Historie prawdziwe: Jak zakończył się mój romans z współpracownikiem?

Dziewczyny zdradzają, czy warto wdawać się w miłosną przygodę w pracy.
Historie prawdziwe: Jak zakończył się mój romans z współpracownikiem?
Fot. Thinkstock
09.03.2017

To historia stara jak świat: on i ona poznali się w pracy, zakochali się, zaczęli ze sobą romansować i... No właśnie, co dalej? Miejsce pracy bardzo często jest polem, na którym rozgrywają się miłosne przygody. Czasami dochodzi tylko do flirtu urozmaicającego monotonię dnia codziennego, jednak bardzo często przeradza się on w coś więcej – romans, a nawet miłość do grobowej deski.

Wiele osób kusi poddanie się uczuciom w pracy. Ma ono w sobie coś z zakazanego owocu. Mężczyzna i kobieta ukrywają się przed innymi współpracownikami, szukają miejsc na potajemne schadzki oraz przekazują sobie ukryte wiadomości. Takie romanse zdarzają się też pomiędzy osobami pracującymi na innych szczeblach. Jeden z klasyków? Przygoda sekretarki z szefem. Słysząc historie tego typu, wiele osób podśmiewa się po cichu, ale rzadko kiedy zdają sobie oni sprawę, że kryją się w nich prawdziwe dramaty, a ich finał jest nieciekawy.

Portal cosmopolitan.com zebrał wyznania kobiet, które przeżyły romans ze współpracownikiem. Niech będą dla Was przestrogą!

Randi, 23 lata

„Ja byłam kelnerką, a on szefem restauracji w Massachusetts. Zawsze flirtowaliśmy i czułam pomiędzy nami seksualne napięcie. Pewnego lata poszłam do jego domu i pływaliśmy w jego stawie, a następstwem tego był gorący seks. Po wszystkim oboje ustaliliśmy, że utrzymamy to w sekrecie. Następnego dnia w pracy wszystko przebiegało normalnie. Jakkolwiek czułam się odrobinę winna, więc zwierzyłam się koleżance, która również pracowała w tej restauracji. Ona zapewniła mnie, że wszystko jest w porządku i nie powinnam mieć wyrzutów sumienia. W ciągu następnych kilku godzin zauważyłam, że ona mnie unika. Okazało się, że przespałam się z jej chłopakiem. To dlatego on chciał utrzymać wszystko w sekrecie. Nie miałam pojęcia, że oni ze sobą chodzą, ponieważ kryli się z tym. Na dodatek jej matka była managerem i odpowiadała za grafik. Powiedzmy, że przestałam dostawać zmiany po tym incydencie..."

Zobacz także: Czego faceci boją się w łóżku? 15 największych seksualnych fobii

Lauretta, 26 lat

„Byłam trenerką w lokalnej siłowni, a on jej właścicielem (swoją drogą niezłe ciacho). Zawsze fajnie nam się rozmawiało, ale do niczego więcej nie dochodziło. Dopóki nie dodał mnie na swojego Snapchata. Zaczęłam prowadzić z nim więcej rozmów niż ze swoim facetem. Pewnego dnia byliśmy sami na siłowni, pomijając klientów, i on wszedł za mną do pokoju z kabiną opalającą, a następnie zamknął za sobą drzwi. Włożył ręce w moje włosy, przesunął je wzdłuż ciała, chwycił mnie za talię swoimi doskonałymi ramionami i przycisnął do ściany, co sprawiło, że czułam jakby wszystko trwało godzinę, chociaż zabrało nam zaledwie minutę. Czułam pulsujące tętno w skroniach. Kilka dni po tym za każdym razem, gdy na mnie spojrzał, oblewałam się rumieńcem. W tym czasie jego żona i ja byłyśmy przyjaciółkami, więc rozmowy pomiędzy nami stały się niewygodne. Przez kilka następnych tygodni on chwytał mnie za tyłek i całował w miejscach, gdzie nie było kamer. Zakończyłam to, bo prawie zostaliśmy przyłapani przez innego trenera, gdy całowaliśmy się namiętnie. Byłam przerażona. Wkrótce porzuciłam pracę i od tamtej pory nigdy nie pojawiłam się w siłowni. Cieszę się, że nadal jesteśmy przyjaciółmi i nikt się nie dowiedział. To było cudowne, ale krótkotrwałe. Nie żałuję ani trochę!”

 

romans w firmie

Fot. Thinkstock

Ameila, 24 lata

„Przeżyłam przygodę na jedną noc z moim szefem na przyjęciu bożonarodzeniowym (wiem, strasznie banalne!). Flirtowaliśmy ze sobą całą noc, a kiedy wszyscy wyszli, on złapał mnie za rękę. Wiedziałam, że coś się wydarzy. Siedzieliśmy na zewnątrz, rozmawiając i pamiętam, że kilka razy pytałam się go, czy na pewno tego chce, ponieważ miał stałą partnerkę i małe dzieci. Był nieugięty i stwierdził, że tak, więc pojechaliśmy do mojego domu. W rzeczywistości seks był dziwny i niezręczny, a ja popłakałam się, kiedy on wyszedł. Pomyślałam, że właśnie zrobiłam najgłupszą rzecz na świecie, bo zrujnowałam karierę i uprawiałam seks z mężczyzną, który już kogoś miał. Czułam się zawstydzona. Wystarczyło mu powiedzieć, żeby nie kontynuował! Kilka dni później napisał do mnie, a ja dałam mu znać, że nie chcę, aby to się kiedykolwiek powtórzyło. Zareagował w porządku, ale to zajście sprawiło, że czuliśmy się w swoim towarzystwie niezręcznie i unikaliśmy się nawzajem. Ogromnie tego żałowałam i nie powiedziałam nikomu w biurze. Porzuciłam pracę kilka miesięcy później. Teraz widzę tę historię od zabawnej strony, ale nigdy więcej bym czegoś takiego nie zrobiła!”

romans w firmie

Fot. Thinkstock

Sarah, 24 lata

„Ja i mój współpracownik, który był w tym samym wieku, zaczęliśmy flirtować. Im więcej rozmawialiśmy, tym bardziej uświadamialiśmy sobie, jak wiele mamy ze sobą wspólnego. Powoli zaczęliśmy spędzać ze sobą przerwy na lunch, chodzić na spacery i stawaliśmy się sobie coraz bliżsi. Jednakże oboje byliśmy w tym czasie w innym relacjach i żadne z nas nie robiło ruchu do przodu. W końcu on znalazł mój numer i zaczął wysyłać mi prywatne wiadomości. Przyznał, że pociągam go. Ja przyznałam to samo. Dowiedziałam się, że nie jest szczęśliwy w związku, podobnie jak ja, i tak nasza znajomość przerodziła się we flirt. Kiedy tylko pojawiał się blisko mnie, rumieniłam się i oboje byliśmy rozproszeni w swoim towarzystwie. Nic nie mogliśmy na to poradzić, ale gapiliśmy się na siebie za każdym razem, gdy się widzieliśmy. Zaczęliśmy pracować po godzinach, żeby spędzać więcej czasu razem, kiedy już nikogo nie było w biurze. W końcu zostaliśmy przyłapani. Kilka miesięcy później zmieniłam pracę, oboje zakończyliśmy poprzednie związki i uświadomiliśmy sobie, jak bardzo byliśmy w nich nieszczęśliwi. Teraz od kilku miesięcy jesteśmy razem”.

Zobacz także: REPORTAŻ: Mój eks chce do mnie wrócić. Czy dać mu szansę?

 

romans w firmie

Fot. Thinkstock

Maria, 26 lat

„Byliśmy współpracownikami i jednocześnie przyjaciółmi. Pracowaliśmy nad projektem reklamy do późna, ponieważ następnego dnia mieliśmy deadline. To wydarzyło się nagle - tak długo byliśmy przyjaciółmi, że w końcu napięcie stało się nieznośne. Seks był nieziemski, ale nie obyło się bez wpadek typu zbyt bliski kontakt jego przyrodzenia ze zszywaczem. W każdym razie zakończyliśmy projekt z powodzeniem i nikt się nie dowiedział. W następnym tygodniu było między nami niezręcznie, ale oboje z tego żartowaliśmy. W końcu on wszystko zakończył, przeniósł się do innego biura. Domyślam się, że nie mógł tego znieść. Zgaduję jednak, że mogło być wspaniale, gdyby zdecydował się zostać”.

Komentarze (2)

Ocena: 3 / 5
Mężczyzna (Ocena: 1) 09.03.2017 01:48
Delikatnie mówiąc, te historie (opisane w artykule), są tak żenujące i dotyczą osób o tak niskim poziomie inteligencji, że czyta się je z niesmakiem. Ps. Jest takie stare "chińskie" przysłowie: 你在哪裡生活和工作 - 而不是激進 "Tam gdzie żyjesz i pracujesz - nie wojujesz"
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo