„Brzydki, śmiesznie tani i żenujący”. Czy tak wygląda najgorszy pierścionek zaręczynowy świata?

Obrączka ślubna wcale nie jest lepsza. Nie uwierzysz, ile kosztowały te błyskotki.
„Brzydki, śmiesznie tani i żenujący”. Czy tak wygląda najgorszy pierścionek zaręczynowy świata?
źródło: Facebook (facebook.com/Arii.Psalms56)
07.12.2016

Na każdym kroku słyszymy, że prawdziwa miłość jest warta więcej, niż największy majątek. Uczuć nie można kupić, bo są bezcenne. Ale to nie przeszkadza nam w przeliczaniu symboli na konkretne kwoty. Oczekujemy drogiego pierścionka zaręczynowego, równie zjawiskowej obrączki ślubnej i kolejnych drogich dowodów zaangażowania. Coraz trudniej nam zrozumieć, że można inaczej.

Poznajcie młodą mężatkę, która nie nosi na palcu kosztownej błyskotki, a i tak uważa się za najszczęśliwszą kobietę na świecie. Jej pierścionek zaręczynowy i obrączka zostały nawet określone mianem „żałosnych”, bo równowartość 200 zł za sztukę to przecież żenująco mało. Powinno być kilka tysięcy. W przeciwnym razie mężczyzna nas nie kocha.

Zobacz, co podarował jej narzeczony, a dzisiaj już mąż…

Polecamy również: Dostała bardzo skromny pierścionek zaręczynowy. Teraz musi się z tego tłumaczyć!

Ariel Desiree McRae

źródło: Facebook (facebook.com/Arii.Psalms56)

Ariel i Quinn poznali się w Internecie. Po kilku rozmowach telefonicznych zdecydowali się spotkać i od razu coś zaiskrzyło.

Ariel Desiree McRae

źródło: Facebook (facebook.com/Arii.Psalms56)

Po 2 latach związku zdecydowali się na kolejny krok - zaręczyny i ślub. Sytuacja finansowa nie pozwalała jednak na zbyt wiele.

Ariel Desiree McRae

źródło: Facebook (facebook.com/Arii.Psalms56)

Quinn uczciwie przyznał, że stać go tylko na dwa tanie pierścionki z cyrkoniami, zamiast brylantów. Jeden posłużył jako pierścionek zaręczynowy, a drugi jako obrączka ślubna.

Ariel Desiree McRae

źródło: Facebook (facebook.com/Arii.Psalms56)

Pracownica salonu jubilerskiego stwierdziła nawet, że to żenujące, bo biżuteria jest za tania, jak na tak ważną okazję. Dwa pierścionki kosztowały równowartość 400-500 zł.

Ariel Desiree McRae

źródło: Facebook (facebook.com/Arii.Psalms56)

Dla Ariel cena nie ma żadnego znaczenia. Cały czas przekonuje swojego ukochanego, że nic piękniejszego nie mógł jej podarować. Przyjęła oświadczyny, a nawet są już po ślubie.

Ariel Desiree McRae

źródło: Facebook (facebook.com/Arii.Psalms56)

Młoda mężatka za bardziej żenujące od tanich pierścionków uważa uzależnianie miłości od ceny błyskotki. Twierdzi, że kochałaby go tak samo, gdyby podarował jej plastikowy pierścionek dołączony do gumy do żucia.

Ariel Desiree McRae

źródło: Facebook (facebook.com/Arii.Psalms56)

Ariel opisała swoją historię na Facebooku. Do dziś post zdobył już niemal 70 tysięcy polubień.

Ariel Desiree McRae

źródło: Facebook (facebook.com/Arii.Psalms56)

Wyglądają na szczęśliwych, prawda?

Zobacz również: Tak wygląda najpopularniejszy pierścionek zaręczynowy na Pintereście

Polecane wideo

Komentarze (18)

Ocena: 4.28 / 5
ex (Ocena: 5) 08.12.2016 11:56
mój były już mąż kupił mi pierścionek zaręczynowy za 150 zł (paragon znalazłam w spodniach, które dał mi do prania. Nie uważałam to za nic złego dopóki nie dowiedziałam się, że swojej "koleżance" dwa miesiące po ślubie w tajemnicy przelał na konto 500 zł tytułem "od tak bo cię lubię".
zobacz odpowiedzi (1)
W. (Ocena: 5) 07.12.2016 23:36
Żenującą była sprzedawczyni z salonu jubilerskiego, a raczej Karyna od jubilera... Nic jej do tego, który klient na co i ile wydaje. Ona ma pokazać produkt, jeśli klient o to poprosi (nie mówię "żąda", albo "wymaga". Po prostu pyta, albo prosi o pokazanie), przyjąć pieniądze i wydać towar kiedy klient zdecyduje się na kupno. Nawet jeśli chodzi o "takie groszowe sprawy" jak 400-500PLN to powinna sie powstrzymać od glupich komentarzy. Było nie było to te grosze wpadają do większej puli, z której później wyplacają jej pensje. Może dla wielu taki pierścionek to szczyt obciachu i żenady, dla niektórych oplata za czynsz albo wode sa ważniejsze. Pierścionkiem za 5.000 zł ani sie nie najesz, ani sie nim nie umyjesz.
odpowiedz
ona11 (Ocena: 1) 07.12.2016 17:30
tak tak, piszecie że nie ważna jest cena, tylko sam fakt zaręczyn. Ciekawe, jak po ślubie się okaże, że facet prze#$^^dala całą wypłatę na jakieś gadżety, gry i nie potrafi nic odłożyć, to powiecie, że wszystko jest ok? Zaręczyny to wielki krok - w końcu mężczyzna chce wam pokazać jak bardzo mu zależy...jeśli umie systematycznie odmawiać sobie przyjemności, by kupić wam wartościowy i piękny pierścionek, znaczy że jest poukładany, odpowiedzialny i warto mieć takiego męża. To jest pierścionek, który będziecie nosić całe życie, każdy po nim będzie oceniał poziom zaangażowania faceta. Dlatego normalny facet by się wstydził kupić przyszłej żonie coś taniego. Nie ma co się oszukiwać. że cyrkonia za 300zł jest ładniejsza od brylantu za 3000zł.
zobacz odpowiedzi (6)
gość (Ocena: 5) 07.12.2016 12:55
Moim zdaniem wcale nie cena świadczy o intencjach. Dostałam piękny pierścionek, delikatny, z białego złota wart 350zł. Podobał mi sie, jednak ojciec mojego narzeczonego stwierdził, że to za dużo i spytał go czy aż tyle jest warte tego, żeby się mógł ze mną przespać. Niedługo potem zerwał zaręczyny, nie tylko z tego powodu... sytuacja stała sie zbyt napięta.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.12.2016 11:45
Na prawdę cena jest aż tak ważna? To może niech dołączają metki do pierścionków. Kogoś może nie stać na nie wiadomo jaki pierścionek albo dziewczyna woli skromną biżuterię. Sama dostałam pierścionek, który bardzo mi się podoba i jak się później niechcący dowiedziałam kosztował niecałe 400zł gdzie dla mnie to i tak bardzo dużo.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie