Wyznania kobiet: „Korzystam z usług męskiej prostytutki”

One muszą płacić za miłość. Dlaczego?
Wyznania kobiet: „Korzystam z usług męskiej prostytutki”
źródło: unsplash.com
25.08.2017

Bycie kochanym to podstawowa potrzeba każdego człowieka. Pragniemy mieć kogoś bliskiego, żeby porozmawiać, przytulić się, poczuć zrozumienie, akceptację oraz bezwarunkowe uczucie. Jedni mają to szczęście, a inni nie. Daremnie szukają drugiej połówki. Niektórzy po pewnym czasie poddają się i próbują zapełnić pustkę pracą, imprezami bądź innymi formami aktywności, natomiast pozostałe osoby radzą sobie w odmienny sposób.

Mówi się, że miłości nie można kupić za pieniądze, ale z pewnością da się nabyć jej iluzję. Doskonale wie o tym Kasia (32-letnia prawniczka z Warszawy), Marysia (30-letnia właścicielka rodzinnej firmy z Wrocławia) oraz Lidia (właścicielka dyskoteki). Kobiety łączy życiowy sukces i brak tego najważniejszego – kochającego mężczyzny u boku. Zamiast niego odnalazły substytut – męską prostytutkę.

- Czuję się tak, jakbym miała chłopaka – zaczyna swoją opowieść Kasia. - A. poznałam zupełnie przypadkiem w Egipcie podczas wakacji. Egipt słynie z męskich prostytutek, ale nie dlatego tam pojechałam. Do naszego romansu doszło dzięki zrządzeniu losu. Pewnego razu A., który był pokojowym, zapytał, czy nie życzę sobie przeżyć z nim namiętnej nocy za odpowiednią zapłatą. Nie użył takich słów, zaproponował to w zawoalowany sposób, ale oczywiście zrozumiałam, o co chodzi. Pomyślałam sobie, co mi tam – zdradza kobieta.

Zobacz także: Wyznanie Basi: „Mój ukochany synek zakochał się w starszej kobiecie. Ona mu zrujnuje życie!”

 

 

męska prostytutka

Fot. unsplash.com

- Egipscy habibi (kochany – red.) oferują usługi seksualne, a za ekstra wynagrodzeniem zapewniają namiastkę miłości. Kiedy jestem z A., zapominam, że hojnie opłacam jego słodkie umizgi. A. codziennie przesyła mi kilka SMS-ów z wyznaniem miłości, nawet gdy dzieli nas ogromna odległość. Do Egiptu jeżdżę dwa razy w roku i zawsze jest to niezapomniany czas. A. wita mnie wielkim bukietem kwiatów, a potem jedziemy do wynajętego mieszkania, które ja opłacam. Potem dzień w dzień dostaję od niego kwiaty. Bardzo często mówi mi, jak bardzo mnie kocha. Wystarczy, że skinę małym palcem, a on jest przy mnie. Masuje mi stopy, podaje kolorowe drinki, jedzenie. Raz przyniósł mi balona, na którym napisał „I love You”.

Kasia prycha na samo wspomnienie o polskich mężczyznach.

- Żaden nie może równać się z A. Dzięki mojemu wsparciu stać go na markowe rzeczy. Mój habibi potrafi się ubrać. Poza tym zawsze ma zadbane paznokcie, wystylizowane włosy, wyczyszczone buty i uśmiech na twarzy. Mówi mi komplementy i traktuje z szacunkiem. Z Polakiem mogłabym o tym pomarzyć. Jak przypomnę sobie mojego byłego, który chodził w dresie i potrafił zakładać tę samą parę majtek dwa dni pod rząd, automatycznie robi mi się niedobrze.

Kasia zapytana o to, czy nie boi się, że zakocha się w A., zdecydowanie zaprzecza.

męska prostytutka

Fot. unsplash.com

On stwarza otoczkę, dzięki której czuję się piękna, pożądana i wartościowa. Zdaję sobie sprawę, że to iluzja, ale czasami miło w takiej pobyć – wzdycha.

Marysia również postanowiła skorzystać z usług męskiej prostytutki. Długo przymierzała się do tej decyzji, ale podjęła ją z pełną odpowiedzialnością.

- Jestem zdrową kobietą i potrzebuję poczuć przy sobie silne, męskie ramię, choćby tylko przez kilka godzin w tygodniu. Daniela poznałam dzięki ogłoszeniu w Internecie – informuje.

- Na początku poprosiłam go o przesłanie zdjęć na maila, którego założyłam specjalnie na tę potrzebę. Spodobał mi się. Pierwsze spotkanie było oficjalne. Poszliśmy na kawę i ustaliliśmy warunki. Wcześniej zażądałam, aby dostarczył mi wyniki badań zdrowotnych. Daniel przeszedł test pozytywnie. On również miał swoje wymagania. Powiedział mi, że dba o siebie i tego samego oczekuje od kobiety. Podał zawrotną cenę za jedną godzinę, ale tak bardzo mi się spodobał, że zgodziłam się. Na seks randkę wyznaczyliśmy następny dzień. Z kawiarni wyszłam więcej niż usatysfakcjonowana. - opowiada Marysia.

Marysia spotyka się z Danielem dwa razy w tygodniu. Czasami na godzinę, a czasami na cały weekend. Ich znajomość trwa już pół roku. Kobieta nie liczy na to, że znajomość przerodzi się w coś więcej.

męska prostytutka

Fot. unsplash.com

- Daniel jest ode mnie młodszy. Dzięki pieniądzom, które mu daję, opłaca sobie studia. Nie wiem, czy prywatnie kogoś ma. Nie wnikam w to. Dostaję dokładnie to, czego chcę, i jestem usatysfakcjonowana – kończy zdecydowanie Marysia.

Lidia nieregularnie korzysta z usług męskich prostytutek.

- Nie korzystam z usług jednego mężczyzny. Za każdym razem wybieram kogoś innego. Nie mam problemu ze znalezieniem kandydata, bo jestem właścicielką dyskoteki. Podchodzę do delikwenta, zaczynam rozmowę, sprawdzam, czy jest skłonny do flirtu, ewentualnie do czegoś więcej. Proponuję swoją cenę. Gdy facet robi wielkie oczy, udaję, że żartowałam. Oczywiście jestem tam anonimowo. Muszę przyznać, że w większości mężczyźni się zgadzają. Dbam o siebie, jestem niczego sobie. Poza tym umiem wypatrzyć ten rodzaj mężczyzny. Za pieniądze zrobi wszystko - stwierdza Lidia.

- Nie czuję wyrzutów sumienia, nie uważam, że postępuje niemoralnie – wyznaje. - Jak każda kobieta mam swoje słabości. Moja znajoma zarzuciła mi kiedyś, że deprawuję młodych chłopaków, ale ja tak nie uważam. W końcu do niczego ich nie zmuszam, prawda?

Zobacz także: Historia Gosi: „Na widok mojego męża kobiety dziwnie reagują”

Komentarze (8)

Ocena: 4 / 5
antek (Ocena: 5) 27.05.2018 17:41
witam moje drogie panie sam jestem panem do towarzystwa i potowarzysze wam tak jak tego pragniecie nie trzeba wybierac sie do egiptu wystarczy zawitac na pomoze 573 269 309
odpowiedz
Janusz (Ocena: 1) 27.08.2017 03:54
"Raz przyniósł mi balona, na którym napisał „I love You”. Hahahahaha - dobre. "Kasia prycha na samo wspomnienie o polskich mężczyznach. - Żaden nie może równać się z A. Dzięki mojemu wsparciu stać go na markowe rzeczy. Mój habibi potrafi się ubrać. Poza tym zawsze ma zadbane paznokcie, wystylizowane włosy", "Kasia" jak mnie będziesz płacić to zapewnie ci to samo co "M" (pisownia celowa).
odpowiedz
On (Ocena: 1) 27.08.2017 03:48
"Egipt słynie z męskich prostytutek, ale nie dlatego tam pojechałam. Do naszego romansu doszło dzięki zrządzeniu losu. Pewnego razu A., który był pokojowym, zapytał, czy nie życzę sobie przeżyć z nim namiętnej nocy za odpowiednią zapłatą. Nie użył takich słów, zaproponował to w zawoalowany sposób, ale oczywiście zrozumiałam, o co chodzi. Pomyślałam sobie, co mi tam – zdradza kobieta". Ach te polskie kobiety - sama radość.
odpowiedz
Ona (Ocena: 5) 26.08.2017 11:42
Pierdole to, jakbym była sama to już wolę mieć jakiegoś kolegę bez zobowiązań który tak samo postawił na karierę i woli otwarty układ. Warunek mamy tylko siebie a nie jednocześnie setki innych partnerów do łóżka żeby ograniczyć ryzyko chorób. Inaczej to już wolę nie uprawiać seksu. Pracowałam w miejscu gdzie ludzie robią badania. Wynik? Średnio Co 3 ma jakąś chorobę zakaźną. Dlatego proponuję żeby się każda z was zastanowił a za nim będzie szukać przygód. Facetów też się to tyczy. Czy warto.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.08.2017 17:47
Jaką trzeba być desperatką żeby płacić facetowi za seks...Wystarczy iść na pierwszą lepszą imprezę i znajdzie się tysiąc chętnych za FREE. A tym bardziej jak im nie chodzi o miłość tylko o zaspokojenie siebie więc dziwie im się. Niektórzy napiszą że taki z ogłoszenia jest czysty , zdrowy itp. a skąd ta pewność czy jest zdrowy? Każdy może mieć syfa i to zataić przed kobietą i co wtedy...
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo