8 kłamstw, które kobiety ciągle mówią mężczyznom (o seksie, obiedzie, jego rodzicach)

Nie wierzcie stereotypom, dotyczącym tego, że w związku kłamią tylko faceci. Kobiety także często mijają się z prawdą.
8 kłamstw, które kobiety ciągle mówią mężczyznom (o seksie, obiedzie, jego rodzicach)
10.07.2014

Nie wierzcie stereotypom, dotyczącym tego, że w związku kłamią tylko faceci. Kobiety także często mijają się z prawdą. Zazwyczaj zatajamy pewne fakty, aby uniknąć konfliktu. Zapominamy jednak o tym, że kłamstwo ma krótkie nogi i prędzej czy później doprowadza do nieporozumień.

Zobaczcie, jakie kłamstwa najczęściej mówimy naszym drugim połówkom, choć wstydzimy się do tego przyznać...

1. Pieniądze nie są ważne

Większość kobiet wiąże się z mężczyznami nie ze względu na pieniądze, ale na miłość. To jednak nie zmienia faktu, że pieniądze są ważne. Mimo że nie one kierują nami przy wyborze partnera, to kłamiemy, mówiąc, że w ogóle nie mają żadnego znaczenia. Szczególnie, gdy dochodzi do momentu, w którym niskie zarobki sprawiają, że nie możemy realizować swoich marzeń, np. o posiadaniu rodziny. 

 

para

7. Wszystko w porządku

Gdy on pyta, co ci jest, automatycznie odpowiadasz, że wszystko OK.? Może to jest twój błąd? Mężczyźni są inni od kobiet. Szczerze wątpimy, czy potrafią sami domyślić się, co nam dolega. Może warto więc się przed nimi otworzyć? Chyba facet, z którym jesteś, powinien wiedzieć, dlaczego chodzisz smutna lub zła. Szczególnie, jeśli to on jest przyczyną twojego stanu!

Olivia Palermo

2. Oczywiście, że uwielbiam twoją rodzinę!

Wiele z nas żyje w bardzo dobrych stosunkach z rodziną swojego męża. Oczywiście nie wszystkie z nas. W tej kwestii nie warto jednak mówić prawdy, która może kogoś urazić. Kłamstwo na temat bliskich ukochanego jest jednym z najczęstszych wśród kobiet. 

nowy jork

3. Nie przeszkadza mi, że znów ja gotuję

Nawet jeśli uwielbiamy eksperymenty w kuchni, codzienne gotowanie może nas zmęczyć. Być może chcemy zrobić naszemu ukochanemu przyjemność i dlatego każdego dnia witamy go z obiadem. Każda z nas jednak, mimo tego co mówimy, chciałaby, aby ktoś choć raz na jakiś czas nas wyręczył!

pocałunek

4. To moja wina

Każda z nas kiedyś przepraszała, mimo że w głębi duszy wiedziała, że druga strona nie miała racji. Gdy mamy już wyjątkowo dość kłótni i nieporozumień, odpuszczamy, przyznając rację mężczyznom, choć prawda jest zupełnie inna...

Beyonce On The Run

5. Nie jestem zazdrosna

Ukrywanie swoich uczuć, szczególnie zazdrości, wychodzi nam, kobietom - perfekcyjnie! Nie chcemy, aby faceci poczuli się zbyt pewnie, dlatego staramy się nie okazywać tego, jak bardzo irytuje nas każda kobieta, z którą rozmawia nasz ukochany. Prawda?

para pocałunek

6. To było niesamowite!

Trudno się do tego przyznać, ale chcąc sprawić ukochanemu przyjemność, kłamiemy także w kwestii łóżkowych doświadczeń - zarówno tych przed nim, jak i... z nim! Nie każdy jest zawsze w idealnej formie, dlatego małe kłamstewko od czasu do czasu nie zaszkodzi! 

plaża

8. Wygląd nie ma dla mnie znaczenia

Przyznajmy to szczerze - wygląd ma znaczenie. Oczywiście, inteligencja, poczucie humoru i chemia także się liczą, może nawet bardziej, ale to chyba logiczne, że twój partner musi ci się wizualnie podobać! Nie ma w tym nic płytkiego, choć wiele z nas tak myśli, dlatego nie przyznajemy się do tego, jak ważne są dla nas zadbana sylwetka czy ładny uśmiech. 

Komentarze (19)

Ocena: 4.63 / 5
Anonim (Ocena: 5) 10.07.2014 12:25
Nie dotyczy mnie żadne kłamstwo, więc pudło ;) Jesteśmy studentami i dopiero się uczymy, więc trudno żebym patrzała na pieniądze. Jak mi się coś w jego rodzinie nie podoba, to mówię prosto z mostu i już, tak samo o innych rzeczach. W łóżku nie udaję, bo po co? Jak ni dy rydy, to ni dy rydy, następnym razem się da. Po co sobie takimi szachrajkami życie utrudniać?
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 10.07.2014 08:09
Mnie to nie dotyczy. Pieniądze - nigdy nie wygadywałam ich mojemu narzeczonemu. Nie zarabia 3-4 tysięcy, ale ciężko pracuje, nie leży i nie obija się, dajemy sobie świetnie radę. Rodzina - mój facet wie, że mam żal zwłaszcza do jego mamy i że przez jej zachowanie mam prawo nie przepadać za nią. Ba! Dodam, że mój facet ma takie samo zdanie, nie jest maminsynkiem i doskonale widział i widzi jak jego mama próbuje przesadnie wmieszać się w nasz związek i rozgaduje nasze (a zwłaszcza moje) prywatne sprawy swoim znajomym i nie tylko. Gotowanie - uwielbiam gotować, nie jestem "kurą domową", ale to co trzeba posprzątać, ugotować i zrobić w domu to robię. Mój narzeczony też robi, pomaga mi. Nigdy nie zdarzyło się tak, żeby siedział przez telewizorem i traktował mnie jak sprzątaczkę. Najczęściej gotujemy wspólnie, jest przy tym mnóstwo śmiechu i zabawy ;) W porządkach też sobie wzajemnie pomagamy. Przyznawanie się do winy - potrafię się przyznać do winy, tak samo mój partner. Zazdrość - obydwoje wiemy, że jesteśmy o siebie zazdrośni, oczywiście jest to zdrowa zazdrość. Seks - jest świetnie, nawet bardzo świetnie. Zawsze obydwoje odczuwamy przyjemność. Odnośnie tego, że wiele kobiet, gdy coś jest nie tak mówią "wszystko okej", "nic się nie dzieje", a potem wychodzi, że kłamały... cóż. Gdy mam jakiś problem od razu mówię to narzeczonemu, nie ma takich sytuacji, że on mnie o coś pyta, a ja mu odpowiadam "nic się nie dzieje". Wygląd - pociąga mnie tylko mój facet, żaden inny. Mój facet nie jest typowym mięśniakiem z siłowni (nawet mi się tacy nie podobają), ani patykiem, ani też otyłym. Ma trochę brzuszka i to mi w nim bardzo odpowiada. Także mnie te 8 kłamstw nie dotyczy. Zresztą naprawdę nie zdarzyło mi się okłamać mojego faceta. Zawsze jestem szczera wobec innych osób.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo