Jak uwieść faceta?

Masz dość uganiania się za facetami? Może wolałabyś, żeby to oni uganiali się za tobą? Poznaj tajniki uwodzenia i czekaj na efekty.
Jak uwieść faceta?
15.09.2013

Często wydaje nam się, że uwodzenie jest zarezerwowane dla mężczyzn. `Uwodzenia kobiety wstydzą się, gdyż oznacza to sztuczne eksponowanie własnej cielesności, poddaństwo. Nie dostrzegają tego, że uwodzenie oznacza panowanie nad przestrzenią symboliczną. (…) Uwodzenie zwalcza się i odrzuca jako sprzeniewierzenie prawdy o kobiecie` – pisze Jean Baudrillard w książce `O uwodzeniu`. Kobiety mają więc prawo uwodzić i każda z nas może spróbować się tego nauczyć. 

Zdaniem Baudrillarda uwodzenie to gra. `W najbanalniejszej uwodzicielskiej rozgrywce zarysowuje się taki oto schemat: umykam, to nie ty sprawisz mi rozkosz, lecz ja zabawię się tobą i ograbię cię z rozkoszy` – uważa autor. To jego zdaniem `gra niepewności`. `Prawo uwodzenia to przede wszystkim reguła nieprzerwanej rytualnej wymiany, wzajemnej niekończącej się licytacji uwodzącego i uwodzonego, która nie może dobiec końca, gdyż granica określająca zwycięstwo jednej strony i porażkę drugiej jest nieczytelna` – tłumaczy Jean Baudrillard.

Sztuka uwodzenia krok po kroku

O sztuce uwodzenia pisze Agnieszka Ornatowska w jednej ze swoich książek. Zwraca ona uwagę, że: twoje przekonania stanowią podstawę tego, jaką jesteś kobietą i jak się zachowujesz; wyobrażaj sobie, jak to jest, gdy masz już spójne przekonania dotyczące swojej atrakcyjności; przez siedem kolejnych dni powtarzaj swoją wizualizację, bo to pozwoli ci ugruntować obraz samej siebie i stać się jedną z tych wspaniałych kobiet z planety Wenus; znajdź w swoim wyglądzie to, co naprawdę lubisz i naucz się to podkreślać.

uwodzenie

Teraz czas przenieść się na męską planetę Mars. Zauważ, że mężczyźni są do nas bardzo podobni, a jednocześnie tak od nas różni. Mają naturalną trudność w wyrażaniu uczuć, są zorientowani na osiągnięcie celu, chcą być ważni, kochani, uważani za wyjątkowych. `W każdym z nich kryje się ktoś, kto chciałby być chwalony, przytulany i jedyny na świecie. Tylko czasem trudno jest dotrzeć do tych cech. Mężczyźni też nie potrafią tego wyrazić wprost, kryjąc swoje potrzeby pod maską opanowania, nie umieją również tak bardzo różnicować swoich uczuć i emocji jak my` – zauważa Agnieszka Ornatowska w swojej książce.

Liczy się twój nastrój

Zanim dowiesz się, pisze Agnieszka Ornatowska, jak sprawić, żeby mężczyźni zaczęli się tobą naprawdę fascynować, powinnaś zwrócić uwagę na coś ważnego – a mianowicie na twój stan emocjonalny, w którym zaczynasz się kimś interesować – wtedy, gdy po prostu gdzieś idziesz i widzisz kogoś wyjątkowego, w czasie imprezy czy w czasie randki... Miejsce nie jest ważne. To, co naprawdę się liczy, to twój nastrój. Chodzi o to, byś uwodząc, po prostu dobrze się bawiła – nie będziesz wtedy spięta, a rozluźniona, wesoła. `Pamiętaj: to jest zabawa, a nie zawody. Nie chodzi tu o wygraną, lecz o radość z samej gry` – uważa autorka.

Zdaniem Agnieszki Ornatowskiej, gdy zaczynasz uwodzić mężczyznę, powinnaś skupić się na chwili obecnej. Nie zakładaj, że na pewno będziecie razem. `Pamiętaj zatem: ciesz się chwilą obecną i na niej skupiaj całą swoją uwagę. To bardzo ważne w dziedzinie uwodzenia, bo pewnie sama pamiętasz różnych facetów, którzy próbowali cię uwodzić. Niektórzy z nich byli bardzo spięci i mówili różne dziwne rzeczy... Czy traktowałaś ich poważnie? Czy dobrze się z nimi czułaś? Pewnie nie, bo nie jest miło rozmawiać z kimś, kto się dziwnie zachowuje albo czuć się jak zwierzyna łowna, którą ktoś ściga` – pisze autorka.

Technika dopasowania

Załóżmy, że właśnie wypatrzyłaś atrakcyjnego mężczyznę i chciałabyś zwróć na siebie jego uwagę. Co zrobić? Agnieszka Ornatowska daje najprostszą radę: po prostu na niego popatrz. Powinno być to krótkie spojrzenie, odwrócenie wzroku i ponowne zerknięcie. Jeśli ten mężczyzna się do ciebie uśmiechnie lub podejdzie, to znak, że dobrze wybrałaś. Możesz też odezwać się pierwsza – zapytaj go o cokolwiek (jak się bawi, która jest godzina itp.). `Po prostu zadaj pytanie! To proste, gdy się przy tym dobrze bawisz. Poza tym, gdy już rozpoczniesz z nim rozmowę, to wtedy zaczyna się prawdziwa zabawa!` – podpowiada autorka.

Skoro już ze sobą rozmawiacie, musisz zrobić coś, by on poczuł się z tobą naprawdę dobrze. Jak to osiągnąć? Agnieszka Ornatowska zdradza swoją sekretną `technikę dopasowania`. Dopasowanie obejmuje kilka poziomów:

Dopasowanie na poziomie ciała – po prostu stajesz lub siadasz w takiej samej pozycji jak rozmówca. Chodzi o ustawienie ciała, pozycję rąk i nóg, kąt nachylenia tułowia, ułożenie głowy; powtarzasz też gesty osoby, z którą rozmawiasz. Po prostu stań się `zwierciadlanym odbiciem` swojego rozmówcy.

Dopasowanie na poziomie głosu – dopasowujesz tempo, głośność i intonację do osoby, z którą rozmawiasz. Jeżeli twój rozmówca mówi głośno, ty też podwyższ ton głosu, jeżeli cicho – zacznij mówić ciszej, zwolnij lub przyśpiesz. Zrób tak, żeby wasze głosy jak najbardziej upodobniły się do siebie.

Dopasowanie na poziomie oddechu – to dopasowanie jest na najbardziej nieświadomym poziomie i praktycznie niezauważalne dla drugiej osoby. Jest to bardzo proste – ludzie mówią podczas wydechu, więc rób wydech, gdy twój rozmówca mówi. Gdy nie rozmawiacie – po prostu obserwuj drugą osobę kątem oka (na peryferiach pola widzenia najlepiej widać ruch) i obserwuj ruchy ramion lub brzucha. W ten sposób dopasujesz swój oddech.

Dopasowanie na poziomie treści – używaj podobnego słownictwa jak twój rozmówca. Możesz używać tych samych przerywników (niektórzy ludzie stale powtarzają słowa typu: `dokładnie`, `wiesz`, `aha` i ty też tak rób).

Co jeszcze możesz zrobić?

- Pytaj mężczyznę, co go w życiu fascynuje. Oni uwielbiają mówić o sobie, zwłaszcza o swoich pasjach. Wspomnij także o swoich;

- Bądź tajemnicza. Pozwól, aby jego wyobraźnia zaczęła pracować. Tajemnica jest zawsze atrakcyjna i pociągająca. Zasada mówi: dwa kroki do tyłu, jeden do przodu;

- Pamiętaj o otwartej mowie ciała. Drobne gesty, spojrzenie, postawa – to wszystko stanowi klucz do sukcesu;

- Obserwuj go, wsłuchuj się w to, co mówi, poczuj świat jego umysłu. Mężczyźni lubią czuć, że kobieta interesuje się nimi i ich życiem;

- Bądź atrakcyjna. Nie tylko zauroczysz tym mężczyznę, ale sama będziesz się czuła pewniej i lepiej w swojej skórze. Nie zapominaj też o subtelnym zapachu.

EPN

Korzystałam głównie z:

`Alchemia uwodzenia, czyli erotyczna manipulacja mężczyznami`, Agnieszka Ornatowska, wyd. Helion/Sensus, Gliwice 2009

Komentarze (15)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 18.07.2015 11:43
A ja nie miałam w ogole powodzenia u facetów, pomogły mi dopiero feromony ( zamawiałam z pherowin.pl) teraz w końcu moje Zycie seksualne wygląda tak jak zawsze chciałam.
odpowiedz
ja to ja (Ocena: 5) 16.09.2013 22:08
niestety jestem chyba najgorszą "flirciarą" na swiecie. jak spotkam fajnego chłopaka od razu czuje się jakbym traciła grunt pod nogami, zaczynam gadac od rzeczy, udaje kogos kim nie jestem, jakies durnowate teksty, albo całkiem milczę bo po prostu nie wiem co bym miała powiedziec... przykre. Ostatnio spotkałam fajnego faceta, już koło niego siedziałam i była sposobność do nawiązania konwersacji a tu...szkoda gadac. Jakies zdania z dupy wzięte, bez ładu i składu. ehh... najlepiej się czuje jak rozmawiam z chłopakiem którym nie jestem zainteresowana, kumplem, a nawet chłopakiem koleżanki bo wiem ze nie jest dla mnie potencjalnym partnerem, jakkolwiek głupio to teraz brzmi. przy fajnym facecie trudno mi się wyluzowac
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 16.09.2013 08:59
nie musze niczego dopasowywać,naciagac,przeciez to sztuczne,poprostu trzeba sie naturalnie zachowywac i,niczego nie udawac
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 15.09.2013 20:47
pierdzielenie o szopenie. Nic konkretnego w tym " artykule" nie ma. Takie bablanie o niczym.. lanie wody
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 15.09.2013 13:15
Ja nie potrafię flirtować, jestem w tym beznadziejna. Na szczęście nigdy nie musiałam tego robić, wystarczyło żebym była sobą i raczej facetów trzeba było odpędzać. Musiałam się nauczyć jak sprawiać wrażenie niemiłej, żeby się odczepili. Jestem stała w uczuciach i natręctwo niektórych było męczące, a jak byłam miła i się uśmiechnęłam to traktowali to jakbym na nich nie wiadomo jak leciała. Żałosne jest to myślenie facetów.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo