WASZE HISTORIE: „Mój partner stał się zaniedbanym brudasem. Przytył, nie zmienia ubrań, nie goli się...”

Związałaś się z mężczyzną, który troszczy się o wygląd i strój, a teraz męczysz się z facetem, który o siebie nie dba?
WASZE HISTORIE: „Mój partner stał się zaniedbanym brudasem. Przytył, nie zmienia ubrań, nie goli się...”
Fot. Thinkstock
11.08.2016

Wiola od czterech lat spotyka się z Piotrkiem. „Nasz związek generalnie jest udany, bez większych kryzysów, kłótni czy scen rodem z telenoweli. Jednak ostatnio zaczęłam dostrzegać niepokojące sygnały w zachowaniu Piotrka. Najwyraźniej poczuł się już bardzo pewnie, uznał, że nie musi się starać i po prostu przestał o siebie dbać” – wyjaśnia Wiola.

Jakie sygnały o tym świadczą? Młody mężczyzna coraz rzadziej sięga po kosmetyki, nawet dezodorant. „Nigdy nie był wielkim fanem takich produktów, ale na początku naszej znajomości troszczył się o to, żebym miała miłe doznania zapachowe. Teraz już mu na tym chyba nie zależy” – opowiada Wiola.

Przestał też zwracać uwagę na to, żeby ciuchy do siebie pasowały” – dodaje. „Mam wrażenie, że cofnął się do początków naszego związku, kiedy potrafił się ubrać naprawdę tragicznie. Nie wymagam, żeby nosił garnitury, marynarki czy eleganckie koszule, ale chodzi o zwykłe dopasowanie i zrozumienie, że np. białe albo jasnozielone skarpetki do czarnych spodni i brązowych butów nie pasują, bo gdy chodzi i lekko mu się podwiną spodnie, to wali aż po oczach tą bielą czy zielenią. Nie mówiąc już o tym, że potrafi założyć płaszcz typu jesionka, a do niego czerwoną sportową czapkę adidasa” – opisuje Wiola.

Jakby tego było mało, Piotrek przytył. Gdy się poznali uprawiał dużo sportów, grał w piłkę nożną i koszykówkę, jeździł na rowerze. „Później zaczęło się przesiadywanie przed telewizorem z chipsami, podjeżdżanie wieczorem na hamburgera czy hot-doga i jaki efekt? Plus dwadzieścia kilogramów na wadze” – denerwuje się Wiola.

Zobacz także: Spałam z 30 facetami. Czy coś w tym złego?

Śmierdzący Brad Pitt

Jej historia nie jest odosobniona, ponieważ wielu mężczyzn będących w długotrwających związkach w pewnym momencie przestaje o siebie dbać. Z różnych powodów. Na przykład słynny hollywoodzki aktor Brad Pitt bardzo rzadko stosuje kosmetyki. Gwiazdor twierdzi, że używanie antybakteryjnych mydeł czy antyperspirantów jest szkodliwe dla naszej planety, ale przyspiesza także procesy starzenia organizmu.

„Dzieci nazywają go śmierdzącym tatusiem, a Angelina Jolie powiedziała mu, że może się nie myć tylko wtedy, kiedy przebywają na innych kontynentach. Dodała, że śmierdzi jak pies pasterski” – opowiadał znajomy słynnej pary w magazynie „National Enquirer”.

zaniedbany partner

Fot. Thinkstock

Wrogiem przesadnej higieny jest także Leonardo DiCaprio. Aktor w trosce o planetę oszczędza wodę i myje się co kilka dni. Nie używa również dezodorantów, ponieważ uważa, że są szkodliwe. Takie nawyków nie tolerowała była dziewczyna gwiazdora  – supermodelka Erin Heatherton. „Bardzo go kocha, jednak powoli zaczyna sądzić, że Leo bardziej kocha środowisko niż ją. Już go ostrzegła, by zaczął dbać o higienę, bo inaczej straci kobietę swoich marzeń” – donosił „National Enquirer”.

Wspomniani powyżej gwiazdorzy dorabiają ideologię, by uzasadnić swoją niechęć do higieny, ale wielu mężczyzn nie próbuje nawet szukać wytłumaczenia dla niedbalstwa. Po prostu nie chce im się codziennie golić, rzadko zmieniają bieliznę czy skarpetki i nie zastanawiają się, czy buty pasują im do spodni.

Zobacz także: Weganka, łowczyni posagów, dziecioodporna... Jakich kobiet mężczyźni NIGDY nie proszą o rękę?

zaniedbany partner

Fot. Thinkstock

Takie podejście kłóci się trochę z wynikami badania „Polak zadbany – troska o sylwetkę i własne ciało”, które przeprowadził CBOS. Wynikało z niego, że dla 45 proc. respondentów dbałość o wygląd, czyli ubranie, fryzurę, makijaż itp. ma duże znaczenie dla możliwości osiągnięcia życiowego sukcesu. W opinii tej części ankietowanych człowiek zadbany dużo bardziej pozytywnie usposabia do siebie otoczenie, jest lepiej postrzegany i łatwiej mu osiągnąć swoje cele.

Dlaczego zatem tak wielu mężczyzn przestaje troszczyć się o wygląd? Zwykle dzieje się tak, gdy w związku czują się pewnie i bezpiecznie. Poza tym, jak wykazał sondaż przeprowadzony na zlecenie brytyjskiej firmy Remington, partnerzy tracą wzmożone zainteresowanie sobą już po siedmiu miesiącach. Dotyczy to nie tylko facetów. Jak przyznało dziewięć na dziesięć badanych kobiet po tym okresie przestaje obsesyjnie o siebie dbać, nie maluje się regularnie i nie wstydzi pokazać partnerowi w powyciąganym dresie czy wałkach na głowie.

Zmianę nawyków tłumaczą przyzwyczajeniem się do drugiej połówki oraz umiejętnością wybaczania sobie wzajemnych niedociągnięć. Podobnie argumentują też mężczyźni.

zaniedbany partner

Fot. Thinkstock

Czekając na kryzys

Jak zasugerować partnerowi, by znów zaczął o siebie dbać? Jak w wielu innych przypadkach dobrym rozwiązaniem jest szczera rozmowa, która wymaga jednak od kobiety dużo taktu i dyplomacji, ponieważ nieumiejętnie przeprowadzona konwersacja pełna zarzutów czy oskarżeń może przynieść efekt odwrotny od zamierzonego, a mężczyzna na przykład wpadnie w kompleksy. Warto zastosować sprawdzone sztuczki – kupić partnerowi fajną koszulę albo razem zapisać się na siłownię.

Jeśli kobieta ma dużo cierpliwości, może poczekać, aż jej mężczyznę dopadnie… kryzys wieku średniego. Wielu facetów zaczyna wówczas obsesyjnie dbać o wygląd – spędzają godziny w siłowni, u kosmetyczki i sklepach z ciuchami. Kupują motocykl lub sportowy samochód – to właśnie 40- i 50-latkowie stanowią większość klientów salonów z harleyami. W Stanach Zjednoczonych kryzys wieku średniego bywa nawet nazywany „syndromem czerwonego ferrari”.

zaniedbany partner

Fot. Thinkstock

Jednak ten okres w życiu mężczyzny bywa również niebezpieczny dla związku. Niejeden facet uświadamia sobie bowiem, że jego dotychczasowe osiągnięcia nie powalają na kolana. Żyje w monotonnym związku z partnerką, która jest odległa od młodzieńczych marzeń. Nie mieszka w domu z ogrodem, ale kawalerce na dziesiątym piętrze. Nudna praca nie daje satysfakcji, a zarobki ledwie wystarczają na rachunki i cotygodniowe zakupy w markecie.

Co wtedy robi? Jeden na pięciu decyduje się na „skok w bok” lub nawet porzucenie dotychczasowej partnerki dla młodszej kobiety. W ten sposób udowadnia sam sobie, że wciąż jest sprawny i potrafi – w jego mniemaniu skutecznie – uciec przed starością.

RAF

Zobacz także: Po czym poznać, że do waszej sypialni na poważnie wkradła się nuda?

Polecane wideo

Komentarze (6)

Ocena: 4.67 / 5
gość (Ocena: 5) 13.08.2016 22:20
Wspolczuje ,ponieważ dzielenie zycia z kims smierdzacym ,obleśnym jest obrzydlwie nie do zniesienia ,wyobrażam sobie ten smród w całym domu .
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.08.2016 19:44
jakbym czytała o moim mężu. Śmierdzący wieprz z niego
zobacz odpowiedzi (4)

Polecane dla Ciebie