WSTYDLIWE HISTORIE: Zbłaźniłam się przed facetem. Gorzej być nie mogło!

Nie bierzemy odpowiedzialności za niekontrolowane wybuchy śmiechu!
WSTYDLIWE HISTORIE: Zbłaźniłam się przed facetem. Gorzej być nie mogło!
13.08.2015

Kiedy szukamy naszej drugiej połówki, liczy się dla nas tylko jedno: chcemy zrobić na facecie jak najlepsze wrażenie. Wypaść na mądrzejsze, ładniejsze, zgrabniejsze i zabawniejsze niż jesteśmy w rzeczywistości. Oczywiście nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że… nie zaliczymy przy okazji wpadki, która zdemaskuje nasze prawdziwe „ja”. Już nie tak seksowne i idealne, jak początkowo chciałyśmy to zaprezentować.

Bohaterki naszego dzisiejszego artykułu doświadczyły tego na własnej skórze. Przeczytajcie, w jaki sposób zbłaźniły się przed swoimi niedoszłymi partnerami. A miało być tak pięknie!

secrets

W międzyczasie na studiach zaczęłam się spotykać z Igorem. Nasza znajomość dopiero raczkowała, ale zapowiadała się bardzo fajnie.

Pewnego razu zepsuł mi się laptop. Nie miałam za bardzo kasy, żeby oddawać go do naprawy, więc Igor zaoferował się, że do mnie przyjedzie i sprawdzi, co się stało. To miała być jego pierwsza wizyta w moim mieszkaniu. Byłam tak przejęta, że w ogóle zapomniałam o tym haniebnym folderze z moimi zdjęciami.

Podczas gdy on grzebał w moim laptopie, ja przygotowywałam kolację. Nagle głośno zawołał: „Ej, to jesteś ty na tych zdjęciach??”. Wiedziałam, o co pyta. Wpadłam jak burza do pokoju i wyrwałam mu z rąk laptop. Zrobiłam się czerwona jak burak. Nastrój całkowicie siadł, Igor szybko się pożegnał, a ja go nawet nie zatrzymywałam. I choć po tej akcji przestaliśmy się umawiać, plus był taki, że wreszcie wykasowałam te okropne zdjęcia. Stwierdziłam, że taka wpadka więcej nie może się powtórzyć.

secrets

Kasia, 21 lat

- Pół roku temu poszłam na parapetówkę do koleżanki ze studiów. Na imprezie pojawiło się wielu fajnych chłopaków, ale jeden spodobał mi się szczególnie. Cały wieczór kręciłam się koło niego w nadziei, że mnie zauważy i zaczniemy flirtować. Początkowo wcale na mnie nie patrzył, ale kiedy po raz trzeci złapaliśmy kontakt wzrokowy, wreszcie podszedł. Rozmowa szła oczywiście gładko, a ja byłam szczęśliwa, że śmieje się z moich dowcipów i chwali mój wygląd. Wymieniliśmy się numerami telefonów i każde z nas po imprezie rozeszło się w swoją stronę.

Następnego dnia nie zadzwonił. Kolejnego również nie, ale ja nie traciłam nadziei. Wszędzie chodziłam z telefonem komórkowym, nawet do toalety. Któregoś razu siedziałam akurat na ubikacji, bo miałam problemy żołądkowe. Posiedzenie było konkretne, nie schodziłam z toalety już od pół godziny, w dodatku strasznie bolał mnie brzuch. I wtedy drrrrrryń. Mój telefon zadzwonił. Wyświetlił się obcy numer, a ja miałam przeczucie, że to R.

secrets

Stwierdziłam, że muszę odebrać, bo być może szansa na rozmowę już się nie powtórzy. To był faktycznie on. Przepraszał, że dopiero się odzywa, ale miał milion rzeczy na głowie; że bardzo mu się spodobałam; że chciałby się ze mną jeszcze umówić, itp. Gawędziliśmy sobie jakiś kwadrans. Starałam się brzmieć beztrosko, ale przychodziło mi to z trudem. Walczyłam przecież z ostrą biegunką. Nagle poczułam, że już nie jestem w stanie się kontrolować i w toalecie rozległ się głośny plusk. R. przez chwilę milczał, a w końcu zapytał: „Czy ty właśnie siedzisz na ubikacji i się załatwiasz?”. Było mi tak głupio! Zaprzeczałam, ale nie uwierzył. Rozłączył się z niesmakiem i więcej nie zaproponował spotkania. Pewnie opowiedział kumplom, że wypróżniam się podczas gadania przez telefon. Co za wtopa!

secrets

Julka, 23 lata

- To miała być randka moich marzeń. Przystojny chłopak, pyszne jedzenie w restauracji, a potem długi spacer przy blasku księżyca. Wszystko szło dokładnie po mojej myśli. Sypałam dowcipami jak z rękawa, miałam inteligentne riposty, a przy okazji pamiętałam o zalotnych spojrzeniach i kontakcie wzrokowym. Facet był mną ewidentnie oczarowany.

Zjedliśmy nasze dania i desery, dopiliśmy alkohol i wyszliśmy na spacer. Byłam strasznie syta, dlatego cieszyłam się, że spalę trochę kalorii podczas marszu. Idziemy, idziemy, rozmawiamy, nagle on chwyta mnie za rękę. Przeszły mnie po plecach ciarki, czułam się cudownie! Wiedziałam, że nasz pierwszy pocałunek to tylko kwestia czasu.

secrets

Rzeczywiście, po chwili zaczęliśmy się całować jak szaleni. Kiedy oderwaliśmy się wreszcie od siebie, próbowałam zaczerpnąć tchu. Oddychałam tak ciężko, że nagle mimowolnie… beknęłam. Facet stał tuż obok mnie, więc usłyszał. Zrobił dziwną minę i zaczął się śmiać, ale więcej już tego wieczoru mnie nie pocałował.

Na szczęście nie przekreślił naszej znajomości przez ten incydent. Potem spotykaliśmy się przez jakieś pół roku. Często naśmiewał się z tego mojego beknięcia na pierwszej randce. I wcale mu się nie dziwię.

secrets

Martyna, 23 lata

- Jako nastolatka miałam straszne kompleksy. Nie podobała mi się moja figura, moja twarz, w dodatku miałam paskudny wąsik. Żeby się bardziej dobić, robiłam sobie niekorzystne fotki. Na zdjęciach znajdowały się moje uda z widocznymi rozstępami, pofałdowany brzuch, no i oczywiście moja buzia z wąsikiem.

Potem, kiedy poszłam na studia, ostro wzięłam się za siebie. Schudłam, poszłam do kosmetyczki, zmieniłam fryzurę. Z brzydkiego kaczątka zmieniłam się w pięknego łabędzia. Zdjęcia z przeszłości jednak zachowałam w folderze na pulpicie, żeby zawsze motywowały mnie do dbania o swój wygląd.

Komentarze (12)

Ocena: 4.92 / 5
rere (Ocena: 4) 20.08.2015 01:35
ewe
odpowiedz
Podpis... (Ocena: 5) 17.08.2015 19:04
Napisz komentarz...
odpowiedz
xxx (Ocena: 5) 14.08.2015 10:22
trzecia historia jest baaardzo głupia! przecież to były STARE zdjęcia!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 13.08.2015 17:55
Ja od 16 roku życia byłam sama, zero chłopaków, związków, zakochań. Nie byłam jakaś straszna, ale nie lubiłam siebie - rozstępów na pupie, dużego nosa, wąskich ust... Na studiach załapałam pracę jako programista, szybko zarabiałam po 3-4tyś i inwestowałam dużo w wygląd. Usunęłam rozstępy, zoperowałam nos, kupiłam karnet na siłownię i usunęłam laserowo owłosienie. I co? Nikogo nie interesuje jak wyglądałam przed tym :) Każdy gratuluje i zazdrości, pan z opowieści 3 zachował się dziwnie (przez to ze tez przegladal foldery), a ty jeszcze to podbiłaś paniką
odpowiedz
nie rozumiem (Ocena: 5) 13.08.2015 14:07
co za roznica,jak wygladala wczesniej? to nie zadnego znaczenia przeciez. ja bylam gruba,mialam tradzik,brzydki kolor wlosow,krzywe zeby,ale schudlam,zaczelam sie malowac,przefarbowalam wlosy,wyprostowalam zeby,zaczelam sie troche malowac,zrobilam sb operacje na twarzy i nie widze sensu,by ktos sie interesowal tym,jak wygladalam wczesniej.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo