Czy warto szukać męża przez biuro matrymonialne? (Fakty & mity)

Wszystko, co chciałybyście wiedzieć, ale nie macie odwagi zapytać.
Czy warto szukać męża przez biuro matrymonialne? (Fakty & mity)
14.01.2014

Skojarzenia, nasuwające się na myśl o biurze matrymonialnym, bywają stereotypowe. Żyjemy zatopieni we współczesnej kulturze instant, gdzie wprawdzie modny jest slow food, ale niestety nadal fast sex, a tradycyjne sposoby poszukiwania miłości wydają się reliktem przeszłości.

Tymczasem, jak wynika z badań przeprowadzonych przez CBOS w 2011 roku, znajomości zawierane przez Internet wcale nie gwarantują sukcesu. W początkowej fazie znajomości, rozgrywającej się głównie w przestrzeni wirtualnej, nie wiemy, z kim tak naprawdę mamy do czynienia. Rozczarowanie po kilku miesiącach wyobrażania sobie wirtualnego partnera, jest niepotrzebnym i nieprzyjemnym uczuciem. W przypadku szybszego przenoszenia znajomości do rzeczywistego świata, w najlepszym wypadku czeka nas seria randek weryfikujących potencjalnych partnerów. Pytanie, kto ma na to czas i energię? Warto skorzystać z doświadczeń profesjonalistów w tej dziedzinie.

Oto kilka wskazówek ekspertów biura matrymonialnego Czandra, które mogą zmienić wyobrażenie o biurze matrymonialnym i sposobach jego funkcjonowania.

nowożeńcy

Mit nr 1 - Do biura zgłaszają się seniorzy, rozwodnicy albo życiowi nieudacznicy

Nic bardziej mylnego. „Profil klienta” jest jednym z głównych, na liście bezzasadnie powielanych stereotypów. „Owszem przekrój jest szeroki - potwierdzają właściciele Czandry, Magda i Adam Grzesiakowie - ale znaczną część stanowią wykształceni, ambitni, młodzi trzydziesto- i czterdziestoletni ludzie, pochłonięci inwestowaniem w siebie i wspinaniem się po szczeblach kariery. Najwięcej jest przedstawicieli korporacji (mediów, sektora bankowego, finansów i informatyków), a także wolnych zawodów. Ludzi, którzy na pewnym etapie zauważyli, że praca to nie wszystko i zwyczajnie brakuje im bliskości drugiej osoby. Nie chcąc marnować czasu na bezsensowne przesiadywanie na portalach randkowych, skierowali swoje kroki właśnie do biura matrymonialnego. Wśród klientów są także osoby „po przejściach”, które przeżyły rozwód, zranienie albo straciły kogoś bliskiego.

nowożeńcy

Mit nr 2 - Biuro innej epoki

W wielu kręgach, szczególnie w większych miastach, bycie klientem biura matrymonialnego, nie jest już tematem tabu. Wręcz przeciwnie. Bo skoro świadomi potrzeb i oczekiwań oddajemy swoje sprawy w ręce profesjonalistów, w kwestii zdrowia czy pieniędzy, dlaczego miałoby być inaczej, w tak istotnych sprawach jak sercowe? Jak podkreśla Adam Grzesiak z Czandry - „Skuteczność działań biura wynosi ok. 50% i jest to naprawdę wysoki wskaźnik, jak na europejskie standardy. Kiedyś na 100 par do biura wracała jedna zadowolona osoba. Dzisiaj z podziękowaniem przychodzi 50 osób. Kiedyś klienci wstydzili się przyznać nawet rodzinie czy przyjaciołom, że poznali się przez biuro, dzisiaj jest to wręcz trendy.”

Mit nr 3 - Skąd obcy ludzie mogą wiedzieć, kto Ci się spodoba? My Cię z kimś poznamy… - Czyli rodzina i przyjaciele bawiący się w swatkę.

Z badań CBOS z 2011 r., wynika, że najwięcej związków miało swój początek w pracy (34 proc.) lub w kręgu znajomych (25 proc.). A co, gdy popularne metody zawiodły? Warto pomyśleć o innych rozwiązaniach. W nowoczesnych biurach matrymonialnych klienci mogą liczyć na przykład na: doradztwo związkowe, precyzyjnie opracowany profil poszukiwanego partnera czy indywidualne konsultacje z personalnym doradcą. W Czandrze na wstępie klienci wypełniają  ankietę, ale kluczowe dla zrozumienia ich pragnień jest bezpośredni i indywidualny kontakt. Tu dostają wsparcie, doradztwo, wręcz strategiczne, związane z reorganizacją dotychczasowego modelu życia. Oferowana jest także pomoc w zakresie wyglądu, umiejętności interpersonalnych i poprawy samooceny. „W Londynie cena godzinnej konsultacji z osobistym coachem uczuć, w analogicznym biurze do naszego, kosztuje od 80 – 200 funtów, a programy personalne to wydatek przekraczający 6 000 funtów rocznie”. – opowiada Adam Grzesiak.

Mit nr 4 - Wygórowane oczekiwania i nieistniejące ideały

Błędem jest oczekiwanie, że biuro znajdzie nam wymarzonego partnera. W głównej mierze dlatego, że taki ideał zwyczajnie nie istnieje. Eksperci na samym początku zalecają wymazanie z głowy, najczęściej już gotowego, ale powierzchownego obrazu przyszłego partnera. Szukanie  to proces, trzeba dać szansę zarówno innym, jak i sobie. Pobieżnie oceniona osoba, z pozoru idealna, może nas bardziej rozczarować, niż ta, wydawałoby się, niegodna uwagi.

Rozwiązanie - Próbować, działać, szukać

Nie istnieje patent na znalezienie miłości na całe życie, ale warto spojrzeć na szukanie partnera inaczej. Już samo odwiedzenie biura matrymonialnego może mieć na nas pozytywny wpływ. Po pierwsze, pozwoli przełamać nieśmiałość i barierę wstydu.

Po drugie, biura w indywidualny sposób traktują klientów więc możesz spodziewać się, że wybiorą dla Ciebie najbardziej odpowiedni plan działania. Wystarczy spróbować.

Komentarze (5)

Ocena: 5 / 5
Kamila (Ocena: 5) 07.06.2018 21:25
Oczywiście, że warto korzystać! Jestem tego najlepszym przykładem. Spotkałam swoją miłość dzięki Biuro Matrymonialne Ostoya w Warszawie.
odpowiedz
vanessa99 (Ocena: 5) 30.11.2017 16:10
Szukałam mężczyzny przez biuro matrymonialne ale nie dawało to żadnych rezultatów. Znajoma poleciła mi portal randkowy kochaj.pl i dopiero tam udało mi się znaleźć miłość. Internet to chyba najlepsze miejsce do szukania drugiej połówki.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 14.01.2014 22:48
Ja swojego męża poznałam na czacie. Na zdjęciu nie podpadł mi do gustu. Spotkaliśmy się przez pomyłkę i dalej się już potoczyło. Całkiem inne wrażenie zrobił na żywo :) Bardziej pozytywne.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 14.01.2014 21:12
tez tak uważam tyle z portalu randkowego co z biura matrymonialnego
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 14.01.2014 18:27
nie warto, jest tyle portali internetowych, że w facetach mozna przebierać
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo