Szokujący plan Marii: „Zniszczę małżeństwo syna, bo nie znoszę jego żony. To intrygantka!”

Nie chciałabyś mieć takiej teściowej. Do czego jest zdolna, żeby osiągnąć swój cel?
Szokujący plan Marii: „Zniszczę małżeństwo syna, bo nie znoszę jego żony. To intrygantka!”
fot. iStock
25.04.2017

Na linii teściowa-synowa bardzo często dochodzi do konfliktów. Jeżeli zdarzają się tylko od czasu do czasu i są zażegnywane, nie odbija się to aż tak bardzo na rodzinnych relacjach. Jednak jest wiele przypadków, gdy spięcie trwa permanentnie i wynika z niechęci – obustronnej lub jednostronnej. Najczęściej jednak obie panie pałają do siebie niechęcią. Gdy kobiety próbują mimo wszystko przezwyciężyć wzajemny brak sympatii dla dobra mężczyzny, którego obie kochają, mają szansę stworzyć poprawne stosunki. Czasami jednak brakuje im sił i motywacji.

Powody wzajemnej antypatii nie zawsze są uzasadnione, chociaż w niektórych przypadkach teściowa albo synowa zachowuje się tak skandalicznie, że ta druga też zaczyna mieć jej dość. W tym wszystkim najbardziej poszkodowany jest syn-mąż, który czasami bywa zmuszony do opowiedzenia się za jedną ze stron sporu. Jedna z kobiet próbuje przekonać go do swojej racji, a druga do swojej. Jeżeli nie potrafi z nimi umiejętnie postępować, może dojść do rodzinnego dramatu.

Jakie są najczęstsze powody braku sympatii obu pań? W przypadku teściowej przeważnie chodzi o zazdrość o syna albo wymagania, którym synowa nie potrafi sprostać. Natomiast w przypadku synowej o wtrącanie się rodzicielki męża w ich sprawy. Nie zawsze da się ustalić, kto ma rację. Co w takim razie robić?

Pani Maria podjęła decyzję, że zniszczy małżeństwo swojego syna. Kobieta jest przekonana, że to najlepsze rozwiązanie. Synowa doprowadza ją do pasji. Czy pani Maria ma uzasadnione powody do takiego postępowania?

Oto, co pisze. 

Zobacz także: „Nie chcę, żeby mój syn się ożenił” – czyli jak teściowa zrujnowała dzień mojego ślubu

teściowa

fot. Thinkstock

- Zawsze to teściowe znajdują się w ogniu krytyki, dlatego postanowiłam opowiedzieć o swoim przypadku właśnie tutaj, gdzie zagląda tak wiele młodych kobiet. Być może niektórym intrygantkom dam do myślenia. Ja i myślę, że również wiele innych matek, nie dopuścimy, aby życie naszych synów zostało zniszczone. Mój Piotrek został zupełnie zaślepiony, zresztą jak inni mężczyźni, myślący dolną częścią ciała, proszę mi wybaczyć za tak bezpośrednie odniesienie, ale to prawda. Syn ożenił się kilka lat temu. Polubiłam jego żonę. Była spokojną, niekonfliktową osobą. Z tego związku urodziła im się córka. Przez dwa lata trwała idylla, ale potem syn zdradził Karolinę z Agnieszką – moją obecną synową. Zostawił dla niej żonę i małe dziecko. Wziął ślub po raz kolejny. Nie potrafię tego przeboleć. Już przez sam fakt zdrady nie mogę patrzeć na Agnieszkę. To dla mnie kobieta upadła. Rozbiła małżeństwo mojego syna, zabrała małemu dziecku ojca i weszła na miejsce innej kobiety. Ta historia wydarzyła się dwa lata temu. Piotr i Agnieszka mieszkają ze mną, moim mężem i moją córką. Zajmują piętro, a my mieszkamy na parterze. Pierwsza synowa zabrała się z dzieckiem do rodziców. Piotr jeździ do małej raz w tygodniu, a ja staram się pomagać Karolinie. Marzę o tym, że syn do niej wróci i znowu będziemy szczęśliwą rodziną.

Pani Maria opowiada o swoich zarzutach wobec drugiej synowej.

- Na sam widok tej kobiety dostaję bólu głowy. Jest bezczelna do granic możliwości. Nie wzrusza mnie nawet fakt, że pół roku temu urodziła mi drugą wnuczkę. Od tamtej pory zachowuje się tak, jakby miała w garści cały dom...

teściowa

fot. iStock

- Ale zacznę od początku. Na piętrze razem z synem i jego żoną mieszka moja córka. Ma szesnaście lat i potrzebuje dobrych warunków do nauki. Na parterze by takich nie miała. Nie ma tu zbyt wiele miejsca, tyle co dla mnie i męża. Synowej Agnieszce bardzo się to nie podoba i próbuje pozbyć się Żanety. Kilka razy robiła awanturę, bo – jej zdaniem – córka zbyt głośno się zachowywała. Wykorzystuje ją do opieki nad dzieckiem i do sprzątania. Pomimo tego, że od porodu minęło sześć miesięcy, Agnieszka zajmuje się tylko dzieckiem. W ogóle nie sprząta ani nie gotuje. Na piętrze porządki robi Żaneta, a ja na dole. Obiady gotuję ja. Niedawno zwróciłam Agnieszce uwagę, żeby wdrożyła się w domowe obowiązki, tym bardziej, że czasami moja córka zajmuje się dzieckiem. Była wielce oburzona i zaczęła się wykręcać, że ma mnóstwo pracy przy dziecku i bez sensu jest, aby dwie osoby w rodzinie gotowały. Skoro ja jestem na emeryturze, spokojnie mogę się tym zająć. Nie chciałam się z nią kłócić, ale powiedziałam, ze tak dalej być nie może. Od naszej rozmowy minęły dwa tygodnie, a ta panna nadal nie kwapi się do roboty. Mój mąż bezradnie rozkłada ręce i nie chce się wtrącać. A syn? Jest pod wpływem tej kobiety!

Agnieszka poderwała Piotra w sklepie, gdzie pracował. Często robiła w nim zakupy i prosiła mężczyznę o pomoc. Niedługo potem rozpoczął się ich romans.

- O Agnieszce bardzo źle świadczy już sam fakt, że odebrała męża innej kobiecie, a przynajmniej moim zdaniem. Piotr przyznał się, że nachodziła go i chociaż na początku irytowała go jej adoracja, po jakimś czasie się zakochał. Agnieszka wyczuła dobry moment. Karolina była wtedy świeżo po porodzie, miała sporo kłopotów z małą, bo ciągle chorowała, więc na pewno zaniedbywała męża. Tak to jest na początku, gdy dziecko przychodzi na świat. Mężczyzna, nawet jeśli to rozumie, nadal jest mężczyzną. Bywa, że nie myśli racjonalnie. No i tak to wszystko wyszło.

Pani Maria przyznaje, że całym sercem jest z pierwszą synową.

teściowa

fot. iStock

- Wydaje mi się, że Agnieszka buntuje Piotra przeciwko Karolinie i starszej córce. Słyszałam raz ich rozmowę. Agnieszka mówiła mu, że to on i ich wspólna córka powinny być dla niego najważniejsze, a „tamtemu dziecku” wystarczą alimenty. W efekcie tej rozmowy nie pojechał raz do małej. Przynajmniej tak mi się wydaje, że to przez tę rozmowę. Potem na szczęście poszedł po rozum do głowy i odwiedził ją. Nie czuję się jednak spokojna. Agnieszka to intrygantka i na pewno będzie chciała coś wykombinować, żeby odsunąć Piotra całkowicie od Karoliny i dziecka.

Kobieta wymyśliła, w jaki sposób może pomóc pierwszej synowej.

- Postanowiłam, że będę ją zapraszać do nas do domu raz w miesiącu. A co? Wolno mi, to mój dom. Stęskniłam się za wnuczką, nie widuję małej regularnie. Porozmawiam z Karoliną i powiem jej, żeby zawalczyła o Piotra. Żałuję, ze to drugie dziecko przyszło na świat, bo sytuacja się skomplikowała. Szkoda mi młodszej wnuczki, ale jej mama to okropna kobieta, która kiedyś może zniszczyć naszą rodzinę. Boję się, że za kilkanaście lat namówi Piotra, żeby oddał mnie i męża do domu starców, a sama przejmie rządy nad domem. To taki typ osoby.

Wierzę, że razem z Karoliną osiągniemy sukces. To ładna, inteligentna kobieta. Wystarczy, że ubierze się elegancko i zrobi piękny makijaż – wtedy na pewno przyćmi Agnieszkę. Mężczyźni są wzrokowcami, może Piotr znowu zwróci na nią uwagę. W każdym razie wspólnie coś wymyślimy.

Zobacz także: Jak ułożyć sobie relacje z teściową?

Komentarze (15)

Ocena: 5 / 5
Natalia (Ocena: 5) 27.04.2017 10:38
Jak nigdy popieram Mamę Pana Piotrka. Na Jej miejscu Agnieszki bym w ogole nie wpuściła do domu. Kibicuje z całego serca, ale prosze tez any miała na uwadze szczęście swojego syna :)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.04.2017 22:44
Hahahahaha :D Śmieszna historia. Ten chłopak ma żonę i dwie córki. I jest odpowiedzialny za nie wszystkie, nawet jeśli młodsza córka mieszka ze swoją mamą. Myślę, że gość jest głupi jak but i pewnie wszystko mu jedno z kim jest w związku zaraz będzie miał trzecią, czwartą i dziesiątą córkę - każdą z inną kobietą :D Moim zdaniem, warto poinformować syna, że z uwagi na to jak toksyczna jest nowa żona mają jakiś tam czas na znalezienie sobie innego mieszkania, bo ani wy ani starsza córka nie jesteście sługami świętej krowy - o ile jest taka jak ja opisujecie. Była żona niech znajdzie kogoś uczciwego, facet po zdradzie to ścier.wo a nie materiał na reaktywację związku.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.04.2017 17:15
Przykro mi to stwierdzić ale większość kobiet nie umie wychowywać synów ..
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.04.2017 16:17
Wywal syna z ta pania z domu. To jest dokladnie to co powinnas zrobic
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.04.2017 12:54
niech ta Karolina juz nie wraca do tego palanta. A mamusia niech durnego synka pogoni i wywali ich z domu, niech se sami radza.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo