Historia Ewy: „Moja 14-letnia córka zachowuje się nieprzyzwoicie i uwodzi starszych mężczyzn”

Zachowanie dziewczynki wykracza poza zasady przyzwoitości. Matka obawia się, że jej córka niedługo zajdzie w ciążę.
Historia Ewy: „Moja 14-letnia córka zachowuje się nieprzyzwoicie i uwodzi starszych mężczyzn”
Fot. Thinkstock
24.07.2017

Młodzież dorasta szybciej niż kiedyś i wcześniej zaczyna interesować się seksem. W dzisiejszych czasach czternastolatki, a nawet trzynastolatki uważają się za prawie dorosłe. Zaczynają kupować obcisłe ubrania podkreślające kształty oraz robić makijaż. Pojawiają się u nich pierwsze fascynacje oraz prowokacyjne zachowania.

Ewa doskonale wie, że w tych słowach nie ma przesady. Sama ma 14-letnią córkę Kingę i jest bardzo zaniepokojona jej sposobem bycia. Kobieta oskarża nastolatkę o zalotność w stosunku do mężczyzn. Kinga nie poczuwa się do winy i udaje, że nie wie, o co chodzi, kiedy matka rozmawia z nią na ten temat. Bezsilność i przerażenie skłoniły Ewę do napisania maila do naszej redakcji i szukania pomocy u Was. Ewa wierzy, że podpowiecie jej, jak w rozsądny sposób postępować z córką. Autorka wiadomości boi się, że Kinga może wkrótce stać się jedną z galerianek.

- Kinga jest śliczną dziewczynką, naprawdę bardzo ładną. Rodzina i znajomi zawsze się nią zachwycali, ale teraz wypiękniała jeszcze bardziej. Pewnie powiecie, że jestem nienormalną matką, bo nie czuję dumy, tylko przerażenie. Zauważyłam, że ona powoli odkrywa swoją kobiecość, jednak wszystko idzie w złym kierunku. Kinga nie zachowuje się jak młoda kobietka zafascynowana budzącą się w niej do życia seksualnością. Bardziej przypomina wyrachowaną divę. Mówię to ja – jej matka.

Zobacz także: Współczesne gimnazjum: orgie, używki, bójki?

nieprzyzwoite zachowanie córki

Fot. iStock.com

Córka budzi zainteresowanie płci przeciwnej, ale nie tylko swoich rówieśników. Zwraca uwagę sąsiadów, a nawet kolegów męża. Ma piękną twarz, a jej ciało powoli nabiera kształtów. Wraz z zalotnymi minami i prowokacyjnym gestami efekt jest uderzający. Niestety w złym sensie. To prawdziwa Lolita. Najgorsze jest, że ona robi wszystko, aby zwrócić na siebie ich uwagę. Oni sami może myśleliby o niej jak o ślicznej, dorastającej dziewczynie. Boję się, że swoim zachowaniem budzi w nich nieprzyzwoite skojarzenia. Naprawdę sama się o to prosi.

Ewa opisuje zachowanie swojej córki.

- Kinga lubi pokazywać się obcym mężczyznom roznegliżowana. Wczoraj do męża przyszedł znajomy z pracy. Chcieli omówić nowy projekt. Córka po pięciu minutach wpadła do salonu. Miała na sobie cienki szlafroczek ledwo zakrywający uda. Na przodzie ledwo związany paskiem. Widać jej było dekolt. Akurat wtedy przypomniała sobie, że musi wziąć ze sobą do szkoły słownik niemiecko-polski. Paradowała przez pokój niczym gwiazda i głośno powiedziała „przepraszam, ale muszę Wam przeszkodzić...” . Oczywiście znajomy męża wlepił w nią oczy. Ona wzięła ten słownik i po chwili wyszła. Pobiegłam od razu za nią do pokoju i powiedziałam, że ma nie paradować roznegliżowana przy mężczyznach. Udawała, że nie wiedziała, że mamy gościa i była zaskoczona. Wtedy zerknęłam na jej plan zajęć, który leży na biurku. Oczywiście niemieckiego nie miała następnego dnia, ale skłamała, że chce się pouczyć z koleżanką na przerwie. Takiej pilności jeszcze u niej nie widziałam. Mam pewność, że blefuje.

To nie odosobniony przypadek, gdy Kinga zachowywała się nieprzyzwoicie.

nieprzyzwoite zachowanie córki

Fot. iStock.com

- Wczoraj wieczorem wpadł sąsiad. Chciał oddać książkę, którą od nas pożyczył. Usłyszałam rumor w pokoju córki. Mała błyskawicznie pobiegła do łazienki. Wyszła z niej w samych majtkach i koszulce. Bez skrępowania minęła kuchnię i powiedziała panu R. głośne „Dobry wieczór i dobranoc”. Ale to nie wszystko. W rękach trzymała kosmetyczkę, która spadła na ziemię. Jestem jednak pewna, że ona celową ją upuściła. Nie uwierzycie, ale wypięła się tyłkiem, żeby ją podnieść. Widać jej było pośladki zasłonięte tylko cieniutkimi majtkami. Kazałam jej natychmiast iść do pokoju i nie paradować nago. Ona na to bezczelnie, że wcale nie jest naga i czepiam się jej. Poszłam za nią i opanowując gniew, wytłumaczyłam, że niektórymi gestami, strojem, minami, itd. prowokuje mężczyzn. Wytłumaczyłam, że może nie zdawać sobie z tego sprawy, ale zachowuje się niesmacznie i oni będą o niej myśleć w kategoriach małej puszczalskiej. Specjalnie użyłam tych słów, żeby dać jej do myślenia, ale nie poskutkowało. DLACZEGO TAK O MNIE MÓWISZ? JA NIE ROBIĘ TEGO SPECJALNIE. TAKA JUŻ JESTEM. ZAZDROŚISZ MI? Albo O CO CI CHODZI? Ciągle ma tę samą gadkę na wszystkie moje zarzuty. Bezczelna smarkula robi ze mnie wariatkę, despotkę i zazdrośnicę. Próbowałam po dobroci i ostro. Wszystko na nic.

Ewa wspomina jeszcze jeden niesmaczny incydent.

- Niedawno byłyśmy razem w sklepie. Na wakacje zatrudnili tam młodego chłopaka. Na oko dwadzieścia kilka lat. Przystojny. Kinga jak nigdy w życiu pali się do robienia zakupów. Kiedy jeszcze nie wiedziałam o nowym sprzedawcy, poszłam z nią z ciekawości, bo nie podejrzewałam niczego dobrego. Tym bardziej, że wychodziła z domu w biodrówkach, topie i mocno wyperfumowana. No i miałam rację.

Zobacz także: Czy od wspólnej kąpieli można zajść w ciążę, czyli co NASTOLATKI wiedzą o seksie?

nieprzyzwoite zachowanie córki

Fot. iStock.com

Przed wyjściem poprosiłam córkę, aby ubrała się skromniej. Na początku założyła bluzkę z odsłoniętymi ramionami i krótką spódniczkę, która bardziej przypominała pasek materiału. Zmieniła ubranie na obcisłe dżinsy i rozpinaną bluzę. Mogło być. Jak tylko weszłyśmy do sklepu, zaczęła mówić, że jej gorąco. Rozpięła bluzę, a pod nią miała oczywiście kusy top odsłaniający pępek. Na domiar złego nie założyła pod spód stanika. Sutki sterczały jej przez cienki materiał. Nie mogłam uwierzyć w to, co wyczynia. Pochyliła się nad ladą i poprosiła o pokazanie jednego produktu. Od razu zareagowałam. Złapałam za rękę i powiedziałam, że wracamy do domu. Nagadałam jej po wszystkim, ale ona znowu swoje. O CO CI CHODZI? DLACZEGO SIĘ CZEPIASZ? NIE MIAŁAM NIC ZŁEGO NA MYŚLI. Już ja wiem, jak nie miała!

Ewa dodaje, że to tylko kilka z wielu przypadków. Kinga ubiera się prowokacyjnie, robi „dzióbki”, odrzuca włosy, wypina się w towarzystwie mężczyzn i zawsze stara się zwrócić na siebie uwagę. Kobieta ma problem, ponieważ nastolatka odmawia kupowania przyzwoitych rzeczy i zawsze musi z nią iść na kompromis.

- Kilka najbardziej kusych bluzek po prostu jej wyrzuciłam i oddałam pieniądze, bo za swoje kupiła. Przeraża mnie, że mam tak niewielki wpływ na to, co dzieje się z moim dzieckiem. Pocieszam się tylko tym, że inne matki mają podobnie. Wychowawczyni w klasie skarżyła się, że dziewczynki przychodzą nieprzyzwoicie ubrane.

nieprzyzwoite zachowanie córki

Fot. iStock.com

Niedawno odkryłam jej Instagrama. Ma mnóstwo zdjęć w stroju kąpielowym. Jest na nich prowokacyjna. Na jednym siedzi z wypiętym tyłkiem. Ma na sobie dżinsy, z których wystają koronkowe, różowe figi. Dramat. Odnoszę wrażenie, że wszystkie zdjęcia epatują seksualnością. Nawet zdjęcia twarzy. Te miny, które robi... Wstyd przyznać, ale wyrasta z niej latawica. Co będzie za kilka lat? Oczywiście kazałam jej pousuwać wszystkie zdjęcia. Jeżeli tego nie zrobi, ukarzę ją szlabanem.

Niestety mąż nie dostrzega problemu. Wręcz cieszy się, że mała jest taka lubiana przez sąsiadów, jego znajomych. Mówi, że jest bystra i wygadana. Potrafi opowiadać o sporcie i interesuje się piłką nożną. Myślę jednak, że tylko po to, aby imponować mężczyznom. Poznałam już moją córeczkę pod tym względem.

Bardzo się boję, że ona skończy jako galerianka albo zajdzie w ciążę. Mąż wciąż ma ją za dziecko i nie zwraca uwagi na dwuznaczne zachowanie. Ja jako kobieta doskonale dostrzegam, że jest wystudiowane i wyuzdane. Myślałam nawet o szkole katolickiej, jakimś internacie. Nigdy nie byłam konserwą i daleko mi do bogobojności, ale może to jest jakieś rozwiązanie? Proszę, pomóżcie.

Odpowiecie na apel Ewy?

Zobacz także: Dlaczego nastolatki NIE POWINNY uprawiać seksu?

Polecane wideo

Komentarze (30)

Ocena: 4.87 / 5
xx (Ocena: 5) 26.08.2018 17:17
Mi sie wydaje ze po prostu powinnaś porozmawiać z córką, normalnie i na spokojnie. I nie wypytuj jej tylko sama powiedz, że są mężczyźni którzy jej pragną, rozmawiaj o ciąży i może o antykoncepcji. Jest młoda i lubi kusić swoim ciałem i wdziękami. Idź z nią na zakupy i Ty wybierz co ma kupić. Przede wszystkim nigdy nie krzycz i nie wyzywaj, tylko spokojnie porozmawiaj. Spróbuj znaleźć wspólny język. Jeśli nie uda Ci sie jej wybić tego z głowy po prostu wytłumacz jej konsekwencje tego co robi i wszystko przedstaw, może sama zobaczy co robi. A jak nie to ja bym powiedziała sąsiadowi żeby specjalnie spróbował udawać zainteresowanego nią i że" niby są sami w domu " i zobaczysz jak ona będzie sie zachowywała z nim sam na sam. Może ona tylko ich tak kokietuje.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.07.2017 10:13
Internet, teledyski i seks obecny w internecie, szkoła, koleżanki uczy ją. Młoda dziewczyna z niej i sprawdza na ile może sobie pozwolić, tylko kiedyś miarka się może przebrać i ktoś źle to odbierze i zmusi ją do seksu. Masz duże możliwości w stosunku do niej. Jesteś jej matką, to Ty ją wychowujesz i jeszcze przez 4 lata czy jej się to podoba czy nie musi Ciebie słuchać. Ogranicz jej kieszonkowe, wyjścia. Tu nie chodzi o zazdrość. Chce kokietować to przyjdzie na to czas, kiedy będzie pełnoletnia i sama za siebie będzie odpowiadać. Teraz jest dzieckiem. Nie zdziwiłoby mnie, gdyby swoją urodą już zakręciła jakiegoś sponsora koło siebie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.07.2017 11:39
Przerabiałam podobną sytuację. Tylko, że to ja byłam na miejscu Twojej córki. Ja nigdy nie posunęłam się do tego, żeby w majtkach wyjść do gości, ale lubiłam się podobać, szczególnie mężczyznom. Myślę, że w domu to trzymałam w ryzach, bo wiedziałam, że moi rodzice by mnie zlinczowali. Dziś im za to dziękuję... ale, niestety na dużo pozwalali mi na zewnątrz. W wieku 13 lat kokietowalam wszystkich mężczyzn wokół mnie. Właśnie dlatego, że byłam piękna i wyglądałam na 18-19 lat (wszyscy nowo poznani tak mówili gdy kazałam zgadywać ile mam lat). Mimo tego, że nie ukrywałam swojego wieku, W tym samym wieku zaczęłam romans z 8 lat starszym mężczyzna. Spotykaliśmy się, rozmawialiśmy. I tak się ciągnęło przez trzy lata. Nie byliśmy razem, a on MIAL DZIEWCZYNĘ, więc spotykałam się też z innymi. Zakochałam się, dostałam bardzo duży kubeł wody na głowę, zniszczyłam sobie reputację i popadałam w stany depresyjne. Później wzięłam się za innego, też zajętego. Wielki dramat. Byliśmy pół roku, wykorzystał mnie, jeszcze większy kubeł wody na głowę. Depresja. Wiedziałam, że robiłam źle, ale było za późno. Znajomi się ode mnie oddalili. Teraz mam prawie 19 lat. Mam chłopaka, z którym niedługo będzie dwa lata jak się spotykamy i jestem najszczęśliwszą osoba na świecie. Normalną. Pomógł mi wyjść z depresji i pogodzić się z przeszłością. Wróciłam do religijności, która też bardzo mi pomogła. Najbardziej chyba. Na samą myśl o latach poprzednich robi mi się źle. Staram się o tym zapomnieć. Na szczęście mimo mojemu gowniarskiemu zachowaniu innym też się ułożyło. Myślę, że Twoja córka nie opamięta się, póki sama się nie przejedzie i nie zrozumie. Bo mnie też mówiono, ale robiłam swoje. Nie wiedziałam jakie mogą być tego konsekwencje. Jeśli twoje uwagi nie pomagają, sama musi przeżyć piekło, żeby raz na zawsze się od tego odwrócić. Tylko na własnych błędach można się nauczyć. Pozdrawiam
odpowiedz
ola (Ocena: 5) 24.07.2017 23:15
Może jest molestowana w rodzinie? Dlatego tak epatuje seksualnością, bo nie radzi sobie z tym, co ją spotyka? A może po prostu za mało okazujecie jej uwagi, uczucia i stara się w ten sposób zwrócić Waszą uwagę? Mnie niepokoi zachowanie Twojego męża. Że on problemu nie widzi. A jak reaguje dalsza rodzina? Jak reagują sami faceci, czyli sąsiedzi, koledzy męża itp.?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.07.2017 20:43
Rozumiem Twoje obawy, bo teraz niestety coraz młodsze dziewczyny wpadają w "kult ciała" i "kult seksualności". Mam konto na instagramie już od wielu lat i nie raz trafiałam na zdjęcia bardzo młodych dziewczyn siedzących w wyuzdanych pozach, pokazujących majtki, malinki na szyi czy wrzucających zdjęcia jak się całują z chłopakiem. Takie niestety są teraz trendy i dużo naiwnych nastolatek chce być , jak ich idole z blogosfery, którzy chwalą się życiem, uwodzą co i rusz innych facetów i wywlekają życie erotyczne na portale społecznościowe. Na Twoim miejscu zaczęłabym od szczerej rozmowy z córka, powiedziałabym, że jest jeszcze młoda i że nie życzysz sobie takich zachowań w tym domu. Jakby nie poskutkowało to bym zagroziła odcięciem od internetu. U mnie w bliskim otoczeniu też było to przerabiane. Kuzynka mojej koleżanki już w wieku 12 lat pisała do chłopaków na facebooku i podawała się za 18 latkę. Wstawiała zdjęcia dużo starszych dziewczyn i faceci się na to łapali i nieświadomie opisywali dwunastolatce, co będą robili z nią w łóżku. Z jednym aż się umówiła i on przyszedł, ale spanikował jak zobaczył w umówionym miejscu dziecko, a nie licealistkę. Potem ta sama osoba uprawiała seks w wieku 14 lat, miała opinię "lachociąga" w gimnazjum, bo to się rozniosło po szkole no a po drodze było szukanie dorosłych, bogatych kolesi na spotkania. Teraz ma 16 lat i wyrwała jakiegoś kolesia po 30. Gdzie są jej rodzice? A no nie reagowali i chyba niezbyt wiedzą o zainteresowaniach córeczki.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie