Czego uczy polska szkoła o seksie? BZDUR! (Największe absurdy z podręczników)

Podręczniki do wychowania do życia w rodzinie nie różnią się od katechizmu.
Czego uczy polska szkoła o seksie? BZDUR! (Największe absurdy z podręczników)
01.04.2015

Środowiska lewicowe i liberalne od lat postulują, by wprowadzić do polskich szkół wychowanie seksualne. Przeciwnicy zauważają, że istnieje już przedmiot „wychowanie do życia w rodzinie” i doskonale się sprawdza. Konserwatyści są przeciwni nawet temu. Faktem jest to, że tzw. WdŻ o seksie nie mówi zbyt wiele albo wcale, a nauczaniem zajmują się zupełnie przypadkowi ludzie.

W wielu szkołach za tę tematykę odpowiadają nauczyciele innych przedmiotów, którzy ukończyli dodatkowe kursy uprawniające do rozmawiania z młodzieżą o „tych sprawach”. Czasami są to nawet katecheci. Nie ma się czemu dziwić – wszystkie dostępne na rynku podręczniki, które dopuszczono do użytku w szkołach „zamiast wiedzy proponują katolicki światopogląd” - alarmują specjaliści.

Jak donosi Newsweek.pl, monitoring programu nauczania przeprowadzony przez Federację na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny oraz Grupę Edukatorów Seksualnych Ponton, pokazuje że to lekcje bardziej o moralności, niż życiu intymnym. Czego tak naprawdę uczy się polska młodzież?

edukacja seksualna

ANTYKONCEPCJA

W raporcie aż roi się od dziwnych cytatów, które pochodzą z używanych w polskich szkołach podręcznikach. Na temat zapobiegania ciąży czytamy m.in.:

“Po raz pierwszy w dziejach ludzkości posłużono się medycyną, by do takiego stopnia zniszczyć proces fizjologiczny.”

“Mechanizm działania wielu środków antykoncepcyjnych (spirala, tabletka po stosunku, hormonalne tabletki jednoskładnikowe) powoduje zakłócenia w procesie zagnieżdżania zarodka w macicy i jego obumarcie.”

“Nie akceptacja płodności, wyrażająca się w dążeniu do jej wyeliminowania, stanowi naruszenie więzi małżeńskiej.”

edukacja seksualna

RÓŻNICE W POSTRZEGANIU MIŁOŚCI

Publikacje przekonują, że chłopcy i dziewczęta oczekują od związku czegoś zupełnie innego...

“Dziewczyna szuka miłości w kategoriach romantycznych... Wydaje jej się, że to już ten jedyny, wspaniały, na całe życie. Planuje, jaką będzie miała ślubną suknię, pantofelki, bukiet. Chłopcu daleko jeszcze do takich wizji. On bardzo mocno reaguje na bodźce wzrokowe. Dlatego ładniejsze i zgrabniejsze dziewczęta mają większe powodzenie w tej właśnie fazie rozwoju”.

”Wielu chłopców także potrafi czekać. Trzeba przyznać, że nie jest im łatwo. Inna rzecz, czy dziewczęta ułatwią im przyjęcia takiej postawy, czy też może utrudnią przez prowokacyjne zachowanie”.

edukacja seksualna

SEKS TYLKO W MAŁŻEŃSTWIE

Podręczniki wychowania do życia w rodzinie zaklinają rzeczywistość. Na ich kartach możemy przeczytać wyłącznie o bliskości fizycznej w małżeństwie. Seks może połączyć tylko żonę i męża. To nie tylko moralizowanie na siłę, ale także zaprzeczenie faktom – statystycznie rozpoczynamy współżycie w wieku 17-18 lat. Trudno, by w tym wieku być już po ślubie.

„Dziewczyna powinna zdawać sobie sprawę, że więcej niż chłopiec płaci za nietrafny wybór, bo nie ma równości w naturze. On jest dawcą życia “siewcą”, natomiast jej ciało “glebą”, w której wzrastało nowe życie. Postawa chłopców, którzy stają się ojcami, bywa różna” - czytamy w jednej z publikacji.

To słownictwo żywcem wyjęte z katechizmu do nauczania religii.

edukacja seksualna

MASTURBACJA

Zgodnie z nauczaniem Kościoła, także na wychowaniu do życia w rodzinie dowiadujemy się, że samogwałt to coś złego i wstydliwego. Cytaty z podręczników nie pozostawiają wątpliwości:

“Niedojrzała, przejściowa forma aktywności seksualnej. U większości minie w momencie osiągnięcia wyższego stopnia dojrzałości psychicznej, moralnej i duchowej. (...) Ponadto masturbacja utrwala egoistyczne i niedojrzałe przeżywanie sfery seksualnej, bez odniesienia do drugiej osoby i bez powiązania z uczuciem miłości. Tak więc od strony psychologicznej nie zawsze jest całkowicie nieszkodliwa.”

“Wiem, że jest to zachowanie niedojrzałe, chcę osiągnąć dojrzałość, więc podejmuję trud uporania się z nim. Nie jest to łatwe, ale nawet drobny sukces jest znaczący.”

edukacja seksualna

HOMOSEKSUALIZM

Odmienna orientacja seksualna jest praktycznie nieobecna w programie nauczania. Skoro to „wychowanie do życia w rodzinie”, nie może być mowy o patologicznym związku osób tej samej płci. W końcu to już nie rodzina. Jak zauważyli autorzy raportu, bardzo często temat ten jest jedynie syngalizowany i to w rozdziałach dotyczących... przestępstw seksualnych.

Uczniom wmawia się, że orientacja to nie kwestia genów, ale wyboru i traumy z przeszłości:

„U podstaw homoseksualizmu może leżeć także zranienie, którego chłopcy doznali od dziewcząt np. przy nieudanej próbie współżycia seksualnego”.

edukacja seksualna

TO NIE KONIEC...

Autorzy raportu zauważają, że według wszystkich podręczników:

- kobieta traktowana jest jako inkubator i jedynym celem w jej życiu jest urodzenie dziecka

- zniechęca się do regularnych wizyt u ginekologa (bo „ginekolog to nie dentysta”)

- pomija się choroby, takie jak rak szyjki macicy czy nowotwór jąder

- nie ma ani słowa na temat przemocy seksualnej w sieci i sekstingu

Wychodzi więc na to, że wiedza szkodzi, bo w efekcie prowadzi do rozwiązłości.

Komentarze (32)

Ocena: 4.75 / 5
gość (Ocena: 5) 23.11.2016 21:38
Boże biedna ta młodzież, jeśli naprawdę uczą tego w szkole to nic dziwnego że oni nic nie wiedzą , ja rozmawiam z moją córką o seksie i tłumacze jej dużo rzeczy , bo przecież to co czytają w szkole to czysta parodia ,
odpowiedz
wcale nie anonim (Ocena: 1) 05.04.2015 18:37
Do cholery, przecież to nie jest podręcznik do WDŻ, ale podręcznik do kursu przedmałżeńskiego. Papilocie, lubisz manipulować faktami i szukasz sensacji. Ale niech czytają niewyedukowani i podatni na wpływ propagandy.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.04.2015 21:00
Pewnie że wszystkie te cytaty to prawda. Homoseksualistą też można zostać np. po gwałcie, molestowaniu, po przeżyciu silnego urazu ze strony płci przeciwnej.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 01.04.2015 20:59
Przecież te cytaty to wszystko prawda
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.04.2015 19:58
ja miałam lekcje WTŻ z facetami, w gimnazjum z pedagogiem, zastępcą dyrektora, w liceum z nauczycielem wosu- i historii. I było normalnie, nie świetobliwie i bez obwijania w kolorowe papierki. W sumie z zajęć zapamiętałam ,jak ci chłopak mówi, że jest mistrzem w stosunku przerywanym, to go kopnij w dupę'. Głównie panowie zwracali uwagę na zabezpieczenie i żeby samemu być gotowym psychicznie, a nie pod presją ,,jak mnie kochasz to..'
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo