Przyłapał parę na seksie w samochodzie. Po tej relacji przestaniesz o tym fantazjować!

Zabawna i wstrząsająca historia z pewnego parkingu. Co byś zrobiła na miejscu przyłapanej kochanki?
Przyłapał parę na seksie w samochodzie. Po tej relacji przestaniesz o tym fantazjować!
fot. Thinkstock
05.02.2016

Niektórym parom nie wystarcza intymna atmosfera w sypialni i szukają zdecydowanie mocniejszych wrażeń. Jednym z najpopularniejszych marzeń związanych z życiem seksualnym jest chwila przyjemności z partnerem w miejscu publicznym. Może nie na środku ruchliwej ulicy, ale z nutką niepewności, czy ktoś przypadkiem nas nie nakryje. Dzięki buzującej adrenalinie doznania bywają podobno silniejsze, niż kiedykolwiek.

Przekonała się o tym pewna para z Londynu, która zdecydowała się skonsumować związek w samochodzie. A także przypadkowy świadek, który nakrył ich na gorącym uczynku, a całe zajście relacjonował na Twitterze. To zdecydowanie najdziwniejszy i pełen zwrotów akcji spacer z psem, o jakim słyszeliśmy.

Przeczytaj kolejne wiadomości autorstwa Joe`go Craiga. I zastanów się, zanim najdzie Cię ochota na małe co nieco w samochodzie.

 

seks w samochodzie

fot. zrzut ekranu twitter.com/joecraiguk

„Spacerowałem ze swoim psem wokół dzielnicy East Finchley, raczej późno. Polowanie na lisy i te sprawy. I wtedy usłyszałem hałas”.

„Usłyszałem stłumiony krzyk i zobaczyłem samochód. Oh, nie – pomyślałem – ktoś został uwięziony w bagażniku!”.

„To był niewielki samochód. Renault clio, tak myślę. Ale wciąż wystarczająco duży, by móc kogoś wsadzić do bagażnika”.

„Nie mogłem spojrzeć do środka auta, bo było bardzo ciemno, ale kiedy podszedłem bliżej, byłem już pewny, że hałas dobiega z bagażnika. Przerażający krzyk”.

„Ruszyłem w kierunku samochodu razem ze swoim psem. Auto dosłownie się poruszało. - Muszę uwolnić tego człowieka! - pomyślałem. Ale...”.

Kobieta była naga”.

 

seks w samochodzie

fot. Thinkstock

„...i stukałaś. Ale teraz widzę, że wcale nie potrzebujesz mojej pomocy. I ty również. I, że to jest krzyk, ale w pozytywnym znaczeniu. Przepraszam. Kontynuujcie”.

„Nie wiedziałem co mówię, plątałem się. Nie chciałem, żeby pomyśleli, że jestem jednym z tych perwersyjnych zboczeńców polujących na kochanków”.

„Nawet chciałem im dodać otuchy”.

„Wtedy chciałem też zamknąć bagażnik – delikatnie. Nie chciałem nikogo uderzyć klapą. Niestety, mój pies jest zbyt dobrze wyszkolony”.

„Mój pies uwielbia przejażdżki samochodem”.

„Więc, zanim zdążyłem zamknąć bagażnik, mój pies zrobił dokładnie to, co robi zawsze, kiedy otwieram mu samochód”.

 

seks w samochodzie

fot. Thinkstock

„Wskoczył do środka. Tak jakby obok, a w sumie to dokładnie na parę dwóch kopulujących ze sobą nieznajomych osób”.

„Wtedy było już za późno, by zamknąć bagażnik. I było coraz więcej głośnego krzyku – już nie tego pozytywnego”.

„Oczywiście, nie mogłem nie docenić psa, więc powiedziałem do niego – dobra robota. Myślę, że oni to źle zrozumieli”.

„Po tym wszystkim postanowiłem się szybko wycofać. Oczywiście pamiętałem o tym, żeby zabrać psa ze sobą. Nie chciałem być w pobliżu, żeby nie słyszeć jeszcze głośniejszego wrzasku i łomotu”.

„I to właśnie wydarzyło się mnie i mojemu psu tej nocy w East Finchley” - zakończył swoją relację.

Kto by pomyślał, że seks w samochodzie może być tak ryzykowny...

 

seks w samochodzie

fot. Thinkstock

Na kobiecie był mężczyzna. Także nagi”.

„Rozłożyli przednie siedzenia do tyłu i leżeli na całej długości samochodu. Ich głowy znajdowały się na wysokości bagażnika”.

„Kobieta chwytała za klapę samochodu i poruszała nią w czasie, kiedy wrzeszczała. Ale z nieco innego powodu, niż myślałem wcześniej”.

„Teraz już nie krzyczała, ponieważ była skupiona na wpatrywaniu się we mnie. Była wstrząśnięta, podobnie jak mężczyzna. Wciąż trzymałem otwarty bagażnik”.

„Co byście powiedzieli w takiej sytuacji?”.

„Powiem wam, co ja z siebie wydusiłem: Oh, strasznie przepraszam. Myślałem, że jesteś uwięziona. Jak zakładnik. Ponieważ tak bardzo krzyczałaś i...”.

 

Komentarze (7)

Ocena: 4.43 / 5
Anonim (Ocena: 5) 05.02.2016 16:50
Niezłe , niezłe ;)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 05.02.2016 12:13
Raz: Za mały samochód jak trzeba otwierać bagażnik. Dwa: Za mało ustronne miejsce sobie wybrali. Trzy: Seks w samochodzie jedna z najlepszych rzeczy na świecie i warta tego wspominanego tu mandatu.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 05.02.2016 10:20
Nie wierze ze mezczyzna nie umie odroznic jeku kobiety podczas seksu od przerazliwego krzyku uwiezionej kobiety.... nie wierze.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 05.02.2016 10:19
coż za seks w samochodzie można dostać mandacik. Nawet za robótki ręczne itd. To jest traktowane jak seks w miejscu publicznym
odpowiedz
... (Ocena: 5) 05.02.2016 08:45
ja bym chyba to obrocila w zart.. nie bylo to przeciez miejsce publiczne zeby robic z tego afere.. kazdemu moze sie zdarzyc :D a co do "darcia geby" czemu kobietka miala sie spinac skoro z zalozenia byli gdzies wpi*du w lesie..
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo