Stały związek: Spać razem czy osobno?

Po wielu latach życia we dwoje niektórzy decydują się na oddzielne sypialnie albo chociażby łóżka. Słusznie?
Stały związek: Spać razem czy osobno?
26.01.2014

Gdy kobieta i mężczyzna znają się krótko, ale są już parą, celebrują każdą chwilę spędzoną w duecie, a wspólne wyjazdy, które oznaczają dzielenie łóżka, stają się marzeniem. Z czasem jednak zaczyna się to zmieniać. Łóżko przestaje kojarzyć się już tylko z czułościami, ale także, jeśli nie przede wszystkim, z odpoczynkiem i snem. Pary z długim stażem coraz częściej większą wagę przywiązują do wygody i niczym niezmąconego relaksu. Decydują się więc na oddzielne łóżka, a czasem nawet oddzielne sypialnie. To dobra decyzja?

Osobno dla zdrowia

Na początek weźmy pod lupę wspólne spanie. Fakt, jaki ma to na nas wpływ, sprawdzili kanadyjscy uczeni z uniwersytetu w Ryerson. Wyniki mogą zaskoczyć. Zdaniem badaczy dzielenie łóżka może wpływać na nas negatywnie. „Z jednej strony ludzie mówią, że śpią lepiej, kiedy są razem w łóżku, z drugiej jednak strony monitoring pracy ich mózgów wykazuje, że są oni ciągle budzeni przez ruchy lub dźwięki wydawane przez partnera” – stwierdziła autorka badań dr Colleen Carney, która dodała, że osoby, które śpią z ukochanym, po prostu nie zapadają w najgłębszy sen, przez co mogą się nie wysypiać i nie wypoczywać w ciągu nocy.

Dr Neil Stanley z uniwersytetu w Surrey stwierdził natomiast, że wspólne spanie może być szczególnie niekorzystne w przypadku kobiet. Chodzi o to, że w musimy znosić irytujące i utrudniające odpoczynek nawyki partnera – chrapanie, rozpychanie się, zabieranie kołdry itp. Wspólne łóżko staje się koszmarem, gdy partner kaszle, często wstaje do toalety, mówi przez sen czy zgrzyta zębami. A warto wiedzieć, że sen kobiet jest płytszy od snu mężczyzn. To może się fatalnie odbić na naszej kondycji psychicznej oraz na związku.

Badacze zwracają uwagę, że oddzielne łóżka czy nawet sypialnie, paradoksalnie, mogą uratować związek. Gdy jesteśmy wyspani, mamy lepszy nastrój, rzadziej się kłócimy i ogólnie lepiej się czujemy – w organizmie niewyspanych osób poziom hormonów stresu znacznie wzrasta. A poza tym nie nudzi nas wzajemna obecność i bliskość, co zdarza się często u par, które śpią razem.

pocałunek

A inna internautka wyznaje: „Uwielbiam spać wspólnie z partnerem. Zdarza mu się chrapać, podobnie jak i mi – jednak są to tylko sporadyczne wypadki. Mówię przez sen, co mój partner uważa za oznakę słodkości. Przed snem długo rozmawiamy, wtulając się w siebie nawzajem. Kiedy jestem sama, szybciej zasypiam, ale kiedy już zasnę, nic nie jest w stanie mnie obudzić, podobnie jak i jego. Kocham ten stan, kiedy przebudzę się nękana koszmarem, a on wyszeptując mi do ucha coś czułego, przytula mnie jeszcze mocniej. Ubóstwiam również wspólną pobudkę”.

Z sondażu przeprowadzonego przez National Association of Home Builders (Stany Zjednoczone) wynika, że w 2016 roku ponad połowa wszystkich nowych domów budowanych w tym kraju będzie miała oddzielne sypialnie.

Ewa Podsiadły-Natorska

pocałunek

Zacieśnianie więzi

Spanie razem jest jednak kojarzone z intymnością, udanym związkiem, romantyzmem. Wiele par nie wyobraża sobie spać osobno. „Dla mnie to niepojęte – nie przytulić się do ukochanego przed zaśnięciem czy nad ranem. Czułabym, że czegoś w naszym związku brakuje, że nie jesteśmy ze sobą tak mocno związani. Wspólne spanie jest wspaniałe i jeśli ktoś robi z tego problem albo uważa, że się nie wyśpi, to powinien zastanowić się nad swoim związkiem” – uważa Dagmara.

Dzielenie łóżka za pewnością zacieśnia więź między kobietą i mężczyzną, ułatwia seks, zbliża nas do siebie. „Wciąż spotykam się z ludźmi, którzy nie zważając na cokolwiek: chrapanie, problemy ze snem czy choroby partnera, chcą dzielić ze sobą łóżko. Bo chcą być razem. Poza tym dzielenie łoża sprawia, że między partnerami pojawia się wyjątkowo intymna więź. Rozmowy przed snem są jak dzielenie się sekretami. Spanie razem oznacza również mocniejszą więź seksualną” – stwierdził amerykański specjalista zajmujący się zdrowiem i snem Robert Sack.

pocałunek

Dla wielu par noc jest jedyną okazją, by być razem, a gdy brakuje czasu na rozmowy w ciągu dnia, zastąpią je wieczorne dyskusje w łóżku. Z badań wynika także, że ok. 70 proc. kobiet nie chce spać w pojedynkę – ważniejsza jest dla nich obecność partnera i możliwość przytulenia się do niego niż własna wygoda. Kobiety czują się poza tym bezpieczniej, gdy nie są w łóżku same.

Temat do przedyskutowania

Jakie jest zatem najlepsze rozwiązanie? Trudno jednoznacznie to stwierdzić. Dobrze byłoby, żebyście przedyskutowali ten temat. Jeśli jedno z was się nie wysypia we wspólnym łóżku – bo jest za ciasno, bo za gorąco, bo partner wstaje w nocy, chrapie, mówi przez sen, kopie itd. – warto rozważyć wprowadzenie zmian, które wpłyną na jakość snu. Nie musi być to od razu oddzielna sypialnia, ale na początek chociażby kupno większego łóżka z dwoma materacami albo jednym podwójnym. Można też zamienić jedną kołdrę na dwie. Nadal będziecie spać razem, ale z pewnością zwiększy się wygoda, komfort i jakość wypoczynku.

pocałunek

Jedna z naszych czytelniczek pisze: „Od lat śpię sama w łóżku o szerokości 160 cm, często budzę się w poprzek, a w zasadzie za każdym razem po innej stronie, nierzadko na krawędzi, dodatkowo od dziecka mam problemy z zasypianiem. Nie wyobrażam sobie spania we dwójkę, chyba że w łóżku trzymetrowym – inaczej to byłaby męczarnia, a niewyspana jestem nie do zniesienia. Nie uważam, żeby to osłabiało więź miedzy partnerami, bo po seksie mocny sen jest wręcz koniecznością”.

Komentarze (35)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 07.02.2016 20:00
Artykuł fajny tylko niestety nie rozwiązuje mojego problemu:( Mąż chrapie a ja mam bardzo wrażliwy sen więc od jakiegoś czasu spimy osobno, super się wysypiamy ale mimo wszystko jest mi go brak w łóżku...lubie pogadać i poprzytulać się przed snem... a chodzenie między pokojami gdy się jest już w półśnie jest niewygodne...no i seksu jakby mniej bo nikomu sie nie chce juz ruszyć jak się położy w swoim łóżlu...:(:(
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 14.08.2015 03:07
Swietne, jak sie spi osobno, to dluzej odczowamy niedosyt ukochanej osoby, I co za tym idzie dluzej nam zejdzie by sie soba znudzic. Wspabialy artykol.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 27.01.2014 13:13
Nie rozumiem, jak można nie chcieć być jak najbliżej tej ukochanej osoby. To jest przecież najpiękniejsze. I właśnie najfajniej jest wtedy, gdy budzisz się, a parter obejmuje Cię nogami i rękami, że aż ledwo oddychasz ;-) a nie śpi po drugiej stronie łóżka, pod osobną kołdrą, jak ktoś obcy. Takie jest moje zdanie
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 27.01.2014 09:27
Ja sobie nie wyobrażam spanie oddzielnie. Jak wyjeżdżam w delegację i mam spać sama to kończy się na tym, że przez całą noc rzucam się bezsennie po hotelowym łóżku, mój narzeczony też tak ma :) A jeśli chodzi o wygodę -do wszystkiego można się przyzwyczaić :D ja cierpię na bezdech i chrapie, a mój R. zgrzyta zębami. Od 1 tygodnia związku (nie licząc delegacji) śpimy razem i nie wyobrażam sobie żeby miało być inaczej ;)
zobacz odpowiedzi (3)
Anonim (Ocena: 5) 26.01.2014 19:58
Czułości czułościami, ale żeby się wyspać, to dwie kołdry musimy mieć. ;)
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo