Niezwykły list byłej żony do nowej dziewczyny męża. Tego się nie spodziewała!

Myślicie, że ma do niej żal? Wręcz przeciwnie...
Niezwykły list byłej żony do nowej dziewczyny męża. Tego się nie spodziewała!
02.02.2015

Życie nie zawsze toczy się zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Doskonale wiedzą o tym wszyscy rozwodnicy, którzy jeszcze niedawno przysięgali sobie miłość do grobowej deski, ale w pewnym momencie uznali, że jednak nie są dla siebie stworzeni. Ten krytyczny moment, a konkretnie – nasze podejście do sprawy, wiele o nas mówi. Ta kobieta zrobiła coś, na co większość z nas nie miałaby odwagi.

W Internecie prawdziwą furorę robi list pewnej byłej żony, która nie tylko pogodziła się z rozstaniem, ale wyciągnęła także dłoń w kierunku... nowej partnerki ojca swoich dzieci. Takie rzeczy nie zdarzają się często. Zazwyczaj złość, frustracja i poczucie krzywdy odbierają nam zdrowy rozsądek i podpowiadają, by byłemu partnerowi jeszcze bardziej uprzykrzyć życie.

Ona zrozumiała, że wtedy wcale nie poczułaby się lepiej. A na dodatek skrzywdziłaby swoich trzech synów.

x

„Musisz być bardzo zakłopotana, kiedy to czytasz. Pewnie myślisz, że mam zamiar cię pouczać, w jaki sposób powinnaś traktować swojego nowego chłopaka (czyli byłego męża autorki listu – red.). Myślisz zapewne, że chcę teraz ustalić sztywne zasady dotyczące Twojego postępowania z moimi dziećmi.

Ten list nie będzie o tym.

Chciałam cię tylko powitać.

Chciałam cię przywitać w naszej „nowoczesnej rodzinie”. Witam cię w nowych okolicznościach, w których wszyscy będziemy musieli sobie poradzić - tak zaczyna się niezwykły list skierowany do nowej partnerki byłego męża.

x

„Dla mnie to wspaniały facet, któremu nie mogę nic zarzucić.

To może zabrzmieć dziwnie, ale jestem tym wszystkim podekscytowana. Dzięki Tobie moi synowie zobaczą ojca z nieco innej strony. Dostrzegą jego szczęście, ekscytację i radość, które zawsze wiążą się z nowym związkiem. Zobaczą ojca, który na nowo odzyska nadzieję na lepsze życie. Zobaczą, jak się śmieje (za dużo i zbyt głośno, jak kiedyś od nich usłyszałam) i usłyszą nową energię w jego głosie. A ponieważ bardzo go kochają, to wszystko sprawi, że oni też będą szczęśliwsi”.

Musicie przyznać, że taka reakcja wymaga ogromnej klasy, odwagi i życzliwości. Zamiast podgrzewać konflikt, ona postanowiła zrobić to, co najlepiej przysłuży się jej dzieciom.

Komentarze (14)

Ocena: 3.57 / 5
Kita (Ocena: 1) 06.02.2015 18:55
No iiiii...
odpowiedz
Olcia (Ocena: 1) 06.02.2015 13:34
Poje*ane :/ Myślałam,że to długai ciekawa historia się kroi,a tu masz... pierdoły
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 03.02.2015 11:53
głupota...
odpowiedz
xxx (Ocena: 5) 02.02.2015 21:13
wydaje mi się,że ta "żona" i tak go nie kochała więc tak napisała:P
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 02.02.2015 16:18
y? to cały list? // nie mam na myśli hejtów jednej na drugą tylko... AŻ na 3 strony trzeba było rozwalić to co łącznie zajęło jej pewnie kartkę A5?//
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo