Gdy kochasz swojego wroga... Jak wyzwolić się z toksycznego związku?

W taką relację bardzo łatwo się zaangażować, ale znacznie trudniej się z niej uwolnić…
Gdy kochasz swojego wroga... Jak wyzwolić się z toksycznego związku?
Fot. iStock
04.06.2017

Popularni aktorzy Agnieszka Włodarczyk i Mikołaj Krawczyk przez długi czas uchodzili za idealną parę, w wywiadach sami określali się nawet „jednym ciałem astralnym”. Jednak dopiero po rozstaniu wyszło na jaw, że w istocie tworzyli dość toksyczny związek

„Mikołaj nie zdradzał Agnieszki. Ona rozpuszcza od miesięcy takie plotki, żeby zrzucić na niego winę. A prawda jest taka, że on miał dość jej wrednego charakteru: egoizmu, ciągłych humorów, pretensji i zazdrości o jego sukcesy zawodowe. Sama byłam świadkiem, jak Agnieszka pomiatała nim w obecności innych. Nieustannie dążyła do kłótni i podcinała mu skrzydła” – relacjonowała w „Twoim Imperium” znajoma aktorskiej pary.

Inny informator opowiadał, że Włodarczyk miała w zwyczaju obwiniać Krawczyka o wszystko, co złego im się przydarzyło. „To było żenujące. Mikołaj długo robił dobrą minę do złej gry, bo był zakochany. Przymykał też oczy na chorobliwą zazdrość ukochanej. Agnieszka zabraniała mu kontaktować się z własnymi rodzicami i siostrą, bo chciała go mieć na wyłączność. Ale najgorszy by jej stosunek do byłej partnerki Mikołaja, Anety Zając i dwóch synów, których z nią ma. Utrudniała mu kontakty z nimi, bo nie znosiła chłopców” – wspominał.

TEST: Kiedy się rozstaniecie? (Oblicz ryzyko rozpadu związku)

O toksycznych związkach sporo wie również Paulina Młynarska, znana dziennikarka i prezenterka telewizyjna.  Jak je rozpoznać? „Najważniejszym sygnałem jest tempo. Jeżeli facet osacza cię, zaczyna za bardzo ingerować w twoje życie, wydzwania i wypisuje co pięć minut – uciekaj. Jak zaczyna tobą manipulować, zmuszać cię do różnych rzeczy czy decyzji, robi ci sceny zazdrości – do widzenia! Nie lubi twoich znajomych, krytykuje cię, rzuca seksistowskie teksty, upija się, robi różne rzeczy, z którymi nie czujesz się komfortowo, umniejsza twoją wartość, to wiej, kicia, wiej!” – apeluje w rozmowie z „Cosmopolitan”.

Dlaczego sama wikłała się w takie relacje? „Tak to zwykle jest, że dziewczyna przyuczona do życia w konflikcie, szuka sobie faceta na wzór modelu, który poznała w domu rodzinnym, a to gotowy scenariusz na dramat. Po prostu nie potrafiłam wytrzymać bez tego kręcenia się na karuzeli napięcia, którą znałam od lat dziecinnych. Bo toksyczne związki są bardzo podniecające, to są wielkie emocje, adrenalina, ciągła góra-dół, a to uzależnia” – tłumaczy Młynarska.


toksyczna miłość

Fot. iStock

Przekonała się o tym także Ewelina. „Jak to bywa w toksycznych związkach, na początku było cudownie, znakomicie się dogadywaliśmy, a w przypadku nieporozumień stawialiśmy na szczerą rozmowę. Jednaj z czasem okazało się, że mam do czynienia z wampirem emocjonalnym” – opisuje.

Czym się to przejawiało? „Można długo wyliczać. To ciągłe próby zrzucania winy, nawet swojej, na mnie. Dotkliwe, notoryczne uwagi na temat mojego wyglądu czy stylu ubierania się. Wieczne fochy i obrażanie się, nawet przy spokojnej rozmowie, którą on prowadzi do karczemnej awantury. Usiłowanie odciągnięcia od najbliższych. Granie na emocjach i pozowanie na kochającego, dobrego partnera, który rzuca wszystko dla mnie, dopóki grożę odejściem. Przemoc psychiczna prowadząca do znacznego obniżenia pewności siebie, rezygnowania z zainteresowań i przyjaciół, prowadząca do przejęcia całkowitej kontroli nad moimi emocjami” – wylicza Ewelina.

W końcu jednak udało się jej wyzwolić z tego toksycznego związku. W jaki sposób? Jak twierdzi w najskuteczniejszy, czyli po prostu pewnego dnia się spakowała i wyprowadziła. Nawet nie próbowała wysłuchać argumentów partnera. „Mam jedno życie i nie zamierzam go marnować na kogoś, kto to kompletnie zniszczy. Rozstanie jest trudne, gdyż takie osoby często próbują nawiązać kontakt i kuszą obietnicami zmian, ale nie warto się na to nabierać. Zasługujemy na miłość i szacunek, a na świecie żyje sześć miliardów ludzi i na pewno gdzieś tam jest moja druga połówka” – przekonuje młoda kobieta.

Takiej determinacji brakuje Magdzie, która wprawdzie również rozstała się z toksycznym partnerem, ale szybko za nim zatęskniła. „Ciężko mi całkiem zapomnieć o Przemku, dlatego znów przyjęłam go do znajomych na Facebooku. I to był chyba błąd, bo zaczął mącić mi w głowie i grać na uczuciach, proponując, żebym dała mu jeszcze jedną szansę, bo jesteśmy dla siebie stworzeni. Chciałabym uwierzyć, że się zmieni, ale pewnie tylko się rozczaruję” – twierdzi.

toksyczna miłość

Fot. iStock

Magda popełniła błąd, ponieważ decydując się na zakończenie toksycznego związku należy zerwać, a na pewno znacząco ograniczyć kontakty z byłym partnerem. Jeśli jesteśmy wrażliwą osobą, zachowanie drugiej strony może spowodować, że utrzymując relacje możemy stracić odwagę i determinację, by wyzwolić się od faceta.

Mając wątpliwości, co do zerwania, warto na spokojne przeanalizować  swoją sytuację i np. spisać na jednej kartce wszystkie plusy, natomiast na drugiej minusy życia z dotychczasowym partnerem. W przypadku, gdy tych drugich będzie więcej, może to oznaczać, że związek nie ma perspektyw, a mężczyzny raczej nie uda się zmienić.

Jeżeli podejmiemy decyzję o rozstaniu, najlepiej wyrzucić listę plusów i kilka razy dziennie czytać kartkę z minusami, którą powinnyśmy mieć zawsze pod ręką na wypadek wątpliwości, które w przypadku wychodzenia z toksycznego związku są bardzo trudne do pokonania.

Zakończenie związku nie jest łatwym doświadczeniem, choćby z powodu naturalnej obawy przed samotnością. Czasem jednak warto zaryzykować i spróbować zacząć nowe, ale lepsze życie, nawet kosztem czasowego osamotnienia. Ważne, aby widzieć cel wysiłku, którym jest m.in. wzmocnienie poczucia własnej wartości, zachwianego zazwyczaj w toksycznym związku.

RAF

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 04.06.2017 14:18
Łatwy sposób na dorobienie pieniędzy na wypełnianiu ankiet :) http://swpanel.pl/rejestracja?ref=184083
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo