7 powodów, dla których wiążemy się z niegrzecznym facetem

Dlaczego wiążemy się z mężczyznami, którzy na nas nie zasługują?
7 powodów, dla których wiążemy się z niegrzecznym facetem
14.03.2014

Która z nas nie była kiedyś zakochana w niegrzecznym chłopcu? Większość kobiet po 20-tce na pewno nie zaprzeczy, że kiedyś straciła głowę dla prawdziwego `bad boya`, który zagwarantował im parę przykrych doświadczeń. Wszystkie twierdzimy, że po tych przykrych doświadczeniach wyciągnęłyśmy wnioski i już nigdy nie pozwolimy, aby ktoś znów nas zranił. Jednak wciąż pozostaje to nurtujące pytanie - dlaczego właściwie wiążemy się z mężczyznami, którzy na nas nie zasługują?

Jest kilka powodów, dla których tak ciągnie nas do tego typu facetów. Oto one...

1. Wyzwanie

Wszyscy lubimy wyzwania, a bad boys zazwyczaj stanowią dla nas kobiet, prawdziwe wyzwanie. Trzeba się bowiem natrudzić, aby zdobyć ich zainteresowanie. Często nie zdajemy sobie z tego sprawy, starając się o względy niegrzecznego chłopca. Powód, dla którego on nie podziela naszej sympatii, jest jednak bardzo prosty i oczywisty - niegrzeczny chłopiec nie zwraca na nas uwagi, ponieważ tak naprawdę nie szuka dla siebie miłej i opiekuńczej dziewczyny. 

Niegrzeczni chłopcy

4. Bunt

Czasami spotykanie się z niegrzecznym chłopcem wydaje się zaprzeczać wszystkiemu, co do tej pory znałaś. Ta relacja jest całkowicie nowa dla ciebie, niekiedy wydaje ci się nawet, że związek z nim to całkiem inny świat. Jednak to może nie do końca być rzeczywistość, w której na pewno chcesz żyć. Bądź więc ostrożna!

Niegrzeczni chłopcy

5. Niegrzeczny chłopiec = nagroda

Kiedy już w końcu z trudem go zdobędziesz, zaczyna się nowy etap w waszym związku, mianowicie - starania, aby go przy sobie zatrzymać. Kto przecież, jak nie ty, poskromi niegrzecznego chłopca? Musisz udowodnić to jemu, sobie i całemu światu. Pamiętaj jednak, że cena tych zmagań może być zbyt wysoka. 

- Spotykałam się kiedyś z niegrzecznym chłopcem. Coś mnie do niego ciągnęło, choć miał problemy z alkoholem i miękkimi narkotykami. Obiecywał wielokrotnie, że dla mnie się zmieni, że przestanie pić i ćpać, ale potem dzwonili jego kumple i kończyło się jak zwykle. Odeszłam od niego, mimo że bardzo go kochałam - opowiada Weronika.

Niegrzeczni chłopcy

6. Przecież ONI są tacy czarujący...

Przecież tak trudno oprzeć się ich urokowi, prawda? Bad boys zazwyczaj są czarujący - w ten sposób właśnie unikają większości kłopotów. Ich urok jednak ma się nijak do dobrego traktowania i prawdziwej osobowości. 

- Kiedy poznałam Kubę, wydał mi się seksownie ujmujący. Miał łobuzerski uśmiech i totalnie straciłam dla niego głowę. Z czasem pokazał jednak swoją prawdziwą twarz. Jedna z kłótni skończyła się rękoczynami. Rzuciłam go - wyznaje Monika z Warszawy.

Niegrzeczni chłopcy

7. Mają dobry gust

Nie oszukujmy się. Większość z nich jeździ dobrymi samochodami, modnie się ubiera i wygląda świetnie. Czy jednak to wszystko ma znaczenie? Przyciągają naszą uwagę - to normalne. Sęk jednak w tym, żeby się w tym za bardzo nie zatracić. 

- Po związku z bad boy`em wiem, że już nigdy więcej nie chcę takiego faceta. Ciągłe kłótnie, awantury, niekończące się imprezy, zdrady... Teraz mam fajnego, spokojnego chłopaka. Może związek z nim nie jest tak escytujący, jak z tamtym, ale przynajmniej wiem, na czym stoję - podsumowuje Oliwia.

Niegrzeczni chłopcy

2. Wierzymy, że uda nam się ich poskromić

W większości przypadków jest to bardzo płonne przekonanie. Poskromić niegrzecznego chłopca można tylko w dwóch przypadkach:

1. Gdy tak naparwdę pod tą fasadą kryją się prawdziwe uczucia i dobre serce,

2. Gdy postawa bad boya to tylko jego poza, gra aktorska.

We wszystkich innych okolicznościach jedyną osobą, która może zmienić niegrzecznego chłopca, jest on sam. 

Niegrzeczni chłopcy

3. To takie ekscytujące

Na początku relacja z niegrzecznym chłopcem naprawdę wydaje się ekscytująca. Z czasem jednak ekscytacja przechodzi w stres - szczególnie, jeśli starasz się być w związku z takim jednym. 23-letnia Klaudia z Warszawy wie coś na ten temat.

- Spotykałam się z Łukaszem przez pół roku. Tatuaże, kolczyki w uszach, zarost... coś w jego niechlujnym wyglądzie bardzo mnie pociągało. W dodatku zawsze mówił wprost, jak coś mu nie pasowało. Nikomu się nie podlizywał i chyba imponowało mi, że wybrał sobie na dziewczynę właśnie mnie - tłumaczy Klaudia. - Początkowo spontaniczne imprezy do białego rana bardzo mi się podobały, ale zaczęłam przez nie zawalać studia. On nie studiował i nie pracował, kasę ciągnął od bogatych rodziców, więc jego życie było tak naprawdę jedną wielką imprezą. Przez to się rozstaliśmy.

Komentarze (20)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 20.03.2014 15:43
Polecam produkty z intymniej.pl. Naprawdę działają!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 16.03.2014 01:54
ja mam taką historię za sobą. zawsze byłam klasowym prymusem, dziewczynką z dobrego domu. Buntowałam się, ale zawsze wszystko było w granicach "żeby mama nie wiedziała". okłamywałam rodziców ,że idę do kolezanki się uczyć a szłam na imprezę. miałam dosyć tego życia w kłamstwie. dość szybko opuściłam rodziców iwyjechałam daleko od nich. tam przeszałam metamorfozę. wulgarne ciuchy, kolczyki, tatuaże,włosy w szalonym kolorze i imprezy. poznałam tam pewnego muzyka. zostalismy parą. początkowo czułam,że odnalazłam swoje miejsce na ziemi ale szybko się rozczarowałam. Miałam wrazenie ,że gram w filmie "Sid i Nancy". Było ćpanie,chlaniei rękoczyny a rodzice błagali mnie ,żebym wróciła. czułam przepaść intelektualną między nami. i to był początek końca. Ja jednak byłam oczytana a on rzucił szkołe mając 15 lat. Punkt kulminacyjny nastąpił kiedy poszłam na studia. jednak potrzeba rozwoju intelektualnego była silniejsza. Co gorsza zostałam tam prymusem. On się wkurzał i mówił ,że jestem pozerką. pewnego dnia doszło do awantury i tłuk moją głową o muszlę klozetowa i wybił mi zęba na przedzie. potem przepraszał i zapłacił mi za stawienie go na nowo ale dla mnie to był koniec. spakowałam swoje rzeczy i znikłam. potem mnie nękał. skończyło się na sądowym zakazie zbliżania. krótko później poznalam osobę idealną dla mnie - milego,inteligentnego chłopaka ,który też czasem lubi poimrezować (ale tak w przyjętych normach).
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 15.03.2014 17:34
poznalam ostatnio takiego.i mam wrazenie,ze to on bardziej sie interesuje mna niz ja nim.w sumie tacy goscie kazda laska sie interesuja.jak nie ta to inna.zabawa,hulanki,kobiety,papierosy itd to ich jara.zastanawia mnie,jaka kobieta wiaze sie z takim gosciem,wiedzac,ze to bad boy i kobieciarz
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 15.03.2014 13:02
Jestem w związku z chłopakiem 5 lat. Nie wiem czy jest to typowy "Bad Boy", bo na co dzień jest dobrze. Czasami ma tylko jakieś swoje humorki no i oczywiście wtedy lepiej "bez kija nie podchodź", w kłótni jest mega chu*em, zachowuje sie tak jakbym była dla niego nikim. Ale zawsze po kłótni podkreśla że mnie kocha i że podczas kłótni zachowuje sie źle, żebym "czuła respekt". Z jednej strony mnie to męczy, czasami musze "chodzić na paluszkach" żeby go nie wkurzyć, ale z drugiej strony już się do tego przyzwyczaiłam. Jesteśmy inni, zupełnie od siebie różni. Tylko w łóżku dobraliśmy się idealnie, ale reszta rzeczy jest nie tak jak być powinno. Choć nie jest najgorzej. Z jednej strony męczy, ale z drugiej strony kręci.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 15.03.2014 12:15
Nie ma to jak wciskać wszędzie angielskie słówka, jakie to światowe...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo