Zdrada po polsku: Kto, z kim i dlaczego? (Nie pozostajemy dłużne facetom!)

Jesteśmy krajem niewiernych ludzi. Tak źle jeszcze nie było.
Zdrada po polsku: Kto, z kim i dlaczego? (Nie pozostajemy dłużne facetom!)
03.07.2014

Przez długie lata byliśmy postrzegani, a także sami się w ten sposób ocenialiśmy, jako naród pielęgnujący tradycyjne wartości. Grzeczni, posłuszni i do bólu wierni. Jeśli bliskość z partnerem, to tylko w jednej pozycji i najlepiej po ciemku. Jeśli skok w bok, to... Nie ma nawet o czym mówić. Większość starała się pielęgnować związki i nie szukać wrażeń gdzie indziej. Nic więc dziwnego, że pokolenie naszych rodziców czy dziadków zazwyczaj trwa w małżeństwie przez kilkadziesiąt lat, aż do śmierci.

Współcześni 20- i 30-latkowie mają do tej kwestii mniej wyrazisty stosunek. Cenimy długoletnie relacje i uczciwość w związku, ale jeśli zdarzy się zgrzeszyć, to przecież nic w tym dziwnego. Zdradzają wszyscy i wszędzie, więc dlaczego nie my? Niezależnie od tego, czy pozostajemy w nieformalnym związku czy już wypowiedzieliśmy słowa przysięgi małżeńskiej. Łatwo ulegamy emocjom i chwilowemu pożądaniu. Łatwiej, niż kiedykolwiek!

Zaledwie trzy lata temu co piąty ankietowany Polak przyznawał się do przynajmniej jednej zdrady o charakterze seksualnym. Dzisiaj jest to co trzeci. Z 20 procent zrobiło się ponad 30. I będzie jeszcze więcej. Niestety, nie możemy zrzucić całej winy na facetów, bo w tym względzie nie pozostajemy im dłużne.

Magdalena Frąckowiak

Kiedy i z kim zdradzamy? Okazuje się, że słusznie obawiałyśmy się wyjazdów służbowych naszych partnerów. Najczęściej na skok w bok pozwalają sobie panowie, którzy często podróżują po kraju. Najwięcej dzieje się w czasie delegacji oraz wyjazdów szkoleniowych. Nam także daleko do świętości, bo jeśli nasz ukochany mężczyzna zbyt często znika z domu, wtedy chętnie... przyprowadzamy kogoś w zastępstwie. W ten sposób pociesza się co szósta Polka.

Mężczyźni wcale nie są fanami domów publicznych. Spełnienia w ramionach prostytutki szukają w ostateczności. O wiele częściej decydują się na bliskość z przypadkowo spotkanymi kobietami – wynika z badania Centrum Profilaktyki Społecznej. My działamy zupełnie inaczej. Jeśli zdradzamy, to najchętniej z kolegami z pracy (taką odpowiedź wskazało aż 2/3 niewiernych pań). Co dziesiąta z nas próbuje połączyć przyjemne z pożytecznym, wdając się w romans z szefem.

Coraz częściej szukamy innego partnera seksualnego z pełną premedytacją. Nie ulegamy emocjom, ale działamy zupełnie na chłodno, przeglądając np. internetowe portale randkowe. Co trzecia zdrada zaczyna się w sieci.

Magdalena Frąckowiak

Kto zdradza najczęściej i dlaczego? Okazuje się, że ciągłe narzekanie na młodych wcale nie jest bezpodstawne. To właśnie grupa wiekowa 18-25 lat ma największe kłopoty z zachowaniem wierności.

Do zdrady przyznaje się 39 procent mężczyzn i 29 proc. kobiet. Panowie szukają przede wszystkim doznań czysto fizycznych. My także, ale dużą rolę odgrywa również chęć przygody i docenienia ze strony innego faceta. Wybierając kochanka, stawiamy przede wszystkim na jego kulturę osobistą oraz pozycję zawodową. Mężczyźni kierują się wyłącznie wyglądem partnerki.

Co ciekawe, niewierność to domena mieszkańców największych ośrodków miejskich. Ludzie z miasta zdradzają kilkakrotnie częściej, niż ci pochodzący ze wsi. Nie bez znaczenia jest wykształcenie. Osoby z dyplomem wyższej uczelni częściej szukają wrażeń poza związkiem.

Wychodzi więc na to, że Polacy wcale nie są tacy święci...

Komentarze (21)

Ocena: 4.95 / 5
Anonim (Ocena: 5) 25.04.2015 00:27
Ja po rozstaniu nie mogłam się pozbierać. Dopiero dzięki urokowi miłosnemu ze strony urokmilosny24.pl odzyskałam faceta. Znow jestem szczęśliwa.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 05.07.2014 20:01
Polecam intymniej. pl. Gwarancja zadowolenia!
odpowiedz
Mała (Ocena: 5) 03.07.2014 13:54
Zdradzają zawsze osoby nieporadne życiowo, szmaty i męskie dzi.wki. Tylko osoba słaba nie ma na tyle odwagi cywilnej, by zakończyć obecny związek i wtedy dopiero wdawać się w romanse, a bajeczki "ja ją/go kocham, to był tylko seks" tylko dowodzą o byciu szmatą/męskim wycieruchem. Nie obchodzi mnie jaki byłby powód zdrady, jeśli coś nie gra trzeba otworzyć gębę i to naprawić, jeśli związek jest martwy to go zakończyć i dopiero robić co się chce. Sama nie zostałam zdradzona i nie chcę sobie wyobrażać jaki to ból, niestety dwie bliskie mi osoby zostały zdradzone przez swoich partnerów, w tym jeden mężczyzna, który uważany był za silnego psychicznie, a któremu trudno było się pozbierać. Patrzałam na cierpienie moich przyjaciół razem z moim partnerem, żadne nigdy nie wyrządziłoby takiej krzywdy drugiemu, chociażby nie wiem jak źle w naszym związku było. Na szczęście wszystko jest w porządku i na seks nie narzekamy, więc nie odczuwamy pociągu seksualnego do obcych osób, bo sami się zadowalamy, ale sam fakt... Na zdradę nie ma wytłumaczenia. NIE i już.
odpowiedz
Ania (Ocena: 5) 03.07.2014 13:34
ja jestem kobietą i wiem, że nigdy bym nie zdradziła, nigdy też tego nie zrobiłam. Jeśli byłabym z facetem z którym coś się wypaliło w związku , nie spełnia moich oczekiwań czy nie dogadujemy się w sypialni to po co tkwić w takiej relacji? Zarówno więź fizyczna jak i psychiczna jest szalenie ważna i jeśli któraś z tych sfer szwankuje to taki związek nie ma przyszłości. Jeśli mój facet nie byłby dla mnie odpowiedni z jakiś względów to odeszłabym i wtedy ok, mogę robić z uważam za stosowne i z kim chce. Jestem wolnym człowiekiem i nikogo nie ranię, Ale gardzę ludźmi którzy chcą zdrad ale równocześnie nie chcą rezygnować z obecnego partnera. Dla mnie takie osoby nie mają żadnych zasad, a ich związek jest farsą. Bo jeśli Twój partner Ciebie zaspokaja pod każdym względem, pociąga to na ch*** Ci zdradzać go? Jeśli jednak nie to po co z nim jesteś i świadomie go ranisz? Nikt sobie na to nie zasłużył bo każdy człowiek ma prawo do własnego życia i nie ma sensu go komuś marnować dla własnego ja. Sama miałam taką sytuację. Miałam kryzys w swoim związku, byłam na imprezie i był nieziemsko przystojny facet, kolega kuzyna. Wysoki, przystojny, czarujący, inteligentny i wyglądał tak seksownie że nie mogłam się powstrzymać. Ja jestem dziewczyną z powodzeniem, mam je zawsze i tamtego wieczoru również. Zainteresował się mną i chciał czegoś więcej. Ale nie zrobiłam tego bo mam własne zasady i nie jestem zwierzęciem żeby nie zapanować nad popędem, miałam faceta i się szanuje oraz szanuje kogoś kto jest ze mną niezależnie czy jest dobrze czy nie. Także dla mnie nie ma wytłumaczeń że stało się bo to było silniejsze, tak mają zwierzęta ale nie ludzie, a jak ktoś robi coś takiego to dla mnie jest zerem. Jak można tak żyć , przykre ;)
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 03.07.2014 12:47
serio prawie 40 % facetów przyznaje się do zdrady? a zdradza pewnie jeszcze więcej... wierzyć mi się nie chce :/
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo