Obrzydliwe rzeczy, które partnerzy robią w naszej obecności (Wpisy z forów internetowych)

Czy kogoś, kto zachowuje się w ten sposób, można dalej kochać? Okazuje się, że tak.
Obrzydliwe rzeczy, które partnerzy robią w naszej obecności (Wpisy z forów internetowych)
31.01.2015

Na początku każdy związek przypomina bajkę, a chłopak, z którym zaczynamy się spotykać, wydaje nam się ideałem. Na każdej randce ma świeży oddech, ładnie pachnie, jest starannie ubrany i sypie najśmieszniejszymi żartami pod słońcem.

Z czasem następuje jednak proza życia i nasz Mr. Perfect przestaje być już taki doskonały. Dostrzegamy coraz więcej jego wad i irytujących zachowań, zwłaszcza gdy zamieszkamy z nim pod jednym dachem. Wtedy bajka się kończy, a królewicz na białym koniu okazuje się… ropuchą.

O tym, że jest to problem powszechny, świadczą wpisy na forach internetowych. Jakie najbardziej obrzydliwe rzeczy robią przy swoich partnerkach faceci? Sprawdźcie.

śmiech

Kleopatra28

Na początku było miło i kulturalnie...a teraz jesteśmy prawie dwa lata po ślubie i po czterech latach znajomości i mój mąż potrafi:

- pierdnąć bez żenady -  niby niechcący ale wcześniej mu to się nie zdarzało a teraz bardzo często

- dłubie cały czas w nosie - to już bez krępacji- muszę sie drzeć na niego żeby przestał i to na chwilę pomaga a jak tylko sienie patrzę dłubie znowu

- miesza sobie w jajkach i drapie się po tyłku ( długo i namiętnie)

- rano wącha skarpetki czy się jeszcze nadają do włożenia

- nie myje zębów wieczorem tylko rano

- rzadko się kąpie (ostatnio 2-3 razy w tygodniu ale bywało że tylko raz na tydzień)

Nie wiem czy mój facet jest jakimś wyjątkiem czy wszyscy tak z czasem mają że przestają dbać o siebie i o to czy są przyjemni dla otoczenia...

śmiech

aniaaaaaaaa

Mój beka i nawet przeprosić nie raczy. Zębów to chyba w ogóle nie myje...ehhh

znam to

mój kochany , jesteśmy przed ślubem, też pierdzi bez ograniczeń, to było straszne kiedy myślał że mój tato nie słyszy ale słyszał ale to nie jemu było głupio tylko mi, charczy, dłubie w nosie, beka itd. i któregoś pięknego dnia dostał taką zj**ke (ze się tak wyrażę) i po 3 dniach wojny przestał ... na jakiś czas. Ale sie juz ogranicza! też wącha skarpetki. grrr

śmiech

mój mąż

1. Pierdzi cały czas, najbardziej wieczorem i w nocy pod kołdrą, fuuuuujjjj i ja musze spać w tym smrodzie

2. w nosie dłubie też i potem te gile wyrzuca za łóżko (jak mu o tym mówię to się wypiera, aż raz mnie tak wk**wił że mu pokazałam jego suszki i kazałam je zamiatać, mimo że zaraz i tak miałam zamiar odkurzać)

3. brudne skarpetki zostawia gdzie popadnie

śmiech

oj oj oj

Może my kobietki święte nie jesteśmy i papiloty, kapcie przydeptane, szlafroki nam sie zdarzają, ale to chyba niezbyt porównać można.

U mojego dłubanie w nosie w moim towarzystwie to norma a jak zwrócę uwagę to omal sie nie obraża ze jest u siebie w domu/samochodzie i mu wolno.

Pierdzenie, bekanie, brudna bielizna, brudne nogi, wiechcie wyrastające z uszu i nosa to przyjemności na co dzień. Tudzież poplamione podkoszulki.

Jest niechluj a przed ślubem był czyściutki i pachnący, ubrany w markowe ciuchy, nawet jak mieszkaliśmy razem to dbał o siebie a teraz zębów na przodzie nie ma i wkłada protezkę tylko do wyjścia, po domu chodzi szczerbaty i twierdzi ze mu przeszkadza. Moja mama tez miała proteze i nosiła ja 24 godziny, wstydziła sie nawet przy nas ja wyjmować!

Czasem naprawdę czuje sie skrepowana jak idziemy gdzieś razem - a on mnie najwięcej krytykuje ja sie oczywiście nie przejmuje bo mowie spójrz na siebie to ty jesteś żenujący a za leniwy żeby to zmienić to sie ode mnie odczep bo ja mimo tylu lat dbam o siebie i nie pozwalam sobie na niechlujstwo.

Czasem to nawet z nim nie śpię, bo śmierdzi po prostu jak sie nie umyje - mówi ze jest po pracy zmęczony.

Wstyd mi samej ze jeszcze z nim jestem.

śmiech

demi-vierge 

Mój facet zanim przy mnie pierdnie - pyta czy może. A później mówi: \Ty też sobie walnij z dubeltówki.\ albo coś w tym stylu.

Pierdzenie znoszę (tym bardziej, że nigdy nie pierdzi pod kołdrą!), ale do szału doprowadza mnie gdy dłubie w nosie! Później robi kulki i rzuca na podłogę, bleeeeh. Myśli, że ja tego nie widzę!

Jak mu zwracam uwagę to przestaje pokornie jak mały chłopiec przy tym śmiejąc się z tego albo wyciera o mnie inny palec (że niby gilusa o mnie wytarł)!

Często dłubie prowadząc samochód, gdy ja patrzę w innym kierunku, ale i tak wtedy dostaje po paluchach.

A ja go kocham.

śmiech

Zocha

No właśnie dziewczyny, u mnie też tak było na początku, że myślałam, że te drobne mankamenty w jego zachowaniu są do zaakceptowania, bo przecież go kocham(no i chyba wtedy akceptowałam to), miłość jest ślepa niestety  Zresztą na wcześniejszym etapie związku,czyli nazwę to może okresem koncepcyjnym to nawet starał się bardzo być takim czyściutkim, pachnącym, bez śmierdzących wydzielin facetem.

To wszystko przyszło z czasem. Teraz wydaje mu się, że już nie musi specjalnie zabiegać o moje względy, bo najwyraźniej uważa, że już sobie mnie zaklepał na amen, że jak mam dwoje dzieci, to tym bardziej żadne głupoty ( typu zdrada) nie przyjdą mi do głowy( bo kto by przecież chciał babę obarczoną dziećmi).

No i teraz wygląda to tak, że nie dość, że po tych ładnych nastu latach związku, uczucia uległy schłodzeniu, zaczęło dostrzegać się wady(jakby wcześniej ich nie miał  ) , to brudas na dodatek myje się dopiero rano, żeby w pracy wyglądać jak człowiek.

A ja co? Ja mam już teraz do końca naszych wspólnych dni sypiać z brudasem?

śmiech

pasiasta

A mój myje d**ę gąbka po każdej zrobionej kupie to chyba dobrze, ale za to jak wyciska sobie jakiegoś pryszcza to wącha potem palce.

Czasem też wierci sobie w nosie a jak mu zwracam uwagę, to mówi że nie ma tam typowych gili tylko takie zaschnięte i chusteczką ich nie wyciągnie.

śmiech

mam koleżankę

której mąż zachowuje się jakby był z epoki kamienia łupanego, zupełnie nie zwraca uwagi na to, ze obok niego są inni ludzie, czy jest to obiad w restauracji, czy domowa impreza u nich lub u znajomych. Podam kilka przykładów jego zachowania ( tylko nie zwymiotujcie), przysięgam że nie wymyśliłam tego.

1. wyciska pryszcze przy wszystkich, albo je rozdrapuje i ogląda co wydrapał

2. wkłada palucha do pępka, wierci w nim a potem go wącha

3. obcina przy wszystkich paznokcie u nóg

4. zaprasza gości na domową imprezę i wita ich w samych majtkach, dopiero jak gdzieś wszyscy wychodzimy to się ubiera

5. kiedyś miał kciuka w gipsie (w lecie) i cały czas go wąchał

6. wącha miód który wygrzebuje z uszu

7. drapie się po łbie i wącha palce

8. wkłada rękę w gacie i tez wącha

9. bek bez krępacji wszędzie- w restauracji, pubie, na imprezie sylwestrowej-wszędzie!

10. pierdzi też nierzadko przy wszystkich

11. kiedyś na imprezie w knajpie nasikał do szklanki a potem wlał to do kwiatka

12. ma manię pokazywania wszystkim (jak się napije) d**y i przyrodzenia, w ogóle często ściąga te majty

13. dłubie w zębach, ogląda co wydłubał i zjada

To wszystko widziałam i to nie raz, a pewnie są rzeczy o których nie wiem. Jak ona to znosi? Nie wiem, ale nawet na niego nie krzyknie podczas jego „występow”.

Komentarze (49)

Ocena: 4.92 / 5
K. (Ocena: 5) 02.02.2015 22:22
Brawo. Może zamiast kopiować forum, od razu wstawcie link (podzielcie go na 10 podstron, my będziemy po kawałeczku kopiować a wam się większe pieniążki z reklam posypią)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 02.02.2015 00:57
miałam chłopaka z zabitej dechami wsi i z miasta, ten ze wsi był dużo bardziej zadbany niż miastowy. to były studenckie czasy i nie miał za dużo pieniędzy żeby np używać drogich perfum, ale zawsze był czyściutki, miał wyprane ubrania, zadbany zarost i ogolone pachy i jajka. dodam, że całe wakacje robił w polu i pomagał rodzicom jak mógł w gospodarstwie. miastowemu śmierdziały skarpety, chodził z zapuszczonymi kłakami, śmierdział papierosami i był dużo większym burakiem. ubrania prał tak, że butwiały i śmierdziały.
odpowiedz
anonim (Ocena: 5) 01.02.2015 22:22
Nie rozumiem was dziewczyny. Skoro macie takich brudasow w domu to po co z nimi jestescie i piszecie na debilnych stronkach o tym co oni robia. Zastanowcie sie troche nad tym co robicie bo to widocznie z wami cos jest nie tak...
odpowiedz
k (Ocena: 5) 01.02.2015 20:57
jak ja się cieszę, że mieszkam z pedantem i to on czasem mi marudzi jak mam nie posprzątane w szufladzie z bielizną. ubranka równo ułożone,wszystkie koszule poprasowane na wieszakach, niczego nie zostawia na wierzchu, :D kocham go
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 01.02.2015 20:10
Ostatnio na wyjeździe z koleżankami jedna zaczela pierdzec w luszku i smiejac się mowi no co ? sama natura przecież to zycie,( jej maz ja zdradza i w sumie się nie dziwie...) wiec jej mowie aby ja zawstydzić, hehe musze o tym powiedzieć mojemu mezowi to padnie!! a ona mi się pyta a twój to co swiety bakow nie puszcza a ja mowie ze stara się to robic w toalecie !! trzeba mieć szacunek do drugiej osoby!!! a ona nic widać swintuchow się nie da zawstydzić!!!
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo