Randki w sieci. Nie daj się zaskoczyć!

Krótki przewodnik po świecie internetowych znajomości.
Randki w sieci. Nie daj się zaskoczyć!
21.10.2012

Współcześni ludzie żyją w szybkim tempie, spiesząc się zawsze i wszędzie. Zwariowany tryb życia utrudnia nam poznawanie nowych osób - zwłaszcza takich, z którymi moglibyśmy stworzyć stały związek. W tej sytuacji z pomocą przychodzi nam Internet.

Siedząc wygodnie przed monitorem, o dowolnej porze dnia i nocy możemy nawiązać nową znajomość. I choć teoretycznie od pozostałych internautów oddziela nas wirtualna przestrzeń, powinniśmy trzymać się kilku reguł, które pozwolą zminimalizować wszelkie ryzyko.

Zasada 1: Pisz o sobie szczerze, ale nie podawaj zbyt wielu informacji

Gdy twój rozmówca nalega, byś dokładnie opisała, jak wyglądasz, bądź w tej kwestii prawdomówna. Jeśli masz włosy do ramion w kolorze brązowym, nie przedstawiaj siebie jako seksownej blondyny. Nie udawaj również, że masz figurę modelki, jeśli wcale tak nie jest. Pamiętaj jednak, by nie zdradzać nowo poznanemu mężczyźnie zbyt wielu informacji na swój temat. Tyczy się to przede wszystkim twojego nazwiska, adresu, dokładnego miejsca pracy, numeru telefonu. Nie wymieniaj się również z innymi internautami zaproszeniem do grona znajomych na Facebooku, jeśli nie poznałaś ich osobiście. Nigdy nie wiadomo, kim okażą się na spotkaniu face to face.

zaskoczona

Zasada 5: Nie bagatelizuj znaków ostrzegawczych

Kobiety mają niezwykle rozwiniętą intuicję, dlatego w kwestii internetowych znajomości postaw właśnie na nią. Jeśli cokolwiek nie spodoba ci się w zachowaniu twojego rozmówcy na czacie (np. to, że podaje na swój temat sprzeczne informacje, że jest niecierpliwy i szybko się złości, że nalega na spotkanie i wypytuje cię o preferencje seksualne, że robi mnóstwo błędów ortograficznych) lub w realu (np. wygląda inaczej, niż podawał w opisie, próbuje się do ciebie dobierać lub proponuje przejście w bardziej ustronne miejsce), natychmiast zakończ tę znajomość. Pamiętaj, że liczy się pierwsze wrażenie.

Maja Zielińska

Zobacz także:

O takiej kobiecie marzy każdy facet: Powinna kochać dzieci, być wierna i inteligentna oraz...

Choć świat ciągle idzie do przodu, w kwestii związków panowie nadal są tradycjonalistami.

Idealna żona w stylu lat 50-tych

Porady związkowe gospodyń domowych z lat 50-tych. Wyborne!

zaskoczona

Zasada 2: Nie wysyłaj obcym swoich zdjęć

Mężczyźni są wzrokowcami, dlatego już po kilku minutach klikania na czacie z kobietą, proszą ją o wysłanie zdjęcia. Nie gódź się na to, nawet jeśli rozmówca wydaje ci się fajnym, kulturalnym facetem. W Sieci każdy może przybierać dowolne maski i płynnie przechodzić z roli w rolę. Jeśli wyślesz nieznajomemu swoją fotografię, bez względu na to, czy jesteś na niej w bikini, czy też widoczna jest tylko twoja twarz, nie masz gwarancji, co dalej stanie się z twoim zdjęciem.

Wyjaśnij więc grzecznie swojemu rozmówcy, że nie wymieniasz się fotkami z ludźmi, których nie znasz, i dlatego od niego również nie oczekujesz zdjęć. Podkreśl również, że nie masz nic do ukrycia i kieruje tobą zwykły zdrowy rozsądek. Możesz także zażartować, że randki w ciemno są bardziej ekscytujące wtedy, gdy ludzie kompletnie nie znają swoich twarzy.

zaskoczona

Zasada 3: Zanim spotkasz się w realu, porozmawiajcie przez telefon

W punkcie 1. podkreśliliśmy, abyś nie dawała mężczyźnie, poznanemu w Sieci, swojego numeru komórki. Komunikacja telefoniczna jest jednak niezbędna przed spotkaniem face to face, abyś mogła się przekonać o kilku istotnych kwestiach. Po pierwsze, czy tak samo dobrze rozmawia wam się przez telefon, jak przez Internet. Po drugie, czy między wami iskrzy, a po trzecie, jaki ton głosu ma twój rozmówca. Miły? Przyjacielski? Nieco szorstki? A może jest zarozumiały? Dzięki rozmowie telefonicznej zorientujesz się, z jakim typem człowieka masz do czynienia.

W tym celu poproś faceta o jego numer komórki i zadzwoń do niego, zastrzegając oczywiście swój. Dzięki temu ewentualnie ustrzeżesz się przed niepożądanym kontaktem z jego strony.

zaskoczona

Zasada 4: Na randki umawiaj się tylko w publicznych miejscach

Na pierwsze spotkanie w realnym świecie wybierz miejsce, w którym nie zostaniesz sama z nowo poznaną osobą (np. kawiarnia, restauracja). Koniecznie umów się w ciągu dnia i przed randką poinformuj znajomych bądź rodzinę, gdzie się wybierasz. Dobrym pomysłem będzie również poproszenie koleżanki, aby poszła na to spotkanie razem z tobą i obserwowała was z bezpiecznej odległości. Dopiero kiedy uznasz, że chłopak jest miły i nie grozi ci z jego strony żadne niebezpieczeństwo, możesz dać znajomej dyskretny znak, że jej tajna misja dobiegła końca.

Przed pierwszą randką z nieznajomym wymyśl również pretekst, który pozwoli ci wyjść ze spotkania w razie, gdy to okaże się totalnym niewypałem. Może to być na przykład telefon od przyjaciółki, która zadzwoni do ciebie o umówionej wcześniej porze i będzie udawać, że natychmiast musisz wracać do domu.

Komentarze (20)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 30.10.2012 14:39
Ja poznalam tak swojego faceta, korzystalismy razem z tego samego portalu randkowego ( www.SamotneSerca.pl ) i na początku oczywiście trochę popisaliśmy ze sobą żeby dowiedzieć się trochę osobie i zwyczajnie sprawdzić czy normalny człowiek siedzi po drugiej stronie:) po 2 miesiacach spotkalismy sie i jestesmy tak juz ze szczesliwie soba 5 miesiecy
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 25.10.2012 15:52
Ja poznaję tylko przez internet. Jestem nieśmiała przez co mam bardzo mało znajomych, żadnego faceta bym w ten sposób nie poznała a na domówkach czy w dyskotekach na ogół są faceci, którzy zachowują się bardziej jak dzieci, chleją, jarają jakies zielsko itd. a ja zawsze chciałam prawdziwego faceta z głową na karku. I dzięki internetowi takiego też poznałam chociaż myślałam, że takich ludzi już na świecie nie ma
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 22.10.2012 17:04
Mi osobiście zdarzyły się 3 takie znajomości i spotkania. Pierwszy wydawal się sympatyczny, ale w realu okazało się, że ma cholernie niska samoocenę. Ciągle narzekał jaki to on jest brzydki, nudny i ogołem do niczego, jak to się stało, że ja się z nim w ogóle spotkałam (teraz sama się zastanawiam:) Z drugim ciężko się gadało twarzą w twarz, brakowało tematów, większość czasu to ja coś mówiłam a on tylko dorzucał pojedyncze słówka. Ale gdy pisaliśmy było wszystko w porządku, ba, nawet uważałam, że jest rozgadany ;) No ale jak to mówią "do 3 razy sztuka". Pan numer 3 okazał się tym, który ma w sobie to "coś". Pisaliśmy jakiś miesiąc, dogadywaliśmy się bardzo dobrze, wyszło że mamy wspólne zainteresowania i poglądy. Na pierwszym spotkaniu poszliśmy na spontanie do kina :) Potem spotykaliśmy się jeszcze dobre kilka razy. Do tego wielogodzinne wiszenie na telefonie, nad wyraz częste wyprawy do sklepu po doładowania, bo kasa z konta jakoś tak niezwykle szybko znikała.. :P A teraz jesteśmy parą od ponad miesiąca i jak na razie jest świetnie :) Także drogie Papilotki, w sieci na prawdę można znaleźć wartościowych facetów, nie jest to takie łatwe, ale można! :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 22.10.2012 09:37
tez mialam kilka takich randek. niestety okazywaly sie niewypalem. jak mi ktos pasowal , to ja jemu nie i na odwrot. roznych ludzi poznawalam. nie jest to dobry sposob, a z biegiem czasu mysle nawet , ze to glupota i niebezpieczne. choc zawsze bylam bardzo ostrozna. nigdy jednak nie wiadomo co siedzi w facecie na czacie tak jak i w dyskotece itd. ja jestem raczej niesmiala i nigdy na dyskoteki nie chodze, pracuje z samymi kobietami, nie mialam gdzie poznac faceta. a znajomi mieli gleboko gdzies , czy go mam czy tez nie, wiec nawet nie mialam jak poznac . teraz jestem rok z facetem z internetu wlasnie i jest poki co ok po wielu poszukiwaniach:)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 21.10.2012 21:01
Sposób jak sposób. W dobie zakupów online, pracy online, rozliczeń online, związek też może się tak zaczynać. Ale ja bym powiedziała - spotkanie (w bezpiecznym miejscu) jak najszybciej, żeby nie tracić czasu na idiotyczne klikanie. Portale randkowe warto traktować, jako miejsce, gdzie można kogoś znaleźć, ale nie poznasz faceta inaczej niż w realnym świecie. Swojego narzeczonego poznałam na sympatii, nie chwalimy się tym, ani nie wstydzimy. Ale za początek związku uznajemy pierwszą (cudowną) randkę, która odbyła się po kilku dniach (wymieniliśmy kilka zaledwie wiadomości). Ja miałam bardzo dużo szczęścia - nigdy jeszcze tak nie kochałam, a jesteśmy ze sobą już 4 lata.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo