„Znam metodę, dzięki której od razu wiem, jakim facet jest kochankiem. Działa za każdym razem!”

Jak ocenić łóżkowe umiejętności faceta, jeszcze zanim przekroczycie próg sypialni? Wystarczy go dobrze poobserwować.
„Znam metodę, dzięki której od razu wiem, jakim facet jest kochankiem. Działa za każdym razem!”
Fot. iStock
28.05.2017

Dobrym i czułym kochankiem z dużym prawdopodobieństwem będzie mężczyzna, który nie unika kontaktu fizycznego. Nie chodzi od  razu o rzucanie się na partnerkę, ale raczej szukanie okazji do dotyku czy subtelnej pieszczoty. Kobiety to doceniają, bo natura jest dla nich hojna – strefy erogenne rozmieściła na 15 proc. powierzchni skóry, natomiast u mężczyzn miejsc wrażliwych jest znacznie mniej, zaledwie 3 proc. W dodatku koncentrują się głównie wokół narządów płciowych, natomiast u kobiet są rozproszone po całym ciele.

O istnieniu stref erogennych na szyi i karku wiedzieli już autorzy Kamasutry. Twórcy słynnego indyjskiego traktatu o seksualności, który powstał blisko dwa tysiące lat temu, podkreślali znaczenie wrażliwych punktów na ciele kobiety. Tłumaczyli czytelnikom, że kobiety uwielbiają być całowane po szyi i karku, szczególnie na granicy włosów. To bardzo skuteczny element gry wstępnej. Zdaniem autorów Kamasutry doznania kobiety zwiększą się, jeśli podczas pocałunków usta partnera będą wilgotne.

Zobacz także: „Moja przyjaciółka sypia z Tunezyjczykiem. Chce dla niego odejść od męża i dziecka!”

Warto również zwracać uwagę, czy facet nie jest egoistą, który myśli tylko o sobie, ucieka od odpowiedzialności i unika zobowiązań, „Sądząc po wieku, jest mężczyzną, sądząc po zachowaniu – dzieckiem. Jako mężczyzna pragnie waszej miłości, jako dziecko oczekuje waszej litości. Jako mężczyzna pożąda bliskości, jako dziecko trzyma się na dystans. Jeśli przenikniecie zasłonę jego dumy, ujrzycie, jaki jest bezbronny. Jeśli przeciwstawicie się jego arogancji, poczujecie jego lęk” – tłumaczy Dan Kiley w głośnej książce „Syndrom Piotrusia Pana”. Taki mężczyzna raczej nie będzie dobrym kochankiem.

Jeśli poszukujemy faceta, który dostarczy niezapomnianych wrażeń w sypialni, sprawdźmy, czy dba o aktywność fizyczną. Ruch jest niezwykle ważny nie tylko dla rozwoju mięśni, ale również produkcji najważniejszego dla życia mężczyzny hormonu, czyli testosteronu. Jego rola w męskim organizmie jest trudna do przecenienia. Odpowiada za budowę ciała i sprawność seksualną, a także wpływa na sferę emocjonalną – odwagę czy skłonność do ryzyka.

Mężczyzna nie powinien jednak przesadzać z treningami, zwłaszcza siłowymi. „Duża klatka, mały ptaszek” – to bardzo popularne, ironiczne przysłowie dotyczące przede wszystkim atrybutów facetów, którzy dużo czasu spędzają na siłowni i rozwijają masę mięśniową, wspomagając się preparatami sterydowymi.

Niestety, jest w tym powiedzeniu dużo prawdy. Przyjmowanie substancji „pompujących sylwetkę” bardzo często prowadzi do zaburzeń wzwodu i impotencji. W wyniku nadużywania środków opartych na sterydach może dochodzić do zaniku lub kurczenia się jąder. Czasami skutkiem ubocznym takiej „kuracji” jest ginekomastia. Sylwetka mężczyzny zaczyna się upodabniać do kobiecej – rosną piersi, a nawet powiększają się biodra.

udane życie intymne

Fot. iStock

Na co jeszcze zwracać uwagę?  Zdaniem wielu kobiet długość męskiego członka jest odwrotnie proporcjonalna do rozmiaru nosa – mały i zadarty może zwiastować dobrego i namiętnego kochanka. Okazuje się, że tym poglądzie kryje się odrobina prawdy. Organ węchu ma rzeczywiście pewien wpływ na życie seksualne, choć nie wiąże się bezpośrednio z penisem.

Po prostu w nosie ukryty jest tzw. narząd lemieszowo-nosowy, którego komórki są bardzo wrażliwe na feromony – bezwonne substancje będące znakomitym wabikiem seksualnym.  Im większa powierzchnia receptorów, tym mężczyzna jest bardziej wrażliwy na bodźce, co sprzyja także jego potencji. Reasumując: większy nos – teoretycznie lepszy kochanek.

Niekiedy warto też spojrzeć na palce mężczyzny, ponieważ – według obiegowej opinii – można doszukać się w nich proporcji z innym członkiem ciała. Palec „serdeczny” dłuższy od „wskazującego” oznacza rzekomo faceta bardziej „męskiego”, ponieważ takie zjawisko ma sygnalizować, że w okresie płodowym otrzymał większą dawkę testosteronu. Dzięki temu jest także bardziej zaradny życiowo, ale może z kolei wykazywać skłonność do agresji.

udane życie intymne

Fot. iStock

Naukowcy przyjrzeli się mitom o palcach i częściowo je… potwierdzili. Wyniki badań Tae Beom Kim, urologa z koreańskiego uniwersytetu Gachon, który przyjrzał się 150 pacjentom powyżej 20. roku życia, sugerują, że u mężczyzn stosunek długości palców jest bezpośrednio powiązany z długością członka. Im dłuższy jest serdeczny od wskazującego, tym okazalszy jest penis faceta. Ta reguła – zdaniem badaczy – dotyczy prawej ręki.

Do podobnych wniosków doszli również brytyjscy naukowcy, którzy przy okazji odkryli jeszcze jedną zależność –  mężczyźni posiadający dłuższy od serdecznego palec wskazujący trzy razy częściej chorują na raka prostaty.

Szukając idealnego kochanka warto również przyjrzeć się, jak facet się ubiera i czym jeździ. Gdy ciągle paraduje w drogich garniturach, a w dodatku zasiada za kierownicą sportowego samochodu, może to oznaczać, że mamy do czynienia z egocentrykiem, robiącym wszystko na pokaz, a w rzeczywistości za tymi gadżetami kryje się zakompleksiony i niepewny swojej wartości mężczyzna. Istnieje spore ryzyko, że nie będzie on ognistym kochankiem, który zabierze nas w podróż do krainy rozkoszy…

RAF

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 28.05.2017 08:48
Co za bzdury.U mnie nic nie pokrywa się z prawdą, a kilku kochanków miałam.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo