Najczęstsze kłamstwa facetów

Warto poznać tę listę. Twój partner również może Cię oszukiwać!
Najczęstsze kłamstwa facetów
20.06.2014

Faceci kłamią. I to dużo częściej niż kobiety. Okazuje się, że przeciętny mężczyzna łże jak z nut 3 razy dziennie. Łatwo więc policzyć, że w ciągu jednego roku jego konto zasila ponad tysiąc kłamstw.

O ile w grę wchodzą niewinne kłamstewka, nie ma się czym przejmować. Każdej z nas zdarza się przecież od czasu do czasu zataić prawdę. Gorzej, gdy nasz mężczyzna zaczyna nas oszukiwać w poważniejszych kwestiach.

Jakie są najczęstsze kłamstwa facetów? Dlaczego z premedytacją nas okłamują? Odpowiedzi poszukałyśmy u źródła.

Anthony Gastelier

Nie potrzebuję pomocy rodziców

Tak... Pod warunkiem, że nie trzeba naprawić kranu/pożyczyć sporej sumy pieniędzy/zjeść porządny obiad... Lista tych warunków jest naprawdę bardzo długa. Każdy facet jest w jakimś stopniu zależny od swoich rodziców. Nawet jeśli wykształcił się, ma dobrą pracę, stały związek czy założył własną rodzinę, możesz być pewna, że wciąż ma świetny kontakt ze swoimi rodzicami. I z ich pomocy stale korzysta.

Wynika to z faktu, że więzy rodzinne najbardziej zacieśniają się, gdy dziecko wyfruwa z gniazda. Kończą się wtedy kłótnie, a zaczyna tęsknotą, nadmierna troska i obawa, czy pociecha poradzi sobie sama. Nieważne, że dziecko ma 20, 30 czy prawie 40 lat. To właśnie wtedy więzy między potomkiem a rodzicami naprawdę się zacieśniają. Poza tym który facet zrezygnuje z domowych obiadów, jeśli na co dzień jada w pośpiechu? Trudno byłoby mu również raz na jakiś czas nie zwrócić się o pomoc do własnego ojca, który zdaje się znać na wszystkim. Pamiętaj - jeśli ten pan zgrywa wielkiego macho, zapewniając cię, że świetnie radzi sobie bez rodziców, prawdopodobnie jest maminsynkiem.

Anthony Gastelier

Nie piję alkoholu

Odsetek zadeklarowanych abstynentów jest naprawdę znikomy. W zdecydowanej większości panowie lubią się napić. Są wśród nich amatorzy piwa (których poznasz po wyraźnie rozwiniętym mięśniu piwnym, czyli zaokrąglonym brzuszku), whisky, wódki, wina. Każdy lubi co innego, a tak na dobrą sprawę wybierają alkohol w zależności od okazji.

Dla facetów picie to nie tylko bezsensowne przyswajanie trunków. To przede wszystkim sposób na życie, kultura, do której należą. Oglądanie meczu z kolegami przy piwie to całość, z której nie da się usunąć żadnego elementu. Podobnie jest z ważnymi wydarzeniami. My, dziewczyny, kupujemy sobie szampana albo... lody, żeby coś świętować. Panowie za to idą do sklepu po połówkę, siadają z kolegami i oblewają przełomowy moment w ich życiu. Czasem jest to awans w pracy, a czasem... nadejście weekendu. Tak to już z nimi po prostu jest. Im bardziej facet będzie cię przekonywał, że nie pije alkoholu, tym bardziej możesz być pewna, że ma z tym problem. Jesteś szczęściarą, gdy na ten temat nie będzie się wypowiadał. Oznacza to, że owszem, pije, ale nie robi z siebie hipokryty, który zgrywa świętoszka, a nie przepuści żadnej okazji, żeby się napić.

Anthony Gastelier

Wcale nie przytyłaś

Tematu kobiecej wagi mężczyźni unikają jak ognia. Wiedzą bowiem, że jest to temat zapalny. Wiadomo jednak, że kiedy kobieta zapyta swojego ukochanego: „Misiu, nie uważasz, że odrobinę przytyłam?” (a to faktycznie jest prawda), każdy skłamie w żywe oczy: „Nie. Wydaje ci się tylko”. Po co prowokować niepotrzebne kłótnie? Panowie wychodzą z założenia, że lepiej zaprzeczyć i mieć spokój od awantur.

- Raz rozmawiałem z kumplami o tym, kiedy trzeba okłamywać własną kobietę. Większość z nich wymieniła wtedy kwestie tycia. Twierdzili, że nie wolno kobiecie przytakiwać, jeśli zapyta, czy jest gruba. Postanowiłem się więc przekonać, czy baby rzeczywiście są na tym punkcie takie przewrażliwione. Kiedy moja dziewczyna zapytała mnie, czy wygląda grubo w nowej sukience, odpowiedziałem odważnie: „Tak”. Oczywiście rozpętało się piekło. Już wiem, że kumple mieli rację – śmieje się Bartek.

Anthony Gastelier

Liczba kobiet, z którymi spałem, jest dwucyfrowa

Podobno jeśli facet twierdzi, że spał z 10 kobietami, to liczbę tę trzeba podzielić przez dwa, aby otrzymać prawdziwy wynik, a jeśli kobieta twierdzi, że spała z 10 mężczyznami, to liczbę tę trzeba pomnożyć przez dwa. Coś w tym jest. My mamy skłonności do zaniżania liczby naszych partnerów seksualnych (aby nie wyjść na łatwe), panowie z kolei uwielbiają się przechwalać swoim doświadczeniem w łóżku. Prawda najczęściej jest jednak taka, że wcale nie są takimi Casanovami, jak by chcieli.

- Dobra, przyznam się do tego, ale nie podawaj mojego imienia w tym artykule. Wszystkim laskom i kumplom mówię, że miałem już co najmniej 11 kochanek. Tak naprawdę spałem jednak tylko z dwoma. Nie chcę, żeby ktoś o tym wiedział, bo nie miałbym życia – przyznaje M.

Co Wy na to, dziewczyny? Zaskoczone?

Anthony Gastelier

Nie podobają mi się twoje koleżanki

Słowo koleżanki możesz również zamienić na przyjaciółka, siostra, współpracowniczka. Jeśli chcesz, zrób z nich liczbę mnogą. Bez względu na to, jaką kombinację wybierzesz, bądź pewna, że jest wśród nich przynajmniej jedna atrakcyjna dziewczyna. Dowód? Twój facet za tobą szaleje. Podobasz mu się przede wszystkim jako kobieta. Jeśli twoja siostra jest do ciebie podobna, nie może uznawać jej za brzydką. Podobnie jest z przyjaciółkami. Podświadomie otaczamy się ludźmi podobnymi do nas, bo najlepiej czujemy się w ich towarzystwie. Skoro ten facet za tobą szaleje, nie ma możliwości, żeby twoje koleżanki uznawał za kompletnie nieatrakcyjne. Jest przecież mężczyzną z krwi i kości, dlatego z pewnością docenia walory innych kobiet. Co oczywiście nie oznacza, że on o nich fantazjuje i najchętniej umówiłby się z nimi na randkę. Po prostu bardziej fair byłby, gdyby powiedział „OK, są ładne, ale nie dorastają ci do pięt”. Lepsze to niż mydlenie ci oczu, że są fatalne, pokraczne i w ogóle nie widzi w nich kobiet. W końcu z jego orientacją wszystko jest w porządku, prawda?

- Moja dziewczyna ma mnóstwo ładnych koleżanek. Zwłaszcza jej przyjaciółka, Justyna, jest niezła. Oczywiście mojej pannie powtarzam, że uroda Justyny nie robi na mnie wrażenia, ale prawda jest taka, że to naprawdę gorąca laska, obok której trudno przejść obojętnie. Po co jednak dołować moją kobietę? Lepiej niech myśli, że marzę i śnię tylko o niej. Przynajmniej obywa się bez awantur, a przecież wiadomo, że nigdy bym Justyny nie poderwał. Co inne trochę o niej pofantazjować… - zdradza Radek.

Anthony Gastelier

Nie robię sobie dobrze

O tak, panowie zawsze mają idealną wymówkę: wszyscy jak jeden mąż utrzymują nas w przekonaniu, że odkąd są w stałym związku, nie muszą się sami zaspokajać. I faktycznie większość kobiet nabiera się na tę bajeczkę. Bo skoro seks jest nieziemski, a wy całymi dniami najchętniej nie wychodzilibyście z łóżka, to jakim cudem (i kiedy?!) on może mieć chętkę na samozaspokojenie? Niestety, nic bardziej mylnego. Mężczyźni robili, robią i będą sobie robili dobrze, bez względu na to, czy są singlami, seryjnymi podrywaczami, czy mają żonę. Taka już ich natura, choć lepiej ich nie pytaj, czy i jak często to robią. Paradoksalnie, im częściej się kochają, tym ich ochota na rozładowanie nadmiaru energii się zwiększa.

- Czy w masturbacji jest coś złego? Moim zdaniem nie, ale Karolina, moja dziewczyna, uważa, że to obrzydliwe. Dla świętego spokoju przyznaję jej więc rację, ale kiedy jestem sam na sam, i tak się onanizuję – mówi Adrian.

Anthony Gastelier

Nie oglądam pornosów

I znowu seks. Tak to już jednak jest, że najwięcej kłamstw ze strony mężczyzn dotyczy sfery erotycznej. Faceci mają po prostu fioła na punkcie swojej męskości, sprawności i igraszek. Nawet jeśli nie chcą cię oszukać, do pewnych spraw i tak się nie przyznają. A oglądanie filmów porno jest nią z pewnością. Oni naprawdę non stop myślą o seksie. Potrzebują także znacznie mocniejszych doznań niż kobiety. I również tutaj nie jest prawdą, że bycie w stałym związku ostudziłoby ich wybujałą seksualność. Krótka sesja na Red Tube może być dla nich najlepszym środkiem stymulującym przed erotyczną akcją z tobą. Porno traktują jak normalny filmik, który raz na jakiś czas po prostu trzeba obejrzeć. Fakt, że większość facetów się do tego nie przyzna i wyprze ci się w żywe oczy, nawet gdy przyłapiesz ich na gorącym uczynku. Chcesz się przekonać? Gdy wypijecie więcej alkoholu niż zwykle, zapytaj go, która aktorka porno jest jego ulubioną. Gwarantujemy, że wymieni ich co najmniej kilka... Ciekawe zatem, skąd zna ich nazwiska?

- Moja była przyłapała mnie raz na oglądaniu filmiku erotycznego. Zrobiła mi taką awanturę, że od tamtej pory okłamuję wszystkie dziewczyny. Mówię im, że porno mnie nie kręci, ale prawda jest zupełnie inna. Jestem facetem i to normalne, że czasem taki filmik mam ochotę obejrzeć. Ale trudno to pannom wytłumaczyć – żali się Robert.

Komentarze (56)

Ocena: 5 / 5
er (Ocena: 5) 21.06.2014 17:16
to ja facetem chyba jestem jak cos swietuje siadam 5 browarow :D kobieta musi od czadu do czasu napic sie piwka ze swoim facetem mowie wam beda was kochac.. moj czesto sie tym fascynuje ..
odpowiedz
er (Ocena: 5) 21.06.2014 17:13
to jest facet a my nie lepsze ogladamy sie za innymi mezczyznami majac swojego lub stroimi dla innych taka prawda.. pornole i mastrubracja zawsze oni beda to robic gorzej jak sie ma bardzo ladne kolezanki... ja mam problem jedyny ze duzo kolezanek moich bylo ciezko dorownac zadne nie dbaly o siebie tyle co ja nie interesowaly moda aby wygladac seksownie... i podrywali mnie ich facceci sam na sam oblech..
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 21.06.2014 12:19
Niech se ogląda pornusy, byleby nie robił tego przy mnie, bo wtedy bym go uznała za zwykłego prostaka i chama i zostawiła.
zobacz odpowiedzi (4)
Anonim (Ocena: 5) 20.06.2014 19:57
zycie to nie porno. jesli facet porównuje cie do gwiazdy porno niech lepiej najpierw popatrzy sam na siebie. Na pewno nie ma takiego ciała jak tamci aktorzy.
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 20.06.2014 18:09
Myślałam, że będą rzeczy typu : to tylko koleżanka, wypiłem tylko jedno piwo, będę za 10 minut, nie było zasięgu/rozładował mi się telefon/nie miałem nic na koncie, jesteś idealna itp :P
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo