Czy wybieramy partnerów podobnych do ojca?

Po wkroczeniu w dorosłość wiele kobiet wiąże się z mężczyznami, którzy z wyglądu i charakteru przypominają ojca, nawet jeśli nie był on wzorcem rodzicielstwa. Dlaczego?
Czy wybieramy partnerów podobnych do ojca?
Fot. Thinkstock
13.08.2016

„Gdy go poznałam, miał długie włosy Kiedy obciął się prawie na łyso, zauważyłam, że jest podobny do ojca. Byłam zaskoczona. Te same niebieskie oczy, krzaczaste brwi, nawet sylwetka. I tata, i Marek mają dobrze umięśnione klatki piersiowe i noszą bardzo krótko ostrzyżone włosy” – opowiadała kilka lat temu w „Pani” Dorota Miśkiewicz, wokalistka i córka saksofonisty jazzowego Henryka Miśkiewicza, wspominając, że ludzie często biorą jej ówczesnego narzeczonego, a obecnego męża Marka Napiórkowskiego za młodszego brata znanego muzyka.

W rodzinnym domu artystki ojciec często pomagał mamie w codziennych obowiązkach. Gdy wracał z koncertów, zawsze gotował i córka nigdy nie odczuwała, że to, co robi, jest niemęskie. Dlatego partnerstwa oczekiwała też od partnera.

„Marek trochę różni się od ojca charakterem . Jest bardziej niespokojnym duchem, ciągle go gdzieś gna, chce robić coś nowego. Jednak jest coś, co ich łączy – zarówno Marek, jak i ojciec traktują dom jak coś świętego, bardzo ważnego, o co trzeba dbać” – twierdziła Dorota Miśkiewicz.

Zobacz także: LIST: „Mam 24 lata i jestem prawiczkiem. Jak jej o tym powiedzieć?”

Internautka Karolina także przyznaje, że szuka mężczyzn podobnych do jej ojca. „Od zawsze czułam się przy nich bardziej bezpieczna. Kiedy facet daje mi poczucie bezpieczeństwa, jakie dawał mi ojciec, to jestem bardziej skłonna obdarzyć go zainteresowaniem, umówić się czy pozwolić na bliższe kontakty” – wyjaśnia.

„Mój partner jest na pierwszy rzut oka inny od mojego taty, ale jak się bliżej przyjrzeć przejawiają taką samą delikatność i pogodną rezerwę wobec szaleństw świata. Podoba mi się to, że cenią sobie rodzinę, są stali i wierni. Mają podobne priorytety, na szczęście nie jest to pogoń za kasą. I wiem, że mogę zawsze na nich liczyć, co jest dla mnie bardzo ważne” – podkreśla Jagoda.

Okazuje się, że kobiety często wybierają partnerów podobnych do ojców, którzy wcale nie stanowili dobrego wzorca. Jedną z nich jest Grażyna, wychowująca się w domu pełnym awantur i przemocy. Była to „zasługa” jej uzależnionego od alkoholu ojca. Co się okazało po latach? „Choć obiecywałam sobie, że znajdę kiedyś czułego i dobrego faceta, to zakochałam się w zaborczym gwałtowniku, który też nie wylewa za kołnierz. Często przez niego płaczę, ale nie potrafię odejść, bo wciąż jest dla mnie kimś bardzo ważnym. Zachowuję się dokładnie tak, jak moja matka” – opowiada Grażyna.

partner podobny do ojca

Fot. Thinkstock

Niezwykłe zależności kierujące naszymi wyborami od dawna intrygują naukowców, którzy potwierdzają, że bardzo wiele kobiet mniej lub bardziej świadomie szuka partnerów podobnych do własnego ojca. Gdy szkoccy badacze z uniwersytetu St Andrews spytali kilkaset kobiet o kolor oczu i włosów partnera oraz rodziców, okazało się, że najczęściej ich „barwy” są bardzo do siebie podobne. Gdy ojciec jest niebieskookim blondynem, facet z dużym prawdopodobieństwem również ma jasne włosy i błękitne oczy.

Do ciekawych wniosków doszedł również polsko-angielski zespół działający na uniwersytecie w Durham. Naukowcy poddali eksperymentowi 49 Polek, które łączył fakt, że były pierworodnymi córkami.  Każda z nich otrzymała do wyboru 15 fotografii nieznanych mężczyzn. Na zdjęciach zakamuflowano ich włosy, uszy czy ubranie (miało to uniemożliwić badanym sugerowanie się np. fryzurą), natomiast wyeksponowano podstawowe rysy twarzy.

Zobacz także:  LIST: „Uwierzyłam, że puszysta dziewczyna może założyć bikini. Polacy na plaży mnie UPOKORZYLI!”

partner podobny do ojca

Fot. Thinkstock

Uczestniczki eksperymentu wybierały jedną fotografię, którą porównywano później z portretami ich ojców oraz wynikami ankiety, w której pytano m.in. o rodzinne relacje. Co się okazało? Kobiety, które miały bliskie relacje z tatą częściej wskazywały podobnych do niego mężczyzn.

Badania potwierdziły wcześniejsze przypuszczenia psychologów, że wiele pań buduje wyobrażenie na temat partnera na podstawie wyglądu ojca oraz kontaktów, jakie go z nimi łączyły.

Specjaliści nie mają wątpliwości, że osobowość rodziciela ma często bardzo duży wpływ na późniejsze wybory kobiety. Kochający i oddany, ale przy okazji zaborczy ojciec sprawia na przykład, że „córeczka tatusia” ma później problem ze znalezieniem odpowiedniego partnera, ponieważ nikt nie wydaje się odpowiednim kandydatem, a w domyśle „równie wspaniałym jak ojciec”.

partner podobny do ojca

Fot. Thinkstock

Gdy tata jest często nieobecny w życiu dorastającej córki, w przyszłości mogą często podobać się jej nieosiągalni faceci – wycofani emocjonalnie, pracoholicy albo po prostu tacy, w których zakochuje się bez wzajemności.

Co ciekawe, kobieta, która z domu rodzinnego wyniosła obraz mężczyzny zimnego, niedostępnego i gwałtownego często nie tylko toleruje przemoc, ale wręcz podświadomie ciągnie ją do partnerów, których również cechuje agresywność.

Zdaniem specjalistów szukanie przeciwieństwa niejednokrotnie kończy się… znalezieniem tego, od czego się ucieka. Nieświadomie wybieramy bowiem to, co tak naprawdę dobrze znamy.

To dlatego tak wiele kobiet dorastających u boku ojca alkoholika wiąże się później z mężczyznami, którzy również mają pociąg do butelki. Angażują się w teoretycznie beznadziejny związek, ponieważ po prostu dobrze znają taki model relacji damsko-męskich.

partner podobny do ojca

Fot. Thinkstock

Źródeł kobiecych wyborów psycholodzy często doszukują się w tak zwanym kompleksie Elektry, którego nazwa wywodzi się od imienia mitologicznej księżniczki, córki Agamemnona i Klitajmestry. Gdy wielbiony przez Elektrę ojciec wrócił z wojny trojańskiej, został zamordowany przez żonę i jej kochanka. Dziewczynka uniknęła śmierci, ale po latach dokonała srogiej zemsty na zabójcach Agamemnona.

W dzisiejszej psychologii kompleks Elektry oznacza podświadomy i stłumiony pociąg płciowy do ojca oraz strach przed odwetem matki, jako rywalki budzącej wrogość dziecka. Takie zjawisko występuje zwykle u dziewczynek w wieku 3-6 lat, ale zdaniem wielu specjalistów często zostawia ślady w psychice na całe życie. To właśnie dlatego dorosła kobieta szuka sobie partnera, który byłby do jej ojca podobny. Nawet jeśli nie jest tego świadoma.

Zobacz także: Co stanie się, kiedy postanowisz codziennie wstawać dwie godziny wcześniej?

RAF

Polecane wideo

Komentarze (7)

Ocena: 4 / 5
Anonimka (Ocena: 5) 15.08.2016 12:27
Coś w tym jest... Niby świadomie nie chciałabym mieć faceta podobnego do ojca, ale jak się nad tym zastanawiam, mój obecny partner ma z nim wiele cech wspólnych. :)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.08.2016 08:40
ja też nie chciałabym mieć partnera podobnego do mojego ojca, ze względu na jego trudny charakter (patrząc na związek rodziców), zresztą mama też nie jest bez winy) ale i tak jakaś dziwna siła pcha mnie w stronę mężczyzn którzy są do niego podobni ....choć wiem, że nie powinnam
odpowiedz
Anonimka (Ocena: 5) 13.08.2016 20:08
Gdybym miała wybrać takiego partnera jak mój ojciec to musiałby być alkoholikiem i damskim bokserem, który nie oszczędzał dzieci. NIE MA MOWY!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.08.2016 09:26
Mogliście napisać jak to przerwać.
odpowiedz
gość (Ocena: 2) 13.08.2016 09:19
Nieprawda, nie chciałabym kogoś podobnego do mojego ojca.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie