Nietolerancyjny jak katolik? Nie chcemy wiązać się z wyznawcą innej religii!

Konserwatywni Polacy boją się odmienności. Miłość do prawosławnego, protestanta albo ateisty nie wchodzi w grę.
Nietolerancyjny jak katolik? Nie chcemy wiązać się z wyznawcą innej religii!
03.11.2014

Polska należy do jednych z najbardziej jednolitych pod względem wyznania państw na świecie. Ponad 90 procent rodaków należy do Kościoła katolickiego. Nawet jeśli wynika to wyłącznie z faktu chrztu, a nie faktycznego praktykowania, jesteśmy przywiązani do wartości chrześcijańskich. I chociaż coraz częściej deklarujemy tolerancję dla wszelkich odmienności, wyznawców innych religii wolimy omijać szerokim łukiem. Zwłaszcza, jeśli chodzi o bliższe relacje. Związek z muzułmaninem? A może przynajmniej protestantem? Nie ma mowy.

Zdecydowana większość z nas uważa, że wyznanie ma zbyt duże znaczenie, by można je zignorować. Cenimy osoby wychowane w tej samej religii, bo chcemy uniknąć nieporozumień w tym temacie. Gorliwie wierzący katolik woli związać się z niepraktykującym, zamiast równie bogobojnym przedstawicielem protestantyzmu. Czy podobnie wygląda to w przypadku zdeklarowanych ateistów? Odpowiedź na to pytanie przynosi badanie zrealizowane jakiś czas temu przez jeden z polskich portali matrymonialnych.

Jego użytkownicy mieli za zadanie wskazać swoją religię oraz określić stosunek do innych wyznawców. Okazuje się, że katolicy nie są zbyt owarci.

religia

Portal mydwoje.pl przeanalizował profile ponad pół miliona zarejestrowanych w serwisie Polaków. Każdy użytkownik, zakładając swoje konto, musiał wskazać swoje oczekiwania względem partnera. Jedną z poruszonych kwestii była wiara. Wśród nich 44 procent uznało się za niepraktykujących katolików, a 49 proc. za katolików głęboko wierzących. Z kim najchętniej chcieliby się związać?

Spośród wierzących katolików aż 97 procent marzy o praktykującym partnerze.

W grupie protestantów nie ma to aż takiego znaczenia – o drugiej połowie wyznającej tę samą wiarę marzy 50 procent badanych.

Jeszcze większą wyrozumiałość wykazują prawosławni – 43 procent z nich chce związać się z innym prawosławnym.

Równocześnie 41 proc. prawosławnych i 30 proc. protestantów jest zainteresowanych związkiem z praktykującym katolikiem. Wychodzi więc na to, że dominująca w Polsce religia jest zdecydowanie najbardziej konserwatywna.

religia

Co z innymi wyznawcami? Katolików doceniają nawet ateiści. Oni najchętniej związaliby się z osobą niewierzącą (35 proc. wskazań), ale dla 34 proc. dobrym wyborem jest praktykujący przedstawiciel Kościoła rzymskokatolickiego. Nawet Żydzi nie widzą w tym nic dziwnego – 20 procent z nich bierze pod uwagę wyłącznie wyznawcę judaizmu, a niemal 40 procent potrafiłoby pokochać gorliwego katolika.

Z czego to wynika? Czy dominujące w naszym kraju wyznanie rzeczywiście jest tak bardzo zamknięte na innych? Specjaliści twierdzą, że dużą rolę odgrywa fakt, że większość z nas nigdy nie spotkało prawosławnego, protestanta, ani Żyda. Do ateizmu także przyznaje się niewielu.

A jakie Wy macie predyspozycje w tym względzie?

Komentarze (32)

Ocena: 4.88 / 5
Anonim (Ocena: 5) 05.11.2014 15:02
Wszyscy naskakują na tych katolików - ja znowu przytoczę przykład z życia wzięty - żona mojego kuzyna jest świadkiem jehowy - gdy jej rodzice dowiedzieli się, że jej przyszły małżonek jest katolikiem to wyrzucili dziewczynę z domu. Rodzice kuzyna dali jej dach nad głową, a po ślubie zamieszkali na swoim.
odpowiedz
dardel (Ocena: 5) 05.11.2014 11:09
Skąd to oburzenie w komentarzach? A już całkiem nie rozumiem oburzenia na artykuł. Przecież artykuł odnosi się do badań przeprowadzonych na mydwoje. Jeśli się kogoś czepiać, to ludzi biorących w nich udział ;) Ale jeśli mam być szczery, to te wyniki jakoś mnie nie zdziwiły. Mogę zrozumieć, że katolicy chcieliby się związać z katolikiem, w późniejszym życiu to może mieć znaczenie. A osoby biorące udział w badaniu, czyli użytkownicy mydwoje, raczej myślą o poważnych związkach, szukają tam kogoś, z kim mogliby spędzić resztę życia. A wtedy niektórym może zależeć, żeby w, jakby nie patrzeć, ważnej rzeczy, jaką jest wiara, być dopasowanym, żeby później nie było problemów z kwestią ślubu, wychowania dzieci, świąt itp. Ja jestem ateistą i prawdę powiedziawszy wolałbym założyć rodzinę też z ateistką, ale to chyba głównie dlatego, że mam kiepskie zdanie o stereotypowym katoliku (nietolerancyjny, narzucający swoją wolę, zafiksowany na punkcie wiary człowiek). Ale prawda jest taka, że to charakter, wnętrze człowieka jest najważniejsze, jeśli spotkam super kobietę, z którą będę się świetnie dogadywał i w ogóle, to nie widzę problemu, jakby była wierząca (w jakąkolwiek wiarę).
odpowiedz
Anabele (Ocena: 5) 04.11.2014 22:53
To nie religia tylko ludzie są konserwatywni :P
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.11.2014 14:28
Mi sie wydaje ze to wynika z niewiedzy. W szkole bardzo malo mowi sie o innych religaich, naprawde niewiele wiemy czym rozni sie katolik od wyznawcy protestantyzmu czy judaizmu. Mamy wiele podobienstw o ktorych nie wiemy. Inna religia kojarzy nam sie z zlym muzulmaninem ktory porwie nas i wywiezie do obcego kraju.
odpowiedz
Podpisana (Ocena: 1) 03.11.2014 22:11
Nic nie rozumiecie. Nie chodzi o nietolerancję. Chodzi o czasem najzwyklejsze sprawy, np. wychowywanie dzieci - tłumaczenie, dlaczego tatuś nie chodzi do kościoła. Poza tym - często chodzi o kręgosłup moralny, podobne zasady w życiu. Może dla niektórych, to kwestia tolerancji. Dla mnie wyznanie partnera, to fundamentalna kwestia.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo