Faceci wyznają: Na jaki tekst zawsze udaje mi się poderwać kobietę?

„Muszę cię poprosić, abyś stąd wyszła. Sprawiasz, że przy tobie wszystkie inne dziewczyny wyglądają źle i mogą się załamać” - naprawdę dajemy się na to nabrać?
Faceci wyznają: Na jaki tekst zawsze udaje mi się poderwać kobietę?
Fot. Thinkstock
04.02.2016

Często nie doceniamy męskiej fantazji, ale czasami panowie przechodzą samych siebie. Zwłaszcza, kiedy w nieporadny sposób próbują nas uwieść. Teksty na podryw w stylu „Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia, czy mam przejść przed tobą jeszcze raz?” czy „Bolało, jak spadałaś z nieba?”, bardziej śmieszą, niż przynoszą spodziewany efekt. To jednak ich nie zraża, by próbować dalej, ryzykując nawet kompromitacją i ośmieszeniem.

Większość z nas nie znosi tego typu wyuczonych formułek. Wolimy słowa wypływające prosto z serca, nawet jeśli nie brzmią zbyt zgrabnie. Płeć brzydka mimo to wciąż próbuje. W dyskusji toczącej się na łamach serwisu Reddit faceci zdradzili teksty, które stosowali już wielokrotnie i podobno zawsze działają.

Dałabyś się w ten sposób poderwać? My mamy wątpliwości...

 

teksty na podryw

fot. Thinkstock

- Titanic

- O czym ty mówisz?

- Przepraszam, nie jestem najlepszy w przełamywaniu lodów

 

- Dziękuję, że założyłaś tę sukienkę

 

Kiedy chcę poderwać dziewczynę, wystarczy że poliżę palec, dotknę ją i powiem: Powinniśmy zrzucić z siebie te mokre ubrania

 

 

teksty na podryw

fot. Thinkstock

Mój ulubiony tekst na podryw to ten przytoczony kiedyś chyba przez Seana Connery`ego:

- Moje magiczne umiejętności podpowiadają mi, że nie masz na sobie bielizny

- Chyba nie działają, bo mam na sobie majtki

- Cholera, widocznie wybiegają w przyszłość o jakieś 10 minut

 

 

 

teksty na podryw

Fot. Thinkstock

To nie jest tekst na podryw, ale metoda zawsze działa. Kiedy jesteśmy razem u mnie lub u niej w mieszkaniu i przez chwilę nie ma jej obok, po prostu rozbieram się do naga i czekam na jej powrót. Widok nagiego mężczyzny zmiękczy każde serce.

Chwytam za swoją koszulę i proszę, aby ją dotknęła. Wtedy mówię:

- Czujesz? To doskonały materiał na twojego chłopaka.

 

- Jesteś gorętsza, niż spód mojego rozgrzanego laptopa.

teksty na podryw

Fot. Thinkstock

- Jest tylko jedna rzecz, jaką chciałbym zmienić w twoim życiu.

- Jaka?

- Twoje nazwisko

 

- Moi przyjaciele założyli się, że nie zagadam do takiej pięknej dziewczyny

(Ona się uśmiecha)

- Chcesz wydać ich pieniądze na drinki dla nas?

teksty na podryw

fot. Thinkstock

- Cześć, szukam pomocy i potrzebuję kobiecej rady

- Ok, o co chodzi?

- Powiedzmy, że widzę śliczną dziewczynę – czy powinienem do niej podejść i zagadać, czy to byłoby zbyt nachalne?

99,99 procent z nich odpowiada – Powinieneś to zrobić – i wtedy chłopak się przedstawia.

 

- Mam chłopaka

- A ja mam iPada

- O czym ty mówisz?

- Myślałem, że rozmawiamy o rzeczach, które chcielibyśmy zmienić

 

- Policzmy ramiona! - wtedy chłopak jedną ręką zaczyna odliczać swoje jedno i drugie ramię, a drugim obejmuje adorowaną dziewczynę, kontynuując liczenie na jej ciele – 3 i 4!

teksty na podryw

fot. Thinkstock

- Muszę cię poprosić, abyś stąd wyszła. Sprawiasz, że przy tobie wszystkie inne dziewczyny wyglądają źle i mogą się załamać

 

- Czy jesteś moim wyrostkiem robaczkowym? Nie za bardzo się na tym znam, ale czuję w brzuchu, że powinnaś gdzieś ze mną wyskoczyć

 

- Cześć, nazywam się tak i tak, nie mam dzieci, pracuję na pełny etat, mam ubezpieczenie zdrowotne, samochód i własny dom

A kiedy to nie zadziała, podrywacz dodaje:

- Nie wspomniałem jeszcze, że moi rodzice zmarli i czuję się bardzo samotnie

Komentarze (3)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 04.02.2016 21:57
Drogie Panie pomóżcie. Ja mam inny problem, chciałabym poderwać mężczyznę, ale nie wiem jak. Z zawodu prowadzę wykłady w różnych firmach, co tydzień mam zajęcia z pewnym mężczyzną z którym świetnie się dogaduję. Naprawdę przyjemnie się nam rozmawia, facet dużo się uśmiecha, jest zawsze wobec mnie bardzo miły. Wiem, że nie ma partnerki i tutaj moje pytanie, jak go poderwać? To naprawdę fajny facet na poziomie, jednak czuję, że ma do mnie dystans ze względu na naszą relację nauczyciel-uczeń (dodam tylko, ze jesteśmy w tym samym wieku). Czy może któraś z Was mi doradzi jakiś sposób jak się do niego zbliżyć? A przy okazji nie zbłaźnić. Chciałabym go poznać bliżej, a najlepiej to umówić się na randkę. Jednak wyznaję zasadę starej szkoły, że to jednak mężczyzna powinien wyjść z inicjatywą spotkania.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.02.2016 07:52
Tylko ostatni mnie nie żenuje, może na kolana nie powala, ale jest miły, nie ma w nim przesady i tak dalej. Reszta to żenada.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo