Kłótnie w związku – czy mogą wyjść na dobre?

„Małżonkowie powinni się wystrzegać kłótni, jeśli nie dość się kochają, aby się pogodzić” – radzi Edmond Rostand, znany francuski dramatopisarz. Łatwo napisać, trudniej zrealizować.
Kłótnie w związku – czy mogą wyjść na dobre?
Fot. Thinkstock
09.07.2016

Weronika od dwóch lat jest w związku z Krzysztofem. „Jak tylko go poznałam, wiedziałam, że na takiego faceta czekałam i będziemy razem. Jednak rzeczywistość okazała się mniej romantyczna, a bardziej brutalna. Ciągle się o coś kłócimy, zazwyczaj o pierdoły, choć coraz częściej powodem awantur są kwestie finansowe, bo on nie pracuje, a ja nie mam ochoty ciągle go utrzymywać. Zwykle szybko się godzimy, ale okres spokoju nie trwa zbyt długo. Nie wiem, co robić. Czy taki kłótliwy związek ma większy sens?” – zastanawia się młoda kobieta na jednym z internetowych forów.

„Byłam w podobnej sytuacji” – odpowiada Klaudia. „Ogromna, szalona miłość, ale też ciągłe kłótnie o zupełne bzdury. Codziennie sobie obiecywałam, że nie dam się sprowokować, jednak bez skutku. Z tego powodu rozstaliśmy się na jakiś czas, potem wróciliśmy do siebie, przez jakiś czas było wspaniale i spokojnie, jednak szybko demony wróciły. Postanowiliśmy definitywnie zakończyć związek. Częste kłótnie, nawet o drobne sprawy, potrafią skutecznie zniszczyć nawet największą miłość” – przekonuje.

Innego zdania jest Dominika. „W większości związków istnieją różnice charakterów, temperamentów, spojrzeń na życie, hierarchii wartości wyniesionych z rodzinnego domu, nawyków i przyzwyczajeń. Stąd też pojawiają się nieporozumienia. Jednak z własnego doświadczenia wiem, że mogą one wręcz umocnić relacje między kobietą a mężczyzną. Pod warunkiem, że oboje będą potrafili iść na kompromis, zmienić coś w sobie i nad tym pracować. Nauczą się tolerancji i rozumienia potrzeb drugiej strony, czyli po prostu życia we dwoje” – tłumaczy internautka.

Zobacz także: Co facet mówi o Tobie swoim kumplom?

O co się kłócimy

Brytyjscy naukowcy wyliczyli, że przeciętna para kłóci się 312 razy w ciągu roku, głównie w czwartki, a sprzeczki trwają zazwyczaj około 10 minut. Powody nieporozumień są zwykle dość błahe: mokry ręcznik rzucony na łóżko, zbyt częste zmienianie kanałów telewizyjnych, zostawianie włączonego światła albo pustych kubków po kawie.

Bardzo częstym źródłem konfliktów są także kwestie finansowe, w czym Polacy wyprzedzają nawet resztę Europy, przynajmniej takie wnioski można wysnuć z badania przeprowadzonego niedawno w kilkunastu krajach na zlecenie Grupy ING. Wynika z niego, że o pieniądze kłóci się siedem na dziesięć polskich par. W drugiej na liście Turcji konflikty zdarzają się w połowie związków. W innych krajach średnia jest jeszcze niższa – 40 proc. Najrzadziej finanse są powodem do nieporozumień w Holandii – w jednej na cztery pary.

kłótnie w związku

Fot. Thinkstock

Parom trudno dojść do porozumienia m.in. co do tego jaką część dochodów przeznaczać na bieżące wydatki, a jaką oszczędzać. Do konfliktów dochodzi również, gdy partner wydaje znacznie więcej niż na to pozawalają możliwości domowego budżetu i przekracza ustalone wcześniej zasady.

Domowe finanse coraz częściej są przyczyną nie tylko kryzysów w związku, a często także jego rozpadu. Według autorów amerykańskiego raportu „State of Our Unions”, szansa, że małżeństwo zakończy się rozwodem jest o 30 proc. wyższa w przypadku par, które przynajmniej raz w tygodniu ścierają się o pieniądze.

kłótnie w związku

Fot. Thinkstock

O co jeszcze się kłócimy? Spornym tematem bywa również kwestia byłego partnera lub partnerki. Kobiety są w tej kwestii rozdarte – chciałyby wiedzieć jak najwięcej o jego „eks”, a jednocześnie obawiają się tej wiedzy. Wbrew pozorom z mężczyznami jest podobnie. Podświadomie porównują się bowiem do swoich poprzedników.

Nieporozumienia mogą wywołać zwłaszcza wspomnienia o udanym życiu seksualnym w przeszłości. Szczególnie nie lubią ich faceci, którzy nie tylko wszczynają z tego powodu kłótnie, ale także „odchorowują” wiedzę o wcześniejszych doświadczeniach partnerki. W efekcie co drugi mężczyzna zaczyna czuć lęk przed rozczarowaniem partnerki, a co piąty załamuje się albo wręcz przeciwnie – zaczyna demonstrować gotowość do seksu, interesując się innymi kobietami, a niekiedy nawet rozważa zakończenie związku.

Zobacz także: 20 zachowań, przez które tracisz na atrakcyjności

kłótnie w związku

Fot. Thinkstock

Taktyka „cichych dni”

Niekiedy jednak kłótnia może wyjść związkowi na dobre. Zdaniem specjalistów nieporozumienia są bowiem lepsze niż obojętność. „W kłótni jest życie, a kiedy ludzie milczą, to może znaczyć, że ich związek gaśnie” – przekonuje w „Wysokich Obcasach” prof. Bogdan de Barbaro. psychiatra, psychoterapeuta. Kierownik Zakładu Terapii Rodzin Katedry Psychiatrii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Wiele par kończy awantury „cichymi dniami”. Taką taktykę stosują zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Panowie często nie czują się pewnie w dyskusjach z partnerką,  gubią się w natłoku emocji oraz słów i dla własnej ochrony „zamykają się w sobie”. Niekiedy robią to z premedytacją, ponieważ wiedzą, że kobieta gorzej znosi milczenie i liczą na pokajanie czy przeprosiny z jej strony.

kłótnie w związku

Fot. Thinkstock

Zdaniem  psychologów „ciche dni” w niektórych przypadkach działają pozytywnie na relacje w związku. Przede wszystkim kończą awantury, często wymykające się spod kontroli. Niekiedy lepiej, żeby zaległa cisza, niż miałyby paść słowa, których później obie strony będą żałować. Dzięki „cichym dniom” można ochłonąć i spojrzeć na problem z dystansem.

Jednak „ciche dni” bywają również destrukcyjne dla związku. Szczególnie, jeśli jedna ze stron traktuje je jako karę wymierzoną w partnera i przedłuża milczenie w nieskończoność, czekając na przeprosiny. Mogą wówczas wejść w nawyk i stać się nadużywanym sposobem rozwiązywania konfliktów. Niszczą również poczucie bliskości, co może mieć katastrofalne konsekwencje dla przyszłości związku.

Generalnie każdą kłótnię najlepiej zakończyć szczerą rozmową. Pojednanie może mieć różne formy. Czasem wystarczy przytulić i pocałować partnera. Możemy też zaprosić go do restauracji albo przygotować romantyczną kolację przy świecach.

RAF

Zobacz także: Czy on jest emocjonalnie niedostępny?

Komentarze (2)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 09.07.2016 09:42
Zwiazek... chyba potrzebuje albo pomocy, albo rady... zakochalam sie z wzajemnoscia w o 9 lat mlodszym facecie (chlopaku??). Ja mam 28 lat, on 19... naprawde nam na sobie zalezy, ale ja sie boje ze to tylko teraz tak pieknie wyglada. On jest bardziej spontaniczny, no a ja przeciez mysle na przyszlosc i wiem, ze pewnego dnia, jezeli dotrwamy bede miala 40 lat a on dopiero 31... :(
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.07.2016 09:15
Trudno się dziwić w Polsce, że kłócimy się o pieniądze :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo