Opowiem Wam, jak wyglądało pierwsze spotkanie z rodzicami mojej dziewczyny... (Wstydliwa historia Łukasza, Karola i Tomka)

Mieli naprawdę okropnego pecha...
Opowiem Wam, jak wyglądało pierwsze spotkanie z rodzicami mojej dziewczyny... (Wstydliwa historia Łukasza, Karola i Tomka)
Fot. iStock
08.09.2017

Pierwsze spotkanie z rodzicami drugiej połówki zawsze jest stresującym przeżyciem, nawet wtedy, gdy zostało zaplanowane. Zdarza się jednak, że plany nie dochodzą do skutku, a wizyta zapoznawcza wypada w kłopotliwych okolicznościach i wywołuje tym samym jeszcze większe nerwy. Nietrudno wówczas o kompromitującą gafę, tym bardziej, że każdy zdaje sobie sprawę, jak bardzo liczy się pierwsze wrażenie.

Dzisiaj mamy dla Was wspomnienia kilku mężczyzn, którzy opowiedzieli o tym, jak wyglądało ich pierwsze spotkanie z rodzicami wybranki. Żaden z facetów się nie popisał. Same oceńcie, czy mają się czego wstydzić.

„Pewnego dnia figlowałem z moją dziewczyną, gdy nagle do domu wróciła jej mama. Zeszliśmy na parter i wypiliśmy z nią kawę. To trwało około 20 minut, ale przez ten cały czas moja dziewczyna miała na sobie koszulkę założoną tyłem na przód, a poza tym na lewą stronę. Dopóki nie skończyliśmy pić kawy, nie byliśmy tego świadomi. To nie było niezręczne w tamtym momencie, ale gdy zorientowaliśmy się, już tak” - Łukasz, 28.

Zobacz także: 7 trików, dzięki którym wydasz się facetowi bardziej sexy

wpadka przy wizycie zapoznawczej

Fot. unsplash.com

„Postaram się to przedłożyć tak delikatnie, jak to będzie możliwe. Zanim wybraliśmy się na spotkanie z rodzicami mojej dziewczyny, kochaliśmy się na tylnym siedzeniu samochodu. To był pierwszy rok studiów, więc wykorzystywaliśmy każdą chwilę prywatności, żeby się kochać. Ona akurat miała okres, ale nieważne. Nie było tak źle. Na tyle samochodu było bardzo ciasno i dopiero po tym, jak odjechaliśmy, zauważyłem, że na moich spodniach rozprzestrzenia się krew. Nie było jej dużo, tylko trochę i zrobiłem wszystko, aby je wyczyścić. Panował mrok i było już późno, gdy jechaliśmy, dlatego nie myślałem więcej o krwi. Pojawiliśmy się u jej rodziców. Zjedliśmy kolację. Wszystko przebiegło bezproblemowo. Potem zobaczyłem się w lustrze w łazience i uświadomiłem sobie, że nadal mam krew w okolicach krocza. Nie było jej dużo, ale owszem, dało się zauważyć. Nie wiem, czy rodzice mojej dziewczyny to zauważyli i złożyli wszystkie elementy w całość, czy raczej pomyśleli, że moje genitalia krwawią” - Jacek, 29.

„Umawiałem się z tą dziewczyną od jakiegoś czasu, ale nasza relacja była jeszcze całkiem świeża. Zdołaliśmy uniknąć rozmowy o byciu dziewczyną i chłopakiem przez kilka ostatnich tygodni. Tamtego dnia jej rodzice zamierzali robić zakupy przez całe popołudnie, więc wpadłem, żeby się z nią kochać. Zajmowaliśmy się sobą, a wtedy oni wrócili do domu. Całkiem szybko uporaliśmy się z ubraniem się, ale jej rodzice zdążyli zauważyć, że byliśmy w pokoju całkiem sami. To był pierwszy raz, gdy ona nazwała mnie swoim chłopakiem i oficjalnie przedstawiła. Rodzice byli w szoku, ale pięć minut później nawet nie wiedzieli o tym, że istnieję” - Marek, 28.

wpadka przy wizycie zapoznawczej

Fot.unsplash.com

„Jestem bardzo dumny z faktu, że potrafię robić dobre wrażenie podczas wizyt zapoznawczych. Pewnego dnia umówiliśmy się z dziewczyną, że wpadnę do jej rodziców na obiad. Obiad przebiegał świetnie. Włączyłam swój urok. Sprawiłem, że jej rodzice zaczęli się śmiać. Ale potem mój żołądek zaczął buczeć. Musiałem zjeść coś niedobrego dzień wcześniej, ale bałem się, że oni wszyscy pomyślą, że to przez obiad mamy mojej dziewczyny. Cały spięty usprawiedliwiałem się i myślałem, że zachowuję się całkiem dyskretnie, jednak pociłem się, próbując utrzymać zawartość żołądka na swoim miejscu. Nie mam pojęcia, co to było, ale poszedłem do łazienki, a wtedy mój tyłek eksplodował i okropnie śmierdziało. Jeśli wiesz, że to Twoje odchody tak śmierdzą, jest źle. Wszyscy powinni zrozumieć, jakie okropne było to doświadczenie. Śmierdziałem jak zwłoki wystawione na słońce. Myślałem, że umieram. Stałem tak przerażony i starałem się pozbyć smrodu. Chciałem użyć odświeżacza powietrza, ale ten, który znalazłem, był stary i pusty. I wówczas dochodzimy do momentu, kiedy dziewczyna napisała do mnie, co tam tak długo robię. Przełknąłem więc dumę, wyszedłem i miałem nadzieję, że zaraz po mnie nikt nie wejdzie do łazienki. A wtedy, dwie minuty później, jej mama udała się do łazienki. Kiedy wyszła, zauważyłem zmianę jej nastroju. Moje odchody były tak obrzydliwe, że w jej zachowaniu zaszła zmiana. Po tym wszystkim nasze kontakty nie są tak częstotliwe. Czuję się dziwnie. Jak można coś takiego wyjaśnić?” - Karol, 27.

„Opowiedziałem nieprzyzwoity dowcip w obecności rodziny mojej dziewczyny. Wszyscy dookoła żartowali i opowiadali obrzydliwe żarty, więc myślałem, że taka atmosfera tam panuje. Dlatego opowiedziałem dowcip, który wydał mi się odpowiadać ich stylowi żartów. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale dotyczył jej matki. Wtedy ona się wściekła. Sprawiła, że poczułem się okropnie. Bałem się pokazywać w tamtych progach chyba przez miesiąc. Po jakimś czasie dowiedziałem się, że jej mama tylko żartowała i to jej metoda na znęcanie się nad nowym członkiem rodziny” - Tomek, 30.

wpadka przy wizycie zapoznawczej

Fot. unsplash.com

„Położyłem łokcie na stole, a wtedy jej matka mnie skrzyczała. Z perspektywy czasu myślę, że zdarzenie powinno być raczej zawstydzające dla niej, ale w tamtym momencie ja czułem się zażenowany” - Artur, 28.

„Wyszliśmy na obiad na miasto i tuż pod nosem rodziców mojej dziewczyny nazwałem ją imieniem byłej. Myślę, że zadziałały nerwy i dlatego zaliczyłem gafę. Ona nic nie powiedziała, ale posmutniała, a przez resztę obiadu zachowywała się cicho i ogólnie panowała niezręczna atmosfera” - Staszek, 27.

„Nie powiedziałbym, że byłem zażenowany, ale weszliśmy w polityczną bitwę” - Marek, 29.

„Przysięgam, że to nie była moja wina, ale jej rodzice mnie obwinili. Pozwoliłem ich psu wyjść na zewnątrz. Znaleźli go i przynieśli po ok. 20 minutach. Generalnie to było tak, że przyszliśmy z dziewczyną do jej domu, otworzyliśmy drzwi, a wtedy pies uciekł. Nigdy wcześniej u niej nie byłem. Jej rodzice na mnie nawrzeszczeli, że nie zatrzasnąłem mu drzwi przed nosem, bo byłem obok nich najbliżej. Ja sam czułem się odrobinę zdezorientowany i to sprawiło, że pies zdążył się wymknąć. Nadal myślę, że to nie moja wina” - Piotr, 28.

Zobacz także: 7 cech wyglądu, przez które facet staje się obrzydliwy

Komentarze

Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo