Dlaczego dziewice wcale NIE SĄ LEPSZE od innych? 6 powodów

Czystość to ani powód do wstydu, ani przesadnej dumy.
Dlaczego dziewice wcale NIE SĄ LEPSZE od innych? 6 powodów
11.05.2015

Cnotę należy chronić, dziewictwo to najwyższa wartość, czystość to największy dar... Tego typu stwierdzenia to codzienność w języku środowisk konserwatywnych. Wstrzemięźliwość seksualna traktowana jest jako wyznacznik szacunku do siebie. Jeśli zdecydowałaś się rozpocząć współżycie przed ślubem, to znaczy, że zbłądziłaś i zgrzeszyłaś. W ten sposób jedne z nas się gloryfikuje, a inne potępia.

Dziewictwo urasta do rangi największego kobiecego waloru. Dopóki jesteś czysta, dopóty możesz spoglądać spokojnie w lustro. I chociaż życie toczy się po swojemu i podobne twierdzenia rzadko znajdują odzwierciedlenie w praktyce, niesmak pozostaje. Niektóre z nas mają wyrzuty sumienia. Mogłam jeszcze zaczekać, a zamiast tego uległam grzesznym myślom i zbłądziłam... Równocześnie dziewczyny cnotliwe stawiane są jako wzór do naśladowania. Czy rzeczywiście jest się czym chwalić i czym martwić?

Dziewictwem wcale nie należy się szczycić. Podobnie z jego brakiem. To indywidualna sprawa wynikająca z indywidualnych potrzeb. Ani jedna, ani druga strona nie powinna być z tego powodu oceniana. Dlaczego? Oto kilka powodów, dlaczego czystość to nic takiego...

dziewictwo

TO ZBYT INTYMNA SPRAWA

W niektórych kręgach seksualność odmieniana jest przez wszystkie przypadki. Teoretycznie powinno być na odwrót, bo konserwatyści damsko-męską bliskością niemal się brzydzą. To jednak nie przeszkadza im w szukaniu grzechu i nieczystości w sypialni postronnych ludzi. Roztrząsanie tego, czy kobieta jest jeszcze dziewicą, a może już „zbłądziła”, przeczy zdrowemu rozsądkowi. To intymna kwestia, która nie powinna podlegać ocenie obrońców moralności. Każdy żyje po swojemu i dopóki nie czyni tym krzywdy pozostałym, wszystko jest w porządku.

dziewictwo

TO ŻADNE OSIĄGNIĘCIE

Bardzo często jak najdłuższe zachowanie dziewictwa traktowane jest jako powód do dumy i chwały. Silna, bezkompromisowa i wierna wartościom dziewczyna postawiła się całemu światu i wbrew obowiązującej modzie, potrafiła się postawić. Brawa dla niej! Z drugiej strony mamy jej koleżankę, która okazała się słaba, podatna i bezwartościowa. Tylko dlatego, że nie zachowała „wianka” dla tego jedynego. Każdy rozsądny człowiek dostrzeże w tym pewien absurd, którego należy się pozbyć z naszego języka i myślenia.

dziewictwo

NIE JESTEŚ Z TEGO POWODU MĄDRZEJSZA

Niektórym wydaje się, że długie zachowanie czystości świadczy o mądrości kobiety. Jeśli jest w stanie się oprzeć pokusom, to znaczy, że potrafi krytycznie myśleć. Zamiast ulegać presji i pożądaniu, ona doszła do wniosku, że nie ma się do czego spieszyć. Jest taka rozsądna i przenikliwa... Z drugiej jednak strony nie posiada wiedzy praktycznej i wciąż niewiele wie o płci przeciwnej. Czy naprawdę więc jest się czym szczycić? Ani jedna, ani druga strona nie może się z tego powodu czuć lepsza.

dziewictwo

NIE JESTEŚ LEPSZA OD INNYCH

Czystość niekiedy postrzegana jest jako dar, który należy chronić. Ta, która okazała się słaba i zgrzeszyła, automatycznie staje się gorsza. Dziewica to symbol cnoty, szacunku do siebie i moralności. Jeśli jesteś podobnego zdania – masz do tego pełne prawo i jeśli chcesz, ciesz się z tego. Nie piętnuj jednak tych, które poszły inną drogą. Z tego powodu nie są ani gorsze, ani lepsze od Ciebie. Cnota nie jest jedyną wartością, która o Tobie świadczy, więc nie za bardzo jest się czym chwalić. To wybór, który nie powinien podlegać ocenie.

dziewictwo

SZACUNEK DO SIEBIE WYNIKA Z CZEGOŚ INNEGO

Dziewica to nie tylko wzór cnót, ale także symbol najwyższego szacunku do siebie. Każda, która zbłądziła, staje się nieczysta i zbrukana. Podobne twierdzenia aż pachną średniowieczem, ale wciąż mają się nieźle. Tymczasem można być dumną i zadowoloną z siebie kobietą/dziewczyną, która inicjację ma już za sobą. Czas przestać postrzegać akt seksualny jako słabość i powód do wstydu. Pierwszy raz wcale nie sprawia, że nagle stajesz się kimś mniej wartościowym, co często próbuje nam się wmówić.

dziewictwo

SEKS NIE JEST ZŁEM

Wszystko sprowadza się do jednego – dla jednych seks kojarzy się z niemoralnością i grzechem, dla innych jest jedną z wielu (choć bardzo ważną) sfer życia. Wychodzi więc na to, że dziewica to ta, która jeszcze nie zgrzeszyła. Cała reszta straciła prawo do tego, by wierzyć w swoją wartość i dobroć. Gdyby wziąć to na poważnie, okaże się, że większość z nas jest już jedną nogą w piekle. Tylko dlatego, że odważyłyśmy się na coś równie naturalnego, jak oddychanie. Prawda jest jednak taka, że nasza aktywność seksualna nie świadczy ani na naszą korzyść, ani przeciwnie.

Komentarze (42)

Ocena: 4.17 / 5
gość (Ocena: 5) 11.11.2017 18:43
Jest jeszcze różnica, między osobą rozwiązałą a taką, ktora straciła dziewictwo pod wpływem uczucia. Nie wiem, dlaczego ma być przez to gorszą, jakąś niczeczystą istotą. Nie widzę ani problemu w utracie a ani w utrzymywaniu dziewictwa, bo do tego trzeba dojrzeć i w pewnym stopniu to rozsadniejsze. Sa "dziewice" i dziewice, te pierwsze mogły nie trafić na kogos odpowiedniego, może podchodzą do tego głową. Z kolei sa i takie, które gdzieś boją się jakiejś bliskości, wpojono im, że to czyni je lepszymi, bardziej wartosciowymi i przez to nie daja sie blizej poznać, nie mówię że mają iść do łóżka z pierwszym lepszym, ale czasami nie zjawia się ten idealny mężczyzna i tak mijają lata a jak się jest starszą, do tego dziewicą ok 30 lub 40, to jest trudniej. Poczawszy od zwykłej wizyty u ginekologa, która staje się niecodzinna i ciężko sie zebrać a skonczywszy na znalezieniu w tym wieku partnera, w takim rozumieniu sytuacji równie wartościowego, bo większość, szczegolnie mężczyzn ma w tym wieku jakies doswiadczenie, lub przeszłość. Z kolei jeśli ten mezczyzna to doceni, to jest to faktycznie plus dla niego. Z własnego doswiadczenia wiem, że gdzieś w tej slusznej idei cnoty, w pewnym wieku natrafia sie na mur, szczegolnie jeśli te "mniej cnotliwe" wiodą szczesliwe życie, ludzie wokół albo się dziwią co z nią jest nie tak, bo albo że nie ma prtnera, a jeśli trafi na jakiegoś buraka, to jeszcze jej powie, że jest dziwna, co gorsza wysmieje. Myślę, że utrate dziewictwa w mlodym wieku, o ile nie niesie konsekwencji ciąży, latwiej jest "przelknac" lub wytłumaczyć glupim wiekiem, niż stracić ją w dojrzalszym wieku, bo wtedy sa już jakies oczekiwania od takiego zwiazku, w pewnym wieku szuka się już stabilizacji a już szczegolnie kobieta, która chce stracić dziewictwo z tym jednym, jedynym. Nie twierdzę też, że mężczyźni nie lubia dziewic, ale tych co lubią czasami jest wiecej na forach, niż w życiu. Może nie chodzi nawet o samo dziewictwo, co o charkter i zasady takiej kobiety, a jeszcze jak ładna i bystra.. to już "napewno coś z nią nie tak", albo nikt nie pomyśli, ze ona może być dziewicą.
odpowiedz
EB (Ocena: 5) 04.07.2016 21:04
Ciekawe. Powinnam czuć się urażona, bo sama czuję się dumna z bycia dziewicą, a tak się nie stało. Artykuł napisany bardzo obiektywnie i w zasadzie bez krytykowania żadnej ze stron. Czuję się cudownie z moim romantycznym usposobieniem, a zdarza mi się czuć gorsza tylko w przypadku, gdy inni patrzą krzywo na mnie, a sami się szczycą łóżkowymi podbojami, lub gdy chłopaki nie chcą przez to się do mnie zbliżać (obje sytuacje bardzo nieprzyjemne...) lub gdy widzę na forach jak się najeżdża dziewicę. Nagłówek zdawał się sugerować coś podobnego, a tu jednak miłe zaskoczenie :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 11.05.2015 21:53
ten artykuł to jakaś komedia, nie wierzę w to co czytam, a najlepsze jest to że autorka ciągle powtarza "to jest prywatna sprawa każdej osoby", owszem jest prywatna, więc po cholerę zabiera głos i właśnie wchodzi z butami do czyjegoś życia, prawda jest taka, że tracenie cnoty to sprawa indywidualna i zależna od wielu czynników, są kobiety, które decydują się na to wcześniej, a są takie które nieco później, nie ma to często nic wspólnego z wyglądem, zarówno dziewica i dziewczyna po inicjacji może być ładna lub brzydka, nie ma co uogólniać, zresztą piękno to rzecz względna...wracając do tematu, nie można dzielić ludzi na lepszych czy gorszych, cnota to z pewnością coś wyjątkowego i czasami wręcz niespotykanego, ale nie ma też tego co gloryfikować, to indywidualny wybór, ale myślę że autorka tego artykułu ma problem z czymś innym, w śród kobiet, które już mają to za sobą, są takie które robiły to z miłości, często są szczęśliwe z swoim pierwszym partnerem, często nie, mają innego i siłą rzeczy ma kogoś innego i innego partnera do tego i nikomu nic do tego, a le są też takie, które najpierw się nie szanują, piją, często ćpają, robią to z byle gdzie, z byle kim, trzęsąc się potem jaka galareta że są w ciąży tudzież mają HIV, sorry decydując się na taki tryb życia, trzeba się liczyć z takimi konsekwencjami, a nie mieć pretensje do całego świata i tłumacząc swoje zachowanie spożyciem alkoholu itd, często nie biorą nic i tak zwyczajnie się puszczają z kim popadnie i nie chcę tu nikogo oceniać, ale autorka może należeć do tej drugiej sfrustrowanej grupy kobiet, które najpierw robią to co robią, a potem zgrywają ofiary, które ktoś skrzywdził, a w rzeczywistości same pchały się do łóżka, a teraz mają pretensje do całego świata i próbują się usprawiedliwić, poczuć lepiej, każdy ma swój rozum i z założenia go używa (podobno), reasumując myślę że ten artykuł powinien być napisany od drugiej strony, świat jest tak skonstruowany, że to raczej dziewice się potępia za ich wybór, często wyśmiewa, a te będące po inicjacji stawia na piedestale i one same uważają się za lepsze, więc jak już wyróżniać ofiary tej całej chorej sytuacji, to raczej dziewczyny, które jeszcze tego nie przeżyły, prawda jest taka, że ludzi nie dzieli się na lepszych i gorszych, szczególnie w takich sprawach, to indywidualna rzecz
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 11.05.2015 21:31
Naucz się może pisać w języku polskim, a potem się wypowiadaj
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.05.2015 19:34
Gorsze tym bardziej nie są ;). Nie każda dziewica jest brzydkim pasztetem. Na podstawie moich obserwacji śmiem twierdzić wręcz, że jest odwrotnie. Bo często jest tak, że mocno przeciętna dziewczyna cudem wyrwie równie przeciętnego faceta, trzyma się go, siłą rzeczy uprawiają seks regularnie i co za tym idzie - pierwszy raz ma za sobą. I czy to świadczy o tym, że ona automatycznie staje się bardziej atrakcyjniejsza? Nie sądzę. Bywa również tak, że ładna, wartościowa, inteligenta kobieta spotyka się z wieloma mężczyznami, chodzi na randki, jak najbardziej ma 'życie towarzyskie', dochodzi do etapu pocałunków etc. ale trafia na mężczyzn nie zasługujących na nią i postanawia nie iść z nimi do łóżka. Reasumując, osoba opisana w drugim przypadku i tak jest tutaj lepsza i kawałek błony między jej nogami nie ujmuje jej wartości. Radzę zastanowić się nad tym każdej dziewczynie, która czuje się dumna z bycia rozdziewiczoną;).
zobacz odpowiedzi (4)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo