7 niebezpieczeństw związanych ze zbyt późną utratą dziewictwa

Nie ma się do czego spieszyć, ale zwlekać też nie powinnaś.
7 niebezpieczeństw związanych ze zbyt późną utratą dziewictwa
12.02.2015

Nastolatki raczej nie chcą tego słuchać, ale coraz częściej mówi się o niebezpieczeństwach związanych ze zbyt wczesną inicjacją seksualną. Psychologowie podkreślają, że nie należy się z tym spieszyć. W przeciwnym wypadku ten szczególny moment, jakim jest zbliżenie damsko-męskie, może przerodzić się w traumę na całe życie. Nie wspominając o takich efektach ubocznych, jak np. wpadka.

To wszystko prawda, ale wiele wskazuje również na to, że nie warto odkładać tego kroku w nieskończoność. Utrata dziewictwa w wieku 30 lat może być równie niewskazana, co kilkanaście lat wcześniej. Na seks nigdy nie jest za późno, ale na tym etapie życia pewne doświadczenia powinnaś mieć już na swoim koncie.

O czym może świadczyć zbyt długie zwlekanie i do czego to prowadzi? Oto najgroźniejsze efekty uboczne, które mogą spotkać „wieczne dziewice”.

x

PROBLEMY Z OTWARTOŚCIĄ

Pierwsza młodość już dawno za Tobą. W czasie, kiedy Twoje koleżanki zaczynały chodzić z chłopakami i odkrywać swoją kobiecość także w sypialni, Ty trochę się pogubiłaś. Czas niestety nie działa na Twoją korzyść. Im człowiek starszy, tym trudniej mu się otworzyć, a fakt zachowania czystości aż tak długo, prędzej czy później wyjdzie na jaw. Wstyd i obawy z tym związane skutecznie będą Cię blokowały przed pełnym zaufaniem mężczyźnie. Kiedy wreszcie się przełamiesz, poczujesz jak z serca spada ogromny ciężar.

x

NIEREALNE OCZEKIWANIA

Nie jesteś już dzieckiem, ale to nie oznacza, że zdążyłaś już sobie wszystko poukładać w głowie. 18-latka oczekuje od seksu odrobiny bliskości, trochę więcej zabawy. W ten sposób próbuje udowodnić swoje uczucie do chłopaka. Niedoświadczona 30-latka może mieć z tym problem. Przez lata pielęgnowała w sobie przekonanie, że akt fizyczny to niemal sacrum, moment przeznaczony tylko dla tego jedynego. Byłoby wspaniale, ale rzeczywistość może okazać się mniej wzniosła i cudowna, niż to sobie wmówiłaś.

x

COŚ STRACIŁAŚ

Nie bez powodu psychologowie i seksuologowie potwierdzają, jak ważna jest to sfera życia. Zdobywając kolejne doświadczenia w tej kwestii, uczymy się nie tylko bliskości i zaufania do partnera, ale poznajmy także siebie. Młodość to spontaniczność, a także przyjemności, których Tobie najwyraźniej brakuje. Na pewnym etapie życia możesz dojść do wniosku, że zmarnowałaś wiele lat, w czasie których mogłaś czuć się spełnioną i szczęśliwą kobietą. Seks to nie wszystko, ale na pewno też nie „nic”.

x

NAJWYRAŹNIEJ NIE BYŁAŚ JESZCZE W ZWIĄZKU

Mowa o trwałej relacji z mężczyzną, która prędzej czy później przenosi się na ten bardziej intymny poziom. Jeśli do tej pory nie było odpowiedniego partnera, ani okoliczności temu nie sprzyjały, na pewno czujesz w sercu pustkę. Wystarczająco dużo się napatrzyłaś i nasłuchałaś, by o tym nie myśleć. Inni też to widzą i z czasem jesteś postrzegana jako oderwany od rzeczywistości odludek. Chyba czas coś z tym zrobić, bo wcale nie chodzi o to, co powiedzą inni. To kwestia zdrowia psychicznego i zadowolenia z życia. Każdy potrzebuje bliskości.

x

NAPIĘCIE NARASTA

Można wmawiać sobie, że skoro tyle lat obyłam się bez bliskości, mogę jeszcze wytrzymać. Albo zupełnie z niej zrezygnować. Fizjologia rządzi się nieco innymi prawami. To prawda, że naturalny popęd można na chwilę uśpić, ale z czasem hormony dochodzą do głosu. Jeśli nadal będziesz się powstrzymywała, ucierpi na tym Twoja równowaga psychiczna. Staniesz się nerwowa, zgryźliwa, jeszcze bardziej odsuniesz się od ludzi. Przy takim nastawieniu trudno będzie znaleźć energię do działania na innych polach.

x

KOMPLEKSY

Pomijając rzeczywiste powody, dlaczego jeszcze nie zdecydowałaś się na ten krok. Być może to chorobliwa nieśmiałość, a może zwyczajny brak powodzenia. Nie ulega wątpliwości, że słuchasz i obserwujesz innych. Dobrze wiesz, że Twoi znajomi są już w związkach i na pewno to robią. W tym momencie może pojawić się uczucie wyalienowania. Sama zaczynasz postrzegać siebie jako dziwaka, który nic nie wie o prawdziwym życiu. Wciąż słyszysz, czytasz i oglądasz treści dotyczące seksu i popadasz w czarną rozpacz, że ten temat znasz wyłącznie w teorii.

x

BRAK ZROZUMIENIA

Zgrzyty między Tobą a rówieśnikami prędzej czy później się pojawią. I działają w obie strony. Ty masz problem ze zrozumieniem ich stylu życia, otwartości, towarzyskiej spontaniczności. Oni nawet nie podejrzewają, że jeszcze tego nie robiłaś. A jeśli im się zwierzyłaś – nie mogą uwierzyć, jak to w ogóle możliwe i dlaczego tak to wygląda. W tej kwestii naprawdę trudno będzie Wam się porozumieć i niestety to Ty będziesz miała z tym największy problem. Jak to zwykle bywa w przypadku mniejszości.

Komentarze (97)

Ocena: 3.97 / 5
Wand (Ocena: 1) 11.11.2017 23:24
wszystko jest napisane w komentarzach.
odpowiedz
m. (Ocena: 5) 18.02.2017 15:34
Jakie infantylne podejście. Uprawiać seks, żeby nie mieć kompleksów, dogadywać się z rówieśnikami, i nie czuć, że się coś "traci"? Żeby coś tracić, to najpierw trzeba to mieć. A już zdanie "Pierwsza młodość dawno za tobą" to już postawiona kropka nad "i" nad idiotyzmem tego artykułu.
odpowiedz
Buniaaa (Ocena: 5) 09.06.2015 22:54
A co zrobić, jeśli (mimo prób zmiany tego stanu) jest się nieatrakcyjną, aseksualną dla mężczyzn i żaden nie jest zainteresowany nawiązaniem relacji? Poszukać męskiej prostytutki? Łatwo pisać, DLACZEGO trzymanie dziewictwa do 30tki mogłoby być złe, ale uwierzcie, zdecydowana większość takich kobiet trwa w tym stanie ponieważ nie trafiają się im żadne szanse aby stan ten zmienić. Zainteresowanych mężczyzn "na poziomie" ani w ogóle żadnych, nie ma (zwykle problem zupełnego braku tyczy się brzydkich kobiet, zaś ładne nie chciały tego robić z byle kim). Dziwne, że tak mało miejsca poświęca się tutaj znalezieniu odpowiedniego partnera (jak?) czy samootwarciu się na własną seksualność (jak?) a dużo presji ze strony rówieśników, utracie uciech młodości czy wybuchowi hormonów. Brak seksu NIE czyni z kobiety emocjonalnej kaleki, tym bardziej moze ona zawierać przyjaźnie. Każdy człowiek ma prawo żyć po swojemu i rozwijać się w swoim tempie. Jeśli kobieta jest nierozbudzona, to nagła burza hormonów jej nie grozi. Może pozostać chłodnolibidowa także po trzydziestce. Obawy kobiet przed tym, co partner powie nie wynikają TYLKO z zahamowań. Trudno nie obawiac się reakcji faceta, kiedy media promują kobiety wyzwolone, doświadczone, traktujące seks jak zabawę. Wszystko inne dewiacja, odstępstwo od norm. A czy w ogóle mozna mówić o normach?
odpowiedz
-E (Ocena: 1) 18.02.2015 12:27
porostu ŻAŁOSNE
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 16.02.2015 13:33
To by miało sens, gdybym każdemu kogo poznam mówiła "Cześć, jestem Ania i jestem dziewicą". Haha co za bzdura, nawet nie czytam tego do końca :P
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo