedy chowałam się w łazience, żeby nie musieć mówić, że znowu ani jednej. Moje życie to jeden wielki wstyd. Co do chłopaków, ich zainteresowanie moją osobą ograniczało się do przyklejania mi do pleców karteczek z obraźliwymi rysunkami lub hasłami. Podstawówka i gimnazjum upłynęły mi na płakaniu w rękaw i przesiadywaniu w łazience na przerwach. Teraz uczę się w liceum i jest trochę lepiej. Znalazłam nawet koleżankę. Tak jak ja należy do grona pulchniejszych dziewczyn, chociaż wygląda lepiej. W moim życiu zaszyły także inne zmiany na lepsze. Twarz trochę mi wyładniała, znalazłam swój styl w ubiorze (jeżeli w ogóle można o czymś takim mówić w moim przypadku) i dużo się uczę. Co prawda mam opinię kujona, ale gdy piszemy sprawdzian lub jestem wywoływana do odpowiedzi, dostaję najlepsze stopnie. Tak że trochę podbudowałam poczucie własnej wartości przez lata.

W ubiegłym roku szkolnym do mojej klasy przeniósł się bardzo przystojny chłopak. Gdybym mogła go do kogoś porównać, wskazałabym Zaca Efrona. Mikołaj ma takie same tajemnicze spojrzenie i ciemne włosy. Wszystkie dziewczyny czują do niego miętę. Dziwnym trafem on chyba nie ma żadnej dziewczyny na stałe, a w każdym razie nie miał podczas roku szkolnego. Poza tym wydaje się dość spokojny. Dowiedziałam się, że ma artystyczne zainteresowania. Udziela się w kółku teatralnym i gra na gitarze. Jak go zobaczyłam, od razu wpadłam, a wraz z informacjami, które zdobyłam z czasem na jego temat, moje uczucie stało się silniejsze.

gruba dziewczyna

Fot. unsplash.com

Zaczęłam się odchudzać. Próbowałam różnych diet, ale żadna nie pomogła na dłuższą metę. Poza tym czułam się po nich tak wyczerpana i do tego stopnia brakowało mi energii, że rzucałam się na czekoladę i colę. W efekcie za każdym razem zyskiwałam dodatkowe kilogramy. Moja sytuacja jest o tyle beznadziejna, że mam problem z tarczycą i to jest powód mojej nadwagi. Normalnie nie jem dużo, chociaż pozwalam sobie na małe co nieco od czasu do czasu.

Gdy Kasia odpuściła sobie dietę oraz Mikołaja, ten nagle napisał do niej na Facebooku. Na początku pytał się, co u niej słychać, ale po kilku dniach zaproponował randkę. Kasia czuje się zdezorientowana i nie może zrozumieć, dlaczego chłopak chce się z nią umówić.

- Pierwszy raz odezwał się około dwa tygodnie temu. Pytał się, jak mi mija końcówka wakacji. Nie powiem, serce mi zabiło, ale nie robiłam sobie nadziei. Co taki chłopak jak on miałby widzieć w takiej dziewczynie jak ja? Odpisałam, że w porządku, a Mikołaj nie pytał o nic więcej. To by było na tyle. Ku mojemu zdziwieniu odezwał się dwa dni później. Tym razem porozmawialiśmy trochę dłużej. Pytał o moje plany na przyszłość. Chciał wiedzieć, na jakie studia mam zamiar iść, wyraził też podziw dla tego, jak się uczę. Na koniec napisał „JESTEŚ FAJNA”. Nie wiem, co to miało znaczyć, ale poczułam, jak serce bije mi szybciej. Potem nie odzywał się chyba z tydzień, a wczoraj znowu napisał. Nie mogłam uwierzyć, ale chyba zaproponował mi randkę! Zapytał, czy nie poszłabym z nim na film. Dostał wejściówki na jakiś pokaz od swojego ojca. Chociaż marzyłam o tym, aby się zgodzić, jakiś wewnętrzny głos podpowiedział, żeby tego nie robić. Wysłałam wiadomość, że jeszcze nie wiem, czy będę miała czas.

Zobacz także: Wolę bogatych facetów. I co z tego?

gruba dziewczyna

Fot. unsplash.com

Kasia ma dylemat. Niewiele wie o Mikołaju. Wydaje jej się miłym, normalnym chłopakiem, ale bierze pod uwagę, że może chcieć z niej zadrwić. Dwa razy widziała go w wakacje na mieście w towarzystwie szczupłej, wysokiej blondynki. Trzymali się za ręce i wyglądali na parę.

- Mikołaj mógł sobie znaleźć dziewczynę przez wakacje. Jak zobaczyłam go z tą dziewczyną, od razu pomyślałam, że pewnie już wszystko przepadło i ta laska go sobie zaklepała. Kilka tygodni później napisał do mnie, więc sama nie wiem, co o tym myśleć. Nie wydaje mi się, aby miał do mnie jakiś konkretny interes, np. pomoc w nauce, bo od razu by o tym wspomniał. W grę na pewno wchodzi sama randka, tylko że nie wiem, czy prawdziwa. Co będzie jeśli pójdę, a on mnie wystawi? Albo jeszcze gorzej – nagra z ukrycia. Najkoszmarniejsza wersja to taka, że będzie mnie zwodził przez dłuższy czas, a potem porzuci i wyśmieje. Niewykluczone, że w to działanie mogą być zamieszane jeszcze osoby trzecie.

Ja nie jestem ładna. Wyglądam po prostu znośnie. Mam na myśli twarz, bo cała reszta to porażka. Przypominam dużą piłkę. Nie mam też zbyt wiele możliwości, żeby zrobić się na bóstwo. Trudno znaleźć ładne ubrania dla grubaski. Makijaż też niewiele daje. Mam małe oczy i nieładną cerę. Ja naprawdę nie wiem, jak mogłabym mu się spodobać. Nigdy żaden facet się do mnie nie zalecał. Poza tym nie znam zbyt dobrze Mikołaja, nie wiem, jaką naprawdę jest osobą.

Czy warto zaryzykować? Nie chciałabym zostać pośmiewiskiem...

Kasia

Komentarze (38)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 04.09.2017 19:48
ja też uważam że nie waga a charakter się liczy :) odnośnie Twojego niezadowolenia z siebie postaraj się coś z tym zrobić.Piszesz że nie masz się w co ubrać ? Wejdź do lumpeksu one słyną z dużych rozmiarów w tanich cenach. Problem z cerą ? stosuj żel do skóry którą masz czy tłustą czy też mieszaną a może trądzikową?w rossmanie znajdziesz je za kilkanaście złotych a efety zobaczysz już po tygodniu. Nie malujesz się do szkoły bo szkoda Ci na to czasu ? w porządku ale krem BB nie zajmie CI go dużo a skóra będzie ujednolicona i bardziej promienna. Postaraj się znaleść przyjemnośc w życiu a nie bać się świata,i nie przejmuj się rzeczami na które nie masz wpływu :)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.09.2017 20:28
Jest duzo opcji. Moze wpadla mu w oko mimo wszystko, gusta sa naprawde rozne, moze chce ja wykorzystac, bo ma ja za latwy cel. Mozliwe, ze pieknosc go zostawila i chce odreagowac. Jest tez szansa, ze zaproponowal kolezenski wypad z kims, kto mu sie wydawal bystry, a o kogo dziewczyna zazdrosna nie bedzie. Mozliwe, ze zakochal sie slyszac jakas jej wypowiedz, na temat, ktory jest mu bliski. Ludzie sa rozni, ale jesli sie boimy zaryzykowac od czasu do czasu, to nic nas nie spotka w zyciu.
odpowiedz
a (Ocena: 5) 01.09.2017 20:26
Przecież to nie waga decyduje o miłości! Kochanie jeśli nie czujesz się dobrze w swojej skórze i nie radzisz sobie z dietami- spróbuj pójśc na basen, albo na siłownię czy fitness. Zachęć koleżankę i idzcie razem Każdy może się w Tobie zakochać i waga nie ma tu nic do rzeczy jedyne czym bym się przejmowała, to to, że z opisu wynika, że Twój wybranek to taki licealny playboy. Ale nie trzeba być przystojnym, żeby być nieuczciwym, więc zaufaj sobie i bądz ostrożna
odpowiedz
Jaga (Ocena: 5) 01.09.2017 20:25
Może niech zacznie dbać o swoją figurę, a nie się zastanawia czy on z niej kpi czy nie? Może naprawdę jest ładną dziewczyną tylko z nadwagą? Jak ja zaczynałam tyć to zaczęłam walczyć z tym i fitness, mniej kalorii, iqgreen, żeby szybciej metabolizm pracował i efekty były zadowalające. Wystarczy, że pomyśli o zdrowiu to i martwić się nie będzie czy ktoś z niej żartuje czy nie.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 01.09.2017 19:24
Może szukają kogoś do trójkąta?
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo