Cała prawda o guście facetów: Kręcą ich sztuczne kobiety, czy tylko się z nich śmieją?

Długonoga blondynka z dużymi piersiami, wydatnymi ustami i talią osy – tak opisałybyśmy męski ideał kobiety. Ile w tym prawdy?
Cała prawda o guście facetów: Kręcą ich sztuczne kobiety, czy tylko się z nich śmieją?
Fot. Thinkstock
24.02.2016

Doda, Paris Hilton, Natalia Siwiec – o kobietach w ich typie zazwyczaj myślimy w pierwszej kolejności, gdy wyobrażamy sobie uosobienie ideału w męskich oczach. Nieprzypadkowo przez lata umysłami mężczyzn władała Pamela Anderson. To z nią zaczęto identyfikować ideał. Kobiety na świecie próbowały upodobnić się do gwiazdy serialu „Słoneczny patrol”, katując się dla szczupłej sylwetki (zwłaszcza dla wąskiej talii), farbując włosy na blond i… powiększając sobie piersi. „Każdy facet lubi duży biust” – twierdzi większość internautek. Czy mają rację?

Być jak króliczek

W ostatnich kilkunastu latach sztuczny wizerunek upowszechnił się w prasie, telewizji i internecie. Wymuskane i na wskroś sztuczne króliczki Playboya ucieleśniały marzenia mężczyzn. Z czasem poprawianie urody na wszelkie możliwe sposoby stało się nie tylko normą, ale wręcz obowiązkiem celebrytek marzących o karierze w show-biznesie. Ale, co ciekawe, wciąż nie wszystkie się do tego przyznają. Jedną z nielicznych znanych kobiet, która to zrobiła, jest wspomniana wcześniej Miss Euro. „Nie spadłam z nieba piękna, cudowna (…). Musiałam troszkę pomóc naturze tak, jak chciałam i po prostu to zrobiłam. Nie wstydzę się tego” – przyznała w rozmowie z wp.tv. A na łamach „Gazety Wyborczej” dodała, że poprawiła sobie usta i zoperowała biust, który ponoć stracił jędrność, gdy sporo schudła.

idealna kobieta

Fot. Thinkstock

Makijaż jak bariera

Również wyniki szeregu innych analiz przeprowadzonych w ostatnim czasie pozwoliły wysnuć wniosek, że mężczyźni nie lubią sztuczności. A już na pewno w żywej lalce Barbie nie widzą kandydatki na partnerkę. Ponad 80 proc. mężczyzn od wielkich, silikonowych biustów woli piersi, które mieszczą się w dłoniach – foremne, jędrne i naturalne. Na te duże mogą co najwyżej sobie popatrzeć. Mężczyźni nie lubią również mocnego makijażu u kobiet – odstraszają ich zwłaszcza długie, czarne, sztuczne rzęsy, usta obrysowane konturówką czy wyzywająca „tapeta”. Rzecznik prasowy firmy kosmetycznej St. Ives w rozmowie z brytyjskim dziennikiem „Daily Mail” stwierdził nawet, że „dla wielu mężczyzn mocny makijaż może stanowić barierę między nimi a ich partnerkami”. Co piąty Brytyjczyk chciałby, aby jego wybranka robiła lżejszy make-up.

idealna kobieta

Fot. Thinkstock

To zazdrość?

Natalia Siwiec zarzeka się, że na wszelkie poprawki zdecydowała się „dla siebie”. Ale to właśnie mężczyźni doceniają jej urodę. „Można o niej mówić, że jest sztuczna i co z tego? Wygląda jak laska i każda kobieta chciałaby taka być” – twierdzi internauta Marek. „W internecie wielu jest złośliwców. A Natalia jest piękną i seksowną dziewczyną. Jeżeli nawet sobie coś poprawiła, to w dzisiejszych czasach jest to normalne. Zazdrość w oczy kole” – dorzuca Robert. W Polsce przybywa kobiet, które decydują się na poprawienie urody, w tym na operacje plastyczne. Badanie TNS OBOP dotyczące medycyny estetycznej dowiodło, że zdecydowana większość Polek – ponad 80 proc. – interesuje się sposobami i metodami, które pozwalają zachować młody wygląd lub go poprawić. O skorygowaniu urody myślą już coraz młodsze nastolatki.

idealna kobieta

Fot. Thinkstock

90-60-90 to mit

Tyle że podziwiać zgrabną kobietę to jedno, a szaleć za nią – to drugie. W statystykach nie ma potwierdzenia, że mężczyźni lubią sztuczne, zrobione na bóstwo, żywe lalki. W badaniach TNS, które przeprowadzono na grupie tysiąca mężczyzn w wieku 18-40 lat, tylko 4 proc. respondentów odpowiedziało, że idealna kobieta powinna mieć duże piersi. Kolejny mit obalił eksperyment australijskich naukowców z University of New South Wales w Sydney. W ramach badania mężczyźni ocenili najpierw atrakcyjność ponad 200 kobiet o różnej budowie ciała. I na tej podstawie udało się wysnuć wniosek, że mężczyznom najbardziej podobają się kobiety zbudowane proporcjonalnie, których nogi są takiej samej długości jak reszta ciała. Wyliczono, że idealne wymiary to: 91-71,2-96,5 (a nie słynne 90-60-90 w piersiach, talii i biodrach). Wymarzona kobieta, jak wynikło z badań, powinna mieć 162,5 cm wzrostu.

Zwierzenia brzyduli: `Nienawidzę luster!`

idealna kobieta

Fot. Thinkstock

Naturalna i kobieca

Badania stacji HSE24 dowiodły też, że mężczyźni nie znoszą sztucznych paznokci u kobiet i innych ozdób tego typu. Natomiast blisko 70 proc. panów jest przeciwnych takim zabiegom jak lifting twarzy czy wypełnianie zmarszczek. Co drugi mężczyzna nie akceptuje także trwałego makijażu. Ale ci sami mężczyźni tolerują rozsądne poprawianie urody, bo np. gładka, młoda skóra praktycznie dla wszystkich jest ponadczasowym ideałem. Mężczyźni lubią kobiety zadbane, naturalne i… kobiece. Nie tolerują przesady w żadną stronę. „Przez te wszystkie operacje plastyczne i zabiegi każda kobieta wygląda tak samo. Ja nie widzę różnicy np. między Natalią Siwiec a Wodzianką od Kuby Wojewódzkiego” – przyznaje 28-letni Arek. Z kolei 26-letni Patryk dodaje: „Na duże piersi czy usta można sobie popatrzeć i tyle”.

idealna kobieta

Fot. Thinkstock

Po co to robimy?

Kobiety poprawiają sobie urodę z różnych powodów. Bo mają kompleksy i chcą poczuć się lepiej w swojej skórze. Bo liczą, że to pozytywnie wpłynie na różne sfery ich życia, m.in. osobistą i zawodową. Bo potrzebują zmiany. Ale w różnych badaniach nierzadko pada również odpowiedź, że na operację plastyczną kobiety decydują się dla mężczyzn. Tyle że, jak się okazuje, mężczyźni wcale tego nie oczekują. Prezenterka Agnieszka Szulim otwarcie przyznała się do operacji powiększenia biustu. Stanowczo jednak odcięła się od plotek, jakoby miała zrobić to dla męża. „To bzdury. Nigdy nic takiego nie powiedziałam. Myślę, że takich rzeczy nie można robić z myślą o mężczyźnie czy dla niego” – wyznała w rozmowie z „Faktem”. Trudno nie przyznać jej racji.

Historia mody: co uważano za SEKSOWNE kiedyś i dziś?

Polecane wideo

Komentarze (7)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 24.02.2016 21:10
ja bym nie chciała mieć większego obwodu w biuście niż w biodrach. To wygląda tak jakoś ciężko i często mają problem z dobraniem ubrań. Moim zdaniem 60 cm w talii przy obwodzie bioder 90 wygląda lepiej niż 70. No cóż ale to naukowcy w końcu
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.02.2016 19:17
Jestem naturalna i nie mam żadnego brania. Nigdy nie miałam prawdziwego chłopaka, same niepoważne propozycje i zabawy.wniosek taki,że oni w ogóle nie interesują się takimi zwykłymi szara kami jakim ja jestem. Taka prawda
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.02.2016 12:18
Nogi takiej samej długości jak reszta ciała to krótkie nogi. I wcale nie wygląda to proporcjonalnie.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.02.2016 11:19
Jeden lubi pomarańcze a drugi jak mu nogi śmierdzą. I o czym tu deliberować
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 24.02.2016 02:41
Mam nadzieję że żadna z nas nie bierze tego portalu na poważnie. Ostatnio był artykuł o idealnej kobiecie pod względem wyglądu A tam... brunetka...175 cm wzrostu. A w tym artykule? Ideałem jest rzekomo blondynka...163cm i podobnie jak poprzednio wszystko oparte podobno na badaniach "naukowców". 71 cm przy tym wzroście i prawie 100cm w biodrach? Ja mam 166cm i mam w tali 60cm, gdybym miała o 10cm więcej to czułabym sie źle. Prawda jest taka ze jeżeli kobieta posiada to nieuchwytne, nieopisane "coś" i jest radosna kolor włosów wzrost itd przestaje być istotne.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie